Planszówki

czyli Rocket Propelled Grenade albo coś zupełnie innego

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
Anat
Sepulka
Posty: 73
Rejestracja: śr, 29 sie 2012 19:40

Re: Planszówki

Post autor: Anat » ndz, 04 lis 2012 14:02

O, planszówki! Mój ulubiony sposób na spędzanie wieczorów. Mamy w Toruniu pewien klub planszówkowo-karciany, w którym zawsze można znaleźć chętnych do gry, więc nie ma problemu z uzbieraniem ludzi nawet do tak dużych gier jak Battlestar Galactica (najlepiej gra się w siedem-osiem osób) czy Gra o Tron (grywalna od trzech, ale dopiero przy sześciu odczuwa się prawdziwą radość ze spiskowania). Świetne jest też Ghost Stories, chociaż dość trudne - na siedem rozgrywek wygraliśmy jedną, a i to tylko dlatego, że nie doczytaliśmy dokładnie zasad.
A w Neuroshimie mnie najlepiej się gra Posterunkiem, mobilność jest kluczem do zwycięstwa, a podwójna inicjatywa szalenie cieszy.
Ostatnio znajomi wciągnęli mnie w Android: Netrunner, cyberpunkową karciankę o hakerach i wielkich korporacjach. Ma świetną mechanikę, ładne ilustracje, dobre opracowanie typograficzne oraz - co najważniejsze - nie wymaga kupowania kolejnych boosterów, żeby w końcu trafić na jakąś rzadką, cenną i wspaniałą kartę, co jest jedną z większych wad Magic: the Gathering, Veto czy obumierającego już nieco Wędrowycza.
Od momentu, kiedy wziąłem twoją książkę do ręki, do momentu, kiedy ją odłożyłem, tarzałem się ze śmiechu. Zamierzam ją kiedyś przeczytać
G. Marx

Awatar użytkownika
Metallic
Pciuch
Posty: 1488
Rejestracja: sob, 22 mar 2008 21:17
Płeć: Mężczyzna

Re: Planszówki

Post autor: Metallic » ndz, 04 lis 2012 14:17

Anat pisze:Świetne jest też Ghost Stories, chociaż dość trudne - na siedem rozgrywek wygraliśmy jedną, a i to tylko dlatego, że nie doczytaliśmy dokładnie zasad.
Kumpel odkrył strategię, która pozwalała wygrać każdą grę, przez co zrobiło się trochę nudno (nawet kiedy do akcji wkraczał Chuck No-Rice). Choć nie mam pewności, czy przy okazji tej taktyki też nie przeoczyliśmy jakieś zasady.
"...handlarz starym książkami odkrywa, że jego zarośnięte chwastami, najzwyklejsze w świecie podwórko jest znacznie dłuższe, niż się wydaje - w istocie sięga ono aż do samych bram piekieł."

Awatar użytkownika
Marchew
Cylon
Posty: 1116
Rejestracja: pn, 17 lip 2006 09:40
Płeć: Mężczyzna

Re: Planszówki

Post autor: Marchew » ndz, 04 lis 2012 14:27

Anat pisze:Ostatnio znajomi wciągnęli mnie w Android: Netrunner, cyberpunkową karciankę o hakerach i wielkich korporacjach. Ma świetną mechanikę, ładne ilustracje, dobre opracowanie typograficzne oraz - co najważniejsze - nie wymaga kupowania kolejnych boosterów, żeby w końcu trafić na jakąś rzadką, cenną i wspaniałą kartę, co jest jedną z większych wad Magic: the Gathering, Veto czy obumierającego już nieco Wędrowycza.
Zaraz to sprawdzam. Uwielbiam cyberpunka, mam z kim grać w karcianki, tylko szukaliśmy czegoś dobrego :> Od ilu graczy to bangla? :>
Try not! Do or do not. There is no try.

Awatar użytkownika
Metallic
Pciuch
Posty: 1488
Rejestracja: sob, 22 mar 2008 21:17
Płeć: Mężczyzna

Re: Planszówki

Post autor: Metallic » ndz, 04 lis 2012 14:42

http://www.bard.pl/16599,oferta,android ... er-lcg.htm

Tu jest napisane, że dla 2 graczy.
"...handlarz starym książkami odkrywa, że jego zarośnięte chwastami, najzwyklejsze w świecie podwórko jest znacznie dłuższe, niż się wydaje - w istocie sięga ono aż do samych bram piekieł."

Awatar użytkownika
Marchew
Cylon
Posty: 1116
Rejestracja: pn, 17 lip 2006 09:40
Płeć: Mężczyzna

Re: Planszówki

Post autor: Marchew » ndz, 04 lis 2012 14:49

Jup. Już podesłałem do ziomka, z którym we wszystko gramy w wolnym czasie. Jak uzyska podwójną akceptację, to kupujemy.
Try not! Do or do not. There is no try.

