Dzieckiem w kolebce, kto łeb urwał Hydrze

rozmowy nie zawsze niepoważne.

Moderator: RedAktorzy

Xiri
Nexus 6
Posty: 3386
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » wt, 14 paź 2008 15:49

Niekoniecznie. W moim przypadku jest tak, że życia nauczyłam się od obcych. A to głównie dlatego, że nie widziałam w rodzicach dobrego przykładu i wzorca do naśladowania, więc zaczęłam szukać go gdzie indziej, jednak wiele cech wykształciłam w sobie sama, bez udziału otoczenia.

Awatar użytkownika
Harna
Łurzowy Kłulik
Posty: 5588
Rejestracja: ndz, 05 mar 2006 17:14

Post autor: Harna » wt, 14 paź 2008 15:57

A widzisz, w Twoim przypadku :-) A wiesz, jak jest teraz? Nie zawsze, ale bardzo często? Rodzic przychodzi do nauczyciela i mówi, że sobie nie życzy, żeby mu się nauczyciel do wychowywania wtrącał, on będzie wychowywał dziecko tak, jak chce, a nauczycielowi nic do tego. I dzieciak o tym wie, więc nauczyciela ma w głębokim poważaniu. Już za moich czasów takie sytuacje się zdarzały, również w mojej klasie licealnej, teraz to zaczyna powoli być smutną normą, powoli przyjmuje się przekonanie, że szkoła nie jest od wychowywania. Owszem, nie jest — nie sama szkoła. To przede wszystkim obowiązek rodziców.

EDIT: ale to już zdecydowanie offtop, więc niniejszym upominam wszystkich dookoła, z własną puchatością na czele. Zuy offtop, zuy!
– Wszyscy chyba wiedzą, że kicający łurzowy kłulik to zapowiedź śmierci.
– Hmm, dla nas znaczy coś całkiem odmiennego – szczęśliwe potomstwo...
© Wojciech Świdziniewski, Kłopoty w Hamdirholm
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Albiorix
Niegrzeszny Mag
Posty: 1768
Rejestracja: pn, 15 wrz 2008 14:44

Post autor: Albiorix » wt, 14 paź 2008 16:08

To jest norma bardzo wesoła. Ja sobie też nie życzę żeby nauczyciele wychowywali mi dzieci według swojej wizji i metodologii. Nauczyciele są od przekazania wiedzy, wychowanie to moja sprawa.

Jak byłem w podstawówce to była i nauczyciel wychowywał według swoich wytycznych a rodzice jak się nie podobało to mogli co najwyżej mieć nieprzyjemności a w porywach trafić do więzienia za działalność wywrotową a dziecko do domu dziecka. Całe szczęście że to się skończyło i jak mi się nie podoba traktowanie mojego dziecka to mogę zmienić przedszkole a później szkołę, a w skrajnym przypadku mogę pozwać nauczyciela do sądu.

wpis moderatora:
Harna: SIO! Bo będę wredna i założę osobny wątek :-P

Awatar użytkownika
Albiorix
Niegrzeszny Mag
Posty: 1768
Rejestracja: pn, 15 wrz 2008 14:44

Post autor: Albiorix » wt, 14 paź 2008 16:15

Napisałem tego posta jeszcze przed Twoim editem żeby nie offtopować. Żeby być ontopic; nigdy nie zalogowałem się na naszej klasie :)
edit: załóż załóż ;)
Ostatnio zmieniony wt, 14 paź 2008 16:21 przez Albiorix, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
bcr
Dwelf
Posty: 578
Rejestracja: śr, 03 maja 2006 20:02

Post autor: bcr » wt, 14 paź 2008 16:16

<meksykańska fala mode on>Załóż! Załóż! <meksykańska fala mode off>
Odkąd pojawiły się fora internetowe, ściany publicznych toalet są znacznie czystsze.

Awatar użytkownika
Harna
Łurzowy Kłulik
Posty: 5588
Rejestracja: ndz, 05 mar 2006 17:14

Post autor: Harna » wt, 14 paź 2008 16:20

To jest bezczelna prowokacja! :-D

EDIT: ugięłam się. Miętka ninja jestem...
– Wszyscy chyba wiedzą, że kicający łurzowy kłulik to zapowiedź śmierci.
– Hmm, dla nas znaczy coś całkiem odmiennego – szczęśliwe potomstwo...
© Wojciech Świdziniewski, Kłopoty w Hamdirholm
Wzrúsz Wirúsa!

Xiri
Nexus 6
Posty: 3386
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Prawo w Polsce (czyli o dzieciach i nie tylko)

Post autor: Xiri » wt, 14 paź 2008 16:25

Albiorix pisze:To jest norma bardzo wesoła. Ja sobie też nie życzę żeby nauczyciele wychowywali mi dzieci według swojej wizji i metodologii. Nauczyciele są od przekazania wiedzy, wychowanie to moja sprawa.

