Czarownice, wiedźmy, czyli co o nich wiem.

rozmowy nie zawsze niepoważne.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
unit

Czarownice, wiedźmy, czyli co o nich wiem.

Post autor: unit » sob, 29 lis 2008 00:16

Podzielę się swoją wiedzą na ten temat.

Słyszałem iż jakoby wiedźmy w średniowieczu nosiły pewne znamię, które nazywa się śladami po widelcu, ukłucie diabła, dwuzębny widelec, można o tym przeczytać w jakichś legendach, najlepiej o sabatach czarownic, i te czarownice zajmowały się magią.
Widelec pojawia się w filmie z 1987 roku pod tytułem "Przyjaciel wesołego diabła", występował tam pewien śmieszny i zarazem straszny diabeł o imieniu Piszczałka który nosił przy sobie taki właśnie wielki widelec, jest to taki widelec jak w tej bajce.
Co ciekawe całkiem przypadkiem data premiery filmu (1987) zbiegła się z datą premiery innego filmu tym razem fantasy, produkcji amerykańskiej, pod tytułem "Willow"(1988), w którym był motyw dziecka urodzonego też właśnie z jakimś znamieniem, przepowiedzianego przez jasnowidzów, które w przyszłości miało obalić rządy złej królowej i zostać władczynią, a królowa próbowała je zgładzić, grupka bohaterów miała je chronić w drodze do bezpiecznego miejsca. Ale może to był przypadek. "Willow" to film kultowy, chciałbym go nie znać i jeszcze raz obejrzeć, bo teraz to już dla mnie żadna nowość, a współczesne filmy są jak zwiędłe kwiaty. :/


wpis moderatora:
Montserrat: Przeniosłam w bardziej przyjazne tereny. Jeszcze zapraszamy do Łowiska, co by się przywitać, jak tradycja nakazuje :)

Awatar użytkownika
Karola
Mormor
Posty: 2245
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 23:07

Post autor: Karola » sob, 29 lis 2008 00:44

A całkiem przypadkiem "Przyjaciel wesołego diabła" został napisany przez niejakiego Janusza Korczaka wiele, wiele lat przed rokiem 1987...
Może twórcy "Willow" się wzorowali?

:P:P
Indiana Jones miał brata. Nieudacznika rodem z Hiszpanii. Imię brata nieudacznika brzmiało Misco. Misco Jones.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17042
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » sob, 29 lis 2008 01:07

A ja myślałam, że "Przyjaciel wesołego diabła" to Makuszyńskiego... :X
Ale niezależnie - dużo wcześniej powstał niż scenariusz do "Willow". :)))
So many wankers - so little time...

unit

Post autor: unit » sob, 29 lis 2008 01:55

Karola pisze:A całkiem przypadkiem "Przyjaciel wesołego diabła" został napisany przez niejakiego Janusza Korczaka wiele, wiele lat przed rokiem 1987...
Może twórcy "Willow" się wzorowali?

:P:P
hmm Karola chyba pomyliło ci się, hmm może to głupie ale moje śledztwo wykazało, że "Przyjaciel wesołego diabła" został napisany przez Kornela Makuszyńskiego, twórcę "Koziołka Matołka" oraz "Szatana z siódmej klasy" , Korczak natomiast napisał "Kajtusia Czarodzieja" :P, i wiem że w wersji książkowej "Przyjaciela wesołego diabła" nie było chyba widelca tylko zwykłe widły, a ten duży widelec dodali widocznie potem do filmu jego twórcy.

żeby ozdobić temat:

Obrazek

i tutaj jeszcze jedna:

Salem

pytanie ile takich osób chodzi po ziemi, ile jest takich osób w Polsce, ukrywają się?
Ostatnio zmieniony sob, 29 lis 2008 02:39 przez unit, łącznie zmieniany 7 razy.

Awatar użytkownika
Karola
Mormor
Posty: 2245
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 23:07

Post autor: Karola » sob, 29 lis 2008 02:16

Ups... wybaczcie! Mylą mi się ci dwaj autorzy. Macie rację oczywiście. ale zasadniczo to nie zmienia wymowy mojego postu :)
Indiana Jones miał brata. Nieudacznika rodem z Hiszpanii. Imię brata nieudacznika brzmiało Misco. Misco Jones.

unit

Post autor: unit » sob, 29 lis 2008 02:49

Nie ma sprawy.

W powieściach fantasy to jest chyba normalne że ktoś ma znamię. Niestety świat materialny to nie fantastyka i tutaj rządzi magią zły.

Też spotkałem się z teorią że znak zwycięstwa albo pokoju wykonany ręką przy użyciu środkowego i wskazującego palca to ułożenie palców dłoni na kształt dwuzębnego widelca. Takie rzeczywiście ma znaczenie. Tak jak rogi czyli ułożenie palców dłoni w kształt rogów to diabeł, ale to już teoria spiskowa.

Czas iść spać a nie siedzieć na forum. Dobranoc.

unit

Post autor: unit » sob, 29 lis 2008 04:22

Oto on: Znak zwycięstwa.

A to Bush wykonujący znak rogów:

Bush

Ta okładka mi coś przypomina, mój sen kiedy miałem 3 lata, i widziałem w tym śnie taki sam obraz jaki jest na tym obrazku, również okładka tej płyty, coś z nią jest nie tak, zatytułowana jest "Głębszy rodzaj drzemki". :) takie fajne tam.

