Wolność słowa a poprawność polityczna.

rozmowy nie zawsze niepoważne.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Re: Wolność słowa a poprawność polityczna.

Post autor: ElGeneral » wt, 11 gru 2012 09:17

Masz rację; wydaje mi się, że okrucieństwo wobec krewnych było znacznie bardziej akceptowalne za czasów Bolesława, niż za czasów Ludwika. Pomijając już fakt, że opowieść o Człowieku w Żelaznej Masce jest raczej legendą, Ludwik jednak musiałby się z czymś takim kryć (co właśnie zrodziło legendę). A przecież jeszcze w XVII wieku na Wschodzie normą było mordowanie rodzeństwa przez zasiadającego na tronie sułtana czy padyszacha.
Henryk II Angielski miał trzech synów (Ryszarda, Jana i chyba Gotfryda), ale tron zostawił Ryszardowi. Jan musiał poczekać na swoją kolej. Co ciekawe, liczni dzisiejsi historycy krytycznie odnoszą się do dorobionej Janowi czarnej legendy i uznają go za lepszego władcę od Ryszarda - choćby dlatego, że (pomijając nawet kwestię okupu, jaki Anglia musiała zapłacić za wypuszczenie Rysia z austriackiej niewoli) siedział w kraju, nie nosiło go na zagraniczne wyprawy i lepiej czy gorzej, ale jakoś rozwiązywał angielskie problemy.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23508
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Wolność słowa a poprawność polityczna.

Post autor: Alfi » wt, 11 gru 2012 09:27

W średniowieczu w ogóle zachodnie dynastie miały dziwne kłopoty z przyrostem naturalnym, które omijały Piastów i Rurykowiczów (o kłopotach, jakie miewali niektórzy Kapetyngowie, tudzież książęta z rodów niższej rangi, z zapewnieniem sobie legalnego następcy tronu, opisuje Georges Duby). Tam rozdrobnienie feudalne polegało bardziej na uzyskiwaniu coraz większej samodzielności przez książąt, hrabiów czy innych baronów (we Francji i w paru innych krajach istniała jednak scalająca mitologia korony królewskiej, u nas jeszcze wtedy obca). W Polsce i na Rusi - poprzez dzielenie między coraz większą liczbę braci.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Narsil
Fargi
Posty: 362
Rejestracja: sob, 13 paź 2007 23:01

Re: Wolność słowa a poprawność polityczna.

Post autor: Narsil » wt, 11 gru 2012 21:23

Miss pewnego kraju jest zbyt biała. Zgadnijcie, ach zgadnijcie, którego?
"Malarstwo kończy się wtedy, kiedy można zawiesić obraz do góry nogami bez szkody dla odbiorcy."

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23508
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Wolność słowa a poprawność polityczna.

Post autor: Alfi » wt, 11 gru 2012 22:02

Ufff! Aż sobie poszukałem na YT Les temps des colonies Michela Sardou, żeby się trochę pośmiać (to taka pochodząca z końca lat 70. parodia wspomnień oficera służącego w kolonialnej armii, który tęskni za polowaniami na pantery i hipopotamy, za usługami czarnych boyów i wdziękami czarnych dziewczyn, i za "strzelcami senegalskimi gotowymi umrzeć za ojczyznę"; jako że idioci są idiotami, odebrali to poważnie i podnieśli wrzask na całą Francję).
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Marcin Robert
Klapaucjusz
Posty: 2033
Rejestracja: pt, 20 lip 2007 16:26
Płeć: Mężczyzna

Re: Wolność słowa a poprawność polityczna.

Post autor: Marcin Robert » śr, 12 gru 2012 09:56

Narsil pisze:Miss pewnego kraju jest zbyt biała. Zgadnijcie, ach zgadnijcie, którego?
Tylko że nazywanie tego idiotyzmu poprawnością polityczną jest nadużyciem.

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 4577
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Re: Wolność słowa a poprawność polityczna.

Post autor: Kruger » śr, 12 gru 2012 10:13

Myślisz? Jak dla mnie to jest 100% dla opisania wynaturzeń tejże poprawności.
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23508
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Wolność słowa a poprawność polityczna.

