Kupione przygody, samoróbki czy czysta improwizacja???

czyli Rocket Propelled Grenade albo coś zupełnie innego

Moderator: RedAktorzy

Kupione przygody, samoróbki czy czysta improwizacja???

Kupiona przygoda
0
Brak głosów
Samoróbka
19
46%
Improwizacja
22
54%
 
Liczba głosów: 41

Awatar użytkownika
Rastaman
Mamun
Posty: 184
Rejestracja: śr, 05 gru 2007 15:06

Post autor: Rastaman » czw, 07 lut 2008 01:28

Zawsze improwizuje nawet jeżeli nie znam systemu:) Ludzie nie narzekają. Tylko dlaczego nie mam teraz z kim grać??
<<Myślę, że każdy z nas ma anioła>>

Szary

Post autor: Szary » śr, 20 lut 2008 12:13

Zwykle przygotowuje przygody sam. Zajumuje to od godziny do kilku, oczywiście, zakładając, że mam już pomysł startowy. Jeśli nie mam, to zwykle nie ruszam dopóki jakiś mi do głowy nie przyjdzie.

guliver_pn

Post autor: guliver_pn » śr, 28 maja 2008 21:01

Dawno nie miałem okazji ani grać ani prowadzić ale z tego co pamiętam to zawsze szliśmy ,,na żywioł''. Bo jakim sposobem można dostosować kupioną przygodę do gracza, którego krasnolód - zabójca smoków ,,troszkę'' oszalał i postanowił od pewnego momentu ,,walić wszystko ze łba''....?? :D:D:D

Awatar użytkownika
Cień Lenia
Zwis Redakcyjny
Posty: 1429
Rejestracja: sob, 28 paź 2006 20:03

Post autor: Cień Lenia » śr, 28 maja 2008 21:16

guliver_pn pisze:krasnolód
да, краснуй лёд.

Labalve

Post autor: Labalve » wt, 20 sty 2009 22:43

A moi gracze? Zawsze przygotowuję scenariusze i zawsze gracze robią wszystko, by go schrzanić. Przykład: NS, po wielu perypetiach BG uratowała jakaś gościówa. Trochę se u niej posiedzieli, ale raz stwierdzili, że pójdą zrobić rozróbę u miejscowego bossa. Gdy wrócili dziewczyny już nie było, bo tamten koleś ich ubiegł i ją porwał (zwiał na motorze, a BG ciągnęli z buta). Ludzkie by było, gdyby go ścigali. A oni: "robimy jej pogrzeb". Pochowali ją bez ciała na piętnaście różnych sposobów, a potem pojechali (z teksasu) do Detroit. I pracuj z takimi!

Awatar użytkownika
Orson
Kurdel
Posty: 758
Rejestracja: ndz, 05 kwie 2009 18:55

Post autor: Orson » czw, 30 lip 2009 02:50

Mam kilkanaście scenariuszy, jestem przygotowany na improwizacje, kupione tematy też bywają. W ogóle, to różnie to bywa. Jak ciekawa przygoda, to czemu nie kupić? Nie popadajmy w MG'owską, paranoję.
Zwyczajnie, na sesji nie można niczego zakładać z góry i trzeba być, jeśli się jest mistrzem, jak hiszpańska inkwizycja:).
,,Mówię po hiszpańsku do Boga, po włosku do kobiet, po francusku do mężczyzn, a po niemiecku do mojego konia" Karol V Obieżyświat

ODPOWIEDZ