Przekłady

czyli jak i gdzie przełożyć oraz co i komu tłumaczyć.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
nosiwoda
Lord Ultor
Posty: 4541
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » pt, 30 kwie 2010 10:13

No to ten skopsał sprawę :)
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
Gata Gris
Kurdel
Posty: 701
Rejestracja: sob, 18 paź 2008 09:23

Post autor: Gata Gris » ndz, 06 cze 2010 09:54

Jest takie rosyjskie słowo „оборотень”, bardzo pojemne znaczeniowo: od postaci z folkloru (królewna-żaba) i horroru (wampiry, wilkołaki) po science-fiction (zmiennokształtny Odo ze „Star Treka”) i cyberpunk (Metamorf z powieści Kudriawcewa). Moje wątpliwości dotyczą książki „Profesjonalny zwierzołak” Andrieja Bielanina i Galiny Cziornoj. Autorzy używają słowa „оборотень” w różnych znaczeniach: dosłownie na określenie zmieniających się w zwierzę potworów i przenośnie, porównując sposób działania agentów zwalczających te potwory do pewnego rodzaju zmiennokształtności (w każdej odwiedzanej epoce agenci kamuflują się pod tubylców). Przeszkadza mi stosowanie we wszystkich kontekstach tłumaczenia „zwierzołak”. W tytule ewidentnie chodzi o agentów, nie o potwory, zresztą wszystkie kolejne tomy cyklu też mają tego „оборотня” w nazwie. W dodatku ten konkretnie tytuł zdezinformował mnie mocno w trakcie lektury, bo po nim sądząc, przewidziałam zupełnie inne zakończenie. Kto czytał, pewnie wie, co mam na myśli. Z drugiej strony nie mam pojęcia, co można by zaproponować w zamian, nie tracąc efektu, osiągniętego przez autorów w wyniku pojemności rosyjskiego słowa.
Bardzo lubię czytać! Na świecie jest tyle wspaniałych książek! Ja na ten przykład mogę pić miesiąc albo dwa, a potem wziąć i przeczytać jakąś książkę... I ta książka wyda mi się taka dobra, a ja sobie taki zły, że się okropnie denerwuję...

Awatar użytkownika
Albiorix
Niegrzeszny Mag
Posty: 1768
Rejestracja: pn, 15 wrz 2008 14:44

Post autor: Albiorix » ndz, 06 cze 2010 10:17

"Zmiennokształtni" to chyba najbliższy polski odpowiednik.
nie rozumiem was, jestem nieradioaktywny i nie może mnie zniszczyć ochrona wybrzeża.

Awatar użytkownika
Gata Gris
Kurdel
Posty: 701
Rejestracja: sob, 18 paź 2008 09:23

Post autor: Gata Gris » ndz, 06 cze 2010 10:27

Tak, odpowiednik neutralny. Jeśli mowa o horrorze / folklorze i ewidentnie ktoś się zmienia w zwierza, jak najbardziej może być "zwierzołak". Szkopuł w tym, że w książce występuje też znaczenie niedosłowne, a tłumaczenie tego nie oddaje. Przecież kamuflujący się agenci nie są zwierzołakami, w znaczeniu - nie zmieniają się w wilka czy nietoperza...
Bardzo lubię czytać! Na świecie jest tyle wspaniałych książek! Ja na ten przykład mogę pić miesiąc albo dwa, a potem wziąć i przeczytać jakąś książkę... I ta książka wyda mi się taka dobra, a ja sobie taki zły, że się okropnie denerwuję...

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » ndz, 06 cze 2010 14:44

Zacznijmy od tego, że Bielanin i Cziornaja to nie są szczyty rosyjskiej literatury fantastycznej - ot, tacy rosyjscy Pilipiukowie. "Oborotień" to ktoś znacznie groźniejszy od zwykłego wilkołaka, bo po przemianie zachowuje ludzką inteligencję i może dokonać przemiany w dowolnej chwili. Jest to też pojęcie zdecydowanie pejoratywne.
Ja tłumacząc "Sopla" używałem określenia "przemieniec" - choć najlepszy byłby "metamorf " Sapkowkiego...
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » ndz, 11 gru 2011 12:40

