ZWT I, czyli Zreformowane Warsztaty Tematyczne START!

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
No-qanek
Baron Harkonnen
Posty: 4075
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » czw, 16 lip 2009 00:44

Ty może lepiej wytłumacz, co to znaczy "limit", bo zdaje mi się, że to właśnie w tym punkcie się psuje komunikacja.
limit «nieprzekraczalna granica czegoś, najwyższa dopuszczalna ilość czegoś»
A na wszelki wypadek:
nieprzekraczalny
1. «taki, którego nie można przekroczyć – wystąpić poza granicę czegoś»
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Awatar użytkownika
Orson
Kurdel
Posty: 758
Rejestracja: ndz, 05 kwie 2009 18:55

Post autor: Orson » czw, 16 lip 2009 00:45

Nijak, ale wydaje mi się zabawnym, żeby tekst lądował pod kreską z powodu jednego znaku. Oczywiście, wtedy możesz napisać, że to jest 1000 znaków i ani znaku więcej, bo jeśli byłoby 1003, to też by się znalazł ktoś kto o dwa znaki przekroczył by ten limit. I to jest prawda.
Zawsze znajdzie się ktoś kto mając 1000 wypisze 1001, a mając 1001, będzie mu potrzeba 1002. Niektórzy już tacy są, przez co wydaje mi się zabawnym dąsać się za dwa znaki więcej. To tekstu ani nie polepszy, ani nie pogorszy, choć rozumiem, że 1000 to 1000, a nie 1001:)
,,Mówię po hiszpańsku do Boga, po włosku do kobiet, po francusku do mężczyzn, a po niemiecku do mojego konia" Karol V Obieżyświat

Awatar użytkownika
Ellaine
Kameleon Super
Posty: 2654
Rejestracja: sob, 25 lut 2006 22:07
Płeć: Kobieta

Post autor: Ellaine » czw, 16 lip 2009 00:46

Ale ładnie sobie grabicie... tak Małgorzatkę denerwować. Szok!
Na szczęście mój tekst ma mniej niż 1k znaków, o jakieś 40...

A teraz czekam tylko, aż pojawi się temat z warsztatowymi pracami :))
Piękne kłamstwo? Uwaga! To już twórczość - S. J. Lec
Cudnie, fajnie i gites - gdy definitywnie odwalę kitę - J. Nohavica
Rękopis znaleziony w pękniętym wazonie

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17042
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » czw, 16 lip 2009 00:47

No-qanek pisze:Ty może lepiej wytłumacz, co to znaczy "limit", bo zdaje mi się, że to właśnie w tym punkcie się psuje komunikacja.
limit «nieprzekraczalna granica czegoś, najwyższa dopuszczalna ilość czegoś»
A na wszelki wypadek:
nieprzekraczalny
1. «taki, którego nie można przekroczyć – wystąpić poza granicę czegoś»
A mnie się zdawało, że SJP jest bezpłatnie dostępny on-line przez całą dobę siedem dni w tygodniu.
Pewnie mam zwidy...

edit: dodany cytat.
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Orson
Kurdel
Posty: 758
Rejestracja: ndz, 05 kwie 2009 18:55

Post autor: Orson » czw, 16 lip 2009 00:50

Skomentowałem kwestie limitu na płaszczyźnie psychologicznej, proszę się na mnie nie rzucać, nie gryźć i nie strzelać. 1000 to 1000, rozumiem, nigdzie nie napisałem, że się z tym nie zgadzam, albo, że zamierzam celowo dopisać kilka znaków. Nadinterpretacja szkodzi na nerki.
Po prostu są ludzie, którzy niezależnie od limitu potrzebują krztynkę więcej. To się nazywa nadpotrzeba wg. Murray'a:)
,,Mówię po hiszpańsku do Boga, po włosku do kobiet, po francusku do mężczyzn, a po niemiecku do mojego konia" Karol V Obieżyświat

Awatar użytkownika
No-qanek
Baron Harkonnen
Posty: 4075
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » czw, 16 lip 2009 00:51

ale wydaje mi się zabawnym, żeby tekst lądował pod kreską z powodu jednego znaku.
A mi wcale.
Niektórzy już tacy są, przez co wydaje mi się zabawnym dąsać się za dwa znaki więcej.
Aha, a więc to admiralicja jest taka niedojrzała i się dąsa?
A to autorzy są dojrzali, a manifestacją tego jest pisanie tekstu o 1002 znakach, kiedy limit wynosi 1000.

