Muszę czy chcę, czyli kolejne bicie piany

rozmowy nie zawsze niepoważne.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Darkaraghel

Post autor: Darkaraghel » ndz, 14 cze 2009 22:16

Dabliu: Może powinieneś zmienić pracę, jeśli nie czujesz się dobrze w tej którą wykonujesz. Jeśli to oczywiście wykonalne. Wielu ludzie uważa, że "Muszę" iść do pracy, "Muszę" iść do szkoły, "Muszę" to, tamto i owo.
Nie koniecznie musi to tak źle wyglądać :) Można przecież robić to co się chce, wystarczy tylko chcieć.

Awatar użytkownika
Laris
Psztymulec
Posty: 916
Rejestracja: czw, 11 gru 2008 18:25

Post autor: Laris » ndz, 14 cze 2009 22:21

"Muszę" chodzić do szkoły, bo tak jest napisane w moich niezbywalnych prawach.
Poza tym, "muszę" chodzić do szkoły, bo chcę napisać maturę w wieku 19 lat, a nie 30 i chcę być chociaż magistrem, a nie łopatologiem, tudzież kierowcą szambowozu.

"Muszę" chodzić do roboty, bo "muszę" za coś żyć. Co prawda mogę też zamieszkać na chodniku, czemu nie. Tylko po co?
Widzisz, Dark, życie jest bardziej skomplikowane niż mogłoby się wydawać. :p Też jestem zdania, że to całe "muszę" jest mocno umowne, ale wystarczy się temu bliżej przyjrzeć i okazuje się, że jednak człowiek musi, bo inaczej się udusi.
Najmniej pamiętam zajęcia w szkole,
bo żaden z nas się tam nie nadawał.
Awantura - Pokolenie nienawiści

Darkaraghel

Post autor: Darkaraghel » ndz, 14 cze 2009 22:35

Laris:
Jasne ty masz 100% racji. Tylko, że ty tak naprawdę po prostu chcesz, a nie musisz. To jest różnica.

Awatar użytkownika
Karola
Mormor
Posty: 2032
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 23:07

Post autor: Karola » ndz, 14 cze 2009 22:40

Darkaraghel pisze:Dabliu: Może powinieneś zmienić pracę, jeśli nie czujesz się dobrze w tej którą wykonujesz.
Słoneczko Ty moje, dobrymi radami i truizmami piekło wybrukowane.
Indiana Jones miał brata. Nieudacznika rodem z Hiszpanii. Imię brata nieudacznika brzmiało Misco. Misco Jones.

Awatar użytkownika
Montserrat
Szczurka z naszego podwórka
Posty: 1923
Rejestracja: ndz, 17 gru 2006 11:43

Post autor: Montserrat » ndz, 14 cze 2009 22:59

A naiwnością, o ironio, takowoż.
"After all, he said to himself, it's probably only insomnia. Many must have it."

Awatar użytkownika
Dabliu
ZakuŻony Terminator
Posty: 3011
Rejestracja: wt, 22 sie 2006 20:22
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Dabliu » pn, 15 cze 2009 00:01

Pomijając wszystko powyższe; w moim poście, wbrew pozorom nie narzekałem na pracę, lecz na wkurzających prezenterów radiowych, próbujących wciskać słuchaczom kit, że życie to nieustająca impreza, a długie weekendy są dla wszystkich. Reszta (choćby panie kasjerki, w pocie czoła obsługujące tych weekendujących) jakby w ich oczach nie istniała ;)

Awatar użytkownika
Laris
Psztymulec
Posty: 916
Rejestracja: czw, 11 gru 2008 18:25

Post autor: Laris » pn, 15 cze 2009 00:09

Darkaraghel pisze:Laris:
Jasne ty masz 100% racji. Tylko, że ty tak naprawdę po prostu chcesz, a nie musisz. To jest różnica.
Chłopie, wiesz jaką wojnę muszę stoczyć ze sobą, żeby się choćby umyć rano? Wiesz, jak bardzo nie chce mi się iść znowu do szkoły? Nieważne, że idę tam tylko po to, żeby odnotowano moją obecność na jakimś festynie czy czymś podobnym. Jeśli chcę coś robić, to to robię, a jak nie, to nie. Szkoła to jedyny wyjątek, kiedy nie chcę czegoś robić, a robię to mimo wszystko.
Nie ciśnij mi kitu, stary, bo sam wiem lepiej co chcę, a czego nie chcę. :P
Najmniej pamiętam zajęcia w szkole,
bo żaden z nas się tam nie nadawał.
Awantura - Pokolenie nienawiści

