ZWT 2 - Tonąc w srebrzystej sadzawce lustra...

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
petres
Sepulka
Posty: 19
Rejestracja: czw, 25 cze 2009 02:12

Post autor: petres » wt, 03 lis 2009 23:29

sorry za offtop ;)

Awatar użytkownika
Buka
Psztymulec
Posty: 945
Rejestracja: sob, 13 paź 2007 16:55
Płeć: Kobieta

Post autor: Buka » śr, 04 lis 2009 21:21

petres pisze:Przede wszystkim przepraszam za niedopatrzenie dotyczące płci.
Nie ma sprawy;)

Gdzie w tekście jest napisane, że mamy noc i absolutną ciszę ?
Odpowiadam:
ja w tekście pisze:Stoisz na brzegu i patrzysz w ciemną otchłań jeziora. Nie boisz się jednak, srebrne punkciki gwiazd oraz nadgryziona tarcza księżyca pięknie odbijają się na jego powierzchni. Przypatrujesz się światu namalowanemu na błyszczącej tafli. Widzisz, że obraz zadrżał, zafalował, poruszony przez wiatr. Wyciągasz dłonie i pochylasz się nad odbiciem, jakby mogło to uspokoić wody. I rzeczywiście wszystko cichnie.
O ile sprawa z ciszą może być dyskusyjna, o tyle już informacja o nocy jest bardzo czytelna. Bo nawet jeśli się zgodzimy, że bywa, iż widzi się w środku dnia księżyc, to już gwiazd (na tyle dokładnie, by odbijały się w tafli jeziora!) już nie uświadczymy.

