Polak Mały, czyli patriotyzm

rozmowy nie zawsze niepoważne.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ

Czy jesteś patriotą?

Tak
42
63%
Nie
14
21%
Nie wiem, nie rozumiem pojęcia patriotyzmu
11
16%
 
Liczba głosów: 67

Awatar użytkownika
jutylda
Pćma
Posty: 207
Rejestracja: wt, 04 kwie 2006 13:30

Post autor: jutylda » pt, 15 cze 2007 19:21

Millenium Falcon pisze:Mi, Jutylda chyba podała przykład, a nie historię z życia... ;)
Tak, to był tylko przykład, to znaczy historia z życia, ale nie mojego. Tak naprawdę mieszkam z babcią ;)
Brak mi perspektywy, tylko patrzę przed siebie, patrzę na ten koszmar. Poziom umysłowy sekretarki z enerde, to sobą obecnie przedstawiam.

Awatar użytkownika
Dabliu
ZakuŻony Terminator
Posty: 3221
Rejestracja: wt, 22 sie 2006 20:22
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Dabliu » pt, 15 cze 2007 21:25

jutylda pisze:
Dabliu pisze:Gwoli wyjaśnienia - nie uważam, ze wyjazd z kraju jest postawą niepatriotyczną. Nic a nic. Chyba że wyjeżdżamy, żeby o Polsce zapomnieć. Jak ta dziewczyna w Ameryce, o której pisała Millenijna.
To dlaczego wcześniej napisałeś:
Dabliu pisze:Jasne, że za granicą będzie lepiej. Twoja praca da Ci więcej masełka na chlebek i ja to rozumiem. A patriotyzm to między innymi ten wybór właśnie - masełko czy ojczyzna. Czyli, stare jak świat - mieć czy być...
Wyjeżdżanie za granicę, żeby mieć na masełko jest niepatriotyczne?
Ech... Ten post był skierowany do Zanthii, która przyznała się, że chce wyjechać, bo "nienawidzi" Polski. Chodziło mi więc o postawę kogoś, kto pragnie się dla masełka "wynarodowić". Zwykły wyjazd to wyjazd. Jak to już niektórzy zauważyli, czasem po prostu nie idzie inaczej, bo przecież nie każdy chce do końca życia klepać biedę. Ale na wyjezdnym także można być patriotą, choćby chwaląc swoją ojczyznę. Mnie również doprowadza do szewskiej pasji najeżdżanie na własny kraj po tym, jak osiadło się na obczyźnie.
Czy teraz już wszystko jasne, Jutyldo? :)

Edit: przykład z matką miał tylko zobrazować rodzaj uczuć. Nie jest to jakaś super dokładna analogia, alegoria, czy inne paskudztwo... ;)

Awatar użytkownika
Zanthia
Alchemik
Posty: 2137
Rejestracja: czw, 11 sie 2005 20:11
Płeć: Kobieta

Post autor: Zanthia » sob, 16 cze 2007 01:03

Dabliu, ja ladnie prosze, nie przypisuj innym sadow, ktorych nie wyglosili. Powiedzialam, ze Polska mnie w***wia niemozebnie, nie ze jej nienawidze. [/list]
It's me - the man your man could smell like.

Awatar użytkownika
Dabliu
ZakuŻony Terminator
Posty: 3221
Rejestracja: wt, 22 sie 2006 20:22
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Dabliu » sob, 16 cze 2007 11:00

Zanthia pisze:Dabliu, ja ladnie prosze, nie przypisuj innym sadow, ktorych nie wyglosili. Powiedzialam, ze Polska mnie w***wia niemozebnie, nie ze jej nienawidze. [/list]
Przepraszam, ale dlatego właśnie ująłem ten wyraz w cudzysłów. Spieszyłem się i to było pierwsze, co mi na myśl przyszło...

Awatar użytkownika
Gustaw G. Garuga
Psztymulec
Posty: 994
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 11:02
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Gustaw G. Garuga » sob, 16 cze 2007 13:03

