Meandry edukacji, czyli oświaty kaganiec

rozmowy nie zawsze niepoważne.

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » pt, 21 gru 2007 19:36

A nie graniczka iloraziczku przyrościku funkcyjki przez przyrościk argumenciczku dążący do zerka, Baronie?

Znikam!
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17042
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pt, 21 gru 2007 20:09

baron13 pisze:Ściślej granica ilorazu dwóch wyniczków odejmowanka funkcji i argumentu funkcji, przy wyniczku odejmowanka podążającym do zera. Takie ćwiczenia językowe. Hop-siup i już mnie nie ma ;-)
Nie komplikuj. To semantyka jest. A w generalizacji tak, jak powiedziałam: wyniczek odejmowanka i tyle. :P:P:P
Nie wolno w końcu wymagać, żeby humanista znał się na matematyce szczegółowo. Ot, byle do dziesięciu zliczyć na palcach i podstawowe działania na liczbach naturalnych w zbiorze od 1 do 10. Dalej, to już skomplikowana dziedzina abstrakcji, o której nic nie wiedzą takie prymitywne ludy, jak ja. :)))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
karakachanow
Pćma
Posty: 267
Rejestracja: ndz, 14 sty 2007 11:23

Post autor: karakachanow » pt, 21 gru 2007 20:15

Na tej samej zasadzie krajem rządzą ludzie, którzy nie ukończyli podstawowego kursu z zakresu ekonomii.
Paupera lingua latina, ultimum refugium habet in Riga.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17042
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pt, 21 gru 2007 20:35

Na jakiej zasadzie?
Bo to, co w poprzednich postach napisałam ja i Baron, to ironia była, jak mi się zdaje. Kpina. I zdawało mi się, że to akurat łatwo można zdenotować z komunikatu.

Jeżeli wypowiedź potraktowałeś poważnie, to rzeczywiście, źle się dzieje w systemie edukacji...
:P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Navajero
Kameleon Super
Posty: 2697
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Post autor: Navajero » pt, 21 gru 2007 20:41

Małgorzata pisze:Nie wolno w końcu wymagać, żeby humanista znał się na matematyce szczegółowo. Ot, byle do dziesięciu zliczyć na palcach i podstawowe działania na liczbach naturalnych w zbiorze od 1 do 10. Dalej, to już skomplikowana dziedzina abstrakcji, o której nic nie wiedzą takie prymitywne ludy, jak ja. :)))
O to, to! Jak sprawdzam obecność w klasie to dyżurni już wiedzą ( odpowiednio ich wymusztrowałem), że mają za pana przeprowadzić działania rachunkowe w zakresie odejmowania nieobecnych od liczby zapisanych, aby nie fatygować mistrza :P
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » pt, 21 gru 2007 21:05

A swoją drogą, tak się jakoś porobiło, że humanista absolutnie nie pamiętający o podstawowych prawach fizyki i kompletnie się nie znający na technice (przykładem może być pewien słodki medialny profesor, który w prywatnej rozmowie z rozbrajającą szczerością mi wyznał, że jak mu w domu elektryczność wysiądzie, to wzywa elektryka i koniec - może i słusznie, bo mielibyśmy znajomy pogrzeb) może spokojnie brylować w towarzystwie. A jak w tym samym towarzystwie jakiś inżynier przyzna, że nie rozumie "Ulissesa" Joyce'a, to zostanie uznany za głąba, trepa, nieuka i wodę na młyn odwetowców z niemieckich ziomkostw. Żeby było ciekawiej, nieposzanowanie praw fizyki może zaowocować bolesnym stłuczeniem (_!_) na przykład, a nieznajomość Joyce'a fizycznie nikomu chyba jeszcze nie zaszkodziła.

Terrorowi towarzyskiemu humanistów trzeba powiedzieć stanowcze NIE!
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2555
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » pt, 21 gru 2007 21:43

ElGeneral pisze:A jak w tym samym towarzystwie jakiś inżynier przyzna, że nie rozumie "Ulissesa" Joyce'a, to zostanie uznany za głąba, trepa, nieuka i wodę na młyn odwetowców z niemieckich ziomkostw. Żeby było ciekawiej, nieposzanowanie praw fizyki może zaowocować bolesnym stłuczeniem (_!_) na przykład, a nieznajomość Joyce'a fizycznie nikomu chyba jeszcze nie zaszkodziła.

Terrorowi towarzyskiemu humanistów trzeba powiedzieć stanowcze NIE!
Oczywiście, niech zapanują na imprezkach inżynierowie w przedwczorajszych flanelowych koszulach, oderwani siłą od swoich obitych blachą zabawek i zmuszeni do obcowania z trzęskimi. Będzie super! Do picia zeszłotygodniowa herbata z parapetu zaprawiona popiołem z omyłkowo w niej zagaszonego peta, na zagrychę kanapki z folii aluminiowej. Muzyka niepotrzebna, bo zagłusza istotne dyskusje o tym, kto ma dłuższego, laga lub loga.