Awatar użytkownika
No-qanek
Nexus 6
Posty: 3098
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » pn, 15 cze 2009 00:18

Nieważne, że idę tam tylko po to, żeby odnotowano moją obecność na jakimś festynie czy czymś podobnym.
Pochód pierwszomajowy?
NMSP
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Darkaraghel

Post autor: Darkaraghel » pn, 15 cze 2009 00:20

Laris: Nie cisnę ci już kitu :) Widzę że szybko łapiesz ciśnienie :) Ach ta młoda krew :)

Dabliu: Ok, chciałem tylko być miły i podpowiedzieć ci jak najlepiej :). Sam jak nie lubiłem pracy zmieniałem ją, jak nie lubiłem szkoły nie chodziłem do niej. W ostatecznym rozrachunku nie ma żadnego znaczenia kim byliśmy, i co robiliśmy. Jak żyliśmy i jakie podejmowaliśmy decyzję eż nie jest już istotne, stąd moim zdaniem należy robić wszytko to żeby było człowiekowi w danej chwili wygodnie. Jeśli nie jest należy to zmienić i mieć odwagę żeby to uczynić, szkoda robić samemu sobie krzywdę.
Oczywiście to jest moje skromne zdanie, każdy ma prawo do swojego.

Awatar użytkownika
Laris
Psztymulec
Posty: 916
Rejestracja: czw, 11 gru 2008 18:25

Post autor: Laris » pn, 15 cze 2009 00:21

Pochód pierwszomajowy?
Coś w tym stylu. ;]
Najmniej pamiętam zajęcia w szkole,
bo żaden z nas się tam nie nadawał.
Awantura - Pokolenie nienawiści

Awatar użytkownika
Karola
Mormor
Posty: 2032
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 23:07

Post autor: Karola » pn, 15 cze 2009 00:59

Darkaraghel pisze:Dabliu: Ok, chciałem tylko być miły i podpowiedzieć ci jak najlepiej :).
To może już nie chciej być miły, co?

Dabliu, sorry, że wchodzę między Twoje marchewki, ale pasjami uwielbiam wujków-dobre-rady i besserwisserów.
Indiana Jones miał brata. Nieudacznika rodem z Hiszpanii. Imię brata nieudacznika brzmiało Misco. Misco Jones.

Awatar użytkownika
Dabliu
ZakuŻony Terminator
Posty: 3011
Rejestracja: wt, 22 sie 2006 20:22
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Dabliu » pn, 15 cze 2009 01:12

Darkaraghel pisze:jak nie lubiłem szkoły nie chodziłem do niej.
Ja również. I dlatego teraz cisnę taką robotę, jaką mi dadzą. Ale może Ty jesteś bardziej uzdolniony, albo zwyczajnie ściemniasz. Któż to wie. Faktem jest jednak, że życie to sztuka wyborów i nie sądzę, żeby porzucenie pracy z dnia na dzień zawsze stanowiło najlepszy z nich. Zwłaszcza, że radiowcy się przez to wcale nie zmienią ;)
Darkaraghel pisze:moim zdaniem należy robić wszytko to żeby było człowiekowi w danej chwili wygodnie.
Głęboko się z tym nie zgadzam. Świat pełen takich ludzi przypominałby prawdziwy koszmar, cywilizacja by obumarła, społeczeństwa by się rozpadły, relacje międzyludzkie i więzy rodzinne takoż.
A jeśli już, to staram się robić wszystko, żeby wygodnie było moim najbliższym. Nie da się naraz im i sobie.

Darkaraghel

Post autor: Darkaraghel » pn, 15 cze 2009 01:36

No przyjmuje do wiadomości to co mówisz. Moje zdanie jest jednak inne. Jestem skrajnym egoistą i bardzo mi to odpowiada. Stąd takie moje zdanie na owe tematy.
Gdyby nikt nic nie robił (masz 100% racji) - nie było by postępu. Tylko, że on jako taki mnie nie interesuje. Tryby jakie obracają się w światowej machinie są i tak nie do zatrzymania, postęp będzie trwał. Ja tylko korzystam z jego owoców, bo takie jest prawo kapitalizmu i demokracji, prawda :)?
Hrabia Monte Christo powiedział kiedyś, że jego związki ze społeczeństwem te na zasadzie zależności są znikome, on zaś zachowuje wobec wszystkich ludzi neutralność.
To dobra maksyma.
I bez kitu :), mówię co myślę i robię co mowie, rzucałem prace jeśli mi nie odpowiadała nawet gdy było to szaleństwem z punktu widzenia utrzymania.
Ale niczego przecież nie neguje, ani nie mówię co jest dobre a co złe bo tak naprawde takich pojęć w świecie nie ma.
Ty podejmujesz wybory mając na uwadze swoich bliskich - to bardzo szlachetne, niezależnie od tego kim i jaki jesteś nie można by ci tego odmówić. Postępujesz więc zupełnie inaczej niż ja, każdy z nas jednak ma prawo do tego by postępować jak tylko mu sie podoba.

