Przekłady, że tylko w pysk bić!

czyli jak i gdzie przełożyć oraz co i komu tłumaczyć.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Przekłady, że tylko w pysk bić!

Post autor: ElGeneral » pt, 17 lut 2012 00:59

Od dość dawna chciałem założyć ten wątek. Dyskutujemy o książkach, ale przecież do nieodłącznych elementów książki, której autor nie jest Polakiem, należy przekład. Kiepski przekład potrafi zgasić całą przyjemność czytania. A - niestety - zdarzają się u nas kiepscy tłumacze.
Większości tłumaczy się nie dostrzega. Książka przełożona poprawnie, dobrze oddany styl epoki, wypowiedzi dramatis personae, język autora, imponderabilia - czyta się całkiem przyjemnie. Nie o tych chciałbym napisać, i nie wiem, czy wytykać partaczy imiennie. A przecież są tacy, którzy z arcydzieła zrobią kichę. Znamy ich, każdy w życiu przynajmniej raz się zetknął z jakimś spieprzonym tłumaczeniem. Czy nie należałoby wyciągać tych panów (i panie) na światło dzienne i poddać ich krytycznej chłoście? Kupiłem dziś książkę za 49 PLN. Dwie pierwsze książki tego autora pochłonąłem szybko i z entuzjazmem. Wartka akcja, ciekawie zarysowani bohaterowie, interesująco wymyślony świat. I DOBRY PRZEKŁAD. Trzecia (tego samego autora) stanęła mi w krtani. Nie będę jej czytał, choć ma znakomite recenzje. Amerykańskie. Polski (inny) tłumacz ją spieprzył. A ja wyrzuciłem 49 złociszów w błoto.

Może nie od rzeczy byłoby w tym wątku ostrzeganie siebie wzajemnie: "Nie kupujcie tej książki, bo została źle przełożona"? I kilka przykładzików. Co wy na to?
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
No-qanek
Baron Harkonnen
Posty: 4075
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » pt, 17 lut 2012 11:38

A może sam najpierw Generale, jakiej to książki (za 49zł) nie należy, ze względu na przekład, kupować ;-)
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » pt, 17 lut 2012 11:56

Diablo dobrze mi się czytało dwie książki, których autorem jest Joe Abercrombie ("Samo ostrze" i "Niech zawisną na szubienicy"), w świetnym tłumaczeniu Jana Kabata. Zachęcony entuzjastycznymi recenzjami innych kupiłem tegoż autora "Zemsta najlepiej smakuje na zimno". Tłumaczem tego dzieła nie jest już J. K.
Jak przeczytałem o "wąskim moście, który prowadził do stróżówki nad oszałamiająco głęboką rozpadliną" (w sumie trzecia strona!) to mnie rzuciło o glebę. Stróżówka nad mostem wiodącym do królewskiego zamku! Nie będą dalej czytał. Lepiej byłoby, gdyby P.T. tłumacz zajął się np. pszczelarstwem... to taki piękny zawód.
Jak powiedział Herbert, "to kwestia smaku"... Może ja jestem wyjątkowo wybredny, ale dziękuję, postoję...
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Achika
Ośmioł
Posty: 669
Rejestracja: pt, 22 sie 2008 09:23

Post autor: Achika » pt, 17 lut 2012 20:58

"Zakochany golem" Pierce'a Antony'ego. Co trudniejsze gry słów tłumacz... zostawił w oryginale.
Było pokolenie X, teraz jest pokolenie Ctrl + X.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » pt, 17 lut 2012 21:02

No, wiesz, Achi... Pierce Antony i jego cykl o Xanth jest właściwie nie do przełożenia. W tym przypadku nie miałbym pretensji do tłumacza. Złożono mi zresztą propozycję, ale spasowałem...
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23465
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » pt, 17 lut 2012 21:07

Narzekałem już w innym wątku na przekład Czwartego protokołu Forsytha, wydanie Amberu z 1990. Kiepski przekład, bardzo zgrzytający językowo, do tego przykład niechlujstwa edytorskiego. A zdanie: Wymiana zdjęć tego typu między sprzymierzonymi służbami wywiadowczymi, także spoza NATO, na przykład z izraelskimi, jest stale i owocnie wywiadem Mossad prowadzona - o, to już naprawdę perła nad perłami.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Iwan
Fargi
Posty: 437
Rejestracja: wt, 21 lip 2009 14:18

Post autor: Iwan » pn, 27 lut 2012 13:40

Może w ramach oszczędności zamiast tłumacza zatrudnili google translator?
What doesn't kill you, makes you pissed off

