Jak obrazić uczucia, również religijne - przepis by Behemoth

rozmowy nie zawsze niepoważne.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » wt, 25 paź 2011 20:52

Hm... podejrzewam, że pierwszym krokiem tego pana powinno być poproszenie dyfamatora o dowody. Ciężka artyleria to wszak ostatni argument królów.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19169
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » wt, 25 paź 2011 20:58

"Tego pana" - czyli wspomnianego wrocławskiego tłumacza? Powinien zażądać przedstawienia dowodów gwałtu i kradzieży kanapki? A w jakiej formie ten dowód miałby być przedstawiony?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5708
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » wt, 25 paź 2011 21:00

Analizy stanu fizycznego dziewczynki oraz treści żołądkowej tłumacza?
Panowie, zaczynacie mnie niezdrowo fascynować:D
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » wt, 25 paź 2011 21:15

Oboje zaczynacie sobie robić jaja. Gwałt (jedenastolatki) da się chyba udowodnić bez trudu. Nawet przy braku świadków są przecież protokoły policyjne, badania lekarskie itd. Przestańcie się czepiać i uprawiać sztukę dla sztuki...
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
No-qanek
Nexus 6
Posty: 3098
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » wt, 25 paź 2011 21:18

beceerze, szczerze mówiąc jeśli nazwiesz mnie mordercą czy kozojebcą to moją reakcją będzie wzruszenie ramionami. Gdzieś koło podstawówki nauczyłem się, że w tych kwestiach "wyciąganie sprawiedliwości" jest durne i dziecinne.

Nawet do karania za pomówienia (takie prawdziwe; wyzwanie kogoś od morderców to żadne pomówienie; kontekst jasno wskazuje, że to opinia) podchodzę z rezerwą. Bo to zahacza mocno o dziedziny, gdzie sąd więcej napsuje niż pomoże.

Tak - jeśli ktoś chce karać za chamstwo to niech nie liczy, że nazwę go prawym. Ale to pewnie mnie w dziwnym domu wychowali, skoro uczono mnie, że pięści nie używa się tam, gdzie zawiniły usta.

A tak a propos honoru to bywa on rzeczą nie tylko smutną, ale i śmieszną. Parę godzin temu jechałem sobie w autobusie, gdy przysiadł się do mnie starszy pan i nuże mi opowiadać, jak to on wszystkich kanarów zna i takie tam. Pokiwałem głową i wróciłem do lektury.
Za chwilę kontrola dochodzi do nas i pan zaczyna kanara przekonywać, że on już kartę pokazywał wcześniej. Nie działa, więc zaraz bierze mnie na świadka (oryginalna metoda, prawda?) - zgodnie z prawdą odpowiadam, że nie widziałem czy ów pan pokazywał bilet, bo czytałem; nie będę świadczył za człowieka, którego widzę od trzech minut. Ostatecznie okazało się, że wszystko w porządku.
Ale za chwilę starszy pan podniósł się, przesiadł się obok i wymamrotał pod nosem "skurwysyn". Dopiero, gdy wysiadłem przesiadł się z powrotem :P
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19169
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » wt, 25 paź 2011 21:31

No-qanek pisze:
Nawet do karania za pomówienia (takie prawdziwe; wyzwanie kogoś od morderców to żadne pomówienie; kontekst jasno wskazuje, że to opinia) podchodzę z rezerwą. Bo to zahacza mocno o dziedziny, gdzie sąd więcej napsuje niż pomoże.
Ależ odróżniajmy zwykłe nazwanie kogoś mordercą od zarzutu popełnienia konkretnego morderstwa, w dodatku zarzutu, który może brzmieć prawdopodobnie. To samo z kradzieżą, gwałtem itp.
Jeśli powiem, że minister to złodziej - pal sześć. Ale jeżeli ogłoszę, że wiem na pewno o 100 000 PLN ukradzionych przez tegoż ministra np. z funduszu ochrony dżdżownic - to już inna sprawa.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » wt, 25 paź 2011 21:48

