Co nas językowo wk.... denerwuje znaczy 2.0

rozmowy nie zawsze niepoważne.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23504
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Co nas językowo wk.... denerwuje znaczy 2.0

Post autor: Alfi » czw, 19 wrz 2013 20:09

Nie żeby aż wkurzało (albo coś w tym rodzaju), ale trochę śmieszy.

Dominacja zespołu brazylijskiego troszeczkę przestała istnieć.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 7229
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Re: Co nas językowo wk.... denerwuje znaczy

Post autor: nimfa bagienna » czw, 19 wrz 2013 20:33

A pani Ziuta jest odrobinkę w ciąży;)
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23504
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Co nas językowo wk.... denerwuje znaczy 2.0

Post autor: Alfi » pn, 14 paź 2013 10:09

Prosto z radia:
Otwarto niektóre parki narodowe, na przykład Wielki Kanion i Statuę Wolności.

Statua Wolności imponuje bogactwem flory i fauny. Kiedy mój znajomy był tam z córką, dziewczynka znalazła w kacie spleśniałą kanapkę i przyniosła do domu (nie własnego, bo oni tutejsi są, ale do domu hamerykańskiej ciotki) całe stado pcheł.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23504
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Co nas językowo wk.... denerwuje znaczy 2.0

Post autor: Alfi » pn, 21 paź 2013 11:06

Z wp:

sama tęcza jest już czymś wyjątkowo efektownym i uważanym za wyjątkowe
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23504
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Co nas językowo wk.... denerwuje znaczy 2.0

Post autor: Alfi » wt, 29 paź 2013 16:00

Onae pisze:Dwaj mężczyźni uprawiali seks na Dworcu Głównym

Dzi­siej­szy po­ra­nek przy­niósł na kra­kow­ski Dwo­rzec Głów­ny ko­lej­ny przy­pływ mi­ło­ści. Dwaj męż­czyź­ni naj­wy­raź­niej po­czu­li nagłą po­trze­bę ero­tycz­nych unie­sień, bo po­sta­no­wi­li uciąć sobie krót­ki seans mi­ło­snych igra­szek - in­for­mu­je por­tal lovekrakow.​pl.
Masochiści, czy co? Tak od razu ucinać?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 7229
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Re: Co nas językowo wk.... denerwuje znaczy 2.0

Post autor: nimfa bagienna » wt, 29 paź 2013 16:05

Raz a dobrze - do końca życia mają spokój.
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23504
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Co nas językowo wk.... denerwuje znaczy 2.0

Post autor: Alfi » wt, 29 paź 2013 16:11

Ale czy blizna po ucięciu seansu nie rzuca się w oczy?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 7229
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Re: Co nas językowo wk.... denerwuje znaczy 2.0

Post autor: nimfa bagienna » wt, 29 paź 2013 16:27

Jak go zwał, tak go zwał, ważne, że ucięty;)
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
neularger
Wielki Cybernator Koronny
Posty: 7012
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Re: Co nas językowo wk.... denerwuje znaczy 2.0

Post autor: neularger » wt, 29 paź 2013 16:28

Skoro można uciąć sobie pogawędkę czy uciąć sobie drzemkę, to pewnie czasownik ucinać nabywa nowego znaczenia.
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17083
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Re: Co nas językowo wk.... denerwuje znaczy 2.0

Post autor: Małgorzata » wt, 29 paź 2013 16:36

Ale ucinanie seansu to samo zło!
O ucinaniu sobie czegoś innego poza np. drzemką chętnie bym nie tyle dywagowała, co pooglądała. :)))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
neularger
Wielki Cybernator Koronny
Posty: 7012
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Re: Co nas językowo wk.... denerwuje znaczy 2.0

