Jak obrazić uczucia, również religijne - przepis by Behemoth

rozmowy nie zawsze niepoważne.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Iwan
Fargi
Posty: 437
Rejestracja: wt, 21 lip 2009 14:18

Post autor: Iwan » śr, 26 paź 2011 14:45

Ilt pisze:Jak ja się cieszę Iwanie, że potrafisz poprzeć swój wywód statystykami. Potrafisz, prawda?
Tu nawet nie ma statystyk, Ilcie. Równo 100% użytkowników komputerów korzysta z amerykańskiego sprzętu i amerykańskiego oprogramowania. Nie ma znaczenia, czy był on złożony na Tajwanie czy w Izraelu, to wszystko amerykańskie firmy. Każdy, kto złorzeczy na USA za pośrednictwem komputerów i internetu, jest zakłamanym hipokrytą. Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień. Zmienię zdanie, gdy poznam choć jednego internetowego trolla, który nie ma telefonu komórkowego, komputera, samochodu, telewizora... czyli nigdy.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » śr, 26 paź 2011 14:53

Hm... Trochę to naciągane rozumowanie. Znaczy... jak czytam książki napisane przez Niemca (bardzo lubię Kirsta) to nie mogę krytycznie wyrażać się o nazistach? A jak to zrobię, to jestem załganym hipokrytą i zaplutym karłem reakcji? Rosyjscy żołnierze podczas II W. Św. bardzo sobie chwalili zdobyczne niemieckie MG. Też byli hipokrytami?
Dajże spokój...
Ostatnio zmieniony śr, 26 paź 2011 15:03 przez ElGeneral, łącznie zmieniany 1 raz.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
nosiwoda
Strategos
Posty: 5325
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » śr, 26 paź 2011 15:00

Iwan pisze:Równo 100% użytkowników komputerów korzysta z amerykańskiego sprzętu i amerykańskiego oprogramowania. Nie ma znaczenia, czy był on złożony na Tajwanie czy w Izraelu, to wszystko amerykańskie firmy.
Słyszałeś kiedyś o "międzynarodowych korporacjach"? "Amerykańskość" sprzętu wyrabianego w Malezji, z podzespołów zrobionych w Chinach, dla koncernu zarejestrowanego (nawet i w USA) w formie spółki akcyjnej, z oprogramowaniem stworzonym przez indyjskich programistów jest dla mnie tak abstrakcyjna, że musk staje. A jeszcze łączyć to tak kategorycznie z pisaniem źle o polskich żołnierzach...

edit: To znaczy chyba teraz się z grubsza domyślam Twej tezy. Że o polskich żołnierzach piszą źle pryszczaci (czyli młodzi) pacyfiści (czyli nierealistycznie myślący idealiści), którzy obecność naszą w Afganistanie łączą jednoznacznie (a wraz z nimi Ty) z real politik USA i traktują jako przejaw tej samej, imperialistycznej USAńskiej polityki. I że oni ąmas i alaląg krytykują w czambuł wszystko, co zachodnie i amerykańskie, używając w tym celu produktu kultury zachodniej. Co się nie godzi, bo nie kala się własnego gniazda, nie gryzie się ręki, która Cę karmi, pokorne cielę dwie matki ssie, a przysłowia mądrością narodów (NOT).
I myślę, że Iltowi o statystyki chodziło raczej w segmencie "pryszczaci pacyfiści". Swoją drogą, wyszło coś takiego podobnego do stwierdzenia Kaczyńskiego - piwo i pornole dla młodych z wielkich ośrodków miejskich :D
Ostatnio zmieniony śr, 26 paź 2011 15:06 przez nosiwoda, łącznie zmieniany 1 raz.
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
Iwan
Fargi
Posty: 437
Rejestracja: wt, 21 lip 2009 14:18

Post autor: Iwan » śr, 26 paź 2011 15:04

Może przesadzam, ale tak już mam, że denerwują mnie ludzie, którzy jeżdżą samochodem na demonstrację w sprawie ochrony przyrody. Walczący z systemem komputerowi “aktywiści” też.

Awatar użytkownika
nosiwoda
Strategos
Posty: 5325
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » śr, 26 paź 2011 15:08

OK, Kalisz przyjeżdżający Jaguarem na manifestację Ruchu Oburzonych to faktycznie była przeginka :D
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
bcr
Kurdel
Posty: 710
Rejestracja: śr, 03 maja 2006 20:02

Post autor: bcr » śr, 26 paź 2011 15:15

The Bat! jest mołdawski, Opera szwedzka, PL/SQL Developer holenderski, Total Commander szwajcerski, PSPad czeski. Jedziemy dalej z tym, co otwarte obecnie - Rainlendar fiński, ESET słowacki.

Miranda... o właśnie, nawet nie wiem, jak ją zlokalizować, bo to zależy od wtyczki.

No, Windows i Visual Studio są Microsoftu, ale klaptop firmy... Lenovo, czyli chiński.
Odkąd pojawiły się fora internetowe, ściany publicznych toalet są znacznie czystsze.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23432
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » śr, 26 paź 2011 15:16

nosiwoda pisze:OK, Kalisz przyjeżdżający Jaguarem na manifestację Ruchu Oburzonych to faktycznie była przeginka :D
Czasem trzeba się poświęcić. Jak homofobiczne dresiarstwo głosujące na Biedronia, dlatego że kandydował z partii obiecującej legalną trawkę.

