Jak to mówia Obcy.

czyli jak i gdzie przełożyć oraz co i komu tłumaczyć.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Xiri
Yilanè
Posty: 3949
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » wt, 20 lis 2007 07:47

Mam mały kłopocik, jednak odwrotny do tego tematu. Czy mogłabym się wcisnąć? Chodzi o tłumaczenie z obcego na polski.

Pytanie do osób znających niemieckich. Otóż w tekście pojawia mi się taka sytuacja, że pewien niemiecki pilot leci myśliwcem i nagle zostaje trafiony z artylerii przeciwlotniczej wroga. I oczywiście po tym zdarzeniu krzyczy do radia "ku**a" (daję w tekście kilka popularnych niemieckich wyrazów, aby wypadło ciekawie. Nawet, przyznam, nieźle to wychodzi). I teraz pytanie: czy powinnam użyć wyrazu "Hure" czy "Nutte" (oczywiście chodzi o przekleństwo a nie kobietę lekkich obyczajów ;)).

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » wt, 20 lis 2007 08:29

Wprawdzie nie znam niemieckiego, ale wydaje mi się, że każdy naród ma swój sposób przeklinania. Hiszpanie na przykład z lubością łączą anatomię z imionami świętych, sypiąc przekleństwami typu "Na jaja świętego Bonifacego!"" (to tylko przykład, nie ja tak przeklinam). W związku z tym myślę, że Niemiec - bo oni nie są tak pomysłowi jak np Rosjanie - byłby zaklął "Donnerwetter!", czy podobnie. Jankes z pewnością ryknąłby "Shit!", albo "Holy shit!". Ale oczywiście to tylko moje dywagacje.

Powtórzę to, com już raz napisał, a co powiedział mi Cholewa Piotr: nie przekładasz zdania, czy akapitu, przekładasz książkę - i obowiązuje to w obie strony.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Meduz
Cylon
Posty: 1138
Rejestracja: ndz, 19 lis 2006 21:59

Post autor: Meduz » wt, 20 lis 2007 09:53

A ja myślę, że on mógłby krzyczeć: Scheiße i do tego trzy razy: Scheiße, Scheiße, Scheiße, a potem dodać: Donnerweter czy coś podobnego!
Nie znam niemieckiego, ale mam wrażenie, że "Scheiße" jest ulubionym przekleństwem Niemców.
Meduz Kamiennooki

- Lepiej się spytaj, co to daje?
- A co zabiera?

Xiri
Yilanè
Posty: 3949
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » wt, 20 lis 2007 10:15

Dzięki.
Scheisse już jest w opku. Nawet kilka razy. Poleciały też "Arsche", "Schweine" i podobne perełki :P (o, faflufte jeszcze nie było)
Jak realizm, to realizm. A w opku dzieje się dużo...

Niemcy, u których mieszkałam akurat wcale nie przeklinali.

P.S.

Meduz: Jak się robi na klawie szarfes es? :P

/E: Kilka poprawek
Ostatnio zmieniony wt, 20 lis 2007 10:22 przez Xiri, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Meduz
Cylon
Posty: 1138
Rejestracja: ndz, 19 lis 2006 21:59

Post autor: Meduz » wt, 20 lis 2007 10:21

Skopiowałem z niemieckiej wikipedii;-) Też możesz kopiować i wklejać. Albo wejść do symboli w wordzie, wybrać szarfes s i nadać mu skrót z klawiatury, np. ctrl+alt+s
Meduz Kamiennooki

- Lepiej się spytaj, co to daje?
- A co zabiera?