Tak się składa, generale, że ścisłoń, jak się trochę postara, dogoni humanistę w tej towarzyskiej ściemie, ale w drugą stronę nijak... Ale statystycznie rzecz biorąc, to humanistom lepiej wychodzą te wszystkie klimaty towarzyskie, na czym korzystają jedni i drudzy. A znowuż zasadniczo (powtarzam: zasadniczo) humaniści nie wdeptują się w budowę dróg i mostów inżynierom, więc jakaś równowaga jest zachowana.
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
karakachanow
Pćma
Posty: 267
Rejestracja: ndz, 14 sty 2007 11:23

Post autor: karakachanow » pt, 21 gru 2007 21:45

Małgorzato: zgryźliwym po egzaminie. Wiem, że ironia, ale zbyt często słyszę to bez ironii...
Paupera lingua latina, ultimum refugium habet in Riga.

Awatar użytkownika
inatheblue
Cylon
Posty: 1108
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 16:37

Post autor: inatheblue » pt, 21 gru 2007 21:49

Sceptyczna jestem, Margot. Nie wszystko da się przećwiczyć na lekcji. W przypadku zadań analitycznych albo stosujących regułę, czy to z fizyki, czy z matmy, czy z chemii potrzeba praktyki dużo dłuższej, niż możesz zapewnić na jakiejkolwiek lekcji. Pomagam bratu z chemii, więc coś o tym wiem. Usłyszysz - zapomnisz, zobaczysz - zapamiętasz, zrobisz - zrozumiesz.
Co innego, że program jest przeładowany, bo siedem lekcji to za dużo. Gimnazjalista przestaje się skupiać po pięciu.

Yyyyy...biol-chem, tak? Ilu tu jest nas jeszcze pół-biologów, pół-humanistów? Xiri to wiem?
Ostatnio zmieniony pt, 21 gru 2007 21:52 przez inatheblue, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17042
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pt, 21 gru 2007 21:52

Tak się składa, generale, że ścisłoń, jak się trochę postara, dogoni humanistę w tej towarzyskiej ściemie, ale w drugą stronę nijak...
Ooo, wypraszam sobie. Zrozumiałam siódmy wymiar. Wiem do czego służy. Znaczy, jak humaniol chce, to da radę. Tego nas uczą w szkołach: chcieć, to móc.

Karakachanowie, weź poprawkę, że mu odsetek jesteśmy, promil, który się wyłamuje z tzn. killer targetu. Chociaż akurat, jeżeli chodzi o liczenie, to u mnie naprawdę poza zbiór 1-10 nie wychodzi. Co nie znaczy, że nie umiem używać kalkulatora. :P

edit: Czarodziejko, wiem, jak to jest. Stężenia molowe do dziś pamiętam - robiliśmy je do skutku na kilku lekcjach chemii. Powtarzać w domu - OK, powtarzanie jest podstawą zapamiętywania. Ale nauka praktyki i teorii winna odbyć się na lekcjach.
A ja jestem mieszana, bo miałam iść na medycynę. I cała klasa prawie poszła. Nie poszłam, bo po drodze wygrałam olimpiadę polonistyczną. :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » pt, 21 gru 2007 22:24

flamenco108 pisze: Oczywiście, niech zapanują na imprezkach inżynierowie w przedwczorajszych flanelowych koszulach, oderwani siłą od swoich obitych blachą zabawek i zmuszeni do obcowania z trzęskimi...
Oj, nie obrażaj ty, flamenco 108, inżyniera, któren wraz z chłopem i robotnikiem stanowiom zdrowom siłe narodu!

Prawie kabaret "Dudek"
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Harkonnen2
Fargi
Posty: 327
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 10:19

Post autor: Harkonnen2 » pt, 21 gru 2007 22:46

Widzisz pan? Taki generał a zna to na pamięć! A pan nie znasz!

NMSP :P
Aah! I see you have the machine that goes 'ping'. This is my favourite. You see, we lease this back from the company we sold it to, and that way, it comes under the monthly current budget and not the capital account.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » pt, 21 gru 2007 22:55

Harkonnen 2!

JAKI Generał?
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
inatheblue
Cylon
Posty: 1108
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 16:37

Post autor: inatheblue » pt, 21 gru 2007 22:57

Margot, ale ty masz super! Ominęły cię dylematy na-co-się-zdecydować. Ominęły studia, po których nie mogłabyś być żadnym kreatywnym, bo by cię skutecznie oduczyli kreatywności.
:)
Ale swoich studiów nie żałuję: słuchać uważnie - biologia to przepiękne studia, nauki dokładnie tyle, jakie fakultety sobie człowiek weźmie, nie trzeba siedzieć na tyłku po osiem godzin dziennie na wykładach, bo się człowiek bawi w labie; są wyjazdy terenowe, gdzie ludzie zbierają grzybki i piją wino Biały Patyk.
Tylko ciąg dalszy, po studiach, to z tym już trochę gorzej. Nie że jakoś źle, ale bida piszczy. I robota wcale nie taka prosta.

Awatar użytkownika
Harkonnen2
Fargi
Posty: 327
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 10:19

Post autor: Harkonnen2 » pt, 21 gru 2007 23:02

ElGeneral pisze:Harkonnen 2!

JAKI Generał?
Broni? :)

NMSP :)
Aah! I see you have the machine that goes 'ping'. This is my favourite. You see, we lease this back from the company we sold it to, and that way, it comes under the monthly current budget and not the capital account.

ODPOWIEDZ