Edit: Cytat, bo bcr wszedł pomiędzy.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Iwan
Fargi
Posty: 437
Rejestracja: wt, 21 lip 2009 14:18

Post autor: Iwan » śr, 26 paź 2011 15:34

A internet powstał w Mongolii, stworzony przez uchodźców z Tybetu…
Międzynarodowe firmy software’owe (w ogromnej większości zachodnie) korzystają z amerykańskiego harware’u (stworzonego w USA, złożonego do kupy gdzieś na końcu świata. Programiści piszą programy w oparciu u języki programowania, które nie powstały bynajmniej w Chinach. Źródła postępu technicznego są tylko trzy: USA, Japonia i zachodnia Europa. Cała gama programów spoza tego obszaru to często kopie / przeróbki programów, które już wcześniej istniały w nieco innej formie.
Nosiwodo, w swoim edicie dokładnie podałeś, o co mi chodzi. Muszę wyjątkowo pokrętnie się wyrażać. Łączę to z obrażaniem polskich żołnierzy, korzystając z “materiałów źródłowych” (chociażby na onecie, gdzie wiele jest wpisów, które jednym tchem przeklinają naszych żołnierzy, Obamę i globalizację – a swoją drogą protestowanie przeciw globalizacji poprzez internet to już szczyt wszystkiego). A pan Kalisz to właśnie piękny przykład tego rodzaju hipokryzji, o której nieskutecznie próbowałem napisać.

Awatar użytkownika
Othar
Pćma
Posty: 232
Rejestracja: pt, 08 wrz 2006 20:55

Post autor: Othar » śr, 26 paź 2011 16:00

Iwanie,
a ile % programistów i inżynierów itp jest importowana do USA z reszty świata?
BoogieWoogie, Swing, Jitterbug, Rock'N'Roll, Foxtrot

Awatar użytkownika
Laris
Cylon
Posty: 1105
Rejestracja: czw, 11 gru 2008 18:25

Post autor: Laris » śr, 26 paź 2011 16:17

100%, Otharze, bo nie ma czegoś takiego jak "naród amerykański" (chyba, że mówimy o Indianach).

W gruncie rzeczy dziwi mnie ta nienawiść do Zachodu u ludzi... z Zachodu.
W końcu nie mieszkają oni w lepiankach, nie muszą chodzić z kałasznikowem do znajomych, nie muszą się martwić, że ich ktoś odstrzeli i nawet ich stać na samochód (na Zachodzie, my do tego jeszcze nie doszliśmy).
Ale jakoś plują na żołnierzy (nieważne, jakich), na polityków (tych też bym opluł), na globalizację (chociaż sami głoszą hasła powszechnej jedności i równości) i tak dalej i tak dalej.
Moim zdaniem podyktowane jest to tym, że tacy ludzie po prostu nie rozumieją, jak ten świat jest skonstruowany. I nie rozumieją, że swoimi protestami, manifestacjami, pikietami i trollowaniem niczego nie zmienią.
Najmniej pamiętam zajęcia w szkole,
bo żaden z nas się tam nie nadawał.
Awantura - Pokolenie nienawiści

Awatar użytkownika
SzaryKocur
Fargi
Posty: 441
Rejestracja: czw, 23 lis 2006 01:31
Płeć: Mężczyzna

Post autor: SzaryKocur » śr, 26 paź 2011 16:47

Laris pisze:100%, Otharze, bo nie ma czegoś takiego jak "naród amerykański" (chyba, że mówimy o Indianach).
A co z Amerykanami jest nie tak?
Zakapturzone awatary rulez!
Wszystko co napisałem, to tylko moje prywatne zdanie.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » śr, 26 paź 2011 18:27

Gdzieś kiedyś czytałem wyliczenia, kogo można uważać za prawdziwych Amerykanów. Selekcji dokonały panie z Amerykańskiego Stowarzyszenia Cór Rewolucji (czy jakoś podobnie).
Oczywiście najpierw odrzuciły czarnoskórą hołotę, Irlandczyków, Włochów, rozmaitych Latynosów, Chińczyków, Indian, Żydów, Niemców i wszelkiego rodzaju bydło przybyłe z Europy Wschodniej.
Potem było już nieco trudniej, ale dziarsko pozbyły się mieszkańców stanów należących do dawnej Konfederacji (pamiętliwe damy, psiakość!) i kilku innych (np. Teksasu, bo ci flagę stanową noszą przed narodową).
W sumie po rozmaitych cięciach okazało się, że prawdziwych Amerykanów jest 234. I tę liczbę zapamiętałem, bo spodobał mi się radykalizm tych pań.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 7182
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » śr, 26 paź 2011 18:38

Domyślam się, że Stowarzyszenie Cór Rewolucji liczyło 234 członkinie.
;>
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23432
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » śr, 26 paź 2011 18:49

A 234 dzieli się przez 13.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » śr, 26 paź 2011 18:59

Nimfo, Alfi, wiecie, że to mi nie przyszło do głowy? Te babencjusze pewnie zachowały parytet równości pomiędzy dawnymi trzynastoma koloniami!
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

ODPOWIEDZ