Awatar użytkownika
Metallic
Pciuch
Posty: 1488
Rejestracja: sob, 22 mar 2008 21:17
Płeć: Mężczyzna

Re: Planszówki

Post autor: Metallic » ndz, 04 lis 2012 14:54

Odbiegając na chwilę od cyberpunku i wracając do Hexa, ostatnio powstała podobno jakaś karcianka w tym uniwersum. W najnowszym numerze "Świata gier planszowych" (czy jakoś tak) jest dołączony podstawowy deck dla 2 graczy. Poprosiłem kumpla, żeby kupił mi egzemplarz będąc w Katowicach, jutro się z nim spotkam i złapię czasopismo - napiszę, jak się wstępnie gra sprawuje.
"...handlarz starym książkami odkrywa, że jego zarośnięte chwastami, najzwyklejsze w świecie podwórko jest znacznie dłuższe, niż się wydaje - w istocie sięga ono aż do samych bram piekieł."

Awatar użytkownika
Marchew
Cylon
Posty: 1116
Rejestracja: pn, 17 lip 2006 09:40
Płeć: Mężczyzna

Re: Planszówki

Post autor: Marchew » ndz, 04 lis 2012 15:24

Daj znać koniecznie, może będzie kolejna rzecz do pobrania.
Try not! Do or do not. There is no try.

Awatar użytkownika
Anat
Sepulka
Posty: 73
Rejestracja: śr, 29 sie 2012 19:40

Re: Planszówki

Post autor: Anat » ndz, 04 lis 2012 22:28

Metallic pisze:Kumpel odkrył strategię, która pozwalała wygrać każdą grę, przez co zrobiło się trochę nudno (nawet kiedy do akcji wkraczał Chuck No-Rice). Choć nie mam pewności, czy przy okazji tej taktyki też nie przeoczyliśmy jakieś zasady.
Ale doczytaliście, że duch ze zdolnością nawiedzania - kiedy już nawiedzi najbliższą siebie lokację - cofa się na początek trasy i nawiedza jeszcze raz, drugą od brzegu lokację? Ta gra jest nie do wygrania, przynajmniej ja nie umiem :).

Android: Netrunner jest o tyle charakterystyczny, że nie jest grą symetryczną - jedna osoba, grająca hakerem, atakuje, usiłując przełamać zabezpieczenia serwerów korporacji, a druga chroni się, stawiając zapory, pułapki i wynajmując zbirów. Miła, przyjacielska rozgrywka.
Od momentu, kiedy wziąłem twoją książkę do ręki, do momentu, kiedy ją odłożyłem, tarzałem się ze śmiechu. Zamierzam ją kiedyś przeczytać
G. Marx

Awatar użytkownika
Metallic
Pciuch
Posty: 1488
Rejestracja: sob, 22 mar 2008 21:17
Płeć: Mężczyzna

Re: Planszówki

Post autor: Metallic » ndz, 04 lis 2012 22:42

Anat pisze:Ale doczytaliście, że duch ze zdolnością nawiedzania - kiedy już nawiedzi najbliższą siebie lokację - cofa się na początek trasy i nawiedza jeszcze raz, drugą od brzegu lokację? Ta gra jest nie do wygrania, przynajmniej ja nie umiem :).
Doczytaliśmy. Ta wygrywająca strategia miała chyba jakiś związek z umiejętnością jednego z taoistów i z cmentarzem. Jakieś poświęcanie, egzorcyzmowanie ducha, a następnie wskrzeszanie... nie pamiętam :)
"...handlarz starym książkami odkrywa, że jego zarośnięte chwastami, najzwyklejsze w świecie podwórko jest znacznie dłuższe, niż się wydaje - w istocie sięga ono aż do samych bram piekieł."

Awatar użytkownika
Cordeliane
Wynalazca KNS
Posty: 3663
Rejestracja: ndz, 16 sie 2009 19:23

Re: Planszówki

Post autor: Cordeliane » ndz, 04 lis 2012 23:00

A my grywamy ze znajomymi w Świat Dysku - Ankh Morpork. Bardzo sympatyczna planszówka.
Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until they speak.

Awatar użytkownika
Metallic
Pciuch
Posty: 1488
Rejestracja: sob, 22 mar 2008 21:17
Płeć: Mężczyzna

Re: Planszówki

Post autor: Metallic » ndz, 04 lis 2012 23:11

Cordeliane pisze:A my grywamy ze znajomymi w Świat Dysku - Ankh Morpork. Bardzo sympatyczna planszówka.
Słyszałem o tym, ile osób w to może grać? I jak wygląda rozgrywka, dużo negatywnej interakcji? :p
"...handlarz starym książkami odkrywa, że jego zarośnięte chwastami, najzwyklejsze w świecie podwórko jest znacznie dłuższe, niż się wydaje - w istocie sięga ono aż do samych bram piekieł."

