Co wychodzi, kiedy autor jest zmęczony...

Żale i radości wszystkich początkujących na niwie.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23504
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » wt, 31 maja 2011 14:04

Westchnienie dyslektyka przeprawiającego się na kłodzie drzewa na Ukrainę: Dałby bug, żeby bóg przepłynął przez Buk!
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Nakago
Fargi
Posty: 450
Rejestracja: śr, 09 sty 2008 22:06

Post autor: Nakago » wt, 31 maja 2011 16:28

nimfa bagienna pisze:Powyższe to fragment wykańczającego ortograficznie dyktanda z książki Hanny Ożogowskiej Tajemnica zielonej pieczęci.
Nie wiem, jak jest w książce, ale w powyższym jest błąd ortograficzny ;-).
You can be anything you want to be
Just turn yourself into anything you think that you could ever be
("Innuendo", Queen)

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 7229
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » wt, 31 maja 2011 16:58

No przeca piszę, że dyktando jest wykańczające ortograficznie;)
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
BlackAngel
Pćma
Posty: 244
Rejestracja: czw, 28 sty 2010 17:46

Post autor: BlackAngel » wt, 31 maja 2011 22:51

Dłuuugo nie mogłam ogarnąć pisowni imienia Krzysztof. Po prostu nie mieściło mi się w głowie, że Krzysztof może nie być Kszysztofem, Krzysztowem, Krzyżtofem ani żadnym innym podobnym tworem...
Co cię nie zabije, to cię wkurzy ;D

Awatar użytkownika
Procella
Fargi
Posty: 448
Rejestracja: sob, 16 sty 2010 22:02

Post autor: Procella » śr, 08 cze 2011 13:20

Wczoraj pisałam przez cały dzień i byłam tak wymęczona, że jakimś cudem udało mi się napisać przecudnej urody wyraz "argumentuw".
¿ǝıʍołƃ ɐu ıoʇs ʇɐıʍś ǝż 'ǝıuǝżɐɹʍ ɯǝsɐzɔ ǝıɔɐɯ

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23504
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » śr, 08 cze 2011 13:52

Ja kiedyś, około 24:00, postanowiłem zmienić nazwisko pewnemu epizodycznemu bohaterowi, który w tekście pojawia się tylko raz, po czym znika jak sen jaki złoty. W jednym zdaniu to nazwisko zmieniłem, a następne po staremu zaczynało się od nazwiska... tego wcześniejszego. I co? Nie zauważyła ani redakcja, ani czytelnicy, nawet ci najbardziej czepliwi, których śmiertelnie znudziły manewry lokomotywy na stacji, opisane całym jednym zdaniem współrzędnie (choć nie wielokrotnie) złożonym.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 7229
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » śr, 08 cze 2011 13:56

Hy, ja kiedyś w ten sposób, już w drugiej redakcji, w ostatniej chwili zmieniłam pewien szczegół. Byłam przeświadczona, że pojawia się on w tekście raz. A on się pojawiał dwa razy, o tym drugim nie pamiętałam. No i poszło... błąd był jak byk, zebrałam za niego zasłużone cięgi.
Jestem jednakowoż zwolenniczką uczenia się na własnych błędach. Od tej pory maniakalnie sprawdzam wszystko po trzy razy.
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
BlackAngel
Pćma
Posty: 244
Rejestracja: czw, 28 sty 2010 17:46

Post autor: BlackAngel » sob, 11 cze 2011 11:06

Alfi pisze:Ja kiedyś, około 24:00, postanowiłem zmienić nazwisko pewnemu epizodycznemu bohaterowi, który w tekście pojawia się tylko raz, po czym znika jak sen jaki złoty. W jednym zdaniu to nazwisko zmieniłem, a następne po staremu zaczynało się od nazwiska... tego wcześniejszego. I co? Nie zauważyła ani redakcja, ani czytelnicy, nawet ci najbardziej czepliwi, których śmiertelnie znudziły manewry lokomotywy na stacji, opisane całym jednym zdaniem współrzędnie (choć nie wielokrotnie) złożonym.
Mocne :D. Po prostu czytelnicy nie zwracają uwagi na tak nieważną część historii, jaką są bohaterowie...
Co cię nie zabije, to cię wkurzy ;D

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23504
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » sob, 11 cze 2011 17:40

Czyżby czytelnicy polowali głównie na tzw. momenty?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 5573
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » sob, 11 cze 2011 22:44

Prostota planu pasowała do złożoności okoliczności...
To może ja już skończę na dzisiaj pisaninę...
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Iwan
Fargi
Posty: 437
Rejestracja: wt, 21 lip 2009 14:18

Post autor: Iwan » wt, 19 lip 2011 13:37

Popełnione dziś rano:

Nie przerywając marszu, zatrzymał się przed drzwiami.

Awatar użytkownika
Teano
Niegrzeszny Mag
Posty: 1603
Rejestracja: wt, 05 cze 2007 19:05

Post autor: Teano » sob, 30 lip 2011 20:00

Wczoraj czy przedwczoraj, nie pomnę, bo mi się granice dni i nocy ostatnio zacierają, w każdym razie gdzieś koło 00:30, popełniłam takie zdanie:

Jedną ręką chwycił jej oba nadgarstki i przycisnął do filara, nogą unieruchomił jej nogi, a drugą zaczął rozpinać jej sweter

o 1:37 zobaczyłam tę scenę oczami wyobraźni i dostałam głupawki. Do dziś się śmieję, ilekroć to czytam.
Mordor walnął maczugą Orbana w łysy czerep. Po chwili poczuł to samo.
Umowa sporządzona została w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach,
po jednym dla każdej ze stron.

� Dżirdżis

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23504
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » sob, 30 lip 2011 20:08

To musiał być piłkarz. Bo podobno taki np. Lionel Messi lewą nogą wiąże krawat.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Soi
Kadet Pirx
Posty: 1218
Rejestracja: ndz, 26 paź 2008 20:36
Płeć: Kobieta

Post autor: Soi » sob, 30 lip 2011 20:53

Perwersyje im w głowach tylko, nogą babę rozbierać, no doprawdy. >_>

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 14482
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » ndz, 31 lip 2011 01:26

Autor napisał, ja zrobiłam redakcje, autor sczytał i odesłał, ja sczytuję i... Eureka! Odkryłam, że ze zdaniem "Jego losy właśnie się warzyły" prawdopodobnie coś jest nie tak. Jestem błyskawicą polskiej redakcji, odkrycie spadło bowiem na mnie jak jabłko na Newtona, jakieś pięć stron dalej.
Nie ma to jak zgrany duet zawodowców. :)
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

ODPOWIEDZ