Jak spolszczyć kreaturę.

czyli jak i gdzie przełożyć oraz co i komu tłumaczyć.

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
Teano
Kadet Pirx
Posty: 1309
Rejestracja: wt, 05 cze 2007 19:05

Post autor: Teano » pt, 16 maja 2008 12:55

Moim zdaniem należałoby unikać właśnie "ludków" już prędzej zamieniłabym na Czerwonołepce, albo Rudołbistych (Rudołbiści, ewent. Rude łby czy jeszcze coś w tych konotacjach)
Chociaż "dundry" byłoby dość ciekawym odniesieniem.
A jak to zrobił AP w HP? Sprawdzał ktoś?
Mordor walnął maczugą Orbana w łysy czerep. Po chwili poczuł to samo.
Umowa sporządzona została w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach,
po jednym dla każdej ze stron.

� Dżirdżis

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » pt, 16 maja 2008 14:02

A dzięki wam bardzo. Nosiwodo: nie znalazłam takiego związku, choć może go jednak wykorzystam :-) dzięki za inspirację!
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

NocnaMaraNM

Post autor: NocnaMaraNM » ndz, 08 cze 2008 19:35

Teano pisze:Moim zdaniem należałoby unikać właśnie "ludków" już prędzej zamieniłabym na Czerwonołepce, albo Rudołbistych (Rudołbiści, ewent. Rude łby czy jeszcze coś w tych konotacjach)
Biorąc pod uwagę krwiożerczość paskudy i oryginalną nazwę, może coś z czerwienią? Krasno(z)bój (zbój w sensie demon oczywiście), Krewnik, Krasnowróg (wróg- diabeł), Krasnoduch albo Krasnodłak. Ten ostatni podoba mi się najbardziej:)
Teano pisze:A jak to zrobił AP w HP? Sprawdzał ktoś?
Z tego co pamiętam Czerwone Kapturki - dość dosłownie i niezbyt trafnie według mnie, biorąc pod uwagę skojarzenia w naszym języku. Jednak znając prace AP, to chyba miał być swego rodzaju dowcip.

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » pn, 09 cze 2008 11:48

Ooo, Krasnodłak jest fajny :)
dziękuję za wszystkie sugestie i pomysły.
A wiecie, że Red Caps to była nazwa Brytyjskiej Żandarmerii? Nie wiem jaki jest polski odpowiednik Britain's Provost troops and Military Police, ale chyba tak najlepiej to tłumaczyć :) Ciekawe, czy nazwę zapożyczono z mitologii? Odpowiadali za dycyplinę wojskową w XIX w, podobno cechowała ich bezwzględność i prawie dosłowna krwiożerczość.
To tak jako ciekawostka :)
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Harna
Łurzowy Kłulik
Posty: 5588
Rejestracja: ndz, 05 mar 2006 17:14

Post autor: Harna » pn, 09 cze 2008 11:53

NocnaMaraNM pisze:
Teano pisze:A jak to zrobił AP w HP? Sprawdzał ktoś?
Z tego co pamiętam Czerwone Kapturki - dość dosłownie i niezbyt trafnie według mnie, biorąc pod uwagę skojarzenia w naszym języku.
A dokładniej czerwone kapturki — właśnie czytam HP i więźnia Azkabanu.
– Wszyscy chyba wiedzą, że kicający łurzowy kłulik to zapowiedź śmierci.
– Hmm, dla nas znaczy coś całkiem odmiennego – szczęśliwe potomstwo...
© Wojciech Świdziniewski, Kłopoty w Hamdirholm
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Ika
Oko
Posty: 4256
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:26

Post autor: Ika » sob, 16 sie 2008 09:08

A faerie?
Naprawdę muszę to wiedzieć. Przeglądałam ostatnio siecię i znalazłam takie coś:
Cu Sith
Faeria występująca w Szkocji.
Przyznam się, ze szczęka mi opadła i to niziutko. Znaczy faeria to jest już pojęcie nasze? Czy może jednak jakoś oryginał angielski tłumaczymy?

P.S. Dla zainteresowanych cusith to zielony kundel wielkości krowy. Występuje w Szkocji, głównie po tym jak się Szkoci napiją :)
Im mniej zębów tym większa swoboda języka

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » sob, 16 sie 2008 16:52

O ile mi wiadomo, nie ma polskiego odpowiednika poza istotami fantastycznymi lub nierealnymi.

W sieci sprawdziłam strony na których zazwyczaj poszukuje róznych magicznych i mitologicznych istotek, znalazłam tylko to:
rodzaje faerie
definicja faerie
tu odesłał mnie mój słownik angielskiego
a to wirtualny instytut badań historycznych

tutaj znajdziesz conieco o celtyckich wrózkach dla nich faerie i fairy to jedno słowo

bestiariusze milczą na ten temat, co do jednego wszyscy są zgodni, nie ma polskiego określenia na Faerie, a w każdym razie nie spotkałam się z takowym.
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » sob, 16 sie 2008 19:06

Oj, Nunda, zawracasz :P Tego nie tłumaczymy.
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
inatheblue
Cylon
Posty: 1012
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 16:37

Post autor: inatheblue » sob, 16 sie 2008 21:09

Nie ma odpowiednika, ja w polskich tekstach zwykłam używać terminu angielskiego, jeśli piszę o wróziach celtyckich. Ale bez odmiany. "Faeria" brzmi dziiiiwnie....

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pn, 18 sie 2008 00:27

Przetranslujmy ją na fajerka.
Będzie piknie! :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
nosiwoda
Lord Ultor
Posty: 4541
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » pn, 18 sie 2008 14:05

Ale to by zmieniało Hannę Ożogowską w autorkę fantasy...
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pn, 18 sie 2008 18:28

No, to co? Target się jej rozszerzy... :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Dabliu
ZakuŻony Terminator
Posty: 3011
Rejestracja: wt, 22 sie 2006 20:22
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Dabliu » wt, 19 sie 2008 10:48

Ika pisze:A faerie?
Naprawdę muszę to wiedzieć.
A czy przypadkiem nie określa sią tego po naszemu mianem wróżki? Np. tooth faerie - wróżka zębuszka. Chodzi oczywiście o wróżki w rozumieniu maleńkich skrzydlatych elfiąt, a nie starszych pań o imionach takich jak Sabrina, owijających głowy kolorowymi ręcznikami i oferujących telefoniczne usługi z gatunku call-chiromancy ;)
Ewentualnie, czy nie może być po prostu chochlik?

Awatar użytkownika
Keiko
Stalker
Posty: 1801
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » wt, 19 sie 2008 11:11

a chochlik, jako istota, nie powinien być rodzaju męskiego?
Wzrúsz Wirúsa!

Ha! Będziemy nieśmiertelni! To nie historia nas osądzi, lecz my osądzimy ją! (Małgorzata)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » wt, 19 sie 2008 11:23

Trzeba wymyślić zatem rodzaj żeński od chochlika. Chochelka, na przykład. :P
So many wankers - so little time...

ODPOWIEDZ