Bohater już " się nie boi" a my jeszcze nie wiemy czemu miałby.
Oczywiście, że kolejność ma znczenie. Ale cały tekst jest na tyle krótki, że... no nie wiem, czy naprawdę powinno się to traktować w charakterze błędu. To jest napisane jakby w ten sposób: Było tak i tak. Już pędzę z wyjaśnieniem, dlaczego.
Szyk zdania sugeruje, jakoby zaznaczony fragment był argumentem przemawiającym za tym, dlaczego bohater się nie boi. Ja nie twierdzę, że taki był zamiar, ale tak właśnie napisałaś to zdanie.
Ej, no! xD Po raz któryś już bierzesz fragment, poprawdnie go odczytujesz (znaczy właśnie tak, jak chciałam, by wybrzmiał) po czym stwierdzasz, że nie, tu musi być błąd w formułowaniu zdań, bo niemożliwe, żebym chciała tak napisać. Serio tak chciałam. Może nie zawsze jeszcze udaje mi się w pełni zapanować nad językiem, ale tutaj wydaje mi się, że ze zdania wynika dokładnie to, co wynikać miało - czyli, że w porządku. Jeśli będziesz gdzieś stał zauroczony pięknym widokiem, to jak sądzisz, wpadnie Ci do głowy, by się bać? Dopiero jak oderwiesz wzrok! I to nie zawsze.
Jeżeli nie piszesz, że bohater się boi, to siłą rzeczy wnioskujemy, że tego nie robi. Więc jest to zbędne i na dodatek nie dodaje, jakby to napisać... uroku.
Jeśli nie napiszę, że bohater się boi, to znaczy, że się nie boi - prawda oczywista. Ale jeżeli napiszę, że się nie boi, to zasygnalizuję tym samym, że powinien. Może nie bezpośrednio, ale skupię na tym zagadnieniu odbiorcę.
Jeżeli chciałabyś się trzymać mimo wszystko tej kompozycji to ok ale... pozbądź się słowa "jednak".
Zastanowię się nad tym, bo mam tendencję do nadużywania tego słowa -.-"
Wiem, że obraz odbija się. Swoją drogą "na" wodzie ( nie "w" wodzie).
W tym momencie, to już nawet nie ze mną się kłócisz, tylko ze słownikiem.
To odbicie nawet może wyglądać pięknie, oczywiście, że tak. Ale kurczę... Nie może się pięknie odbijać. Może ale ten zwrot znaczy, że proces odbijania się jest piękny. Że padanie świateł, załamywanie się ich na tafli wody i odbijanie pod określonym kątem jest pięknym zjawiskiem (procesem). Na dodatek w tym znaczeniu nie odbijałoby się "na" tafli tylko "od" tafli... tak mi się wydaję ale to jakaś fizyczna sprawa, zresztą niezwiązana z tematem. Teraz wiesz co miałem na myśli ?
Tak, teraz już wiem.
I w rezultacie nie jestem już pewna poprawności tej wersji, jakiej użyłam ;D
A skoro on już zadrżał, to nie drży w tej chwili ( nawet lekko ). To jest właśnie forma dokonana czasownika... Znasz to przecież z podstawówki, dokonało się, więc nie ma.
A falowanie nie jawi Ci się czymś łagodniejszym od drżenia? Chodzi mi o częstotliwości.
No ale dobra, powiedzmy, że zmaściłam następstwo czasu.
Czepiam się bo szyk słów sugeruje jakoby słowo "zafalował" było pogłębieniem bądź rozszerzeniem znaczenia słowa "zadrżał", rozumiesz ?
Wg Ciebie to znaczy, że obraz najpierw zadrżał, a następnie zafalował, a to wszystko za sprawą poruszenie wiatru. Otóż i na to szyk zdań nie wskazuje bo wtedy należałoby ująć to, że obraz zadrżał poruszony wiatrem a zafalował bo zadrżał ;] heh pokręcone, wiem.
Tak, rozumiem Cię. Tylko teraz proszę, żebyś wyobraził sobie jezioro. Wieje wiatr. Co się dzieje? Jak się będą rozchodziły fale w naszym ośrodku (wodzie)? Wiatr wywoła (intensywniejsze) drżenie, a na resztę wody rozejdzie się fala coraz łagodniejszym falowaniem. Argh, moje tłumaczenie jest jeszcze bardziej pokręcone, mniejsza z tym.
Nie mówię, że to sformułowanie to mistrzostwo świata.
Woda nie jest policzalna ale w jeziorze jest w jakiś tam sposób ograniczona właśnie brzegami jeziora dlatego to woda jeziora a nie wody jeziora. Ale zakręciłem. Liczę, że nie tylko ja będę komentować Twój tekst, i ktoś prócz mnie to potwierdzi. A może nawet uzasadni lepszym argumentem...