Post autor: Alfi » śr, 12 gru 2012 10:21

A kto popełnia to nadużycie? Przypadkiem nie ci, którzy ten idiotyzm wymyślili? Poprawność polityczna teraz już jest właśnie tym - czyli własną karykaturą, drogą do nowych konfliktów, a nie do wygaszania starych.
Istnieje taka teoria o kryptosatanizmie: ma ponoć istnieć jakaś szatańska piąta kolumna, która rozsadza religię od wewnątrz, dopuszczając się w jej imieniu wszelkiego draństwa albo wygadując głupoty. Czasem mam wrażenie, że istnieje taka właśnie piąta kolumna, która dąży do ośmieszenia i skompromitowania wszystkiego, co samo w sobie jest słuszne - czy to sprawiedliwości, czy negacji rasizmu, czy idei ochrony środowiska, czy wolności słowa. Która głosząc troskę o wygodę naszych czterech liter uparcie podsuwa komu popadnie krzesło elektryczne.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Marcin Robert
Klapaucjusz
Posty: 2033
Rejestracja: pt, 20 lip 2007 16:26
Płeć: Mężczyzna

Re: Wolność słowa a poprawność polityczna.

Post autor: Marcin Robert » śr, 12 gru 2012 10:29

Ale my krytykujemy poprawność polityczną, czy jej wynaturzenia, bo już się pogubiłem?

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23508
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Wolność słowa a poprawność polityczna.

Post autor: Alfi » śr, 12 gru 2012 10:33

Wynaturzenia, które ją niestety zdominowały. A temu, że zdominowały, ktoś jest winien.
Inna rzecz, że ona nie powinna być "polityczna", a taka zwyczajna, ludzka. Już to gdzieś napisałem zupełnie niedawno temu.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Marcin Robert
Klapaucjusz
Posty: 2033
Rejestracja: pt, 20 lip 2007 16:26
Płeć: Mężczyzna

Re: Wolność słowa a poprawność polityczna.

Post autor: Marcin Robert » śr, 12 gru 2012 10:44

To tak, jakby domagać się, żeby ekonomia nie była "polityczna", tylko taka zwyczajna, ludzka. :D Ale to tylko słowa, terminologia. Natomiast walka z poprawnością polityczną z powodu jej wynaturzeń wydaje mi się zajęciem wątpliwym moralnie. Przecież można też wskazać niejedno wynaturzenie reguł savoir-vivre'u. Czy to więc znaczy, że w imię walki z nimi mamy być wobec siebie chamami?

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Re: Wolność słowa a poprawność polityczna.

Post autor: ElGeneral » śr, 12 gru 2012 10:50

Marcin Robert pisze: Przecież można też wskazać niejedno wynaturzenie reguł savoir-vivre'u. Czy to więc znaczy, że w imię walki z nimi mamy być wobec siebie chamami?
Zaintrygowałeś mnie. Możesz podać kilka przykładów wynaturzeń savoir vivre'u?
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 4577
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Re: Wolność słowa a poprawność polityczna.

Post autor: Kruger » śr, 12 gru 2012 10:52

Alfi pisze:Inna rzecz, że ona nie powinna być "polityczna", a taka zwyczajna, ludzka. Już to gdzieś napisałem zupełnie niedawno temu.
To tylko nazwa. Myląca, ale przyjęta. A u nas - przejęta.

Sama w sobie poprawność doskonale się wpisuje w jedną z IMHO najważniejszych zasad społecznych - by ze soba i swoją własnością móc czynić wszystko ale tak by nie szkodzić innym.
A więc mówić, głosić swobodnie poglądy, ale w takiej formie, by nie urażać innych.
Ale tez innymi liberalnymi zasadami. By kierować się rzeczywistą wartością ludzi a nie ich kolorem skóry. By zapewniac równe szanse a karać sprawiedliwie.

