Co wychodzi, kiedy autor jest zmęczony...

Żale i radości wszystkich początkujących na niwie.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Cordeliane
Wynalazca KNS
Posty: 2628
Rejestracja: ndz, 16 sie 2009 19:23

Post autor: Cordeliane » ndz, 31 lip 2011 03:20

Ebola pisze:Odkryłam, że ze zdaniem "Jego losy właśnie się warzyły" prawdopodobnie coś jest nie tak.
Takie losy należy dobrze uwarzyć, bo inaczej mogą być ciężkostrawne.

E: Cytata.
Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until they speak.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19170
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » ndz, 31 lip 2011 07:41

Lepiej byłoby przyrządzić losy sauté.
NMSP
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Teano
Kadet Pirx
Posty: 1309
Rejestracja: wt, 05 cze 2007 19:05

Post autor: Teano » ndz, 31 lip 2011 17:04

No co wy! Losy najlepiej duszone!

BP TNMSP
Mordor walnął maczugą Orbana w łysy czerep. Po chwili poczuł to samo.
Umowa sporządzona została w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach,
po jednym dla każdej ze stron.

� Dżirdżis

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » ndz, 31 lip 2011 17:08

A nie, z warzonych można zrobić twarożek :P
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5708
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » ndz, 31 lip 2011 17:32

Raczej twarorzek.
;)
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » ndz, 31 lip 2011 20:08

Pfffy! Nikt mnie nie rozumie. Zero współczucia. Nic. Przez najbliższą minutę będę obrażona!
E. obrarzona?
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Teano
Kadet Pirx
Posty: 1309
Rejestracja: wt, 05 cze 2007 19:05

Post autor: Teano » pn, 01 sie 2011 01:37

Okazuje się, że 1:37 to pora kiedy zaczynam wyłapywać lapsusy popełnione koło północy :)

X złożył zamówienie, przyniósł dwie filiżanki czekolady na gorąco i usiadł naprzeciw niej. Nie miała zamiaru mu niczego ułatwiać, ale kiedy milczał i milczał, gapiąc się w pełną filiżankę, nie wytrzymała:

Gadająca czekolada... znowu dostałam głupawki :D ROTFL
Mordor walnął maczugą Orbana w łysy czerep. Po chwili poczuł to samo.
Umowa sporządzona została w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach,
po jednym dla każdej ze stron.

� Dżirdżis

Awatar użytkownika
Cordeliane
Wynalazca KNS
Posty: 2628
Rejestracja: ndz, 16 sie 2009 19:23

Post autor: Cordeliane » pn, 01 sie 2011 09:30

Ależ Teano, tu IMO nie ma lapsusu - to jest jedno zdanie, więc nie ma przestrzeni dla zmiany kontekstu. Zwrot "gapiąc się w filiżankę" jest w całości okolicznikiem w okoliczniku i nie ma żadnego powodu, by sama filiżanka - wciąż w tym samym zdaniu - nagle została nobilitowana do roli podmiotu...
Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until they speak.

Awatar użytkownika
Teano
Kadet Pirx
Posty: 1309
Rejestracja: wt, 05 cze 2007 19:05

Post autor: Teano » pn, 01 sie 2011 09:36

Filiżanka nie, ale czekolada jak najbardziej :) Przyjrzyj się.
Chyba też mało spałaś?
Mordor walnął maczugą Orbana w łysy czerep. Po chwili poczuł to samo.
Umowa sporządzona została w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach,
po jednym dla każdej ze stron.

� Dżirdżis

Awatar użytkownika
Cordeliane
Wynalazca KNS
Posty: 2628
Rejestracja: ndz, 16 sie 2009 19:23

Post autor: Cordeliane » pn, 01 sie 2011 09:52

Masz rację, skupiłam się na drugim zdaniu, a chodziło o pierwsze :)
Chociaż w tym przypadku też właściwym rzeczownikiem są "dwie filiżanki", a czekolada stanowi dopełnienie niższego poziomu - przez to może ja osobiście nie odebrałam tego jako zmiany podmiotu, tylko założyłam że cały czas mowa o jakiejś zewnętrznej "onej".
Gdyby na przykład "przyniósł porcję szarlotki i usiadł naprzeciwko niej" - wtedy zgadzałaby się liczba i rodzaj, i zdecydowanie coś byłoby nie w porządku :D
Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until they speak.

Awatar użytkownika
Narsil
Pćma
Posty: 286
Rejestracja: sob, 13 paź 2007 23:01

Post autor: Narsil » pn, 01 sie 2011 22:47

Pierwsze zdanie "opowiadania": Zimowy, styczniowy wieczór 1943 roku. . To tak, aby nikt nie pomyślał, że w 1943 roku w styczniu było lato. ;P
"Malarstwo kończy się wtedy, kiedy można zawiesić obraz do góry nogami bez szkody dla odbiorcy."

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19170
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » pn, 01 sie 2011 22:54

Czemu nie? W takiej Australii, na przykład:-).
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
BlackAngel
Pćma
Posty: 236
Rejestracja: czw, 28 sty 2010 17:46

Post autor: BlackAngel » sob, 05 lis 2011 09:24

Ostatnio pisałam takie coś, nie będące nawet opowiadaniem, raczej czasozapychaczem. Takie bazgroły, jak mi się nudzi i jestem zbyt zmęczona, żeby zająć się czymś poważnym, bawię się w to. Ostatnio po całym dniu spędzonym bynajmniej nie na kontemplowaniu piękna sufitu zaczęłam pisać... i w słowie "skutek" zapomniałam strategicznego "k".
Co cię nie zabije, to cię wkurzy ;D

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19170
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » sob, 05 lis 2011 09:38

A po rosyjsku "sutki" to doba.

Ja w moich bazgrołach znalazłem kiedyś takie cuś:
XY, myślący, że plamy czerwieniejące na ścianie to dzieło nudzącego się malarza abstrakcjonisty, musiał mieć katar. Inaczej natychmiast wyczułby wypełniający pomieszczenie zapach świeżej krwi.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » sob, 05 lis 2011 10:41

Alfi pisze:XY, myślący, że plamy czerwieniejące na ścianie to dzieło nudzącego się malarza abstrakcjonisty, musiał mieć katar. Inaczej natychmiast wyczułby wypełniający pomieszczenie zapach świeżej krwi.
"Rozumię", że pod wpływem kataru XY wyczuwał zapach nieświeżej krwi ;-)...
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

ODPOWIEDZ