Jak to będzie po polsku?

czyli jak i gdzie przełożyć oraz co i komu tłumaczyć.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Re: Jak to będzie po polsku?

Post autor: ElGeneral » pn, 25 cze 2012 13:10

Thx...
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
No-qanek
Baron Harkonnen
Posty: 4075
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Re: Jak to będzie po polsku?

Post autor: No-qanek » śr, 22 sie 2012 04:10

Nurtuje mnie to, zawsze raz na jakiś czas (? every now and then) - jak będzie po angielsku "Kot udusił się z rozpaczy".
Cat's suffocated of misery? Cat's suffocated from misery?
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Awatar użytkownika
Cordeliane
Wynalazca KNS
Posty: 3663
Rejestracja: ndz, 16 sie 2009 19:23

Re: Jak to będzie po polsku?

Post autor: Cordeliane » śr, 22 sie 2012 08:54

Nurtuje mnie, skąd wziąłeś taką dziwną frazę do przetłumaczenia. Ale nie wiem, czy chcę wiedzieć ;)
W każdym razie - misery to bardziej chyba nieszczęście, a popełnić samobójstwo z rozpaczy to out of despair.
Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until they speak.

Awatar użytkownika
No-qanek
Baron Harkonnen
Posty: 4075
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Re: Jak to będzie po polsku?

Post autor: No-qanek » śr, 22 sie 2012 12:05

Nie napisałem nieszczęścia, bo to jakoś źle brzmi po polsku i kojarzy się bardziej z bad luck czy coś. W każdym razie misery musi być.
Czyli Cat's suffocated out of misery może być tym właściwym.

A fraza taka, bo wyimaginowałem sobie, że kiedyś dawno, dawno słuchałem piosenki z takim refrenem. Tylko już nie pamiętam jak dokładnie miałoby to zdanie brzmieć :)
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Awatar użytkownika
Zanthia
Alchemik
Posty: 2137
Rejestracja: czw, 11 sie 2005 20:11
Płeć: Kobieta

Re: Jak to będzie po polsku?

Post autor: Zanthia » śr, 22 sie 2012 12:09

Trudno coś zaproponować, kiedy trudno zrozumieć oryginał. Jedyne, co przychodzi mi do głowy, to The cat was drowning in despair
It's me - the man your man could smell like.

Awatar użytkownika
No-qanek
Baron Harkonnen
Posty: 4075
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Re: Jak to będzie po polsku?

Post autor: No-qanek » śr, 22 sie 2012 13:34

Chodzi z grubsza o coś takiego - właściel pojechał, kotu było nudno, smutno i źle, i cała ta marność bytu tak go przytłoczyła, że go zadusiła. A potem właściciel przyjechał, ale było już za późno.
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Juhani
Laird of Theina Empire
Posty: 3943
Rejestracja: czw, 18 lis 2010 09:04
Płeć: Mężczyzna

Re: Jak to będzie po polsku?

Post autor: Juhani » śr, 22 sie 2012 18:17

Nie pasuje misery. Despair jest odpowiedniejszym słowem. Ostatecznie można wstawić in distress.

Awatar użytkownika
No-qanek
Baron Harkonnen
Posty: 4075
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Re: Jak to będzie po polsku?

Post autor: No-qanek » czw, 23 sie 2012 12:32

Czemu misery nie pasuje?
1: a state of suffering and want that is the result of poverty or affliction
2: a circumstance, thing, or place that causes suffering or discomfort
3: a state of great unhappiness and emotional distress
I zarówno 2, jak i 3 się kwalifikują. Despair sugerowałoby raczej brak nadzieji i temu podobne, a to nie o to chodzi. Nie sugerujcie się tak tą rozpaczą :) Jak mówiłem, ona tu nie jest najważniejsza.
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Awatar użytkownika
Zanthia
Alchemik
Posty: 2137
Rejestracja: czw, 11 sie 2005 20:11
Płeć: Kobieta

Re: Jak to będzie po polsku?

Post autor: Zanthia » czw, 23 sie 2012 22:39

Bo jak ktoś jest Miserable, to mimo, że coś mu bardzo dopieka - bieda, choroba, etc. - to jest nadzieja, że sytuacja się polepszy (albo popieprzy). Jak już jest się in despair, to jest już, bardzo dosłownie, rozpacz i brak nadziei, sytuacja bez wyjścia.
It's me - the man your man could smell like.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17036
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Re: Jak to będzie po polsku?

Post autor: Małgorzata » ndz, 02 wrz 2012 15:38

Czy ktoś zna przekład znanego kawałka Burnsa: "The best-laid schemes of mice and men go oft awry"?
Znaczy, chodzi mi o przekład oficjalny.
Z tego, co pamiętam, Steinbeck nie użył, a przynajmniej w polskim tekście się nie pojawiło.
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Anat
Sepulka
Posty: 73
Rejestracja: śr, 29 sie 2012 19:40

Re: Jak to będzie po polsku?

Post autor: Anat » ndz, 02 wrz 2012 16:06

Jeśli chodzi o przekład oficjalny Barańczaka, to brzmi to tak:
Przemyślne plany i myszy, i ludzi
W gruzy się walą,
Nasze zapały zawód zwykle studzi
Zwątpienia stalą.
Tu można znaleźć całość.

Edit. Link spsułam i nie umiem poprawić. Nie mam pojęcia, co z nim jest nie tak.
Od momentu, kiedy wziąłem twoją książkę do ręki, do momentu, kiedy ją odłożyłem, tarzałem się ze śmiechu. Zamierzam ją kiedyś przeczytać
G. Marx

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17036
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Re: Jak to będzie po polsku?

Post autor: Małgorzata » ndz, 02 wrz 2012 16:35

Dzięki, Anat!
Właśnie to mi było potrzebne do szczęścia. :)))

edit: Link działa, nie wiem, czemu się tak brzydko wyświetla - może Mason będzie wiedział, zapytam. :)))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Anat
Sepulka
Posty: 73
Rejestracja: śr, 29 sie 2012 19:40

Re: Jak to będzie po polsku?

Post autor: Anat » ndz, 02 wrz 2012 17:00

Małgorzata pisze:Właśnie to mi było potrzebne do szczęścia. :)))
W takim razie moje szczęście też już jest kompletne. Nic tak nie cieszy, jak skuteczne podlizanie się władzom :).
Od momentu, kiedy wziąłem twoją książkę do ręki, do momentu, kiedy ją odłożyłem, tarzałem się ze śmiechu. Zamierzam ją kiedyś przeczytać
G. Marx

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 5572
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Re: Jak to będzie po polsku?

Post autor: hundzia » pn, 03 wrz 2012 12:04

Anat pisze:Edit. Link spsułam i nie umiem poprawić. Nie mam pojęcia, co z nim jest nie tak.
Dokładnie to samo miałam wczoraj! Raz się linkowało, a raz nie :/
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17036
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Re: Jak to będzie po polsku?

Post autor: Małgorzata » czw, 25 paź 2012 22:58

Kochani, mam kolejny problem.
Jest taka myśl Jeffersona: "We have the wolf by the ear, and we can neither hold him, nor safely let him go". Pogrubiony kawałek występuje jako frazeolog w tekście. Mamy polski odpowiednik?
Mam wrażenie, że mamy, ale nie mogę skojarzyć. To może komuś z Was się uda?
So many wankers - so little time...

ODPOWIEDZ