Co tam panie w RPG słychać?

czyli Rocket Propelled Grenade albo coś zupełnie innego

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Zyke

Co tam panie w RPG słychać?

Post autor: Zyke » śr, 01 sie 2007 09:12

Jako że przeniosłem się z małej wioski (ok. trzech tysięcy starców i dzieci) do większej wioski pod Wawelskim wzgórzem, tak odcięty zostałem od braci w RPG. Taki paradoks, na 3 tysiące głów udało się 6 fanatyków rpgów, a w Krakowie prócz konwentów to sobie ekipy znaleźć nie mogę. Ale mniejsza z tym, jeszcze na siłę nie szukam.

Jaki system jest najlepszy i dlaczego Warhammer? - czy coś się zmieniło?
W naszym fkmrpg prym wiedli: wspomniany Warhammer, Cyberpunk i Zew Chtulu. Czy jest coś w stanie odebrać berło tej świętej trójcy? Potem tj. przez ostatnie 3 lata graliśmy we własny wynalazek, z genialną (według nas) mechaniką bitewną własnoręcznie testowaną, żadne tam k20 (k20-określała siłę uderzenia kopii) tylko śliczne k10 i to nie w stylu warhamerowskim, ale sza...
No i jak wspomniałem wcześniej nim palce po klawiszach się ślizgać zaczęły, brak mi wieści o tym co w ślicznej krainie rpg słychać.
Gdzieś tam był "Portal" dający nowe spojrzenie, ale odszedł, na jego miejsce wleciał gwiezdny pirat i wypełnił pustą przestrzeń tak jak mucha wypełnia katowicki spodek, coś tam jeszcze brzęczy ale wiadomo co się z tym robi.
Jakieś RPG strony?
Fora?
Podrzućcie coś.

Pozdrowienia dla całego FKMRPGwB, za kilkadziesiąt lat wrócimy na wioskę i zagramy z wnukami (będą nam mówić co na kości wypadło a nie że tam od razu grać).

Firewarrior

Post autor: Firewarrior » śr, 01 sie 2007 12:57

Jak nie możesz sobie znaleźć ekpiy to porób znajomości wśród mieszkańców akademików :D Tam rżną w RPGi aż się akademiki trzęsą ;)

Zyke

Post autor: Zyke » śr, 01 sie 2007 13:04

Firewarrior pisze:Jak nie możesz sobie znaleźć ekpiy to porób znajomości wśród mieszkańców akademików :D Tam rżną w RPGi aż się akademiki trzęsą ;)
Przecie pisałem że na siłę nie szukam, no! A brać akademicka jaka jest wszyscy wiedzą - kwadrans grania a potem albo picie albo picie albo granie i picie ;)
Zresztą za stary jestem na akademiki ;)

Awatar użytkownika
Buka
Psztymulec
Posty: 945
Rejestracja: sob, 13 paź 2007 16:55
Płeć: Kobieta

Post autor: Buka » pn, 29 paź 2007 20:44

Ja teraz chodzę do szkoły położonej w grodzie króla Kraka:) I na brak chętnych na sesje nie narzekam. Na całe szczęście... Bo w mej rodzinnej miejscowości są raptem 2-3 osoby, z którymi można było zagrać.
Preferuję D&D, albo Warhammera, intrygują mnie także Wampir (obie wersje) i Cyberpunk.
Szkoda, że tak mało czasu na sesje...

Awatar użytkownika
Avlinn
Mamun
Posty: 172
Rejestracja: pt, 14 gru 2007 17:53

Post autor: Avlinn » pt, 14 gru 2007 20:21

Och, zaiste prawdę rzecze ma przedmówczyni :D
W pierwotnie rodzimej miejscowości ludzi grających w RPG dało się policzyć na palcach jednej ręki, a i tak było ich [palców] za dużo :/ Co prawda zmiana lokalizacji szkoły na Kraków dała same plusy - między innymi ludzi chętnych do grania i mających jako takie doświadczenie - to jednak uczęszczanie do klasy mat-fiz przy naszym nauczycielu od matematyki nie daje wystarczającego zapasu czasu na granie. Innymi słowy - mam taki nawał trudnych zadań z "królowej nauk", że rzadko udaje mi się wyżebrać więcej niż godzinkę czasu na szeroko pojęte "głupoty".
It's time to choose sides now... that's what you said when we talked unfurl

Awatar użytkownika
Buka
Psztymulec
Posty: 945
Rejestracja: sob, 13 paź 2007 16:55
Płeć: Kobieta