Nie godzę się na rozdzielenie rozmowy Mickiewicz-poeta a Mickiewicz-patriota. Bez względu na Mickiewicza wady i grzechy jako człowieka i działacza, nikt nie może zaprzeczyć, że jego twórczość nie tylko wyrażała, ale i formowała patriotyzm Polaków. Gdyby zginął w walce (drugorzędną kwestią jest, czy dobrowolnie, czy z przypadku, musu itp.), nie powstałby Pan Tadeusz, nasza epopeja narodowa. (A może mam błędne informacje? Może to ohydny paszkwil na polskość? W końcu "jakoś to będzie"...) Wybacz, Navajero, ale to wyciąganie papierów na Mickiewicza przypomina mi ohydne zakusy lustracyjne dzisiejszej władzy, która nie patrzy na prawdziwe osiągnięcia życia ważnych postaci, tylko na to, co kiedyś podpisały. Kiedy widzę w Panu Tadeuszu kontrast między zaprzedanym Moskwie majorem Płutem a zacnym Rosjaninem Rykowem, nie mam wątpliwości, w co grał Mickiewicz. A przykład podałem po to, żeby wykazać, że udział w walkach jest tylko jednym ze sposobów uprawiania patriotyzmu. Bo zaczęliśmy od wojska. I tu przechodzę gładko do polemiki z kiwaczkiem. Otóż sam nie miałbym nic przeciwko nauczeniu się obsługi broni, organizowania obrony itede, itepe. Tylko że jeśli po to tylko mam iść na ileś tam miesięcy do wojska, to stawiam veto. Przeszkolenie w szkole średniej czy na studiach (w ramach sensownie pomyślanych zajęć z przysposobienia obronnego) wystarczy. A jak już iść do wojska, to żeby nauczyć się czegoś więcej. I zgadzam się - nie ma to już nic wspólnego z wyznaczaniem patriotyzmu.

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 6060
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Post autor: kiwaczek » sob, 16 cze 2007 13:14

Gustaw G. Garuga pisze:Bez względu na Mickiewicza wady i grzechy jako człowieka i działacza, nikt nie może zaprzeczyć, że jego twórczość nie tylko wyrażała, ale i formowała patriotyzm Polaków.
Polecam lekturę przezacnej książki "Znaczy kapitan". Tam widać jaki wpływ miał Mickiewicz na pokolenia naszych rodaków wiek temu prawie.
Gustaw G. Garuga pisze:Otóż sam nie miałbym nic przeciwko nauczeniu się obsługi broni, organizowania obrony itede, itepe. Tylko że jeśli po to tylko mam iść na ileś tam miesięcy do wojska, to stawiam veto. Przeszkolenie w szkole średniej czy na studiach (w ramach sensownie pomyślanych zajęć z przysposobienia obronnego) wystarczy. A jak już iść do wojska, to żeby nauczyć się czegoś więcej. I zgadzam się - nie ma to już nic wspólnego z wyznaczaniem patriotyzmu.
No to sie nie zgadzamy. Bo to nie wystarczy. Niektórym się wydaje, że wojsko to tylko nauka noszenia karabinu i strzelania. A to o wiele bardziej skomplikowana sprawa. Tak naprawdę to nauka tego jak wykonywać rozkazy. Jak współpracować w grupie. Tego na studiach w ramach 2 godzin tygodniowo nie nauczysz.

I nie zgadzam się z Tobą także w kwestii czy odbycie służby wojskowej jest wyznacznikiem patriotyzmu. Dla mnie jest. Ale to już kwestie światopoglądowe. Do porozumienia w tej kwestii nie dojdziemy, więc nie widzę sensu się sprzeczać. Jak dla mnie EOT
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

Awatar użytkownika
Navajero
Kameleon Super
Posty: 2696
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Post autor: Navajero » sob, 16 cze 2007 13:49

Gustaw G. Garuga pisze:Wybacz, Navajero, ale to wyciąganie papierów na Mickiewicza przypomina mi ohydne zakusy lustracyjne dzisiejszej władzy, która nie patrzy na prawdziwe osiągnięcia życia ważnych postaci, tylko na to, co kiedyś podpisały.
Może zostawmy w spokoju lustrację, ok? ;) Co do Mickiewicza - nie chodziło tylko o to, co on podpisał, ale też o bliskie kontakty z agentami Ochrany, jego wykłady w których gloryfikował Rosję, jego list cara Mikołaja I w którym pisał ( wspólnie z Towiańskim), że Rosja powinna wysyłać wojska, aby karały Polaków, dopóki ci nie zrozumieją, że zasłużyli na to swoją postawą wobec Rosji i się nie poprawią... Można by wiele mówić o wycieczce wieszcza na Krym, którą odbył w towarzystwie carskich agentów specjalizujących się w rozpracowywaniu przeróżnych spisków: generała Witta i jego żony Karoliny Sobańskiej, o tym, że zadedykował im "Sonety krymskie", że wycofał dedykację dla swoich politycznie źle widzianych przyjaciół-filomatów z petersburskiego wydania drugiego tomu swoich poezji, "Konrada Wallenroda", że czołobitnie zadedykował je carowi... Wśród współczesnych uchodził nieledwie za zdrajcę sprawy polskiej, co zaowocowało podejrzeniami, że został otruty przez patriotycznie zanstawionych Polaków, być może z obozu Czartoryskiego ( jeden z nich został nawet pobity laską w czasie pogrzebu, przez jednego z przyjaciół Mickiewicza, jako domniemany truciciel). Co by o tym nie pisać, mimo starań kilku pokoleń "brązowników", to co robił Mickiewicz na pewno nie jest postępowaniem patrioty. Dlatego jestem za przedstawianiem dualności Mickiewicza, ale to tylko moje, prywatne zdanie. Ja po prostu go jako patrioty nie widzę.
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Anonymous

