Polska języka trudna jest

rozmowy nie zawsze niepoważne.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19197
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » ndz, 15 sty 2012 11:49

No przecież rodzice coraz częściej odmawiają, kiedy pierwsze dzieciątko prosi, by mu kupić braciszka albo siostrzyczkę. Trzeba dzieci reklamować w trosce o przyrost naturalny. Może zaczną kupować więcej?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » ndz, 15 sty 2012 12:15

Mam pytanie do polonistów i ludzi zajmujących się tłumaczeniami.
W powieści, której tłumaczenie poprawiam i koryguję, występuje angielski magnat, stryj Ryszarda II, diuk Lancasteru, Jan z Gandawy.
Angole często nazywają go od nazwy miejsca urodzenia po prostu Gauntem (Gaunt to Gandawa). W polskim tłumaczeniu wygląda to nieciekawie. "Don't look at Gaunt..." nie za bardzo da się przetłumaczyć na "Nie patrz na..." Kogo? Gandawę. Idiotyczne. Gandawczyka? W końcu mamy w naszej historycznej terminologii Luksemburczyka, ale wymyślanie nazwiska ad hoc też wydaje mi się niezręczne
Czy nie lepiej użyć w tym momencie innego z tytułów rzeczonego księcia? "Nie patrz na Lancastera..."
Jakie jest zdanie Szanownej Frekwencji?
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19197
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » ndz, 15 sty 2012 14:06

Gandawczyka nie widzę w słowniku, ale word nie podkreśla, więc pewnie jest poprawny:-).
Myślę, że można by tego słowa użyć, podobnie jak wspomnianego Luksemburczyka.
Gandawity - analogicznego do Abderyty, Stagiryty czy Miechowity - raczej bym nie zaryzykował.
Najważniejsze, żeby go czytelnik nie mylił z kimś innym.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » ndz, 15 sty 2012 19:29

Moim zdaniem Gandawczyk. Brzmi naturalnie i zrozumiale.
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Daraena
Sepulka
Posty: 27
Rejestracja: ndz, 01 sty 2012 17:39

Post autor: Daraena » wt, 17 sty 2012 09:34

http://mainhg.demotywatory.pl/uploads/2 ... 66_500.jpg

Zaciekawiło mnie to niesamowicie. Ktoś się orientuje, jak można zdobyc akt własności kraju?

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19197
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Polska języka trudna jest

Post autor: Alfi » sob, 24 lis 2012 07:48

Jeśli ktoś się zaokrętował, to czy można powiedzieć, że się ustatkował?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Juhani
Laird of Theina Empire
Posty: 3038
Rejestracja: czw, 18 lis 2010 09:04
Płeć: Mężczyzna

Re:

Post autor: Juhani » sob, 24 lis 2012 09:07

Alfi pisze:Gandawczyka nie widzę w słowniku, ale word nie podkreśla, więc pewnie jest poprawny:-)
"In the begining was the Word. Then came the fucking Word processor." Dan Simmons "Hyperion".

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Re: Polska języka trudna jest

Post autor: Małgorzata » wt, 27 maja 2014 14:58

Potrzebna mi nazwa miasta lub państwa zakończonego na -tes. Nantes, a inne, niekoniecznie francuskie. I jaki jest od tego przymiotnik?
POMOCY! Bo mi się polszczyzna zawiesiła... :(((

Znaczy, mam miasto Carastes. I muszę wykombinować przymiotnik... :X
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Poc Vocem
Sepulka
Posty: 70
Rejestracja: śr, 01 lut 2012 19:57
Płeć: Nie znam

Re: Polska języka trudna jest

Post autor: Poc Vocem » wt, 27 maja 2014 15:14

Skoro jest nantejski, może być i carastejski... :)

Awatar użytkownika
Amon
Sepulka
Posty: 82
Rejestracja: pn, 05 maja 2014 14:57
Płeć: Mężczyzna

Re: Polska języka trudna jest

Post autor: Amon » wt, 27 maja 2014 15:49

Saintes, Poitou-Charentes, Corrientes, Avintes, Fontes.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Re: Polska języka trudna jest

Post autor: Małgorzata » wt, 27 maja 2014 17:04

I one wszystkie mają w przymiotnikach -ejski?
Nantejski - dziękuję, właśnie tego nie mogłam sobie przypomnieć. :)))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19197
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Polska języka trudna jest

Post autor: Alfi » wt, 27 maja 2014 19:13

Bardzo wątpię, czy ktokolwiek kiedykolwiek stanął przed koniecznością użycia przymiotnika od nazw wymienionych przez Amona.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Re: Polska języka trudna jest

Post autor: ElGeneral » wt, 27 maja 2014 20:28

A skąd się wzięła nazwa tej farandoli?
http://jobus69.wrzuta.pl/audio/1X8zGSuN ... _-_g.bizet
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19197
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Polska języka trudna jest

Post autor: Alfi » wt, 27 maja 2014 21:19

Arlezjanka? Od Arles w Prowansji. Nawiasem mówiąc, jest jeszcze Arles-sur-Tech w departamencie Wschodnie Pireneje.

Tak przy okazji: przymiotnik od Corrientes to "correntino". By być w miarę wiernym hiszpańszczyźnie, trzeba by chyba wymyślić formę "korrentyński".
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Re: Polska języka trudna jest

Post autor: Małgorzata » śr, 28 maja 2014 02:24

Też rozważałam tę końcówkę, bo ładnie brzmi. I może po polsku te wszystkie Arles, Comtes i podobne nie mają przymiotników ani ich nie potrzebują, ale w grze przymiotnik jest mi niezbędny. Nie tylko dla zgodności ze źródłem, lecz z konieczności składniowej. O wymogach technicznych nie wspomnę, bo w grę wchodzi albo złożenie absolutnie bez sensu po polsku (czyli nazwa miejsca pochodzenia przed rzeczownikiem i bez przyimka oraz odmiany), albo przymiotnik (i zdecydowanie wolę polski niż angielską kalkę).

Znaczy, nie wątp, Alfi. Chwila nadejdzie... :P
So many wankers - so little time...

ODPOWIEDZ