WT II - drabble

Moderator: RedAktorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Avlinn
Mamun
Posty: 160
Rejestracja: pt, 14 gru 2007 17:53

Post autor: Avlinn » pt, 28 gru 2007 16:11

Lukan
Eee... wampir upity wódką? Jakoś mi to zgrzyta. A pierwsze zdanie jakoś siłą wepchnięte do tekstu. Nie podoba mi się on. I jeszcze brak przecinka w zdaniu (pogrubiony został wstawiony przeze mnie)
„To już ostatni wampir, Doktorze Van Helsing”
Paciakutek
Mroczny dżin w butelce. Trochę naciągane, ale poza tym nieźle.

ChoMooN
Bardzo klimatyczny tekst. Szkoda tylko, że te brudne od "grobowej ziemi" spodnie trochę osłabiają puentę.

dwęgielek
Dziwny ten tekst. Klimacik, owszem, pogięty i demoniczny... aczkolwiek przydałoby się nad nim trochę popracować, bo tekst na dłuższą metę wydaje się troszeczkę bezpłciowy.

Wolfie
Tekst bardzo ciekawy, smaczku dodaje język stylizowany na archaiczny. Jedyne co mi zgrzyta - całość trochę wyrwana z kontekstu...
Poza tym jednak: dobrze napisane.

marq
Hm. Cały tekst trochę jakby się urwał z choinki... i o co chodzi na końcu? Przeczytałam tekst kilka razy... i...

Bakalarz
Tekst miło się czyta, język bardzo potoczysty... brakuje mi tylko jednego... o co tutaj w ogóle chodzi?

BlackHeart
Piękne. Jedyne słowo, które nasunęło mi się na myśl po przeczytaniu tego tekstu :) Aczkolwiek... po kolejnej lekturze podoba mi się mniej. Aha, i o co chodzi z tym "ukochanym"?

Zabroniona
Urzekło mnie to zdanie:
Bo mówili, pij wódkę, będziesz wielki!
Tekścik - cudo. Krasnolud wielkolud i kosa wypadająca Śmierci z ręki...
Jak na razie - mój faworyt.

Kpiach
Ale ten dżin to dżin czy dżin? :)
Niezły tekst, chociaż nieco kwadratowo mi się go czytało.

Meduz
Dobre, nawet bardzo. I wielki plus za karaluchy :D

Mort00s
Aj, aj. Tekst ciekawy, nowatorski pomysł z płynem do naczyń, tylko... tytuł zupełnie zaburza moją opinię o tekście. Krasnolud gulnął butlę czyściocha i git, tylko czy od razu go to przeniosło na inny świat? Nie zdziwiłabym się, gdyby dostał ostrej niestrawności/niewydolności przewodu pokarmowego, ale żeby tak od razu schodzić z tego świata?
Przydałoby się małe dopracowanie, poza tym - jest w porządku.

Niewiem
Pomysł - totalny wymiatacz, wykonanie również nie pozostawia nic do życzenia. Szkoda tylko, że puenta trochę mało widoczna...

Ignatius Fireblade
Yyy? Co ma piernik do wiatraka? Czemu Śmierć miałby zostać weterynarzem?
Mały zgrzyt, ale poza tym dobre wykonanie.
It's time to choose sides now... that's what you said when we talked unfurl

Awatar użytkownika
Nath
Fargi
Posty: 332
Rejestracja: śr, 03 paź 2007 15:55

Post autor: Nath » pt, 28 gru 2007 16:12

dwęgielek pisze:
Cieszy mnie to, że Ci się zatrzymywać chciało i chyba sobie to wyobrazić (mam nadzieję)


Szczerze mówiąc też. Ale najpierw musiałem sobie rozłożyć konstrukcję tego zdania.

Nath:
Ile ten ksiądz musiał tam siedzieć i pić, żeby opróżnić kilka butelek wódki?

dwęgielek:
Nie mam pojęcia. Czy to ma jakieś znaczenia dla opowieści?
Ma. Bo zakładając, że to normalny człowiek to:
Wypić co najmniej 3 butelki wódki samemu zajmie mu raczej dużo czasu. Jak będzie siedział dużo czasu, to dłużej będzie oddychał i jego wódczane wyziewy wypełnią cały pokój. Ciekaw też jestem ile czasu utrzymuje się "zapach seksu" oraz "śmierci" - o ile ciało zaczęło się rozkładać albo coś? Zapach śmierci to często zapach moczu i kału, które przy śmierci, zwłaszcza nagłej, czasem niekontrolowanie opuszczają organizm.