No-qanek pisze:...Ale to pewnie mnie w dziwnym domu wychowali, skoro uczono mnie, że pięści nie używa się tam, gdzie zawiniły usta.
Mądrych rodziców miałeś... i dobrze mówisz. Howgh!
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
No-qanek
Nexus 6
Posty: 3098
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » wt, 25 paź 2011 21:51

Tych konkretnych zarzutów zwykle jest jednak mało. Bo do tego jednak musi być ktoś, kto ma faktycznie złe intencje i chce podjąć ryzyko.

Akurat o ministra bym się nie martwił - tan ma cały repertuar narzędzi do obrony. Jeśli czegoś już bym się czepiał to sytuacji, gdy ktoś np. rozpowszechnia kłamstwo, że lekarz X dopuścił się rażącego zaniedbania, bez zgody przeprowadził aborcję, sterylizacje czy tego typu historie. Ale i do takiego prawodawstwa podchodziłbym z rezerwą.

Ale przeważająca większość spraw (przynajmniej tych, o których się mówi) dotyczy durnych obraz. Gdzie sytuacja niczym się nie różni od "pani ukarze Stasia, bo on się przezyyyyyywa!".

Postuluje wolność chamstwa.
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19169
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » wt, 25 paź 2011 22:13

No-qanek pisze:

Postuluje wolność chamstwa.
Chamstwa nie da się zakazać. Za to dość łatwo odróżnić chamstwo od zniesławienia.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
bcr
Dwelf
Posty: 578
Rejestracja: śr, 03 maja 2006 20:02

Post autor: bcr » wt, 25 paź 2011 22:17

Znak równości pomiędzy pięścią a korzystaniem z drogi prawnej jest... hm, nowoczesny dość :>. Co do reszty - Alfi ładnie podsumował.
Odkąd pojawiły się fora internetowe, ściany publicznych toalet są znacznie czystsze.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19169
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » wt, 25 paź 2011 22:56

Istnieje jeszcze jedno rozróżnienie: między zniesławieniem czy zniewagą, a opinią, choćby niesłuszną czy krzywdzącą. Często zacierane w polemikach politycznych czy ideologicznych. Ja zbulwersowany jestem tym procesem, o którym już parę miesięcy temu wspominałem - tym wytoczonym przez Najwyższego Guru Europy Środkowej i Okolic poecie od dylematu pt. "Kto Zosi zrobi dziecko". Sąd I instancji w tym przypadku zachował się jak chłopiec na posyłki. No cóż, widocznie są - zgodnie z zasadą znaną z Folwarku zwierzęcego - tacy, których życzenia obowiązkowo muszą zostać spełnione...
Sąd orzekający, czy ktoś tam jest, czy też nie jest czyimś duchowym spadkobiercą, to prawdziwe kuriozum. Ale co pod naszą szerokością i długością geograficzną nie jest kuriozalne...
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Juhani
Laird of Theina Empire
Posty: 3038
Rejestracja: czw, 18 lis 2010 09:04
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Juhani » śr, 26 paź 2011 07:28

ElGeneral pisze:bcr, jeżeli nazwiesz Generała na FF matołem, kretynem i złodziejem, a Generał pójdzie z tym do sądu, to czy nie uznasz, że trochę przegina? Moim zdaniem właściwą reakcją jest odpowiednia replika na Forum.
Generał to ma... eee, nie będę sprawdzał :)))

Awatar użytkownika
nosiwoda
Lord Ultor
Posty: 4541
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » śr, 26 paź 2011 09:29

