Test Aronsona i inne meandry naszej psychiki

... albo i nie.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19170
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Test Aronsona i inne meandry naszej psychiki

Post autor: Alfi » pn, 29 sty 2007 20:39

RAZ w Michnikowszyczyźnie opisuje pewien eksperyment. Uczestnicy mają ocenić, który z dwóch odcinków różnej długości jest dłuższy. W eksperymencie bierze udział kilka podstawionych osób - pewnych siebie, elokwentnych, dobrze ubranych, jednym słowem: mogących uchodzić za jakiś tam autorytet, czy też za "wyższe sfery". Ci figuranci uznają krótszy z odcinków za dłuższy. Inni uczestnicy eksperymentu idą w ich ślady...
W trakcie czytania przypomniał mi się pewien epizod z I klasy podstawówki. Chłopak uchodzący za prymusa (niejako z urzędu - ja podobną pozycję musiałem sobie dopiero wywalczyć) pisząc kolumnę słów na tablicy pomylił się i zamiast "lalka" napisał "lalaka". Nasza wychowawczyni nie zauważyła błędu, więc wszyscy przepisali. Ja napisałem "lalka", więc kumpel siedzący obok mnie (dziś już świętej pamięci, bo czasami teściowa + wódka + nadciśnienie = wylew) życzliwie zwrócił mi uwagę, że zrobiłem błąd...
Wygląda na to, że ja na opisany przez Aronsona mechanizm jestem mało podatny. Istnieje jednak mechanizm odwrotny. Skłonność do lekceważenia opinii kogoś, kto nie może uchodzić za "pierwszego lepszego człowieka z ulicy", bo jeśli się nim nie jest, to się rozumuje jakoś inaczej, ma się jakieś wydumane, nieżyciowe racje... I się "gupio filozofuje"...
Od czego zależy, czy zadziała pierwszy mechanizm, czy ten trzeci? Bo mam wrażenie, że moja reakcja na "lalakę" sytuuje mnie w gronie mniejszości, i już się z tym pogodzilem...
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14500
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pn, 29 sty 2007 21:01

A zależy Ci, żeby się upodobnić do większości?
Bo tak w uproszczeniu, to podatność na tego rodzaju opcję, jak opisałeś w przykładzie pierwszym i Twoich kolegów z klasy, występuje u ludzi z niższym poczuciem własnej wartości i mniejszą pewnością siebie, mocno pragnących przynależeć i być akceptowanymi w grupie.
W potężnym uproszczeniu.

A ja byłam z tych, co generowali opinie. Nawet nauczyciela matematyki próbowałam przekonać, że (-2)-2=0 i mam rację! A tak się biedny starał, żeby mi zasugerować, że zrobiłam błąd... :P:P:P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19170
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » pn, 29 sty 2007 21:07

A ten trzeci mechanizm? Czyli "co oni tam wiedzom"? Jak to się dzieje, że występuje razem z tym pierwszym, opisanym przez Aronsona?
Małgorzata pisze:A zależy Ci, żeby się upodobnić do większości?
A gdyby tak większość się upodobniła do mnie? Czy coś by na tym straciła?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Zanthia
Alchemik
Posty: 1702
Rejestracja: czw, 11 sie 2005 20:11
Płeć: Kobieta

Post autor: Zanthia » pn, 29 sty 2007 21:12

Bo wspaniale ze sobą współgrają dwa instynkty - żeby słuchać tych, co są ważni w grupie, w której się jest, a tych spoza grupy, co są bardziej inni - zabić.

Też zresztą przez Aronsona opisywany, o ile mnie pamięć nie myli...
It's me - the man your man could smell like.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14500
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pn, 29 sty 2007 21:18

Nie wiem, czy nie mieszam, ale tam coś było z porządkiem dziobania. Że najzajadlej zwalczają obcych ci, co są najniżej w hierarchii grupy - efekt niskiej samooceny i pragnienia akceptacji.
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19170
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » pn, 29 sty 2007 21:23

Więc może w zależności od nastroju chwili? Albo podwyższają sobie samoocenę mówiąc to samo, co ci teoretycznie lepsi, albo zaprzeczają im, podkreślajac, że oni nie gęsi i swój rozum mają?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Zanthia
Alchemik
Posty: 1702
Rejestracja: czw, 11 sie 2005 20:11
Płeć: Kobieta

Post autor: Zanthia » pn, 29 sty 2007 22:27

Nie, Alfi. niezależnie od humoru powtarzają to, co najlepsi w ich grupie (choć mogą w różnych okolicznościach wykluczać i lepszych, i gorszych od siebie ze swojej grupy), a tych, co są różni, nie słuchają.
It's me - the man your man could smell like.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14500
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pn, 29 sty 2007 23:05

Nie da się załatwić nastrojem/humorem, czy innym waporem. Samoocena to proces złożony i długotrwały. A na dodatek odporny na zmiany => dlatego istnieją psychoterapeuci przecież i wszelkiej maści psychologowie. :))))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2210
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » pn, 29 sty 2007 23:15

Małgorzata pisze:dlatego istnieją psychoterapeuci przecież i wszelkiej maści psychologowie. :))))
Oni istnieją, bo policja ma większą wykrywalność. Kiedyś dla poprawienia samooceny wystarczyło topornąć pierdołkiem...

