F 55

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
No-qanek
Baron Harkonnen
Posty: 4075
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » czw, 21 gru 2006 19:39

Tylko nie wiem czy King by się zgodził. Pisanie krótkich akapitów i parę fabułek (bo wybitne to one nie będą) jest raczej ponizej pisarskiej godności. To tak jakby malarzowi kazać robić komiks.
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Awatar użytkownika
niewiem
ZakuŻony Terminator
Posty: 326
Rejestracja: wt, 27 gru 2005 14:13

Post autor: niewiem » czw, 21 gru 2006 19:54

O rany. To nie chodzi o to, żeby King się zgodził na jakieś przeróbki, tylko żeby coś takiego napisał od początku do końca. Nie krótkie akapity i parę fabułek, tylko konkretną powieść, gdzie powiedzmy trzy razy na przestrzeni kilkuset stron czytelnik może wpłynąć na losy bohatera dokonując za niego wyboru.

Awatar użytkownika
No-qanek
Baron Harkonnen
Posty: 4075
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » czw, 21 gru 2006 20:24

Ja rozumiem, że chodzi o zrobienie czegoś nowego. Ale trzy zmiany to i tak 8 zakończeń. Chyba, że się powielą, ale wtedy to umniejsza wartość. Skoro dwa wybory kończą się tak samo, to po co ten wybór? No i skoro 3 wybory to nie "Jack wchodzi do ciemnego pomieszczenia, albo nie." No i wątpię, by napisał trzy razy więcej dla czyjejś zabawy.
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Awatar użytkownika
niewiem
ZakuŻony Terminator
Posty: 326
Rejestracja: wt, 27 gru 2005 14:13

Post autor: niewiem » czw, 21 gru 2006 20:41

Ja też wątpię. Zresztą, chyba lepsze są jednak trzy książki zamiast jednej z trzema zakończeniami :)

Coleman
Wampir
Posty: 3300
Rejestracja: wt, 14 cze 2005 16:41

Post autor: Coleman » czw, 21 gru 2006 23:12

kiwaczek pisze:To nie były gry. To były książki, a dokładniej książeczki.
Oficjalnie nazywalo sie to gry paragrafowe, lub tez po uniwerbizacji, paragrafowki. To, ze w formie ksiazkowej, to jeszcze nie znaczy, ze nie mogly byc grami... :)

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 6062
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Post autor: kiwaczek » pt, 22 gru 2006 08:51

No widzisz. Skrót myślowy i się zemściło. Chodziło mi o to, że nie były to gry RPG jak sugerował mój przedpiśca.

Dawne to czasy były, oj dawne... Dinozaury biegały po świecie, smok wawelski straszył pod Krakowem, a w miejscu gdzie teraz mieszkam królował lodowiec....
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

ODPOWIEDZ