Post autor: Buka » pt, 14 gru 2007 21:19

Ha! A ja grałam w środę! <uśmiech satysfakcji> Nie dokończyliśmy, ale jest ciekawie. (Warhammer). [Jakbyśmy siedziały w jednej ławce, ba(!) uczęszczały do jednej szkoły, to nawet królowa nauk by nam nie przeszkodziła:)]

Awatar użytkownika
Avlinn
Mamun
Posty: 172
Rejestracja: pt, 14 gru 2007 17:53

Post autor: Avlinn » pt, 14 gru 2007 21:48

Hm... gdybyż to było takie łatwe... ale ty nie chcesz się do mnie przepisać, ty Buko jedna, ty :D
A sesyjka przydałaby się, oj, przydała... mam nadzieję, że uda nam się jakoś skumać podczas przerwy świątecznej na RPG-a :)
It's time to choose sides now... that's what you said when we talked unfurl

Another_Bear

Post autor: Another_Bear » sob, 03 maja 2008 11:59

Widzę, że zahaczyliście o Warhammera. To dobrze, bo niedługo mam zamiar przesiąść się z "Wiedźmina" do Warhammera. Nigdy z tymi moimi nowymi ludźmi nie grałem, każdy z nas ma odmienne doświadczenia. Ja lubię wdrążanie się w psychikę bohaterów, sprawy emocjonalne, ale też uwielbiam żwawą akcję i fabułę. Jedyne co mnie męczy to mechanika, dlatego staram się ją ograniczać. Daję sobie głowę uciąć że nowi koledzy będą z mechaniką przesadzać, bo już trochę gadaliśmy na ten temat. Jak zacząć z takimi typowymi D&D-kowcami? Jest jakiś złoty środek?

Awatar użytkownika
Novina
Mamun
Posty: 144
Rejestracja: ndz, 20 sty 2008 06:35

Post autor: Novina » ndz, 04 maja 2008 15:01

Jeśli prowadzisz, to nadmierne zamiłowanie do mechaniki u graczy łatwo rozwiązać sesją, gdzie supermieczbłystalny spoczywa większość czasu tam, gdzie nie powiem, a gracze muszą po prostu wysilić szare komórki. Jeśli jesteś graczem i trafiasz do drużyny mechamaniaków, możesz sobie wyrobić miejsce biorąc na siebie ciut więcej fabuły i interakcji z NPCami. Jak samemu dobrze rozkręcisz postać, to inni pewnie też zechcą wyjść poza liczbę A i rzuty na Zr.

Wprawdzie jestem zdania, że nie ma złych systemów, są tylko słabi GMi, ale specjalnie za młotkiem nie przepadam - jakoś dalej ten świat dla mnie kuleje fabularnie.
Ale jak mawia stare przysłowie:
Nie ma tego złego, czego by upierdliwi gracze nie mogliby bardziej spartolić.

Tylko nie daj sobie wylosować statystyk postaci :P

Pozdrawiam
Novina
The difference between fiction and reality? Fiction has to make sense.
Tom Clancy

Sariss

Post autor: Sariss » śr, 30 wrz 2009 12:21

A jeśli chodzi o fajne RPG to polecam "Dzikie Pola". Nieco odstająca od norm, bardzo oryginalna gra, której akcja toczy się w czasach kiedy to w naszej wielkiej "od morza do morza: Rzeczypospolitej rządzili sarmaci. Bardzo ciekawie się w to gra i można stworzyć bardzo ciekawe postacie o nietypowych charakterach i umiejętnościach. Oczywiście świat przedstawiony w tej grze nie jest wyzbyty motywów fantastycznych. Można w nich spotkać monstra rodem z polskich baśni i legend. Naprawdę polecam, ciekawa gra i od jakiś 2 lat króluje u mnie na 1 miejscu w liście:)

Awatar użytkownika
Albiorix
Klapaucjusz
Posty: 2055
Rejestracja: pn, 15 wrz 2008 14:44

Post autor: Albiorix » śr, 30 wrz 2009 13:10

Grałem ostatnio w DP z pełnym zestawem rekwizytów - tj siedzieliśmy przy stylowym stole w kontuszach, obrzeraliśmy się staropolskim jadłem, piliśmy miód i niejako przy okazji graliśmy. Było to nawet zabawne, aczkolwiek RPGi bez inteligentnych snajperek, pancerzy wspomaganych, cyborgów i bajeranckich pojazdów to nie to samo ;)
nie rozumiem was, jestem nieradioaktywny i nie może mnie zniszczyć ochrona wybrzeża.