Awatar użytkownika
Anat
Sepulka
Posty: 73
Rejestracja: śr, 29 sie 2012 19:40

Re: Planszówki

Post autor: Anat » ndz, 04 lis 2012 23:27

Od dwóch do czterech graczy. Moja pierwsza planszówka z tych "nowych", czyli pochińczykowych. Rozgrywka jest o tyle ciekawa, że zwykle każdy z graczy ma inny cel i warunek zwycięstwa, a gracze nie wiedzą, kto jest kim - poszukującym dominacji w dzielnicach lordem, budującym siatkę szpiegowską Vetinarim, trollem szukającym czystego zysku, smokiem pragnącym jedynie chaosu czy Vimesem, który wygrywa wówczas, gdy uniemożliwi innym odniesienie zwycięstwa. Negatywnej interakcji jest mniej niż w Chińczyku - więcej opcji utrudnienia życia, ale są one mniej bolesne niż zbicie pionka tuż przed bazą. Poza tym, skoro nikt nie zna celu pozostałych graczy, trzeba się dobrze nagłówkować. Jak dla mnie - gra prawie bez wad.
Od momentu, kiedy wziąłem twoją książkę do ręki, do momentu, kiedy ją odłożyłem, tarzałem się ze śmiechu. Zamierzam ją kiedyś przeczytać
G. Marx

Awatar użytkownika
Metallic
Pciuch
Posty: 1488
Rejestracja: sob, 22 mar 2008 21:17
Płeć: Mężczyzna

Re: Planszówki

Post autor: Metallic » ndz, 04 lis 2012 23:30

Brzmi bardzo ciekawie. Trza wypróbować :)
"...handlarz starym książkami odkrywa, że jego zarośnięte chwastami, najzwyklejsze w świecie podwórko jest znacznie dłuższe, niż się wydaje - w istocie sięga ono aż do samych bram piekieł."

Awatar użytkownika
Marchew
Cylon
Posty: 1116
Rejestracja: pn, 17 lip 2006 09:40
Płeć: Mężczyzna

Re: Planszówki

Post autor: Marchew » sob, 10 lis 2012 13:58

Przez ostatni tydzień staliśmy się w naszej ekipie szczęśliwymi posiadaczami "Gry o Tron". Do tej pory mam za sobą gry jedynie na 3 graczy, ale powoli zbiera się większy skład. Jest to, póki co, mój typ na najlepszą grę planszową. Niestety, warunkiem jest posiadanie inteligentnych i mało obrażających się znajomych, którzy nie zawahają się w odpowiednim momencie myśleć o swoim interesie (czyli rozumieją, że to jest tylko gra :> ).

Grałem też wczoraj bodajże 4 godzinną partię w planszową "Cywilizację". NIGDY WIĘCEJ. Rozgrywka nudna jak flaki z olejem. W pewnym momencie zacząłem już z nudów dorabiać fabułki do tego co robią nasi "poddani" na podstawie kart posiadanych przez graczy, bo w samej grze nie działo się zupełnie nic. Zareklamował nam to kolega jako grę znacznie bardziej rozbudowaną i tysiąc razy ciekawszą od "Gry o tron". No możliwości jest tam sporo więcej, tylko do niczego nie prowadzą. Więcej w to nie gram.
Try not! Do or do not. There is no try.

Awatar użytkownika
Metallic
Pciuch
Posty: 1488
Rejestracja: sob, 22 mar 2008 21:17
Płeć: Mężczyzna

Re: Planszówki

Post autor: Metallic » sob, 10 lis 2012 14:20

Marchew pisze:Przez ostatni tydzień staliśmy się w naszej ekipie szczęśliwymi posiadaczami "Gry o Tron". Do tej pory mam za sobą gry jedynie na 3 graczy, ale powoli zbiera się większy skład. Jest to, póki co, mój typ na najlepszą grę planszową. Niestety, warunkiem jest posiadanie inteligentnych i mało obrażających się znajomych, którzy nie zawahają się w odpowiednim momencie myśleć o swoim interesie (czyli rozumieją, że to jest tylko gra :> ).
A jak się namawialiście? :D przed grą tylko? My pisaliśmy do siebie wiadomości na karteczkach :D
"...handlarz starym książkami odkrywa, że jego zarośnięte chwastami, najzwyklejsze w świecie podwórko jest znacznie dłuższe, niż się wydaje - w istocie sięga ono aż do samych bram piekieł."

ODPOWIEDZ