Pewnie, że jest ograniczona. Ale na dobrą sprawę zawsze jest. I nie gra to roli. Czy według Ciebie winno się mówić woda jeziora, a wody jezior? Ja utrzymuję, że w zależności od tego, jak lepiej wpasuje się w brzmienie reszty tekstu można korzystać z dowolnej formy.
to jaki jest ? prawie poprawny ? za mało...
Jak to jaki? Poprawny. Tyle. W iluż książkach się można spotkać z taką wersją!
To zdanie faktycznie może być zapisane bez oddechu. Ale wg mnie nie w tym kontekście. Dobra... To mimo wszystko może być tylko osobiste zdanie, nie będę go uparcie bronić. Chociaż wydaje mi się, że ma uzasadnienie w prawach, którymi rządzi się literatura.
Puf, trochę to jak z czytaniem wiersza ze śladowymi ilościami znaków przestankowych - ilu czytaczy, tyle interpretacji -.-
Zaznaczony fragment udowadnia, że pozwalam. ;] A dlaczego Twoją wersję uznałem za błędną ? Bo w zdaniu: "Nie wyrywaj się, nie ma sensu." wbrew temu co może Ci się wydaje, przecinek nie pełni funkcji oznajmującej - "uwaga ! teraz zostanie uargumentowane dlaczego bohater ma się nie wyrywać". Oczywiście wg mnie. Mylę się ? Może... W takim razie pomóż mi i pokaż jakieś źródło świadczące o tym, że można użyć przecinka w ten sposób. Będę wdzięczny. I nie ironizuję.
Zastanawiam się, czy nie można po prostu opuścić słowa ,,bo", kiedy jest jasne, że mogłoby tam być.
Wertuję słowniki różne, może takie coś przepiszę:
Słowniczek ortograficzny z zasadami pisowni, WSiP pisze: Zdania współrzędne nie połączone spójnikami oddziela się przecinkami.
jest w 100% przekonane, że bohater zaraz będzie ciągnąc ze wszystkich sił.
A nigdy nie byłeś niczego pewien? Nie siedziałeś na przykład na lekcji i na widok nauczyciela stiudującego listę z dziennika nie myślałeś ,,Spyta mnie! Już to czuję, zaraz mnie weźmie do tablicy! Ło rany boskie!"?
Poza tym, jezioro nie gada do siebie. Tylko do bohatera. Nawet jeśli to by nie była prawda, to by tak gadało. Żeby zniechęcić człowieka do wyrywania się. Jak sądzisz, czy jeśli dwaj wojownicy mierzyli się wzrokiem przed starciem, to jeden z nich prędzej powiedziałby: ,,Nie masz szans, to pewne.", czy raczej: ,,Istnieje prawdopodonieństwo, że to ja okażę się lepszy, ale cóż, nie jestem wróżką, zaraz się przekonamy."? Oczywiście, że to pierwsze! Aby złamać ducha!
No i kurde, tak naprawdę, to nie jest jezioro, ten narrator! xP
Jeżeli nie piszesz, że siły nieczyste opanowały rękę to znaczy, że tego nie zrobiły. Tym samym - nie musisz pisać, że jej nie opanowały. Rzeczy oczywistych nie trzeba pisać. Nie trzeba... Tfu ! Nie należy.
Ale co za siły nieczyste w ogóle? xD Ni ma i nigdy nie było, to Ty je wywlekałeś nie wiadomo skąd w poprzednim poście ;D
Więc celowo znów napisałaś rzecz oczywistą. Jeżeli piszesz "teraz jesteś mój" to nie może znaczyć, że teraz twoja ręka jest moja, tylko, że jesteś cały mój. A przynajmniej w tym kontekście.
Co tu oczywistego? Już nie przesadzajmy, bo za chwilę by było, że w tekście tego zwyczajnie nie ma.
Poza tym zwróć uwagę (ponownie!), jaką narrację tu mamy! Nie czujesz tego wyszczerzonego ,,Hy, hy, teraz już cały jesteś mój!"?
W tekście tego nie ma... A skoro mówisz, że "tak się rozumie" to wg Ciebie wszyscy tak rozumieją pojęcie "cały człowiek". "Teraz jesteś mój" znaczy jesteś cały mój, nie częściowo. Tak więc po co pisać cały, jeżeli w didaskaliach nie ma odnotowano, że "cały człowiek" oznacza ciało i duszę. Za dużo tekstu, za mało treści z mojej strony. Żeby skrócić... "Cały" jest zbędne i już ( jakkolwiek grubiańsko to nie zabrzmiało )
Ale jeśli jest to nieszczęsne słowo, wzrasta prawdopodobieństwo, że znajdą się czytelnicy, którzy tak właśnie to odczytają.
Jeżeli narrator nie jest otchłanią to jest jeziorem.
Odchłań, jezioro... jeden pies. A jeśli narrator nie jest ani jednym ani drugim?