Sariss

Post autor: Sariss » śr, 30 wrz 2009 13:15

No to super klimat sobie zrobiliście:) Ja też zawsze jak biorę udział w sesji DP to kupuje miód pitny, jakiegoś półtoraka:) Dla mnie z kolei w RPGach liczy się dobry szybki koń, zręczne palce, pełna sakiewka i ostry sztylet:) Lubie też wszelkiego rodzaju trucizny:P

Awatar użytkownika
Laris
Cylon
Posty: 1105
Rejestracja: czw, 11 gru 2008 18:25

Post autor: Laris » śr, 30 wrz 2009 23:37

Generalnie nie lubię D&D. Nie wiedzieć czemu, system ten wydaje mi się nad wyraz ubogi fabularnie. Grałem może ze trzy sesje w to-to, przedtem jeszcze przeorałem równo Neverwinter Nights i stwierdziłem, że bardziej ubogiego świata jeszcze nie widziałem.
Trochę to wygląda jak komputer z 2009 roku z zewnątrz wyglądający jak komputer z 1996.

Za to uwielbiam Warhammera. Prowadzić, bo jeszcze nie miałem okazji weń zagrać, a nie powiem, zagrałbym chętnie.

W moich sesjach sporo jest gadania i kombinowania. A przynajmniej staram się, żeby sporo takowego było. Gracz, który nie myśli (albo myśli mniej, niż chcę, żeby myślał) bardzo szybko odpada. Do historii przeszło moje wtrącenie "[opis_jakiejś_sytuacji]dopisz sobie punkt obłędu[i_dalsza_część_opisu]", które sprawia, że po kilku sesjach niektórzy gracze są już chorzy psychicznie, ale na osłodę nabierają sporo doświadczenia i przekonują się, że orka można pokonać świecącym kijkiem.
I tak dalej.

Ale szczerze mówiąc pograłbym chętnie w Dark Heresy (tyż Warhammer, tylko 40k). Tylko prowadzić nie ma komu, a system jest prawie taki sam, jak w WFRP. :x
Najmniej pamiętam zajęcia w szkole,
bo żaden z nas się tam nie nadawał.
Awantura - Pokolenie nienawiści

Awatar użytkownika
Albiorix
Klapaucjusz
Posty: 2055
Rejestracja: pn, 15 wrz 2008 14:44

Post autor: Albiorix » czw, 01 paź 2009 00:35

D&D to jest mechanika opisująca świat wielkich ziemniaków z małymi obieraczkami. Wzrost postaci z poziomami prowadzi do zupełnie kuriozalnej konstrukcji świata i społeczeństwa gdyby chcieć to wszystko poukładać.

Warhammer w sumie też za mądry nie jest, choć jego mechanika nie jest aż tak absurdalna. No OK, dobrze wyćwiczony krasnolud mógłby położyć smoka gdyby siłowali się na ręce i bierze na gołą klatę bełty z kuszy. Ale poza syndromem nagiego krasnoluda jest znośnie. Świat za to jest wyklejanką, kultury i poziomy technologiczne są umieszczone na mapie tak żeby kolorowo wyglądało w bitewniaku ale nie są przemyślaną całością w której wszystko wynikałoby z historii i logiki. Chaos jest taki niby wszechogarniający a jakoś mimo stuleci jego napływu ludzie się jakoś rozwijają a orki wręcz kwitną.
nie rozumiem was, jestem nieradioaktywny i nie może mnie zniszczyć ochrona wybrzeża.

Awatar użytkownika
Laris
Cylon
Posty: 1105
Rejestracja: czw, 11 gru 2008 18:25

Post autor: Laris » czw, 01 paź 2009 17:44

a orki wręcz kwitną.
*orkowie.

A co do absurdów w Warhammerze, to tamten świat o niebo bardziej mi leży, niż Faeruny i inne cuda na kiju. Jakiś taki... Mniej baśniowy jest.
Co do tego, że krasnolud może brać smoka na rękę i bełty z kuszy na gołą klatę, to się nie zgodzę. Wątpię, żeby nawet zabójcy demonów byli do tego stopnia wykogzani, choć faktem pozostaje, że skubanych można rąbać bardzo długo, zanim się ich w końcu zarąbie.
Świat za to jest wyklejanką, kultury i poziomy technologiczne są umieszczone na mapie tak żeby kolorowo wyglądało w bitewniaku ale nie są przemyślaną całością w której wszystko wynikałoby z historii i logiki.
Sprecyzuj o co Ci chodzi z tym, że nie wynikają z historii i logiki, bo nie wiem, jak z tym polemizować. ^^
Najmniej pamiętam zajęcia w szkole,
bo żaden z nas się tam nie nadawał.
Awantura - Pokolenie nienawiści

ODPOWIEDZ