To co się wyprawia w dzisiejszym świecie pod hasłem poprawności, to zgroza. Ale co zrobić, w masie ogólnoludzkiej, brzydko mówiąc, jest zwarta grupa debili, którzy potrafią głośno krzyczeć. I krzyczeć będą. Smutne jest tylko, że liberalne postawy ludzi mądrych idą tak daleko, że ci mądrzy ustępują debilom pola.
Z tego gatunku sprawą jest dla mnie parytet kobiecy na listach wyborczych.
Marcin Robert pisze: tak, jakby domagać się, żeby ekonomia nie była "polityczna", tylko taka zwyczajna, ludzka. :D Ale to tylko słowa, terminologia. Natomiast walka z poprawnością polityczną z powodu jej wynaturzeń wydaje mi się zajęciem wątpliwym moralnie. Przecież można też wskazać niejedno wynaturzenie reguł savoir-vivre'u. Czy to więc znaczy, że w imię walki z nimi mamy być wobec siebie chamami?
Poprawność polityczna dzisiaj to już bardziej nazwa tych wynaturzeń, niż podstawy z której wyszły.

Edyta była.
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23508
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Wolność słowa a poprawność polityczna.

Post autor: Alfi » śr, 12 gru 2012 11:10

Marcin Robert pisze: Natomiast walka z poprawnością polityczną z powodu jej wynaturzeń wydaje mi się zajęciem wątpliwym moralnie.
Skądś ja to znam... Skądś ja to znam...
Aha, już wiem. Socjalizm tak, wypaczenia nie

Kłopot w tym, że wynaturzenia stały się już główną treścią tej ideologii.
Jeden z bohaterów Uśmiechu Giocondy Huxleya mówi, że krucjata to coś takiego, co się robi z krzyży - analogicznie do cytrynady, którą się robi z cytryn. Oczywiście w jednym i drugim wypadku efekt końcowy nie przypomina produktu wyjściowego. Tak samo jest z ideologiami: to coś, co się robi z idei. Z takim samym skutkiem.
I nie widzę powodu, dla którego ta poprawność miałaby być "polityczna". Polityka nie jest czymś nadrzędnym wobec człowieka. Może jeszcze ludzie mijający się na ulicy albo mieszkający w tym samym bloku mają sobie okazywać polityczną uczciwość?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Marcin Robert
Klapaucjusz
Posty: 2033
Rejestracja: pt, 20 lip 2007 16:26
Płeć: Mężczyzna

Re: Wolność słowa a poprawność polityczna.

Post autor: Marcin Robert » śr, 12 gru 2012 11:20

ElGeneral pisze:Zaintrygowałeś mnie. Możesz podać kilka przykładów wynaturzeń savoir vivre'u?
Najpierw przykład poprawnie stosowanego savoir vivre'u:

Musimy podwieźć kilka osób, w tym naszego szefa, który oczekuje, że zajmie tzw. najważniejsze miejsce w samochodzie. W tym przypadku jego oczekiwanie jest jak najbardziej oczywiste, ponieważ szefowi należy okazywać szacunek.

A teraz nadużycie savoir vivre'u:

Musimy podwieźć kilka osób, w tym człowieka, który nie jest naszym szefem, a który domaga się posadzenia w owym najważniejszym miejscu z racji przynależności do "wyższej warstwy społeczeństwa" (mniejsza z tym, jakiej), chociaż my wolelibyśmy, aby miejsce to zajął ktoś inny. Otóż oczekiwanie takie jest ze strony tego człowieka usiłowaniem nadużycia zasad savoir-vivre'u, który - moim skromnym zdaniem - nie powinien być uzależniony od czyjejkolwiek pozycji społecznej.
Kruger pisze:Poprawność polityczna dzisiaj to już bardziej nazwa tych wynaturzeń, niż podstawy z której wyszły.
Ale to jest błędne uzycie tego terminu.

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 4577
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Re: Wolność słowa a poprawność polityczna.

Post autor: Kruger » śr, 12 gru 2012 11:25

Błędne...?
A moze po prostu zmiana desygnatów pojęciowych?
Definicja słownikowa jest oczywista. Ale w potocznym rozumieniu oczywisty jest już przekąs. Myślę, że kwestią czasu jest zmiana.
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

ODPOWIEDZ