Religia w pięciu smakach

rozmowy nie zawsze niepoważne.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Nakago
Fargi
Posty: 382
Rejestracja: śr, 09 sty 2008 22:06

Post autor: Nakago » ndz, 02 paź 2011 20:18

Młodzik pisze:Tak więc jakby nie patrzeć, jesteś, Nakago, agnostyczką, a konkretniej agnostyczką teistyczną.
Ależ nigdzie nie napisałam, że istnienia Boga nie da się udowodnić! Szczególnie nigdy... Dla mnie, po prostu, wiara i wiedza to dwie oddzielne rzeczy, udowadnia się zaś wiedzę, nie wiarę. Jeśli kiedyś istnienie Boga zostanie niepodważalnie udowodnione, to zwyczajnie nie będzie można mówić o wierze w Boga, bo jak można wierzyć w coś, o czym się wie?

Dla mnie dowodami na istnienie Boga jest świat, a właściwie wszechświat, i to, jak go postrzegam. Nieistnienie Boga jest dla mnie niemożliwością, dlatego wierzę w Jego istnienie.

Nie żeby mi przeszkadzało uznanie za agnostyczkę - takie samo słowo, jak wiele innych. Nie chcę, po prostu, żeby doszło do jakichś nieporozumień ;-).


No-qanek pisze:Nakago, czyli ta twoja wiara w Boga sprowadza się do tego, że gdy cię ktoś zapyta czy wierzysz w Boga, to odpowiesz, że tak.
I do niczego więcej?
Mogę jeszcze opowiedzieć, jaki On według mnie jest. Ale tak, to w zasadzie wszystko. Ponieważ Bóg jest dla mnie istotą niepojętą, nie wiem, czego ode mnie oczekuje czy nawet żąda, dlatego mogę co najwyżej postępować tak, jak sama uważam za słuszne, skoro nie znam zdania Boga na ten temat. Uważam też, że Bóg jest ponad wychwalanie Go, składanie dzięków i tak dalej - to ludzie lubują się w takich rzeczach, dlaczego miałby je lubić Bóg, istota tyle od człowieka potężniejsza? Dla mnie to nielogiczne. Według mnie dla Boga ważne jest raczej, aby szanować to, co stworzył; choć to też raczej ludzki punkt widzenia, bo jaki człowiek lubi, kiedy niszczy się owoce jego pracy? Mam wrażenie, w każdym razie, że religie ogółem widzą Boga jak człowieka, że ich zdaniem Bóg to taki człowiek, tylko więcej mogący. Dla mnie On taki nie jest, po prostu. Dla mnie Bóg jest inny od człowieka. Ale że pod tym "inny" może się kryć niemal wszystko, to nie wiem, jaki jest - wierzę tylko, że nie taki, jak ludzie.
You can be anything you want to be
Just turn yourself into anything you think that you could ever be
("Innuendo", Queen)

Xiri
Nexus 6
Posty: 3386
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » ndz, 02 paź 2011 20:21

Nakago pisze:On mnie rozumie, ale ja Jego nie, bo jest ode mnie nieskończenie potężniejszy
To powinno działać raczej w obie strony. Gąsienica nie zrozumie człowieka i na odwrót ;]

Awatar użytkownika
Nakago
Fargi
Posty: 382
Rejestracja: śr, 09 sty 2008 22:06

Post autor: Nakago » ndz, 02 paź 2011 20:23

Xiri pisze:To powinno działać raczej w obie strony. Gąsienica nie zrozumie człowieka i na odwrót ;]
Człowiek nie stworzył gąsienicy, dlatego może jej nie zrozumieć ;-) (tudzież: nie może jej zrozumieć).
You can be anything you want to be
Just turn yourself into anything you think that you could ever be
("Innuendo", Queen)

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » ndz, 02 paź 2011 20:39

Nakago... Przepraszam, że drążę temat, ale nie umiem się powstrzymać. A jak sądzisz, co się z Tobą stanie po (oby jak najpóźniejszej) śmierci?
Jak nie chcesz, nie odpowiadaj, bo mam świadomość, że wdzieram się dość brutalne w Twój świat.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
kaj
Kadet Pirx
Posty: 1265
Rejestracja: śr, 28 wrz 2005 13:50

Post autor: kaj » pn, 03 paź 2011 08:12

Nakago pisze:
Dla mnie dowodami na istnienie Boga jest świat, a właściwie wszechświat, i to, jak go postrzegam. Nieistnienie Boga jest dla mnie niemożliwością, dlatego wierzę w Jego istnienie.
Dla mnie dowodem na nieistnienie Boga jest świat, a właściwie wszechświat, i to, jak go postrzegam. Istnienie Boga jest dla mnie niemożliwością, dlatego nie wierzę w Jego istnienie.