BTW. coś mi się wydaje, że limit nie jest po to, aby każdy swoje opowiadanie docinał i kompresował, ile się da do tego 1000 znaków, ale ma być raczej wskazówką, żeby wybrac pomysł na jakieś 700-800 znaków, a jak komuś potrzeba więcej to ma jeszcze te dwieście na wszelki wypadek.

EDIT: (Się pokićkało)

Po prostu są ludzie, którzy niezależnie od limitu potrzebują krztynkę więcej. To się nazywa nadpotrzeba wg. Murray'a:)
To może wolałbyś, aby na następne warsztaty ustanowić 900 znaków limitu i tolerować do 50 nadmiarowych.
Aczkowiek wątpie, by ktoś się chciał w to bawić.
Ostatnio zmieniony czw, 16 lip 2009 00:53 przez No-qanek, łącznie zmieniany 1 raz.
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Awatar użytkownika
Orson
Kurdel
Posty: 758
Rejestracja: ndz, 05 kwie 2009 18:55

Post autor: Orson » czw, 16 lip 2009 00:54

No-qanek pisze:
ale wydaje mi się zabawnym, żeby tekst lądował pod kreską z powodu jednego znaku.
A mi wcale.
Może nie masz poczucia humoru?

Aha, a więc to admiralicja jest taka niedojrzała i się dąsa?
A to autorzy są dojrzali, a manifestacją tego jest pisanie tekstu o 1002 znakach, kiedy limit wynosi 1000.
Naprawdę, uspokój się. Pisałem to z przymrużeniem oka...
Tu nie chodzi o dojrzałość, czy jej brak. Po prostu są pewne potrzeby, które są silniejsze od niektórych ludzi. Nie tłumacze ich, rozumiem, że 1000 to 1000, ale wydaje mi się zabawnym, żebym osobiście miał kogoś ścigać za jeden znak więcej. Myślę tutaj : ,,Ja bym zrobił inaczej, ale Ci od warsztatów sami najlepiej wiedzą co mieli na myśli".
Proszę Cię, nie rób problemu z czegoś co problemem nie jest i mniej nerwowo, proszę.
Nigdzie też nie napisałem, żebym czegoś chciał lub nie. Naprawdę, Twoja nadinterpretacja moich słów zaczyna być irytująca.

Edit. literówka
,,Mówię po hiszpańsku do Boga, po włosku do kobiet, po francusku do mężczyzn, a po niemiecku do mojego konia" Karol V Obieżyświat

Awatar użytkownika
No-qanek
Baron Harkonnen
Posty: 4075
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » czw, 16 lip 2009 01:02

Ja po prostu nie widzę niczego zabawnego w łamaniu limitu i ciągłym liczeniu na to, że "przykną oko". A późniejsze pretensje, że "to tylko 2 znaki" tez mnie wcale nie bawią.

I nie wciskaj mi nerwowości :P

Twoja niewinna uwaga o zabawności miała jakby podtekst, ale to widac moja nadinterpretacja.
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Awatar użytkownika
Orson
Kurdel
Posty: 758
Rejestracja: ndz, 05 kwie 2009 18:55

