Przekłady

czyli jak i gdzie przełożyć oraz co i komu tłumaczyć.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Keiko
Klapaucjusz
Posty: 2200
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » śr, 28 kwie 2010 19:55

Małgorzata pisze: A reszta - niech skorzysta z SJP.
A to nie od tego jest tłumacz, aby czytelnik mógł zrozumieć tekst?
W końcu zawsze można korzystać ze słownika :P

No ale poważnie, mimo wszystko są słowa mniej i bardziej znane. Akurat nie znam dzieła, ale czasem takie rzadkie słówko pasuje jak kwiatek do kożucha :)

edit. strona... nowa strona się na mnie rzuciła

Awatar użytkownika
taki jeden tetrix
Niezamężny
Posty: 2276
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 20:16

Post autor: taki jeden tetrix » śr, 28 kwie 2010 22:14

Keiko pisze:No ale poważnie, mimo wszystko są słowa mniej i bardziej znane.
...jak też książki, które od razu na okładce informują, że do zapoznania się z treścią wystarczy znajomość 400 słówek.
Nie przesadzasz aby?
"Anyone who's proud of their country is either a thug or just hasn't read enough history yet" (Richard Morgan, Black Man)
"Jak ktoś chce sypiać ze skunksami, niech nie płacze, że mu dzieci śmierdzą" (Etgar Keret)

Awatar użytkownika
Gata Gris
C3PO
Posty: 891
Rejestracja: sob, 18 paź 2008 09:23

Post autor: Gata Gris » czw, 29 kwie 2010 07:59

Zgodnie z zasadą "use the Google, Luke" zajrzałam, co też źródła sieciowe mówią o haśle "androgynia". Nie to, żebym żywiła absolutne zaufanie do Wikipedii, ale to, co pisze, ma sens (no i odzwierciedla odczucia sporej ilości osób, a o to w przypadku tej dyskusji chodzi):
Wikipedia pisze:Androgynia (biologia): obupłciowość u roślin lub obojnactwo u zwierząt — występowanie u osobników danego gatunku zarówno męskich, jak i żeńskich organów rozrodczych.

Androgynia (kultura): umyślne zacieranie różnic kulturowych między kobietami a mężczyznami, świadome zewnętrzne upodabnianie się jednych do drugich.
Czyli faktycznie wychodzi na to, że autor użył słowa w kontekście kulturowym (choć znowu nic w tekście książki nie wskazuje, żeby ta konkretna grupa bohaterów - a właściwie jej młoda część - "świadomie" zacierała cechy płciowe), a tłumacz podczas przekładu wybrał synonim jednoznacznie "biologiczny" zamiast zostawić jak było.
Bardzo lubię czytać! Na świecie jest tyle wspaniałych książek! Ja na ten przykład mogę pić miesiąc albo dwa, a potem wziąć i przeczytać jakąś książkę... I ta książka wyda mi się taka dobra, a ja sobie taki zły, że się okropnie denerwuję...

Awatar użytkownika
Młodzik
Lord Ultor
Posty: 4743
Rejestracja: wt, 10 cze 2008 14:48
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Młodzik » czw, 29 kwie 2010 09:28

Pozwolę sobie na drobne wtrącenie: czy ktoś może wie, skąd w tłumaczeniu "Hyperiona" wzięło się słowo Chyżwar? Jak żyję, pierwszy raz się z czymś takim spotykam, nawet Google odsyła mnie do "Hyperiona".
Czy mam rozumieć, że jest to neologizm tłumacza?

Awatar użytkownika
Gata Gris
C3PO
Posty: 891
Rejestracja: sob, 18 paź 2008 09:23

Post autor: Gata Gris » czw, 29 kwie 2010 10:00

A wiesz, że też mocno mnie to zastanawiało podczas lektury? Tym bardziej, że np. Rosjanie w swoim przekładzie zostawili to słowo w brzmieniu oryginalnym (tyle że oczywiście fonetycznie pisane: Шрайк).
Bardzo lubię czytać! Na świecie jest tyle wspaniałych książek! Ja na ten przykład mogę pić miesiąc albo dwa, a potem wziąć i przeczytać jakąś książkę... I ta książka wyda mi się taka dobra, a ja sobie taki zły, że się okropnie denerwuję...

Awatar użytkownika
Młodzik
Lord Ultor
Posty: 4743
Rejestracja: wt, 10 cze 2008 14:48
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Młodzik » czw, 29 kwie 2010 10:12

No właśnie. "Chyżwar" jest bardzo "polski". Tak bardzo, że jak pierwszy raz się z nim spotkałem, uznałem, że tłumacz wziął to słowo od jakiejś mitologicznej postaci.

