O piciu krwi... na zdrowie?

rozmowy nie zawsze niepoważne.

Moderator: RedAktorzy

Xiri
Nexus 6
Posty: 3386
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » ndz, 23 lis 2008 20:15

inatheblue pisze: HIV też się strawi.
Chyba, że masz krwawiące ranki na ustach i dużego pecha. Ten wirus jest w ogóle słabo zakaźny, trzeba dostać 200 razy większą dawkę niż żółtaczka, żeby się zarazić.
Napicie się zarażonej krwi = zarażenie. To LUDZKI wirus. Strawić go może komar, dla którego HIV jest pokarmem. Widzę, że mylisz pojęcia. Jednym wirusem nie można się zarazić, musi być ich większa ilość, tak samo jak stadium zarażenia tasiemcem nie równa się jedna cysta, lecz kilka.

Swoją drogą ranki w jamie ustnej zawsze się znajdą, każdy przecież myje codziennie zęby.

Awatar użytkownika
obb
Dwelf
Posty: 517
Rejestracja: sob, 12 lip 2008 21:47

Post autor: obb » ndz, 23 lis 2008 20:30

Z wyjątkiem filozofów.
Głupi nie wymierają, a mądrzy nie chcą umierać. Ale każdemu pisana jest śmierć.

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 5629
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Post autor: kiwaczek » ndz, 23 lis 2008 20:36

Xiri pisze:Napicie się zarażonej krwi = zarażenie. To LUDZKI wirus.
Xiri... Ja Cię bardzo proszę... Pewna jesteś swoich racji, czy tylko tak Ci się wydaje?

Droga wprowadzenia substancji szkodliwej do organizmu MA ogromne znaczenie. I nie ważne jest, czy to toksyny, czy bakterie, czy wirusy, czy też takie na ten przykład priony. Gdybyś miała rację, to w samej Anglii mielibyśmy już kilkadziesiąt tysięcy przypadków przeniesienia choroby wściekłych krów na ludzi. Albo inny przykład - taka stara dobra kurara (czy jak się to pisało) - zabija w kilka sekund wprowadzona do krwiobiegu, jeść można za to kilogramami bes skutków śmiertelnych.
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

Awatar użytkownika
obb
Dwelf
Posty: 517
Rejestracja: sob, 12 lip 2008 21:47

Post autor: obb » ndz, 23 lis 2008 20:39

Albo taka sperma. Wszystkie prostytutki byłyby dawno pozarażane.
Głupi nie wymierają, a mądrzy nie chcą umierać. Ale każdemu pisana jest śmierć.

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2210
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » ndz, 23 lis 2008 20:55

obb pisze:Z wyjątkiem filozofów.
Ach, a ja się od dziecka zastanawiałem, dlaczego mój dziadek nazywał mnie filozofem...
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Wanderlej

Post autor: Wanderlej » ndz, 23 lis 2008 21:05

Xiri ma rację w kwestii picia krwii i zarażenia się wirusem HIV. Trawienie nie ma tutaj nic do rzeczy. Jest to kwestia tak jak wcześniej napisałem ,,drogi" jaką pokonuje pita krew- ust, jamy ustnej, przełyku, gdzie albo nabłonek albo ranka jest w stanie wprowadzić wirus.
Na podobnej zasadzie odbywa się owe ,,rozrzedzanie" krwii czyli mieszanie się ze sobą trombocytów, a konkretnie ich wzajemne oddziaływanie przez co krew nie ulega krzepnięciu, płytki trombocytowe są zbyt słabe.

Niezależnie od tego kto z nas ma rację i jakiej prawdzie kibicujemy: PROSZE KRWI NIE PIC. Ani biednych zwierzątek, ani własnej, ani cudzej:P

Awatar użytkownika
obb
Dwelf
Posty: 517
Rejestracja: sob, 12 lip 2008 21:47

Post autor: obb » ndz, 23 lis 2008 21:07

Zaznaczmy jeszcze, że NIE TYCZY SIĘ TO INNYCH PŁYNÓW FIZJOLOGICZNYCH, KTÓRE TU PADŁY.
edycja
Byle z pewnego źródła.
Głupi nie wymierają, a mądrzy nie chcą umierać. Ale każdemu pisana jest śmierć.

Wanderlej

Post autor: Wanderlej » ndz, 23 lis 2008 21:14

A w jakich obb gustujesz?

Awatar użytkownika
obb
Dwelf
Posty: 517
Rejestracja: sob, 12 lip 2008 21:47

Post autor: obb » ndz, 23 lis 2008 21:20

Ja dysponuję jedynie źródłem.
Głupi nie wymierają, a mądrzy nie chcą umierać. Ale każdemu pisana jest śmierć.