Jak byłem w podstawówce to była i nauczyciel wychowywał według swoich wytycznych a rodzice jak się nie podobało to mogli co najwyżej mieć nieprzyjemności a w porywach trafić do więzienia za działalność wywrotową a dziecko do domu dziecka. Całe szczęście że to się skończyło i jak mi się nie podoba traktowanie mojego dziecka to mogę zmienić przedszkole a później szkołę, a w skrajnym przypadku mogę pozwać nauczyciela do sądu.
Chyba źle zostałam zrozumiana: pod pojęciem "wychowywać" miałam na myśli najbardziej dawanie dobrego przykładu, zapychanie główki dziecka samymi pozytywizmami. Bo cóż poradzić, kiedy rodzina jest patologiczna, policja nie może zaingerować, skoro - jak zwykle - brakuje dowodów, a sąsiedzi zgrywają głupich? Do kogo takie dziecko ma się zwrócić?

E: kilka poprawek

Awatar użytkownika
Harna
Łurzowy Kłulik
Posty: 5588
Rejestracja: ndz, 05 mar 2006 17:14

Post autor: Harna » wt, 14 paź 2008 16:32

Albiorix pisze:jak mi się nie podoba traktowanie mojego dziecka to mogę zmienić przedszkole a później szkołę, a w skrajnym przypadku mogę pozwać nauczyciela do sądu.
Tyle że niektórzy rodzice reagują w ten sposób, gdy np. nauczyciel zwróci ich córci uwagę, że bluzka z dekoltem do pępka, odsłaniająca brzuch, strzęp materiału zamiast spódnicy, szpilki, ostry makijaż i tipsy to nie jest strój odpowiedni do szkoły.

EDIT: żeby nie było — na podwórku mam szkołę, podstawówka i gimnazjum. Taki strój jest wśród tutejszych uczennic smutną normą :-/
– Wszyscy chyba wiedzą, że kicający łurzowy kłulik to zapowiedź śmierci.
– Hmm, dla nas znaczy coś całkiem odmiennego – szczęśliwe potomstwo...
© Wojciech Świdziniewski, Kłopoty w Hamdirholm
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » wt, 14 paź 2008 18:19

Albiorix pisze:Jak byłem w podstawówce to była i nauczyciel wychowywał według swoich wytycznych a rodzice jak się nie podobało to mogli co najwyżej mieć nieprzyjemności a w porywach trafić do więzienia za działalność wywrotową a dziecko do domu dziecka.
Hm, tak lekko offtopirsko zapytam, ale kiedy Ty do tej podstawówki chodziłeś, bo chyba lekko przesadzasz?
Poza tym wydaje siuę, ze nie o to chodzi.
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
bcr
Dwelf
Posty: 578
Rejestracja: śr, 03 maja 2006 20:02

Post autor: bcr » wt, 14 paź 2008 19:06

Xiri pisze:Nie żadna tam bzdura (swoją drogą pisałam o swoim roczniku, a stara rura jestem).
A gdzie zaznaczyłaś, że Twoja wypowiedź dotyczyła jednego konkretnego rocznika?
Xiri pisze:Zresztą farmazony piszesz nawet odnośnie czasów współczesnych. Zastanów się może najpierw, zanim coś poślesz na forum, ki?
Troszeczkę się zastanawiam. Niestety dla Ciebie, ale to, co napisałem poparte jest niestety smutnymi przykładami z rzeczywistości.
Xiri pisze:Jedzie banda agresywnych małolatów na wycieczkę, pod opieką nauczyciela, wstawione dzieciaki robią demolkę, niszczą mienie publiczne, to kto pójdzie siedzieć, lub zostanie zawieszony, jeśli komuś się coś stanie? Rodzice? A przepraszam, kto nadzoruje wycieczkę?
I taki nauczyciel ma pilnować dzieciaków 24h/dobę, samemu nie śpiąc, a dzieci się nawalą nie dlatego, że są niewychowane, tylko dlatego, że nauczyciel nie dopilnował. I jeszcze nauczyciel, cham zbolały, za wycieczkę nie płaci, mimo, że z dzieciakami zwiedza... Jakże znane argumenty :>.
Xiri pisze:Winę ponoszą wszyscy dorośli, którzy odpowiadają za dzieciaki w danej chwili, nie ma że tylko rodzice, czy tylko nauczyciele. Rodzice nie są przecież jedynymi dorosłymi na świecie.
Tak, a za to, że w mojej obecności dzieciak strzeli prostym drugiemu, ja odpowiadam. Bo to było w mojej obecności. Malutki przykład z życia. Policjant przychodzi na pogadankę do szkoły, na korytarzu dwóch smarkaczy się bije. Policjant ich rozdziela (trudno dzieciaków nie dotknąć, rozdzielając) - choć nie nadużywa siły. Efekt? Rada Rodziców wystosowuje oficjalne pismo do komendanta o zawieszenie policjanta, oraz z żądaniem, by przyszedł i przeprosił dzieci.
Xiri pisze:Kiedyś dzieciaki szanowały rodziców i nauczycieli, czasem się ich obawiały, a teraz jest odwrotnie - gówniarze drwią sobie z osób starszych.
No to w końcu dorośli winni, czy dzieci, bo nie wiem, z czym mam dyskutować ;>.
Odkąd pojawiły się fora internetowe, ściany publicznych toalet są znacznie czystsze.

