Jak to z prawami autorskimi bywa

Żale i radości wszystkich początkujących na niwie.

Moderator: RedAktorzy

Xiri
Yilanè
Posty: 3949
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Re: Jak to z prawami autorskimi bywa

Post autor: Xiri » wt, 26 cze 2012 17:45

Dzięki, A.Masonie

Juhani
Czyli działają tu jakieś duchy ;] Mam ESET Smart Security (z tą literką C wcześniej pomyliło mi się), stale aktualny, i nic nie blokuje. Może Twój ma dodatkowe funkcje.

Xiri
Yilanè
Posty: 3949
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Re: Jak to z prawami autorskimi bywa

Post autor: Xiri » wt, 26 cze 2012 21:37

Przepraszam za post pod postem. Może pokażę, co wyszło. Wykorzystałam swoje rysunki oraz zdjęcia i wiele warstw. Link.

/ogonek

Juhani
Laird of Theina Empire
Posty: 3943
Rejestracja: czw, 18 lis 2010 09:04
Płeć: Mężczyzna

Re: Jak to z prawami autorskimi bywa

Post autor: Juhani » wt, 26 cze 2012 21:58

Ładne. Romantyczne takie.

Awatar użytkownika
neularger
Wielki Cybernator Koronny
Posty: 7011
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Re: Jak to z prawami autorskimi bywa

Post autor: neularger » wt, 26 cze 2012 22:02

No, szczególnie te maczety. :)))
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
A.Mason
Lord Ultor
Posty: 4737
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Re: Jak to z prawami autorskimi bywa

Post autor: A.Mason » wt, 26 cze 2012 22:20

Xiri, moge napisac tylko tyle, ze gdybym zobaczyl swoje zdjecie na takiej okladce, wszczalbym spora bure.
1) Artykuł 54. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2) Życie zmusza człowieka do wielu czynności dobrowolnych. Stanisław Jerzy Lec

Xiri
Yilanè
Posty: 3949
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Re: Jak to z prawami autorskimi bywa

Post autor: Xiri » wt, 26 cze 2012 22:46

Ta postać ze zdjęcia to mój kuzyn, tak przerobiony, że wyszedł nie-kuzyn. Pozwolenie na publikację oczywiście było.
No, szczególnie te maczety. :)))
Maczety są w fabule, więc dlatego znalazły się na okładce. Zresztą co to by było za romansidło bez broni, krwi i flaków? ;)

/powtórzenie + zdanie

Juhani
Laird of Theina Empire
Posty: 3943
Rejestracja: czw, 18 lis 2010 09:04
Płeć: Mężczyzna

Re: Jak to z prawami autorskimi bywa

Post autor: Juhani » wt, 26 cze 2012 23:12

Xiri pisze:... to mój kuzyn, tak przerobiony, że wyszedł nie-kuzyn
Takie cuda, to działają wyłącznie na podstawie dyspensy papieskiej:)

Xiri
Yilanè
Posty: 3949
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Re: Jak to z prawami autorskimi bywa

Post autor: Xiri » wt, 26 cze 2012 23:23

Mason

Bo wcześniej Cię źle zrozumiałam, ale już nie będę edytować, bo padł wyżej cytat.

Prawie cały materiał jest mój. Flary i gwiazdy ma wbudowany każdy lepszy program graficzny. Planeta to minuta roboty w 3d Maxie czy zwykłej Szopie. Postać to zdjęcie mojego autorstwa. To samo skały. Broń miałam na dysku. Kolorystyka, cienie i światła to także Szopa. Tło jedynie jest obce, lecz nie znalazłam jego autora ani żadnych ograniczeń na nie. Jednak także je przerobiłam prawie zupełnie, że powstała całkiem nowa warstwa, w tym dodałam swoje zdjęcia obłoków na niskiej przejrzystości.

Awatar użytkownika
Cordeliane
Wynalazca KNS
Posty: 3663
Rejestracja: ndz, 16 sie 2009 19:23

Re: Jak to z prawami autorskimi bywa

Post autor: Cordeliane » wt, 26 cze 2012 23:32

Xiri, ale może zwróć jednak uwagę na kąt padania światła, zwłaszcza na skałach :)
Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until they speak.

