O piciu krwi... na zdrowie?

rozmowy nie zawsze niepoważne.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Zanthia
Alchemik
Posty: 1702
Rejestracja: czw, 11 sie 2005 20:11
Płeć: Kobieta

Post autor: Zanthia » wt, 25 lis 2008 22:54

Wanderlej pisze: Prawie jak beeatlejuice:)
Beetlejuice.
FTSL.
It's me - the man your man could smell like.

Wanderlej

Post autor: Wanderlej » śr, 26 lis 2008 23:30

Albo za mało myślę i za szybko piszę, albo za dużo myślę i za wolno piszę.
A może jedno i drugie. Jakby nie było, przepraszam za literówki.

Awatar użytkownika
emigrant
Pćma
Posty: 224
Rejestracja: wt, 11 lis 2008 20:26

Post autor: emigrant » czw, 27 lis 2008 14:22

Xiri pisze:
Wanderlej pisze: mój kolega będąc inteligentną osobą po zbyt dużej ilości tekstów z motywami wampirycznymi stwierdził, że...picie krwi go wzmacnia.
Kołkiem go! Osinowym! Czosnkiem w łeb i na słońce z nim! Niech się smaży!
Indianin uzbrojony był w uk i tą mahawkę.

Wanderlej

Post autor: Wanderlej » czw, 27 lis 2008 14:49

Próbowałem ale zmienił się w nietoperza:|

Awatar użytkownika
emigrant
Pćma
Posty: 224
Rejestracja: wt, 11 lis 2008 20:26

Post autor: emigrant » czw, 27 lis 2008 15:33

O, skuchlawik jeden! I jeszcze pewnie odleciał w stronę sejmu! Ten gatunek jest najgorszy! Zarządziłbym pogotowie w dzielnicy. Kobiety, dzieci i przedstawiciele handlowi Plusa do środka, komuniści pod ziemię i możesz zaczynać krucjatę!
Indianin uzbrojony był w uk i tą mahawkę.

Wanderlej

Post autor: Wanderlej » czw, 27 lis 2008 17:46

W rzeczy samej, odleciał w stronę sejmu. Hmmm...śmiem twierdzić, że to może mieć jakiś związek z tym panem:
http://pl.youtube.com/watch?v=iY3tpkYze7w

Awatar użytkownika
Millenium Falcon
Saperka
Posty: 6212
Rejestracja: pn, 13 lut 2006 18:27

Post autor: Millenium Falcon » czw, 27 lis 2008 19:34

Koniec offtopa. Ktoś jeszcze chce się podzielić osobistym doświadczeniem we wchłanianiu krwinek czerwonych?
ŻGC
Imoł Afroł Zgredai Padawan
Scissors, paper, rock, lizard, Spock. - Sheldon Cooper

Awatar użytkownika
Albiorix
Niegrzeszny Mag
Posty: 1768
Rejestracja: pn, 15 wrz 2008 14:44

Post autor: Albiorix » czw, 27 lis 2008 21:10

Skaleczyłem się kiedyś w palec przy krojeniu marchewki. A jak byłem mały to wypiłem hektolitry swojej krwi na modelarni.

ODPOWIEDZ