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 7223
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » czw, 29 kwie 2010 10:41

Jakaś odmiana dzieżby tak się nazywa. Jeśli chodzi o mnie, imię/nazwa postaci "Chyźwar" jest świetna. Brzmi tak samo dysonansowo, jak ta postać wygląda.
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Gata Gris
C3PO
Posty: 891
Rejestracja: sob, 18 paź 2008 09:23

Post autor: Gata Gris » czw, 29 kwie 2010 11:10

Nimfa, skąd wiesz? Sieć wyrzuca różne odmiany dzierzb, ale takiej nazwy brak.

Co ciekawe, doczytałam na forum MAG-a, że tłumacz nie dał zgody na zmianę tej nazwy, nawet gdyby się nie podobała redakcji...
Bardzo lubię czytać! Na świecie jest tyle wspaniałych książek! Ja na ten przykład mogę pić miesiąc albo dwa, a potem wziąć i przeczytać jakąś książkę... I ta książka wyda mi się taka dobra, a ja sobie taki zły, że się okropnie denerwuję...

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 7223
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » czw, 29 kwie 2010 12:50

Kiedy miała się ukazać w Polsce 1. część cyklu hyperiońskiego, tłumacz konsultował się z jakimś ornitologiem. Była na ten temat dyskusja w necie. A teraz juź jej nie ma, gdzieś znikła.
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 7223
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » czw, 29 kwie 2010 13:25

Juź nie mogę wyedytować.
Idę się pociąć. Zrobiłam ortografa.
JA. Zrobiłam. Ortografa.
Słońce gaśnie, czas się zatrzymuje, kolory bledną do jednolitej szarości.
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Cordeliane
Wynalazca KNS
Posty: 3663
Rejestracja: ndz, 16 sie 2009 19:23

Post autor: Cordeliane » czw, 29 kwie 2010 13:45

Ortografa i dwie literówki (wskakuje Ci ź zamiast ż) ;)
Errare humanum est, zwłaszcza w pośpiechu.
Świat powoli nabiera kolorów, czas przyspiesza, życie jest piękne, cud niepamięci niech się święci...

Edit: Mnie się szalenie podoba Chyżwar. Przyznam, że zupełnie nie zastanawiałam się, jakie słowo było w oryginale - może to tak jak z Kubusiem Puchatkiem, który też nie jest wierny, za to piękny.
Ostatnio zmieniony czw, 29 kwie 2010 14:00 przez Cordeliane, łącznie zmieniany 1 raz.
Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until they speak.

Awatar użytkownika
Keiko
Klapaucjusz
Posty: 2200
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » czw, 29 kwie 2010 13:54

taki jeden tetrix pisze:
Keiko pisze:No ale poważnie, mimo wszystko są słowa mniej i bardziej znane.
...jak też książki, które od razu na okładce informują, że do zapoznania się z treścią wystarczy znajomość 400 słówek.
Nie przesadzasz aby?
Dlaczego? Dla mnie osobiście to bez różnicy, ilu czytelników zrozumie daną książkę :P
Tylko chciałam zwrócić uwagę, że czasem można użyć słowa które wszyscy zrozumieją, zamiast słowa które wiernie odda sens.
Choć to powinna być decyzja redaktora a nie tłumacza.

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 7223
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » czw, 29 kwie 2010 13:59

Cordeliane pisze:(...) dwie literówki (wskakuje Ci ź zamiast ż) ;)
O przepraszam. Do literówek się nie przyznaję. Piszę z mac-a, on ma swoje fochy. U mnie z z kropką jest z z kropką:P :D
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
nosiwoda
Strategos
Posty: 5325
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » czw, 29 kwie 2010 14:22

Keiko pisze:Tylko chciałam zwrócić uwagę, że czasem można użyć słowa które wszyscy zrozumieją, zamiast słowa które wiernie odda sens.
A czasem nie. Bo jakie słowo, Twoim zdaniem, jest powszechnie zrozumiałe, a oznacza "androgyniczny"? A - przypominam - obojnaczy to jest raczej hermafrodytyczny, a nie androgyniczny. Androgyniczny oznacza upodobnienie, wygląd zewnętrzny, hermafrodytyzm/obojnactwo oznacza dwa zestawy narządów płciowych. Jest różnica.
/edit: wskazuje na to także SJP - obojnactwo odsyła do hermafrodytyzmu, a androgynia - nie.

Chyżwar - Shrike w oryginale.
Shrike to takie właśnie ptaszki, ale w spisie gatunków chyżwara nie widzę.
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
Keiko
Klapaucjusz
Posty: 2200
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » czw, 29 kwie 2010 19:08

nosiwoda pisze:
Keiko pisze:Tylko chciałam zwrócić uwagę, że czasem można użyć słowa które wszyscy zrozumieją, zamiast słowa które wiernie odda sens.
A czasem nie.
Tak jak napisałam - to powinna być decyzja redaktora chyba ;)

ODPOWIEDZ