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 7182
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » wt, 20 lis 2007 10:34

Przyznam sie szczerze, ze aczkolwiek w swoim czasie sporo rozmawialam z Niemcami, to nie zdarzylo mi sie slyszec, zeby ktorys z nich uzyl 'Hure' jako oderwanego przeklenstwa. Owszem, w stosunku do kogos (np. 'Diese Hure irritiert mich') to nawet czesto, ale jako samodzielny bluzg - nie. 'Sheiße' rzondzi. Ewentualnie jeszcze 'verflucht' albo 'verdammt'. "Donnerwetter' traci myszka. Jesli chodzi o 'Arsch', to owszem, w odniesieniu do osoby (Was denkst du daran, du Arsch!), ale samodzielnie to nie bardzo.
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Xiri
Yilanè
Posty: 3949
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » wt, 20 lis 2007 12:15

Odniesienia nie ma do żadnej osoby, a słowa padają przy podbramkowych sytuacjach. I tylko przy takich.

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 7182
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » wt, 20 lis 2007 12:34

To Arsch i Hure zdecydowanie odradzam. Bedzie sztucznie. Spokojnie wystarczy zwykle Schieiße. W sytuacjach podbramkowych ludzie nie maja czasu ani ochoty na ukladanie finezyjnych bluzgow, opowiesci o kunsztownych, 'marynarskich' wiazankach mozna mieszy bajki wlozyc. Nie mowiac juz o tym, ze ucierpi dynamika akcji.
Tyle wedlug mnie.
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Xiri
Yilanè
Posty: 3949
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » wt, 20 lis 2007 15:02

Zatem pozostaję przy starych pieleszach.
Dziękuję za odpowiedzi.

Awatar użytkownika
nosiwoda
Strategos
Posty: 5325
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » wt, 20 lis 2007 15:35

W temacie przekleństw: ponoć Anglicy zaczynają mówić "coorvah". A nawet "coorvah mutch". I jak to przełożyć, jak za 5 lat jakiś Angol napisze książkę, w której jego angolski bohater powie: "Coorvah! Get the coorvah outta here!"?
http://www.anglik.net/polish_phrases.htm
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Xiri
Yilanè
Posty: 3949
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » śr, 21 lis 2007 10:46

A jak nauczyć Anglika przeklinać?
Who you yeah bunny! ;p

Awatar użytkownika
Karola
Mormor
Posty: 2245
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 23:07

Post autor: Karola » pt, 23 lis 2007 03:01

Można jeszcze dołożyć na początku herbatkę: "Tea who you..."
Indiana Jones miał brata. Nieudacznika rodem z Hiszpanii. Imię brata nieudacznika brzmiało Misco. Misco Jones.

Awatar użytkownika
Gustaw G. Garuga
Psztymulec
Posty: 994
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 11:02
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Gustaw G. Garuga » sob, 24 lis 2007 18:16

nosiwoda pisze:W temacie przekleństw: ponoć Anglicy zaczynają mówić "coorvah". A nawet "coorvah mutch". I jak to przełożyć, jak za 5 lat jakiś Angol napisze książkę, w której jego angolski bohater powie: "Coorvah! Get the coorvah outta here!"?
http://www.anglik.net/polish_phrases.htm
Chyba nadinterpretowałeś (albo zażartowałeś) - ta strona podaje 'fonetyczny' angielski zapis polskich przekleństw dla zainteresowanych Anglosasów. No chyba, że ową bulwersującą informację posiadasz z innego źródła (ja w google znalazłem tylko dwie wzmianki sugerujące taką ewentualność), wtedy OK:-)

Awatar użytkownika
nosiwoda
Strategos
Posty: 5325
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » śr, 28 lis 2007 23:34

Ta strona - owszem, ale info samo miałem skądinąd - już zapomniałem źródła. :(
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » wt, 25 sty 2011 16:31

Syn tłumaczy Nivena Rignworld (trzecią część) i klnie jak potępieniec na idiotyczne nazwiska bohaterów. Skąd Larry N. wziął takie imiona jak Harkabeeparolyn, czy Kawaresksenjajok? Wyobrażacie sobie te imiona w potocznych rozmowach??
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

ODPOWIEDZ