Post autor: Orson » czw, 16 lip 2009 01:09

Ja po prostu nie widzę niczego zabawnego w łamaniu limitu i ciągłym liczeniu na to, że "przykną oko". A późniejsze pretensje, że "to tylko 2 znaki" tez mnie wcale nie bawią.
A ja jednak widzę. Niczego zabawnego nie widzę natomiast w pretensjach osób, które by się uskarżały, że ,,to tylko dwa znaki". Generalicja może te dwa znaki uznać i machnąć ręką, albo i nie. Ich prawo. Ja bym machnął, wiedząc, że zawsze ktoś się z ową nadpotrzebą znajdzie, ktoś inny może takiej wiedzy nie ma, ale ma, ale nie jest tak wyrozumiały, albo zwyczajnie traktuje priorytetowo wyznaczone reguły. Rozumiem, szanuje.
I nie wciskaj mi nerwowości :P
Nie wciskam. Po prostu odniosłem wrażenie, że nie doczytałeś mojego posta do końca i na podstawie wybranego fragmentu zarzuciłeś mi niemalże próbę podkopywania forumowych autorytetów. Ze mnie taki dywersant, jak z Ciebie marchewka:).
Twoja niewinna uwaga o zabawności miała jakby podtekst, ale to widac moja nadinterpretacja.
Nie, uwierz mi, nie miała podtekstu. I wydaje mi się (znowu!:) zabawnym, żeby mogła mieć:).
,,Mówię po hiszpańsku do Boga, po włosku do kobiet, po francusku do mężczyzn, a po niemiecku do mojego konia" Karol V Obieżyświat

Awatar użytkownika
Hitokiri
Yilanè
Posty: 3642
Rejestracja: ndz, 16 kwie 2006 15:59
Płeć: Kobieta

Post autor: Hitokiri » czw, 16 lip 2009 01:31

Orson pisze:Zawsze znajdzie się ktoś kto mając 1000 wypisze 1001, a mając 1001, będzie mu potrzeba 1002
...a potem 1003, 1004, 1005, 1006.... i tak do 2000 ;) Coś mi się wydaje, że w niektórych przypadkach tak by było (np. moim ;)).
Sama pamiętam, kiedy pierwsze warsztaty weszły i zobaczyłam ten limit to się zdziwiłam. No bo jak można się zmieścić w 5k znaków? Tyle pomysłów, ale ten limit, cholera jasna, no jak to napisać, przecież w życiu nie dam rady!
Jednak można dać radę i można napisać coś fajnego, o czym się przekonałam przy lekturze tamtych tekstów.

Teraz ograniczenia są bardziej hardkorowe, i dobrze. IMO jak nauczymy się tutaj pisać w limicie, to potem łatwiej nam będzie samemu sobie limity narzucać.
"Ale my nie będziemy teraz rozstrzygać, kto pracuje w burdelu, a kto na budowie"
"Ania, warzywa cię szukały!"

Wzrúsz Wirusa! Podarúj mú "ú" z kreską!

Awatar użytkownika
Orson
Kurdel
Posty: 758
Rejestracja: ndz, 05 kwie 2009 18:55

Post autor: Orson » czw, 16 lip 2009 01:48

Hitokiri pisze:
Orson pisze:Zawsze znajdzie się ktoś kto mając 1000 wypisze 1001, a mając 1001, będzie mu potrzeba 1002
...a potem 1003, 1004, 1005, 1006.... i tak do 2000 ;) Coś mi się wydaje, że w niektórych przypadkach tak by było (np. moim ;)).
No pewnie, że tak. Dlatego są też i tacy, którzy po zjedzeniu palca chwycą za całą rękę. Ja jestem na tyle naiwny, że ten palec bym dał i liczył, że się bestyja tym zadowoli. Inni nie i może to i lepiej.

Teraz ograniczenia są bardziej hardkorowe, i dobrze. IMO jak nauczymy się tutaj pisać w limicie, to potem łatwiej nam będzie samemu sobie limity narzucać.
Ależ ja się z tym zgadzam, napisałem wcześniej, że się zgadzam, potem potwierdziłem. O 1001 zamiast 1000 napisałem z perspektywy osób, które mają z tym problem lub jest to ich tendencja. Ja policzyłem, przeliczyłem i wyszło mi, że wszystko gra. Mam nadzieję, oczywiście te problemy ciećwoka ,,Czy tytuł też się liczy?" itp, są ale one będą, nawet, kiedy znam na nie odpowiedź, bo to typowe dla ciećwoków. Tyle, że jestem ciećwokiem grzecznym i nie zamęczam nimi Małgorzaty, czy reszty Generalicji.