Awatar użytkownika
petres
Sepulka
Posty: 19
Rejestracja: czw, 25 cze 2009 02:12

Post autor: petres » śr, 04 lis 2009 22:58

Odchłań, jezioro... jeden pies. A jeśli narrator nie jest ani jednym ani drugim?
Narrator jest jeziorem bądź otchłanią bo tak wynika z tekstu... Chcesz mi powiedzieć, że nie miał nim być wg Twojej koncepcji ? Przeczytaj pierwsze i ostatnie zdanie swojego tekstu. Jeżeli narrator nie miał być jeziorem czy tam otchłanią ( faktycznie jeden pies ) to trzeba było zaznaczyć w tekście, że bohater patrzy też na coś innego prócz tej jeziorootchłani. Chodzi o odniesienie ostatniego zdania do pierwszego.
Nie czujesz tego wyszczerzonego ,,Hy, hy, teraz już cały jesteś mój!"?
O... więc chciałaś osiągnąć ten efekt, o którym myślałem ;) Nie... Nie czuję. Czułbym, gdybyś ominęła słówko "cały". Właśnie to staram Ci się od początku uświadomić. Mówisz, że to kwestia "czucia" ? Racja. Toteż przedstawiłem Ci jak ja, jako jeden z czytelników, to czuję. (byś mogła porównać zamierzony cel z efektem ).Chyba, że piszesz dla siebie - nie dla czytelników, wtedy Twoje zdanie ma pierwszeństwo i już się nie wtrącam. I też masz rację mówiąc pod nosem, że nie jestem jedynym czytelnikiem i ktoś może czuć to tak jak Ty ;)
Ale co za siły nieczyste w ogóle? xD Ni ma i nigdy nie było, to Ty je wywlekałeś nie wiadomo skąd w poprzednim poście ;D
Piszę o siłach nieczystych tylko przykładowo. Chodzi o to czy ta ręka koniecznie musi być "nieprzymuszona" ? Tzn ona jest "nieprzymuszona"... Każdy to wie. I wiedziałby nawet gdybyś nie napisała, że jest "nieprzymuszona". To po prostu niepotrzebne słowo. Wg mnie jako czytelnika.
A nigdy nie byłeś niczego pewien?
Jeżeli opel vectra walnie w ścianę budynku mieszkalnego jadąc z prędkością 100km/h to będzie do kasacji. Jestem pewien. Ale nie jestem pewien, że jutro o 16ej, opel vectra o numerach rejestracyjnych xxx67213, jadąc z prędkością 100km/h walnie w gmach sądu przy ulicy Mickiewicza. Rozumiesz różnicę ? Napisałaś, że bohater będzie ciągnąc i nie da rady, a nie że jeśli będzie ciągnąć to i tak nie da rady. Ehhh...
Słowniczek ortograficzny z zasadami pisowni, WSiP :
Zdania współrzędne nie połączone spójnikami oddziela się przecinkami.
Zastanawiam się raczej czy przecinek może zastąpić w zdaniach współrzędnych spójnik synonimiczny ( wyjaśniający ) albo wynikowy. A jedna z tych zależności zachodzi między drugą a pierwszą częścią tamtego konkretnego zdania. Póki co, będę się trzymać swojej wersji.
Ja utrzymuję, że w zależności od tego, jak lepiej wpasuje się w brzmienie reszty tekstu można korzystać z dowolnej formy.
Jeżeli obie są prawidłowe to pewnie tak. Dokładnie - uważam, że są wody jezior (wielu) i woda jeziora (jednego). Mogę się mylić. A co do brzmienia to też rzecz uznania, która wersja lepsza ;)
A falowanie nie jawi Ci się czymś łagodniejszym od drżenia? Chodzi mi o częstotliwości.
Nawet jeśli jest łagodniejszą wersją drżenia to w tekście w tym wypadku również użyto formy dokonanej czasownika ("zafalowała") więc to także się już nie dzieje. Tym samym bohater nie może tego widzieć.
Jeśli nie napiszę, że bohater się boi, to znaczy, że się nie boi - prawda oczywista. Ale jeżeli napiszę, że się nie boi, to zasygnalizuję tym samym, że powinien.
Sztuką jest napisać tekst tak, by to okoliczności sygnalizowały takie rzeczy;) Co też mi się nie udaje ale dać poradę nie zaszkodzi, nie ? :P
Jeśli będziesz gdzieś stał zauroczony pięknym widokiem, to jak sądzisz, wpadnie Ci do głowy, by się bać? Dopiero jak oderwiesz wzrok! I to nie zawsze.
Sugerujesz, że nie bałbym się gdyby Angelina Jolie chciała mnie zabić ?;) Mniejsza o to... Co do szyku to może i jest ok, tylko naprawdę radzę zrezygnować z "jednak".
O ile sprawa z ciszą może być dyskusyjna,
Nie może - cichnie w Twoim tekście to przenośnia odnosząca się do uspokojenia się falującej wody ;)