Xiri
Nexus 6
Posty: 3386
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » ndz, 23 lis 2008 21:34

kiwaczek pisze:Pewna jesteś swoich racji
Tak.
Droga wprowadzenia substancji szkodliwej do organizmu MA ogromne znaczenie.
A co ma cyjanek potasu, działający na wszystkie organizmy (jak przypuszczam), do measles virus z Morbillivirus, który atakuje tylko człowieka? Myślisz kategoriami wojskowymi widzę - o inhibicji.
Gdybyś miała rację, to w samej Anglii mielibyśmy już kilkadziesiąt tysięcy przypadków przeniesienia choroby wściekłych krów na ludzi.
Uogólniłam. O zarażeniu decyduje multum powiązanych ze sobą czynników, jak przykładowo nabyta odporność obiektu, aktualny stan zdrowia, wiek, stopień odżywienia organizmu.
Albo inny przykład - taka stara dobra kurara (czy jak się to pisało) - zabija w kilka sekund wprowadzona do krwiobiegu, jeść można za to kilogramami bes skutków śmiertelnych.
Kurara to nie wirus, nie jest tworem półmartwym, nie syntetyzuje kwasu nukleinowego przy użyciu polimerazy po dostaniu się do komórki, nie zmienia programu jej działania, nie atakuje sąsiadów po zabiciu komórki alfa. Więc nie rozumiem, po co podałeś przykład trucizny, kiedy rozmawiamy o wirusach.

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 5629
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Post autor: kiwaczek » ndz, 23 lis 2008 21:43

Xiri pisze:Kurara to nie wirus, nie jest tworem półmartwym, nie syntetyzuje kwasu nukleinowego przy użyciu polimerazy po dostaniu się do komórki, nie zmienia programu jej działania, nie atakuje sąsiadów po zabiciu komórki alfa. Więc nie rozumiem, po co podałeś przykład trucizny, kiedy rozmawiamy o wirusach.
A może...
kiwaczek pisze:I nieważne jest, czy to toksyny, czy bakterie, czy wirusy, czy też takie na ten przykład priony.
Dlatego...

Edit. Ups... To z rozpędu... :(
Ostatnio zmieniony ndz, 23 lis 2008 21:53 przez kiwaczek, łącznie zmieniany 2 razy.
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14500
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » ndz, 23 lis 2008 21:51

Czy mogę prosić - zupełnie offtopowo - żeby jednak używać pisowni łącznej w przypadku wyrazu "nieważne"?

Normalnie, patrzeć nie mogę, jakaś zaraza napadła FF, wszyscy nagle zaczęli pisać rozłącznie...

edit: Dziękuję. Uff...
Ostatnio zmieniony ndz, 23 lis 2008 22:05 przez Małgorzata, łącznie zmieniany 1 raz.
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
inatheblue
Cylon
Posty: 1012
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 16:37

Post autor: inatheblue » ndz, 23 lis 2008 21:54

HIV się strawi, można się zarazić przez ranki, myślałam, że napisałam wyraźnie i nie trzeba powtarzać. Nawet przy tradycyjnej drodze zakażenia, czyli stosunku, ryzyko wynosi około 40-60% (dokładnie nie pamiętam) i są nawet tacy idioci hazardziści, którzy się bawią z losem wiedząc, że ryzykują. Na 100 wirionów HIV tylko 1 jest funkcjonalny. To cena, jaką wirus płaci za olbrzymią zmienność (nawet 20% różnicy w sekwencji między szczepami), co z kolei jest przyczyną, dla której jeszcze nie ma szczepionki. Z żółtaczką jest inaczej i stąd jej dawka zakaźna jest około 200 krotnie mniejsza. Naprawdę nie używam słowa "wirus" w znaczeniu "jeden wirus", skąd ci to przyszło do głowy?
Wirus to białko+kwasy nukleinowe, a właśnie takie rzeczy trawimy na co dzień. Musiałabym sprawdzić, jak sobie radzą wirusy zakaźne drogą pokarmową, bo co do bakterii, to one mają swoje sposoby na kwasy żołądkowe. Co nie znaczy, że picie krwi jest bezpieczne, bo nigdy nie wiemy, czy mamy ranki.

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 5629
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Post autor: kiwaczek » ndz, 23 lis 2008 22:00

Dokładnie o to mi chodziło. Tymczasem Xiri twierdzi, że spożycie krwi jest całkowicie tożsame z zarażeniem. Na co jako chemik zgodzić się nie mogę. Zwłaszcza w świetle argumentu, że to ludzki wirus i my go nie trawimy, a komary tak. Xiri - wirusy to związki organiczne. To białka i kwasy nukleinowe. I jako takie są przez nasz układ pokarmowy, soki żołądkowe trawione. Taak samo jak "zabójcze" priony na przykład.
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

Awatar użytkownika
Achika
Ośmioł
Posty: 609
Rejestracja: pt, 22 sie 2008 09:23

Post autor: Achika » ndz, 23 lis 2008 22:15

Xiri pisze:Swoją drogą ranki w jamie ustnej zawsze się znajdą, każdy przecież myje codziennie zęby.
Ale nie każdy używa do tego mycia deski nabijanej gwoździami. Niektórzy preferują szczoteczki. ;-)
Było pokolenie X, teraz jest pokolenie Ctrl + X.

ODPOWIEDZ