Awatar użytkownika
Metallic
Kadet Pirx
Posty: 1276
Rejestracja: sob, 22 mar 2008 21:17
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Metallic » wt, 14 paź 2008 19:11

bcr pisze:dzieci się nawalą nie dlatego, że są niewychowane, tylko dlatego, że nauczyciel nie dopilnował.
dzieci się nawalą tak czy owak. Jestem w II klasie liceum, wiem coś o tym.
bcr pisze:
Xiri pisze:Kiedyś dzieciaki szanowały rodziców i nauczycieli, czasem się ich obawiały, a teraz jest odwrotnie - gówniarze drwią sobie z osób starszych.
No to w końcu dorośli winni, czy dzieci, bo nie wiem, z czym mam dyskutować ;>.
a kto nie nauczył dzieci szacunku i respektu dla dorosłych?

e: cytowanie.
"...handlarz starym książkami odkrywa, że jego zarośnięte chwastami, najzwyklejsze w świecie podwórko jest znacznie dłuższe, niż się wydaje - w istocie sięga ono aż do samych bram piekieł."

Awatar użytkownika
bcr
Dwelf
Posty: 578
Rejestracja: śr, 03 maja 2006 20:02

Post autor: bcr » wt, 14 paź 2008 19:25

Naprawdę nie widać w mojej wypowiedzi ironii, nawet mimo pomocniczych emotikon?
Odkąd pojawiły się fora internetowe, ściany publicznych toalet są znacznie czystsze.

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » wt, 14 paź 2008 21:14

bcr pisze: Malutki przykład z życia. Policjant przychodzi na pogadankę do szkoły, na korytarzu dwóch smarkaczy się bije. Policjant ich rozdziela (trudno dzieciaków nie dotknąć, rozdzielając) - choć nie nadużywa siły. Efekt? Rada Rodziców wystosowuje oficjalne pismo do komendanta o zawieszenie policjanta, oraz z żądaniem, by przyszedł i przeprosił dzieci.
Becer, Serio???
Pora umierać.
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Harna
Łurzowy Kłulik
Posty: 5588
Rejestracja: ndz, 05 mar 2006 17:14

Post autor: Harna » wt, 14 paź 2008 21:19

bcr pisze:Naprawdę nie widać w mojej wypowiedzi ironii, nawet mimo pomocniczych emotikon?
A bo one takie malusie i niepokololo... niepokororo... niepokolorowane :->
NMSP
– Wszyscy chyba wiedzą, że kicający łurzowy kłulik to zapowiedź śmierci.
– Hmm, dla nas znaczy coś całkiem odmiennego – szczęśliwe potomstwo...
© Wojciech Świdziniewski, Kłopoty w Hamdirholm
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
bcr
Dwelf
Posty: 578
Rejestracja: śr, 03 maja 2006 20:02

Post autor: bcr » wt, 14 paź 2008 21:45

Ebola pisze:Becer, Serio???
Pora umierać.
Serio. W tym wypadku komendant zareagował z wyprzedzeniem, że "już go ukarał", więc pismo oficjalne zostało zniknięte przed wysłaniem. Na szczęście chyba jednak (z tego co wiem) komendant po prostu okazał się mądrzejszy :).
Jak jeden chłopaczek nauczycielce WF przyłożył kijem hokejowym w twarz (na zawodach międzyszkolnych), mało nie trafiając w oko, to pani dyrektor skomentowała, że widocznie pani nauczycielka musiała czymś go zezłościć. A n-lka zawołała go na zmianę, by usiadł na ławce, a inne dziecko mogło zagrać.
Chłopak skończył podstawówkę z poprawnym.
Jak ktoś mi pisze o tym, że to nauczyciel ma wychowywać, a znów inny zbowidowiec chce podawać do sądu "bo szkoła nie ma prawa wychowywać", to mnie chole*a bierze, bo znam zbyt dużo przykładów w powyższym stylu - łącznie z "mój syn musi mieć piątkę z informatyki, bo ja jestem informatykiem i mamy trzy komputery w domu" - powiedziane oczywiście o ledwo trójkowym, po wystawieniu *proponowanych* ocen.

Właśnie. Nauczyciel nie wystawia ocen - on je proponuje. Dziecko może się odwołać i stwierdzić, że choć wychodzi mu ledwo trójka, to ono umie na piątkę. Jak zda egzamin (który nauczyciel musi przygotować) na piątkę, to ma piątkę na świadectwie. Jak obleje i z egzaminu dostanie jedynkę, to jedynka jest wpisywana jako cząstkowa. Aha - cały czas mówimy o podstawówce.
Odkąd pojawiły się fora internetowe, ściany publicznych toalet są znacznie czystsze.

ODPOWIEDZ