A co do nocy - najpierw dowiadujemy się, że bohater się nie boi, później, że jest noc i właśnie dlatego powinien się bać ( doszliśmy do tego, że patrzenie na jezioro w warunkach dziennych nie jest straszne ). A jednocześnie to, że jest noc wpływa zarówno na to, że bohater powinien się bać i na to, że nie boi się, bo to właśnie przez to, że jest noc ma tak piękny widok na jeziorze, że zapomina o strachu. Moje tłumaczenie jest równie pokręcone co opisywany fragment tekstu :]

Wszystkie te niuanse mają się nijak do tego, że narrator wg Twojego pomysłu na to opowiadanie jest czym innym niż wynika to z realizacji tekstu. Konstrukcją i opisami wprowadziłaś czytelnika w błąd. Jednocześnie czytelnik zaczyna przez to patrzeć na niektóre fragmenty tekstu jako źle sformułowane. I kto na tym traci bardziej - czytelnik czy Ty ?

;)

Awatar użytkownika
Buka
Psztymulec
Posty: 945
Rejestracja: sob, 13 paź 2007 16:55
Płeć: Kobieta

Post autor: Buka » czw, 05 lis 2009 20:58

petres pisze:Narrator jest jeziorem bądź otchłanią bo tak wynika z tekstu... Chcesz mi powiedzieć, że nie miał nim być wg Twojej koncepcji ? Przeczytaj pierwsze i ostatnie zdanie swojego tekstu. Jeżeli narrator nie miał być jeziorem czy tam otchłanią ( faktycznie jeden pies ) to trzeba było zaznaczyć w tekście, że bohater patrzy też na coś innego prócz tej jeziorootchłani. Chodzi o odniesienie ostatniego zdania do pierwszego.
Jezusicku, a czy wszystko musi być kawa na ławę w tekście, bez miejsca dla czytelnika na chociaż małe domysły? Bohater nie patrzył na nic innego, jak na jezioro, tak, jak jest to w tekście. Oglądał odbicie...
Naprawdę mam wykładać dalej?
Mówisz, że to kwestia "czucia" ? Racja. Toteż przedstawiłem Ci jak ja, jako jeden z czytelników, to czuję. (byś mogła porównać zamierzony cel z efektem ).
Mhm, dzięki^^ Właśnie takie opinie łowię ;)
Jeżeli opel vectra walnie w ścianę budynku mieszkalnego jadąc z prędkością 100km/h to będzie do kasacji. Jestem pewien. Ale nie jestem pewien, że jutro o 16ej, opel vectra o numerach rejestracyjnych xxx67213, jadąc z prędkością 100km/h walnie w gmach sądu przy ulicy Mickiewicza. Rozumiesz różnicę ? Napisałaś, że bohater będzie ciągnąc i nie da rady, a nie że jeśli będzie ciągnąć to i tak nie da rady. Ehhh...
A co pisałam dalej? Że mamy narrację drugoosobową i narrator zwraca się do bohatera. A po co akurat w ten sposób, to już napisałam.
Wszystkie te niuanse mają się nijak do tego, że narrator wg Twojego pomysłu na to opowiadanie jest czym innym niż wynika to z realizacji tekstu.
Mam nadzieję, że jednak da się z tekstu odebrać nieco więcej niż z czytania wprost. Bo póki co, to czuję się podobnie, jak na lekcji polkiego o temacie ,,Jądro ciemności" jako powieść marynistyczna.