Juhani
Laird of Theina Empire
Posty: 3038
Rejestracja: czw, 18 lis 2010 09:04
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Juhani » wt, 04 paź 2011 14:51

Nakago pisze: ... jak można wierzyć w coś, o czym się wie?
Parafrazując nieco Lema, to jak można w to NIE wierzyć? Na przykład wiem, że taka musztarda na przykład istnieje obiektywnie, i wierzę w to:)

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » wt, 04 paź 2011 14:57

Tak do końca toto nie jest. O istnieniu musztardy przekonuje Cię świadectwo twoich zmysłów (głównie jednego ;-)...), które może być mylące. To, że o istnieniu musztardy przekonują Cię inni też nie jest dowodem. Mogą kłamać. Jak się tak dobrze zastanowić, to w życiu nie ma niczego pewnego (poza śmiercią i podatkami).
A tak poważnie, Ju, nie myl wiary z wiedzą.
Ateizm też jest rodzajem wiary. Żaden ateista nie może przytoczyć przekonującego dowodu na nieistnienie Boga.
To ja już wolę nie zawracać sobie głowy bezproduktywnymi rozmyślaniami.
Istnieje czy nie, nic mnie to nie obchodzi. Nie będę Mu zawracał głowy prośbami i mam nadzieję, że On w swojej nieskończonej łaskawości ma mnie w dupie.
I dobrze.
Ostatnio zmieniony wt, 04 paź 2011 15:01 przez ElGeneral, łącznie zmieniany 1 raz.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Juhani
Laird of Theina Empire
Posty: 3038
Rejestracja: czw, 18 lis 2010 09:04
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Juhani » wt, 04 paź 2011 15:01

Juści, nie mylę:) Tak sobie tylko... żeby jakoś weselej...na świecie...i na forum...żeby nie smutno było...i żeby każdy każdemu życzył dobrze...i chyba już zgaszę tego jointa...

Awatar użytkownika
kaj
Kadet Pirx
Posty: 1265
Rejestracja: śr, 28 wrz 2005 13:50

Post autor: kaj » wt, 04 paź 2011 15:02

nie myl wiary z wiedzą.
A wiedza nie jest tylko rodzajem wiary?

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19176
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » wt, 04 paź 2011 15:05

ElGeneral pisze: Jak się tak dobrze zastanowić, to w życiu nie ma niczego pewnego (poza śmiercią i podatkami).
E tam, dla kogo są pewne, dla tego są pewne. Dla niektórych (tych twierdzących, że się bardzo trudzą dla dobra całej reszty) raczej nie.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » wt, 04 paź 2011 15:05

Żeby każdy każdemu życzył dobrze, żylibyśmy w raju. Ja nie uważam się za Drania, ani nawet za drania, a jednak jest kilka osób, którym serdecznie życzę grubego, żelaznego rozżarzonego pręta wetkniętego w dupę zimnym końcem.
Są nawet na tym Forum...
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » wt, 04 paź 2011 15:07

kaj pisze:
nie myl wiary z wiedzą.
A wiedza nie jest tylko rodzajem wiary?
Bo ja wiem? Doświadczam świata zmysłami. WIERZĘ, że mnie nie zawodzą. Niewykluczone, że masz sporo racji.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » wt, 01 lis 2011 14:35

Z dzisiejszego wystąpienia B-16
- Nasza modlitwa za zmarłych nie tylko jest użyteczna, ale i niezbędna, ponieważ może im ona pomóc, ale jednocześnie sprawia, że skuteczne jest ich wstawiennictwo za nas - stwierdził.
Niechże mi kto wytłumaczy, bo głupi jestem. Znaczy co? Można Szefa natarczywością modlitw za zmarłego skłonić do zmiany Decyzji? To co z jego nieomylnością?
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Młodzik
Yilanè
Posty: 3687
Rejestracja: wt, 10 cze 2008 14:48
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Młodzik » wt, 01 lis 2011 15:15

O ile wiem, tu chodzi o dusze czyśćcowe, którym, wg. KK, jak najbardziej można pomóc modlitwami, taka jakby kaucja. Generale, a co z boskim miłosierdziem :D?

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » wt, 01 lis 2011 17:05

Młodziku, a co z boską sprawiedliwością? Czy można być jednocześnie sprawiedliwym i miłosiernym?
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

ODPOWIEDZ