Na nowej kozetce u Freuda

... albo i nie.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17042
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Re: Na nowej kozetce u Freuda

Post autor: Małgorzata » wt, 04 gru 2012 23:22

Zrobiło się zimno i znowu śni mi się koniec świata, przez który wszyscy moi znajomi i bliscy trafili do lasu, gdzie mają surwiwal. Dlaczego pamiętam tylko taki głupi sen?
Wolałabym już ganiać zające na balkonie. Bez głaskania po główce - bo Freud miałby używanie... :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23453
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Na nowej kozetce u Freuda

Post autor: Alfi » śr, 05 gru 2012 09:50

Małgorzata pisze:
Wolałabym już ganiać zające na balkonie.
To wszystko przez konserwowanie roweru. Konsumpcja rowerów konserwowych zakłóca sen, może nawet wywoływać koszmary.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
B.A.Urbański
Pćma
Posty: 272
Rejestracja: ndz, 06 maja 2012 10:52

Re: Na nowej kozetce u Freuda

Post autor: B.A.Urbański » śr, 05 gru 2012 13:41

I wzdęcia! Nie można zapominać o wzdęciach!
I pity the fool who goes out tryin' to take over da world, then runs home cryin' to his momma!

B.A. = Bad Attitude
but you can just call me B.A.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17042
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Re: Na nowej kozetce u Freuda

Post autor: Małgorzata » czw, 06 gru 2012 05:09

Dlatego: "Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się z technikiem lub mechanikiem, gdyż każdy rower niewłaściwie konserwowany zagraża twojemu życiu lub zdrowiu".

Ale mnie najwyraźniej nie pomogło - koszmar apokaliptyczny nawiedza mnie seryjnie. :P
So many wankers - so little time...

Juhani
Laird of Theina Empire
Posty: 3943
Rejestracja: czw, 18 lis 2010 09:04
Płeć: Mężczyzna

Re: Na nowej kozetce u Freuda

Post autor: Juhani » pt, 14 gru 2012 10:56

Dlaczego śnił mi się dzisiaj Alfi? Dlaczego miał dziewięć lat? Co robił w Warszawie? Skąd to kąpielisko nad Wisłą? I jeszcze dlaczego dotarłem tam rowerem? Czy rzeczywiście potrafię na rowerze kilkaset kilometrów w godzinkę spacerkiem przejechać? Czy ja już jestem chory?

Awatar użytkownika
Młodzik
Lord Ultor
Posty: 4743
Rejestracja: wt, 10 cze 2008 14:48
Płeć: Mężczyzna

Re: Na nowej kozetce u Freuda

Post autor: Młodzik » pt, 01 lut 2013 10:46

Całą noc śniły mi się wiązania sigma donorowe, sigma akceptorowe i analogiczne wiązania pi. Ale żeby wiedzieć, o co chodzi, to Freuda nie potrzebuję. Dziś mam po prostu egzamin z chemii nieorganicznej :X.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23453
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Na nowej kozetce u Freuda

Post autor: Alfi » pn, 31 mar 2014 21:16

Poprzedniej nocy śniła mi się poczekalnia u dentysty. Pani doktor raz po raz wychodziła i błagała o cierpliwość, bo na razie nic się nie da. Nic się nie dało, bo za ścianą słychać było odgłosy wydawane przez ekipę remontową i jej sprzęt.
Dzisiaj nad ranem śnił mi się baran. Skądś wiedziałem, że to nie owca, a baran - może dlatego, że z baranami miewałem do czynienia dość często. Ale ten baran był nietypowy. Zachowywał się jak pies: stawał na tylnych łapach, domagał się głaskania itp. W dodatku umiał mówić i pasjonowała go geografia. Pochwalił się, że zeskanował jakąś mapę.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Juhani
Laird of Theina Empire
Posty: 3943
Rejestracja: czw, 18 lis 2010 09:04
Płeć: Mężczyzna

Re: Na nowej kozetce u Freuda

Post autor: Juhani » pn, 31 mar 2014 21:24

Mogę tylko pozazdrościć snów:))

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23453
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Na nowej kozetce u Freuda

Post autor: Alfi » pn, 31 mar 2014 21:34

Co do baranka, to owszem. Ale poczekalnia u dentysty? Czego tu zazdrościć?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Juhani
Laird of Theina Empire
Posty: 3943
Rejestracja: czw, 18 lis 2010 09:04
Płeć: Mężczyzna

Re: Na nowej kozetce u Freuda

Post autor: Juhani » pn, 31 mar 2014 21:56

Że nie trafiłeś dalej. Zostałeś w poczekalni.

Awatar użytkownika
Hitokiri
Yilanè
Posty: 3642
Rejestracja: ndz, 16 kwie 2006 15:59
Płeć: Kobieta

Re: Na nowej kozetce u Freuda

Post autor: Hitokiri » czw, 03 kwie 2014 18:52

A mnie się ostatnio śniły koty. Właziły do mojego domu, a ja co chwilę próbowałam je wyrzucić. Jeden był biały, z kilkoma czarnymi plamkami, a drugi był czarny i wyglądał jakby w ogóle nie miał sierści. Ten biały wchodził raz oknem, raz drzwiami i za nic nie chciał się przepędzić. W dodatku patrzył na mnie takimi smutnymi oczyma... Za to czarny pojawił się znikąd, a potem mnie zaatakował. I wtedy się obudziłam.
"Ale my nie będziemy teraz rozstrzygać, kto pracuje w burdelu, a kto na budowie"
"Ania, warzywa cię szukały!"

Wzrúsz Wirusa! Podarúj mú "ú" z kreską!

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23453
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Na nowej kozetce u Freuda

Post autor: Alfi » czw, 03 kwie 2014 21:17

Dr Jekyll i Mr. Hyde trafiają się i wśród kotów.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Młodzik
Lord Ultor
Posty: 4743
Rejestracja: wt, 10 cze 2008 14:48
Płeć: Mężczyzna

Re: Na nowej kozetce u Freuda

Post autor: Młodzik » czw, 25 wrz 2014 12:10

Śniło mi się dzisiaj spotkanie z naszą nową panią premier. Ciekawe, czy znaczenie ma tu fakt, że jest ona moją krewną?...

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 7204
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Re: Na nowej kozetce u Freuda

Post autor: nimfa bagienna » czw, 25 wrz 2014 14:10

Nie przyznawaj się do tego... ;)
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Młodzik
Lord Ultor
Posty: 4743
Rejestracja: wt, 10 cze 2008 14:48
Płeć: Mężczyzna

Re: Na nowej kozetce u Freuda

Post autor: Młodzik » czw, 25 wrz 2014 14:30

Przyznaję się z premedytacją, bo ten fakt niesamowicie mnie śmieszy.

ODPOWIEDZ