EDITH: Dobranoc.
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14500
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » wt, 30 sty 2007 00:35

Zawsze wiedziałam, że policja to zuo. I cywilizacja, to jeszcze większe zuo.

edit: Dobrej nocy, Flamenco! :)))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Gorgel-2
Klapaucjusz
Posty: 2075
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 23:04

Post autor: Gorgel-2 » wt, 30 sty 2007 00:39

Małgorzata pisze:Nie da się załatwić nastrojem/humorem, czy innym waporem. Samoocena to proces złożony i długotrwały. A na dodatek odporny na zmiany => dlatego istnieją psychoterapeuci przecież i wszelkiej maści psychologowie. :))))
I dlatego wynaleziono Prozac i jeszcze parę innych...
<maniacki śmiech mode on>

<EDIT>
A tak w ogóle, to już małpy tak mają. Gdy badacze nauczyli skuteczniejszej metody otwierania orzechów samca 'beta', inne małpy (z samcem 'alfa' na czele) nie nauczyły się tego od niego, tylko go lały i zabierały orzechy.
Gdy jednak tej metody nauczono samca 'alfa' (ciężko było, bo jak większość szefów, nie był zbyt błyskotliwy), inne małpy uczyły się od niego.
No i tu mamy zasadę, stojącą u podstaw zachowań stadnych.
"We made it idiotproof. They grow better idiots."

Awatar użytkownika
MalaMi
Fargi
Posty: 455
Rejestracja: wt, 12 lip 2005 17:41

Re: Test Aronsona i inne meandry naszej psychiki

Post autor: MalaMi » wt, 30 sty 2007 08:30

Alfi pisze:Chłopak uchodzący za prymusa (niejako z urzędu - ja podobną pozycję musiałem sobie dopiero wywalczyć)
Alfi - byłeś Pierwszym Prymusem? Brawo!!!;))
§ 13
"Przy interweniowaniu wobec żołnierzy członek ORMO obowiązany jest zachować takt, umiar oraz szacunek należny mundurowi wojskowemu"

Awatar użytkownika
Gorgel-2
Klapaucjusz
Posty: 2075
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 23:04

Re: Test Aronsona i inne meandry naszej psychiki

Post autor: Gorgel-2 » wt, 30 sty 2007 10:55

MalaMi pisze:
Alfi pisze:Chłopak uchodzący za prymusa (niejako z urzędu - ja podobną pozycję musiałem sobie dopiero wywalczyć)
Alfi - byłeś Pierwszym Prymusem? Brawo!!!;))
Chyba nie sądziłaś, że kwestorem?
-- Jeszcze dwa kufle sztokfisza i niech diabli porwą mleczarzy!
"We made it idiotproof. They grow better idiots."

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19170
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » wt, 30 sty 2007 10:57

W podstawówce to żadna sztuka :). Chociaż mocno przeszkadzały mi różne wuefy, zetpete i inne takie.
Gorgel-2 pisze:
Chyba nie sądziłaś, że kwestorem?
Trudno mi coś o kwestorach powiedzieć, ale w szkołach najwięcej jest kwestarzy (Te, rzuć zeszytem!).
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
elam
Pćma
Posty: 237
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 20:15

Post autor: elam » czw, 16 sie 2007 00:37

ja to jestem taka malpa beta. :)
czasem robie tak, jak ktos, kto wg mojego osadu zna sie najlepiej. ale najczesciej wole po swojemu.
no chyba, ze nie umiem. wtedy ide do tego, co umie lepiej, zeby wytlumaczyl ...
jest gdzies jakis test, zeby sie dowiedziec o sobie czegos w tej kwestii? bo rzucacie madrymi nazwiskami, ale ja nie znaju..
Wielu ludzi nie wie, co zrobic z czasem.
Czas nie ma z ludzmi takiego problemu...
____________________________________
"Agencja Dimoon - ten sie smieje kto umrze ostatni." - yyy...

ODPOWIEDZ