Xiri
Yilanè
Posty: 3949
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Re: Jak to z prawami autorskimi bywa

Post autor: Xiri » śr, 27 cze 2012 10:58

Skały chyba polecą, bo okładka okazała się za wysoka.
Takie cuda, to działają wyłącznie na podstawie dyspensy papieskiej:)
Zdjęcie sam mi dał, bo nie miałam żadnego swojego z człowiekiem stojącym bokiem. Jak pokazałam przeróbkę, to stwierdził, że sobie robię jaja, że to nie on. I się śmiał ;p

Xiri
Yilanè
Posty: 3949
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Re: Jak to z prawami autorskimi bywa

Post autor: Xiri » śr, 27 cze 2012 16:32

Jakby ktoś był zainteresowany, to znalazłam coś takiego na temat zdjęć NASA:

"Żadne prawo autorskie nie chroni tych zdjęć [NASA]. Jeżeli jakaś rozpoznawana osoba znajduje się na zdjęciu to użycie go w celu komercyjnym jest pogwałceniem prawa. Polityka praw autorskich NASA stwierdza, że "materiały NASA nie są chronione prawami autorskimi, chyba że zapisano inaczej."

Czyli jest ok.

/I załacznik.

Awatar użytkownika
Ilt
Kameleon Super
Posty: 2691
Rejestracja: pt, 02 paź 2009 15:45

Re: Jak to z prawami autorskimi bywa

Post autor: Ilt » śr, 27 cze 2012 17:16

Wszystko pięknie i fokle, ale takiemu mnie się ta okładka tak średnio podoba. Gdybym miał oceniać utwór po okładce - a tak robię z nowościami w Empiku - to raczej bym to sklasyfikował jako Zmierzch* w kosmosie lub Zmierzch space opera i z zakupem bym się wahał.

Trafnie oceniam po okładce?

e: * nie w sensie, nie wiem, poziomu językowego, a fabuły, targetu itp.
The mind is not a vessel to be filled but a fire to be kindled.

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 5572
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Re: Jak to z prawami autorskimi bywa

Post autor: hundzia » śr, 27 cze 2012 18:51

Mam podobnie.
Do opisu dołączyłabym jeszcze jatki, z krwią pryskającą w przerwach pełnego namiętności romansu.
Gdyby wyciąć tego gostka z maczetami, w dziwnie melancholijnej pozie, równie dobrze mogła by to być okładka Extensy :P
A tak, w całokształcie kojarzy się średnio. Ale to tylko mój degustibus.
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
neularger
Wielki Cybernator Koronny
Posty: 7011
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Re: Jak to z prawami autorskimi bywa

Post autor: neularger » śr, 27 cze 2012 19:41

hundzia pisze:Gdyby wyciąć tego gostka z maczetami, w dziwnie melancholijnej pozie,(...)
Hm... Osobiście wcale nie widzę tam gostka, raczej gostkową...
Poza tym, mam wrażenie, że gość (gościówa) nie wygląda na zdolnego (zdolną) do posługiwania się żelastwem, które trzyma. :)
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Xiri
Yilanè
Posty: 3949
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Re: Jak to z prawami autorskimi bywa

Post autor: Xiri » śr, 27 cze 2012 20:15

O cholera. Zwykła okładka z Fotoszopy, a tak różne wrażenia wywołuje...

"Zmierzch" to to nie jest (nie lubię ani wampirów, ani mdłej przesłodzonej miłości nastolatków. Jeśli już jakąś opisuję, to prędzej nawiązuję do Mastertona. Czyli każdy chyba wie, o co chodzi). Prędzej krew, flaki i goła baba (ale nie taka jak z kabaretu Limo o Janku Muzykancie!). Mogą być jeszcze terminatory, złe doktorki, niedobre roboty i inne maszyny z wypaczoną sztuczną inteligencją ;)

No co ja poradzę, że tak lubię widok na pulsary i galaktyki...

/e

ODPOWIEDZ