Mam przyjemność poprawiać na bieżąco tłumaczenie debiutującego na polskim rynku czytelniczym Jamesa S. A. Corey'a
"Przebudzenie Lewiatana" to doskonała space opera, napisana z rzadko spotykanym rozmachem. Autor rysuje bardzo przekonujący obraz skolonizowanego przez ludzi systemu słonecznego, ze wszystkimi powikłaniami politycznymi i społecznymi. Wartka akcja, doskonale przedstawione charaktery, swoisty, cierpki humor wypowiedzi i stylu autora. W porównaniu z tą powieścią słynny cykl o Honor Harrington to nudne i mało przekonujące pierdoły.
Zalecałbym P. T. Wydawcom ("Fabryka Słów") drobną akcję promocyjną, bo rzecz naprawdę jest tego warta.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Ilt
Stalker
Posty: 1930
Rejestracja: pt, 02 paź 2009 15:45

Post autor: Ilt » ndz, 11 gru 2011 12:52

Jakąkolwiek, bo ani an stronie Fabryki nigdzie tego nie widzę, ani w empiku.
The mind is not a vessel to be filled but a fire to be kindled.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » ndz, 11 gru 2011 12:55

Rzecz jeszcze jest trochę w lesie, bo tłumacz planuje skończyć to na początku marca, ale nie mogłem się powstrzymać. Yt yz gud!
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
neularger
Strategos
Posty: 5194
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Post autor: neularger » ndz, 11 gru 2011 13:55

To seria Generale? I znów muszę czekać do ostatniej części. Fatalnie.
A pierwsza to pewnikiem dopiero w kwietniu 2012...
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » ndz, 11 gru 2011 16:07

Wiesz, cykle bywają rozmaite. Ten chyba należy do takich, jakie np. pisali Strugaccy - wiele książek układa się w cykl łączony np. postaciami bohaterów, ale każdą z nich można czytać oddzielnie. A skoro o tej książce pozytywnie bardzo wypowiada się nie kto inny, jak George R. R. Martin (który podpisuje recenzję swoim nazwiskiem)...
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
neularger
Strategos
Posty: 5194
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Post autor: neularger » ndz, 11 gru 2011 16:28

Zachęciłeś mnie Generale. Kupię.
O ile nie zapomnę. :)
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » sob, 17 gru 2011 23:31

Generale, a niech cię purchla popieści, wczoraj w bagaż podręczny wpakowałam 12 kg książek. Przy następnym pobycie w Polszy planowałam przywieźć trochę drobiazgów do domu, niekoniecznie literatury, a ty mi tu takie smaki robisz...
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
nosiwoda
Lord Ultor
Posty: 4541
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » pn, 19 gru 2011 10:08

hundziu, rozwiązanie jest jedno. Albo spytaj flamenco, on zdaje się testował różne czytniki. Ja akurat mam kundelka, więc jego promuję.
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
kaj
Kadet Pirx
Posty: 1265
Rejestracja: śr, 28 wrz 2005 13:50

Post autor: kaj » pn, 19 gru 2011 10:27

ElGeneral pisze:Wiesz, cykle bywają rozmaite. Ten chyba należy do takich, jakie np. pisali Strugaccy - wiele książek układa się w cykl łączony np. postaciami bohaterów, ale każdą z nich można czytać oddzielnie.
To one mają tych samych bohaterów? Strugackich przeczytałem wiekszość pozycji i nie zauważyłem. Inna sprawa, że mylą mi sie zawsze Iwany Piotrowicze z Piotrami Iwanowiczami.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » pn, 19 gru 2011 10:44

kaj pisze:
ElGeneral pisze:Wiesz, cykle bywają rozmaite. Ten chyba należy do takich, jakie np. pisali Strugaccy - wiele książek układa się w cykl łączony np. postaciami bohaterów, ale każdą z nich można czytać oddzielnie.
To one mają tych samych bohaterów? Strugackich przeczytałem wiekszość pozycji i nie zauważyłem. Inna sprawa, że mylą mi sie zawsze Iwany Piotrowicze z Piotrami Iwanowiczami.
W licznych ich książkach pojawiają się na przykład (nie jako bohaterowie główni, oczywiście) Leonid Andriejewicz ;-) Gorbowski, Gennadij Komow, Korniej Jaszmaa, Rudolf Sikorski czy Maksym Kamerer...
Wspomina się też o rozmaitych, znanych z innych książek, planetach. Sporo ich utworów tworzy pewien cykl, ale każdą z tych książek można czytać (jak Ty) oddzielnie.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

ODPOWIEDZ