Edit.
,,Mówię po hiszpańsku do Boga, po włosku do kobiet, po francusku do mężczyzn, a po niemiecku do mojego konia" Karol V Obieżyświat

Awatar użytkownika
Karola
Mormor
Posty: 2245
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 23:07

Post autor: Karola » czw, 16 lip 2009 08:46

Buka pisze:<łapki z waty>
Poszło, odwrócone zUo moje... (999 znaków)
Chciałam tylko przypomnieć, że nowe warsztaty nie oznaczają nowych zasad informowania o wenie i wysyłce.
A raczej NIEinformowania o wenie i wysyłce
.
Indiana Jones miał brata. Nieudacznika rodem z Hiszpanii. Imię brata nieudacznika brzmiało Misco. Misco Jones.

Awatar użytkownika
Keiko
Klapaucjusz
Posty: 2200
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » czw, 16 lip 2009 19:14

Orson pisze:Nijak, ale wydaje mi się zabawnym, żeby tekst lądował pod kreską z powodu jednego znaku. Oczywiście, wtedy możesz napisać, że to jest 1000 znaków i ani znaku więcej, bo jeśli byłoby 1003, to też by się znalazł ktoś kto o dwa znaki przekroczył by ten limit. I to jest prawda.
Zawsze znajdzie się ktoś kto mając 1000 wypisze 1001, a mając 1001, będzie mu potrzeba 1002. Niektórzy już tacy są, przez co wydaje mi się zabawnym dąsać się za dwa znaki więcej. To tekstu ani nie polepszy, ani nie pogorszy, choć rozumiem, że 1000 to 1000, a nie 1001:)
Tak informacyjnie - w poprzedniej edycji wylądowałam pod kreską właśnie za jeden znak. I to, że było to moje przeoczenie w czasie ostatniej obróbki tekstu nie miało znaczenia. Limit jest limitem. I jeśli ktoś lubi łamać nakazy, to musi tez polubić ponoszenie konsekwencji.

BTW. Ciekawa jestem kreatywności uzyszkodników w tej edycji :]
Wzrúsz Wirúsa!

Ha! Będziemy nieśmiertelni! To nie historia nas osądzi, lecz my osądzimy ją! (Małgorzata)

Awatar użytkownika
Orson
Kurdel
Posty: 758
Rejestracja: ndz, 05 kwie 2009 18:55

Post autor: Orson » czw, 16 lip 2009 20:13

Keiko, Jezus Maria, Matko Boska ja to wiem i się z tym zgadzam, jeśli chodzi o te warsztaty na tym forum. Akceptuje to w pełni. Pisałem jedynie z perspektywy osób, które mogą mieć z tym problem, pisałem jedynie, że osobiście bym pewnie na jeden znak przymknął oko, czy dwa. Ale napisałem też, że może to i lepiej, czy po prostu to lepiej, że tutaj się oczu nie mydli, ani nie przymyka, nawet na błahostki.
Proszę was, nie cytujcie mnie i nie piszcie rzeczy, o których doskonale wiem i z którymi się zgadzam, jakby były one w opozycji do mojego zdania. Jedynie napisałem, że to mnie bawi, ale ,,twarde prawo, ale prawo", czyż nie? I dobrze, że twarde.
Rzuciliście się na mnie, jak wygłodniałe petrodaktyle, albo inne daktyle:P Faktycznie, potrzeba szybko tych warsztatów, bo żądza rozbebeszania jest ogromna:P.
Jestem niewinny, naprawdę!;)
,,Mówię po hiszpańsku do Boga, po włosku do kobiet, po francusku do mężczyzn, a po niemiecku do mojego konia" Karol V Obieżyświat

ODPOWIEDZ