Awatar użytkownika
Achika
Ośmioł
Posty: 669
Rejestracja: pt, 22 sie 2008 09:23

Post autor: Achika » sob, 29 lis 2008 11:14

unit pisze:pytanie ile takich osób chodzi po ziemi, ile jest takich osób w Polsce, ukrywają się?
Obstawiam zakład, że jeszcze przed połową weekendu ten wątek będzie miał 5 stron długości, wypełnionych wygłupami na ten temat oraz radosnymi zwierzeniami "tak, tak, ja jestem czarownicą, mam trzy czarne koty i miotłę, a jak ostatnio rzuciłam szefowi złe spojrzenie lewym okiem przez prawe ramię, to dostał opeer na następnym zebraniu zarządu".
Było pokolenie X, teraz jest pokolenie Ctrl + X.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23453
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » sob, 29 lis 2008 11:21

A ja tam wiem, że czarownice rozpoznaje się po zdejmowaniu pończoch. Wiem to, jak każdy, kto czytał Królewicza (alias Księcia) i żebraka.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Millenium Falcon
Saperka
Posty: 6835
Rejestracja: pn, 13 lut 2006 18:27

Post autor: Millenium Falcon » sob, 29 lis 2008 11:26

Mogłabym rzucić bibliografią, ale jak patrzę w jakim kierunku zmierza dyskusja, to chyba nie chodzi o historyczną wiedzę o czarownicach, tylko o kolejną teorię spiskową... Zaczynam mieć alergię na tego typu wątki. :-/
ŻGC
Imoł Afroł Zgredai Padawan
Scissors, paper, rock, lizard, Spock. - Sheldon Cooper

Maclerek

Post autor: Maclerek » sob, 29 lis 2008 11:33

Ja gdzieś czytałem, że czarownice to były całkiem kraśnie zielarki, które nie chciały się poddać pod rzady panów ziem, na których mieszkały.
często też Czarownice swym urokiem (dziś zwanym chyba sexapilem, urodą, sexownością) oczarowywały młodych mężów, ci oddawali wszystko co mieli, materialnego i nie, by tylko owa dziewoja skłonna była im się oddać. Tyle, że tamte nie miały w zwyczaju się oddawać, więc w pewnym momencie danemu adoratorowi przestawiała się wajcha w główce - z "milość" na "nienawiść" i oskarżali Czarownice o rzucenie na nich czaru.
W ten sposób wiele ślicznych dziewcząt poszło z dymem :(

Awatar użytkownika
Gata Gris
C3PO
Posty: 891
Rejestracja: sob, 18 paź 2008 09:23

Post autor: Gata Gris » sob, 29 lis 2008 12:18

unit pisze:znak zwycięstwa albo pokoju wykonany ręką przy użyciu środkowego i wskazującego palca to ułożenie palców dłoni na kształt dwuzębnego widelca. Takie rzeczywiście ma znaczenie. Tak jak rogi czyli ułożenie palców dłoni w kształt rogów to diabeł.
Jakieś 20 lat temu w Leningradzie cała masa moich młodych przyjaciół stosowała ten znak jako symbol uwielbienia dla muzyki rockowej :) Mam to nawet na zdjęciach, niestety papierowych i czarno-białych.

Awatar użytkownika
An-Nah
Mamun
Posty: 144
Rejestracja: czw, 14 cze 2007 19:05

Post autor: An-Nah » sob, 29 lis 2008 12:28

Generalnie umiejętności magiczne przypisywane są wszelkiego rodzaju osobom w jakiś sposób wyróżniającym się z ogółu społeczności: Cudzoziemcom, kobietom (zwłaszcza dziewicom, kobietom w trakcie menstruacji i po menopauzie), kalekom, ludziom porażonym kiedyś piorunem, posiadaczom dziwnych znamion, kapłanom, przedstawicielom pewnych zawodów związanych z cielesnością lub/i specjalną "tajemną" wiedzą (lekarze, balwierze, kaci, grabarze, kowale).
Sprawa z diabelskimi widłami jest ciekawa, aczkolwiek chciałabym zauważyć, że archetyp niebezpiecznego czarownika/czarownicy jest starszy niż chrześcijaństwo. Każde społeczeństwo miało skłonność do przypisywania komuś niebezpiecznych (ale często przydatnych!) mocy. W sumie, ciekawe, czy te diabelskie widły mają jakiś przedchrześcijański pierwowzór (trójząb Posejdona to IMHO zbyt odległe wyjaśnienie) - skąd sam symbol i co pierwotnie oznaczał?

Awatar użytkownika
Achika
Ośmioł
Posty: 669
Rejestracja: pt, 22 sie 2008 09:23

Post autor: Achika » sob, 29 lis 2008 12:34

W jakimś artykule geograficznym spotkałam się z informacją, że w Indonezji za czarownice uważa się wszystkie kobiety z rudymi włosami.
:-)
Było pokolenie X, teraz jest pokolenie Ctrl + X.

Awatar użytkownika
An-Nah
Mamun
Posty: 144
Rejestracja: czw, 14 cze 2007 19:05

Post autor: An-Nah » sob, 29 lis 2008 12:38

Tyle, że rudy jest też w tym kontekście rozumiany w naszej kulturze. Możliwe, ze względu na kojarzenie rudego koloru z ogniem i krwią.

ODPOWIEDZ