Xiri pisze:Jakby ktoś mnie ostro wkurzył na forum, osoba, która siedzi na mnie bez powodu od kilku lat, zwróciłabym mu grzecznie uwagę i zagroziła Sądem, oczywiście bym została wyśmiana.
Hahaha.
Xiri pisze:Ale tej osobie by już nie było do śmiechu, gdyby dostał wezwanie do Sądu.
Hahaha.
No-qanek pisze:(takie prawdziwe; wyzwanie kogoś od morderców to żadne pomówienie; kontekst jasno wskazuje, że to opinia)
Rozumiem, że piszesz nadal o sytuacji napisania "mordercy" o żołnierzach? Bo samo zdanie "wyzwanie kogoś od morderców to żadne pomówienie" jest tak piramidalnie NOT, że oranyjulek.

edit: żeby było wiadomo, o czym w ogóle mowa:
Kodeks karny pisze:Art. 212. § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,
podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.
§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego.
Art. 213. § 1. Nie ma przestępstwa określonego w art. 212 § 1, jeżeli zarzut uczyniony niepublicznie jest prawdziwy.
§ 2. Nie popełnia przestępstwa określonego w art. 212 § 1 lub 2, kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut:
1) dotyczący postępowania osoby pełniącej funkcję publiczną lub
2) służący obronie społecznie uzasadnionego interesu.
Jeżeli zarzut dotyczy życia prywatnego lub rodzinnego, dowód prawdy może być przeprowadzony tylko wtedy, gdy zarzut ma zapobiec niebezpieczeństwu dla życia lub zdrowia człowieka albo demoralizacji małoletniego.
Art. 214. Brak przestępstwa wynikający z przyczyn określonych w art. 213 nie wyłącza odpowiedzialności sprawcy za zniewagę ze względu na formę podniesienia lub rozgłoszenia zarzutu.
Art. 215. Na wniosek pokrzywdzonego sąd orzeka podanie wyroku skazującego do publicznej wiadomości.
Art. 216. § 1. Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła,
podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
§ 2. Kto znieważa inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 3. Jeżeli zniewagę wywołało wyzywające zachowanie się pokrzywdzonego albo jeżeli pokrzywdzony odpowiedział naruszeniem nietykalności cielesnej lub zniewagą wzajemną, sąd może odstąpić od wymierzenia kary.
§ 4. W razie skazania za przestępstwo określone w § 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.
§ 5. Ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego.
Nie jestem karnistą, więc proszę o niepytanie o szczegóły orzecznictwa i doktryny.
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » śr, 26 paź 2011 09:54

Można by dyskutować, czy zdanie: "Myślę, że X jest głupim ch...m" to pomówienie, czy wyrażenie prywatnej opinii.

Znany żydowski dowcip.

Mojżesz Abramowicz powiedział, że Abram Mojzesowicz to skurwysyn i złodziej. Sąd nakazał odwołanie oszczerstw.
- Abram Mojzesowicz nie jest złodziejem? Abram Mojzesowicz nie jest skurwysynem? - odwołał oskarżony.
- On sobie kpi z Wysokiego Sądu! - zagrzmiał poszkodowany. - Niech przyzna przynajmniej, że żałuje tych oszczerstw!
- Żałuję, że Abram Mojzesowicz jest złodziejem. Żałuję, ża Abram Mojzesowicz jest skurwysynem... - przyznał oskarżony.


;-)...
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » śr, 26 paź 2011 10:04

Kontynuując.
Myślę, że każdy rozsądny człowiek potrafi znaleźć różnicę pomiędzy oszczerstwem czy pomówieniem zmierzającym do wyrządzenia prawdziwej szkody dobremu imieniu bliźniego swego, a określeniami padającymi w zwykłej pyskówce. Gdyby było inaczej, sale sadowe popękałyby od nadmiaru rozpraw. Oczywiście, są pieniacze. Z tego co wiem, diablo wkurwiają sędziów.
IMVHO sprawa, która zapoczątkowała całą dyskusję zaczęła się od przesadnej reakcji człowieka, który nad tymi internetowymi obelgami pod adresem całej grupy zawodowej mógł spokojnie przejść do porządku dziennego. Psy szczekają, a karawana idzie dalej...
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

ODPOWIEDZ