Awatar użytkownika
petres
Sepulka
Posty: 19
Rejestracja: czw, 25 cze 2009 02:12

Post autor: petres » czw, 05 lis 2009 21:34

Jezusicku, a czy wszystko musi być kawa na ławę w tekście, bez miejsca dla czytelnika na chociaż małe domysły?
Mam nadzieję, że jednak da się z tekstu odebrać nieco więcej niż z czytania wprost.
Domysły ?
Jeżeli w tekście jest napisane, że jabłko jest czerwone to nikt na siłę nie będzie się domyślać czy przypadkiem nie miało być zielone. ;]
A co pisałam dalej? Że mamy narrację drugoosobową i narrator zwraca się do bohatera. A po co akurat w ten sposób, to już napisałam.
Jak sądzisz, czy jeśli dwaj wojownicy mierzyli się wzrokiem przed starciem, to jeden z nich prędzej powiedziałby: ,,Nie masz szans, to pewne.", czy raczej: ,,Istnieje prawdopodonieństwo, że to ja okażę się lepszy, ale cóż, nie jestem wróżką, zaraz się przekonamy."? Oczywiście, że to pierwsze! Aby złamać ducha!
Powie " Rozp... ci łeb. Nie masz szans" - masz rację. Ale nie powie - " Będziesz ciął na odlew przez lewy bark, następnie wykonasz szybkie pchnięcie kierując ostrze w moje serce. Nie zda się to jednak na nic bo i tak rozp.... ci łeb".
Twój tekst prezentuje drugą z powyższych wersji tylko na inny sposób. "Będziesz ciągnął ze wszystkich sił ale to nic nie da" brzmi inaczej niż " Nie uwolnisz się choćbyś ciągnął ze wszystkich sił"

Myślę. że już wyczerpaliśmy temat ;) Mam nadzieję, że na następne warsztaty złapie mnie wena i będziesz mieć szansę odgryźć mi się za to niegodziwe maltretowanie Twojego tekstu ;)

Edit: poprawiłem literówkę ;)
" Idealny mężczyzna powinien zawsze mówić więcej, niż myśli, i zawsze więcej myśleć, niż mówi. "
- Oscar Wilde

Awatar użytkownika
Buka
Psztymulec
Posty: 945
Rejestracja: sob, 13 paź 2007 16:55
Płeć: Kobieta

Post autor: Buka » czw, 05 lis 2009 22:24

Ależ zupełnie nie o to mi chodzi. Spójrz: nachylasz się nad jeziorkiem. Co widzisz? Czyje odbicie? W tym mroku nocnym, jeśli się odnosimy do tekstu?

Odgryźć? ;) Przecież ciężko tu mówić, żebyśmy się żarli nawzajem ;D
Za to, że wziąłeś akurat moje, to dzięki serdeczne.
A co do mojego komentowania - nie komentuję. Przynajmniej od jakiegoś czasu :P (Ale przeczytać, to przeczytam, nie bój żaby)

Awatar użytkownika
petres
Sepulka
Posty: 19
Rejestracja: czw, 25 cze 2009 02:12

Post autor: petres » czw, 05 lis 2009 22:44

Ależ zupełnie nie o to mi chodzi. Spójrz: nachylasz się nad jeziorkiem. Co widzisz? Czyje odbicie? W tym mroku nocnym, jeśli się odnosimy do tekstu?
Masz mnie za nic ? ;) Wiem co chciałaś osiągnąć. Może nie jest to szczyt oryginalności ale przy krótkich formach zwykle ciekawsza jest forma niż treść. A raczej sposób w jaki przekazana zostaje treść. Mówię, że wg mnie zachwiałaś zamierzony cel bo ostatnie zdanie zbyt genialnie odnosi się do pierwszego. Zbija z tropu. Następnym razem po prostu nie pisz aż tak dobrze ( niezła rada, co ? ;] ) bo ta niemalże klamrowa kompozycja nie wygląda na przypadkową. Szczególnie w krótkiej formie gdzie właśnie takiego przebłysku talentu oczekuje czytelnik.