Post autor: neularger » wt, 29 paź 2013 19:23

Pfff...
Mnie się podoba. Skoro można sobie ucinać pogawędki i drzemki, to nie ma powodu by innych rzeczy sobie nie ucinać także. Literalnie albo mniej. :P
Ty po prostu zwalczasz tę nową frazeologię, nie? Podua jesteś, wiesz... ;)
<przytula frazeologię>
No już, już zła Pani Redaktorka nie będzie już nastawała na życie... Wezwiemy moc uzusu! :D
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23504
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Co nas językowo wk.... denerwuje znaczy 2.0

Post autor: Alfi » wt, 29 paź 2013 19:26

neularger pisze:Pfff...
Mnie się podoba. Skoro można sobie ucinać pogawędki i drzemki, to nie ma powodu by innych rzeczy sobie nie ucinać także.
Twoja wola. Tnij.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17083
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Re: Co nas językowo wk.... denerwuje znaczy 2.0

Post autor: Małgorzata » wt, 29 paź 2013 19:53

Ależ, Neu! Nie mogę zwalczać frazeologii, bo frazeologia nie żyje - została zakatowana i umarła w mękach. :P
Tak sobie tylko pomyślałam, że o ile ucinanie drzemki czy rozmowy jest o tyle sensowne, że można ową czynność właśnie uciąć w dowolnej chwili, o tyle z ucinaniem seansu wiąże się pewien fundamentalny brak logiki, bo co by było, gdyby uciąć seans przed końcem? Marketingowe zło by się stało. I wszelkie inne zło dla kinomaniaków, teatromaniaków i innych seansofilów. :P
Nie wierzę w uzus. Ale w narcyzm dziennikarski uwierzę bez wahania. :)))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
neularger
Wielki Cybernator Koronny
Posty: 7012
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Re: Co nas językowo wk.... denerwuje znaczy 2.0

Post autor: neularger » wt, 29 paź 2013 22:39

O nienienienienienie, to zwyczajna kazuistyka i erystyczne sztuczki są jak to mawiała jedna czarodziejka. :D
Nikt nie używa "uciąć" w pierwotnym znaczeniu tego czasownika: "ucięliśmy sobie pogawędkę" nie znaczy wcale gadaliśmy i się gwałtownie skończyło (fortepian spadł na interlokutora), ale po prostu pogadaliśmy krótko, czasem nawet dowiadując się/ujawniając ciężkie tajemnice => "uciąłem sobie pogawędkę z Twoim byłym, wredoto!" lub "uciąłem sobie pogawędkę z szefem i Twoja podwyżka jest już moja, wielbicielu fejsa!" :D
A "uciąć sobie drzemkę" to już jest samo w sobie dziwne, bo drzemka to z definicji krótki, płytki sen, więc jak się utnie drzemkę to już naprawdę niewiele zostanie. :)
No i jeszcze jedno drzemki nie można uciąć, ona najwyżej może zostać ucięta przez kogoś, jako że drzemiący ma całkiem świadomość wyłączoną. :)
I nie mówiłem, śliczna i dobra Małgoś, o starej frazeologii. Mówiłem o tej nowej, co się właśnie narodziła!
<zawija kwilącą frazeologię w pieluchy, siebie w czarny płaszcz mroku i na najczarniejszym z ogierów chroni się za ochronnej mgle uzusu, w górach dysgrafii i lasach dysleksji - byle dalej od płonącego wzroku Tej, Która Przechadza Się Pomiędzy Słowami>
;)

edit. słówko
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17083
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Re: Co nas językowo wk.... denerwuje znaczy 2.0

Post autor: Małgorzata » wt, 29 paź 2013 23:54

Żadna kazuistyka, erystycznych sztuczek też brak. :P
Nienienienie. Semantycznie ucinanie seansu ma dla mnie znaczenie przede wszystkim dosłowne, potem dopiero metaforyczne. A to dosłowne jest po prostu marketingowo niepoprawne (ostatnio zdarza mi się do kina chodzić, na SEANSE, więc jestem przeczulona). :)))

A ten potworek, co się rodzi, to nie frazeologia, tylko sieciomowa (albo netmowa, albo netish). Ona urośnie... :X
So many wankers - so little time...

ODPOWIEDZ