Awatar użytkownika
Cintryjka
Nazgul Ortografii
Posty: 1724
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 22:34

Post autor: Cintryjka » sob, 31 mar 2012 11:41

To ja pozwolę sobie nawiązać do posta otwierającego temat - bo właśnie w zeszłym tygodniu zapoznałam się z Zemstą. Nie odniosę się do porównań z polską wersją Pierwszego Prawa, bo ten cykl czytałam w oryginale. Ale chciałam trochę pobronić tłumacza. Nie cytowanego zdania akurat (choć moim zdaniem takie rzeczy to powinien wyłapywać i poprawiać chyba redaktor, bo raczej nie korektor - w każdym razie ktoś na pewno za to pieniądze wziął...), ale całej reszty. Która przetłumaczona jest dobrze, może jeszcze ze dwa razy (na ponad 800 stron tekstu) pojawiają się jakieś drobne niezręczności. W każdym razie nie ma nic, co by lekturę utrudniało. A ten tłumacz ma na koncie mnóstwo świetnych przekładów. Chyba pierwsza rzecz, z którą miałam przyjemność się zetknąć, to Gromowładny Gilmana, przełożony przepięknie, a niełatwy językowo. Potem Shriek czy Finch, Próba kwiatów - wszystko to pozycje, w których nastrój, język są niezwykle istotne. I nie miałam żadnych zastrzeżeń.
Tak że chciałam tylko napisać, że odsądzanie tłumacza od czci i wiary za jedno potknięcie, które niefortunnie znalazło się akurat w początkowej partii tekstu, zda mi się, delikatnie mówiąc, przesadą:) A jestem mocno wyczulona na poprawność językową i stylistyczną.
Każdy Czytelnik ma takiego diabła, na jakiego sobie zasłużył - A.P. Reverte

minekin
Sepulka
Posty: 4
Rejestracja: pt, 28 cze 2013 22:15
Płeć: Nie znam

Re: Przekłady, że tylko w pysk bić!

Post autor: minekin » pt, 28 cze 2013 22:16

Zakochany golem jest spoko :)

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 5572
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Re: Przekłady, że tylko w pysk bić!

Post autor: hundzia » sob, 29 cze 2013 14:31

Nudziłeś się wczoraj wieczorej minekinie?
Zauważyłam twoją tendencję do jednolinijkowców, równie lakonicznych co dowolnych, umieszczanych w odstępie minuty w zupełnie przypadkowych tematach.
Przeczytałbyś najpierw forumokietę, a potem wyraził swoją opinię w tematach nieco bardziej elokwentnie, co?
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Agarwaen
Ośmioł
Posty: 622
Rejestracja: wt, 04 lis 2008 18:57
Płeć: Mężczyzna

Re: Przekłady, że tylko w pysk bić!

Post autor: Agarwaen » ndz, 30 cze 2013 23:47

Może kolega jest człowiekiem niewielu słów ? Słusznie, mimo wszystko, zniechęcaj, zniechęcaj, jeszcze ruchu narobi, a fe.

Awatar użytkownika
neularger
Wielki Cybernator Koronny
Posty: 7011
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Re: Przekłady, że tylko w pysk bić!

Post autor: neularger » pn, 01 lip 2013 00:37

Pięć postów w każdym linijka tekstu?
Ruch polegający na robieniu ruchu jest tu niepotrzebny.
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
Młodzik
Lord Ultor
Posty: 4743
Rejestracja: wt, 10 cze 2008 14:48
Płeć: Mężczyzna

Re: Przekłady, że tylko w pysk bić!

Post autor: Młodzik » pn, 01 lip 2013 00:37

Jak nic miał rozsiewać spam, tylko nie zauważył, że w podpisie nie ma stosownego linku.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17042
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Przekłady, że tylko w pysk bić!

Post autor: Małgorzata » pt, 19 paź 2018 16:54

Ze straszliwym widokiem mordercy, jaki wypalił mu się pod powiekami, M. kluczył między drzewami na skraju polany.

Czyż nie pięukne zdanie?
Jam to napisała, a raczej wytranslowała. W "Dragon Age: Utracony tron". I pomyśleć, że tak się oburzałam, gdy fani twierdzili, że tytuł powieści (The Stolen Throne) powinien być przełożony na "Ukradziony tron"... Hipokrytka ze mnie, co tu kryć. :/
So many wankers - so little time...

ODPOWIEDZ