A to "odgryźć" to tylko taka przenośnia. Gdybym napisał "zrewanżować" brzmiałoby jak gdybyś była mi coś winna. ( Wybrałem mniejsze zło ;) )
Pozdrawiam serdecznie.
" Idealny mężczyzna powinien zawsze mówić więcej, niż myśli, i zawsze więcej myśleć, niż mówi. "
- Oscar Wilde

Awatar użytkownika
Husiaty
Pćma
Posty: 242
Rejestracja: sob, 17 lis 2007 14:29

Post autor: Husiaty » wt, 01 gru 2009 18:52

Cicho i dyskretnie ośmielę się zapytać: czy ta edycja warsztatów została już zakończona, czy może będzie druga część lub coś podobnego?
Ostatnio napisałem bestsellera, tylko jakoś kiepsko się sprzedaje...

Awatar użytkownika
Ika
Oko
Posty: 4461
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:26

Post autor: Ika » śr, 02 gru 2009 21:27

A wszystkie teksty zostali skomentowane?
Im mniej zębów tym większa swoboda języka

Awatar użytkownika
Keiko
Klapaucjusz
Posty: 2200
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » śr, 02 gru 2009 21:40

Margo przepadła to i komentarzy nie ma.

Awatar użytkownika
Husiaty
Pćma
Posty: 242
Rejestracja: sob, 17 lis 2007 14:29

Post autor: Husiaty » śr, 02 gru 2009 23:03

Nie śledziłem tej serii, a pytam, bo wydawało mi się, że od pewnego czasu nic tu się nie dzieje, czyli może zaraz będzie jakaś druga część itp. Albo kolejna edycja?
Oczywiście nie naciskam na nikogo... Nie wiem, czy wszystko zostało już dobrze skomentowane ;-)

Pozdrawiam,
Husiaty
Ostatnio napisałem bestsellera, tylko jakoś kiepsko się sprzedaje...

Awatar użytkownika
e Eridani
Mamun
Posty: 182
Rejestracja: pn, 21 wrz 2009 11:38

Post autor: e Eridani » czw, 03 gru 2009 09:54

Husiaty pisze:Nie wiem, czy wszystko zostało już dobrze skomentowane ;-)
Tak na moje oko, to ok. połowy tekstów jeszcze w ogóle nie zostało skomentowanych. Trzeba rękawy zakasać i do roboty, ale póki co, idę porozmawiać o moich nieobecnościach na seminarium.
I want to be an idealist, but I just Kant.

Awatar użytkownika
Ika
Oko
Posty: 4461
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:26

Post autor: Ika » czw, 03 gru 2009 18:42

Keiko pisze:Margo przepadła to i komentarzy nie ma.
A czy ja pytałam o Margo? Mnie nie przepadła. Pytałam czy szyćke teksty skomentowane.
Ale jak nikomu komentarza nie brakuje, ino Margo to nie poradzę :). Na braki w komentarzach bym jeszcze poradziła. Na braki w Małgorzacie - nie.
Im mniej zębów tym większa swoboda języka

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 4577
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Kruger » czw, 03 gru 2009 18:47

A to wiesz Iko, tak to jest - Margoty ni ma, inni rEdAktorzy komentują rzadko a w pozostałe komentarze ludziska nie dowierzają chyba :)
A że przepadła to fakt, cosik naszej Gadulissimy nie widać. Tęsknimy.

BTW Iko, myślałem że tyś też przepadła, bo mój PW wisi prawie miesiąc nieczytany na Twej skrzynce.
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Awatar użytkownika
Albiorix
Klapaucjusz
Posty: 2055
Rejestracja: pn, 15 wrz 2008 14:44

Post autor: Albiorix » czw, 03 gru 2009 18:48

Koemntarze władzy skończyły się (z tego co przed chwilą sprawdziłem) na Enigmie, czyli 18, czyli zostaje;

19. Niliann
20. Radioaktywny
21. Ivireanu
22. Melchior
23. shimazu
24. Urlean
25. neularger
26. Albiorix
27. Wyklęty
28. BMW
29. Buka
30. No-qanek
31. Nocny śpiewak
32. baba_jAGA
33. Sengir
nie rozumiem was, jestem nieradioaktywny i nie może mnie zniszczyć ochrona wybrzeża.

ODPOWIEDZ