Post autor: Anonymous » sob, 16 cze 2007 13:54

Musicie bowiem wiedzieć, że są dwa sposoby walki... :P

Awatar użytkownika
Gorgel-2
Kameleon Super
Posty: 2563
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 23:04

Post autor: Gorgel-2 » sob, 16 cze 2007 18:57

kiwaczek pisze:
Gustaw G. Garuga pisze:Przeszkolenie w szkole średniej czy na studiach (w ramach sensownie pomyślanych zajęć z przysposobienia obronnego) wystarczy. A jak już iść do wojska, to żeby nauczyć się czegoś więcej. I zgadzam się - nie ma to już nic wspólnego z wyznaczaniem patriotyzmu.
Niektórym się wydaje, że wojsko to tylko nauka noszenia karabinu i strzelania. A to o wiele bardziej skomplikowana sprawa. Tak naprawdę to nauka tego jak wykonywać rozkazy.
Peowiec w ogólniaku był dosyć męczący przez ciągłe powtarzanie trzech tych samych kawałów. Jedyną zaletą z tych lekcji płynącą była możliwość przeczytania ksiażki Broń samoczynna Wilniewczyca, którą to książkę miał w biblioteczce.
Na studium wojskowym byli: jeden major -- niezbyt lotny, ale poczciwy, dwóch podpułkowników, z których jeden był rzeczywiście fachowcem, oraz szef studiów, pułkownik -- sqrwysyn taki, że legendy o nim krążyły na wszystkich uczelniach, gdzie się udzielał. Gdyby kontakt z wyżej wymienionymi gentlemanami miał w jakikolwiek sposób wpływać na tzw. postawę patriotyczną, to chyba zostałbym zdrajcą ojczyzny ;-P. Na szczęście nie miało to wpływu żadnego -- ot, jeszcze jedna upierdliwość w życiu, jak płacenie rachunków.
W dawce większej, szczególnie biorąc pod uwagę wykonywanie rozkazów tych panów, byłoby to zabójcze*).

A co do wojska w ogólności -- moja opinia jest całkowicie zgodna opinią Lema w jego Recepcie Gargancjana ;-)

*) Studium wojskowe, zbiórka. z drugiego szeregu rozlega się głos:
-- Służba w wojsku zabija indywidualną inteligencję człowieka!
Major: -- Kto to powiedział?!
Z szeregu: --Honoriusz Balzac!
Major: -- Baaalzak -- wystąp!
"We made it idiotproof. They grow better idiots."

Awatar użytkownika
Gustaw G. Garuga
Psztymulec
Posty: 994
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 11:02
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Gustaw G. Garuga » czw, 21 cze 2007 13:42

Cóż mogę jeszcze od siebie napisać? Chyba tylko EOT. I może jeszcze, że ciekawe, iż w obrębie jednego narodu mamy tak diametralnie odmienne spojrzenia na naturę, wzorce i sposoby kultywowania patriotyzmu;)

Awatar użytkownika
Navajero
Kameleon Super
Posty: 2696
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Post autor: Navajero » czw, 21 cze 2007 14:04

Bo żyjemy w wolnym kraju Gustawie :) Na szczęście.
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Gustaw G. Garuga
Psztymulec
Posty: 994
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 11:02
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Gustaw G. Garuga » czw, 21 cze 2007 14:15

I to też jest ciekawe. Bo historia mogła ułożyć się różnie;-)

Awatar użytkownika
nosiwoda
Strategos
Posty: 5325
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » czw, 21 cze 2007 14:54

Był sobie taki Gustaw, co potem był Konradem......... :P
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
SzaryKocur
Fargi
Posty: 441
Rejestracja: czw, 23 lis 2006 01:31
Płeć: Mężczyzna

Post autor: SzaryKocur » czw, 28 cze 2007 14:17

Nie jestem patriotą. Obojętnie jakby rozumieć pojęcie patriotyzmu. Nie widzę powodu by identyfikować się z obcymi mi ludźmi, z którym łączy mnie tylko miejsce urodzenia.
Zakapturzone awatary rulez!
Wszystko co napisałem, to tylko moje prywatne zdanie.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23445
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » czw, 28 cze 2007 14:23

SzaryKocur pisze: Nie widzę powodu by identyfikować się z obcymi mi ludźmi, z którym łączy mnie tylko miejsce urodzenia.
To naprawdę jest tylko miejsce urodzenia?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

ODPOWIEDZ