Awatar użytkownika
Gorgel-2
Klapaucjusz
Posty: 2075
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 23:04

Post autor: Gorgel-2 » pn, 15 cze 2009 01:50

Darkaraghel pisze:Gdyby nikt nic nie robił (masz 100% racji) - nie było by postępu. Tylko, że on jako taki mnie nie interesuje.
Wnoszę, że chodzenie za stodołę i liść łopianu są dla Ciebie programem maximum? ;-D
Darkaraghel pisze:Ja tylko korzystam z jego owoców, bo takie jest prawo kapitalizmu i demokracji, prawda :)?
Zażyj waść słownika wyrazów obcych.
Darkaraghel pisze:to bardzo szlachetne, niezależnie od tego kim i jaki jesteś nie można by ci tego odmówić.
Łaskawco! Mistrzu!...
Darkaraghel pisze:Postępujesz więc zupełnie inaczej niż ja, każdy z nas jednak ma prawo do tego by postępować jak tylko mu sie podoba.
Z drobną korektą: żeby nie wq*wiać otoczenia. A ja z wolna zaczynam się wqrwiać.
Jedyne, co mnie troszkę pociesza, to to, że nie jest to na papierze i nie mordujesz drzew aby upowszechniać wykwity swojego mózgu (choć wygooglanie jednego wyrazu zużywa tyle energii, co zagotowanie czajnika wody [ale do tego chyba się nie posuwasz...])
"We made it idiotproof. They grow better idiots."

Awatar użytkownika
Rheged
Stalker
Posty: 1886
Rejestracja: pt, 16 wrz 2005 14:35

Post autor: Rheged » pn, 15 cze 2009 07:20

Darkaraghel pisze:Gdyby nikt nic nie robił (masz 100% racji) - nie było by postępu. Tylko, że on jako taki mnie nie interesuje. Tryby jakie obracają się w światowej machinie są i tak nie do zatrzymania, postęp będzie trwał.
Postęp nie jest stałą wznoszącą, ale raczej krzywą odpowiadającą wzlotom oraz upadkom cywilizacji. Żeby było śmieszniej - krzywa postępu rosła w krytycznych momentach istnienia kultury (wojny), a spadała w czasach leniwego dobrobytu (na przykład teraz, w dobie miniaturyzacji i pompowania energii do urządzeń domowego użytku, dzięki temu pozbawiając przyszłe pokolenia cennych surowców). Spadała między innymi dzięki ludziom takich jak Ty, bo:
Ja tylko korzystam z jego owoców, bo takie jest prawo kapitalizmu i demokracji, prawda :)?
Tak się składa, że obecnie pracuję w korporacji i mam wręcz odmienne wrażenie - demokracja jest po to, żeby Ci na górze się napchali zielonymi, a kapitalizm po to, żeby obracać pieniędzmi, którymi napchają się ci na górze.
Hrabia Monte Christo powiedział kiedyś, że jego związki ze społeczeństwem te na zasadzie zależności są znikome, on zaś zachowuje wobec wszystkich ludzi neutralność.
Uważasz to za mądre?
I bez kitu :), mówię co myślę i robię co mowie, rzucałem prace jeśli mi nie odpowiadała nawet gdy było to szaleństwem z punktu widzenia utrzymania.
Nie kłam. Nigdy nie pracowałeś. Masz przecież 7 lat :>.
Ale niczego przecież nie neguje, ani nie mówię co jest dobre a co złe bo tak naprawde takich pojęć w świecie nie ma.
Polecam studiowanie etyki, w szczególności Kanta.
Ty podejmujesz wybory mając na uwadze swoich bliskich - to bardzo szlachetne, niezależnie od tego kim i jaki jesteś nie można by ci tego odmówić. Postępujesz więc zupełnie inaczej niż ja, każdy z nas jednak ma prawo do tego by postępować jak tylko mu sie podoba.
Nie każdy, ludzie nie są równi.
Emil 'Rheged' Strzeszewski
Pipe of the rising sun, Sympathy for the pipe
Pipe of the storm, Born to be pipe

ODPOWIEDZ