Po czym wnosisz że psychol?


Nie powiesz mi, że ktoś, kto kocha się z demonem, a potem siedzi spokojnie nad jego zwłokami i upija się - no cóż, po takiej ilości - pewnie do nieprzytomności jest normalny. Widać, że to nie był pierwszy raz, kiedy księżulo robi coś takiego, bo inaczej po zamordowaniu kobiety pewnie zaraz by zwiał, a nie siedział tam i delektował się swym dziełem.
Skrzywienie psychiki :P
Też nie wiem. Może dlatego że seks i śmierć cuchną intensywniej niż wódka?


Dlatego to pytanie o czas siedzenia w pokoju było ważne.
Poza tym seks i śmierć to są raczej złożone zapachy: seks to pewnie będzie nasienie, pot itd.
A śmierć? Albo rozkładające się/psujące ciało, albo krew(choć nie wiem jak ona cuchnie)lub jak wspomniałem smród odchodów... albo? No właśnie, ciało się raczej nie rozkłada i nie nastąpiło żadne niekontrolowane wydalenie tego i owego. Więc jak cuchnie śmierć?
Habity zwykle noszą kobiety, a jedyna występująca w tekście to właśnie ta martwa, którą facet zakrucyfiksował.
A skąd taka nowinka? Habity noszą zarówno kobiety jak i mężczyźni.
Demon, Ebola. Śmiał się demon. Agrat bat Machalat, żeński demon rozpusty, który nawiedził kobietę, stał się przyczyną jej śmierci, a potem ożywił jej ciało, podniósł je z łóżka i uśmiechnął się triumfalnie ustami zakonnicy.
No to niestety, ale zupełnie rozjechałem się z Twoją pointą. Za nic w świecie nie wyczytałem tego z teksu.
Wyszedł. Łóżko opustoszało. Pokój wypełnił szelest habitu. I triumfalny śmiech.
Habit jednoznacznie kojarzy mi się z księdzem, który zabił kobitę. Może być księdzem - mnichem, nosić koloratkę i habit. Odczytałem to tak, że ksiądz wstał, wyszedł szeleszcząc habitem i zaśmiał się zadowolony ze swego dzieła.

Teraz w sumie widzę, że pokój wypełnił szelest po tym, jak ksiądz wyszedł. IMHO nie byłoby problemu, gdybyś dał:
"Wyszedł. Wtedy kobieta wstała. Pokój wypełnił szelest jej habitu. I triumfalny śmiech".

Wtedy było by wszystko jasne.

Pozdrawiam

edit: zapachy - doprecyzowanie
Ika: Poczuł, że umiera i zapewne doszedł do wniosku, że nie da się złapać tym metroseksualistom ze skrzydełkami. Nie widział swojej przyszłości w chórze.

Awatar użytkownika
Avlinn
Mamun
Posty: 160
Rejestracja: pt, 14 gru 2007 17:53

Post autor: Avlinn » pt, 28 gru 2007 16:48

Lord Wader
Za pomysł - wielki plus. Goździkowa przejechana - teraz to się zacznie biadolenie :)
Językowo i stylistycznie bardzo ładnie, tylko trochę ten ET zgrzyta.

Sexy Babe
Ok. Język w porządku, styl takoż, 100 słów, ciekawy temat... tylko to ostatnie zdanie zupełnie rozbija mój pogląd na tegoż drabble'a. I znów w mej głowie rodzi się pytanie: co też Sexy Babe za drabble'a dostanie? Chyba plus z minusem, bo nie bardzo rozumiem, o co w tym wszystkim chodzi.

baba_jAGA
Bąbelki... praciecz... no, nie powiem, ciekawe i zgrabnie napisane. Taki średniak.

podzjazdem
Ładnie napisane i miło się czyta. Dobre.

PP
Wszytsko pięknie, ładnie... tylko kto to jest ten Lucek??

Nath
Piękne.
To już wiadomo, dlaczego przeżył - na metanol odtrutką jest etanol :)

Buka
Kochana, za tego szczura masz duży plus u mnie. Mam tylko jedno zastrzeżenie: czy Ziger był szczurem wcześniej, czy też zmienił się weń pod wpływem promieniowania po wybuchu? Aha - i kwestia myślących szczurów. Podejrzewam, że to był przejaw fantastyki.
Czyli dobrze się spisałaś :)

marinho
Takie trochę ni z gruszki, ni z pietruszki.

BMW
Czytając ten tekst, w głowie kołatało mi się jedno pytanie: czy rzeczywiście nie wiadomo, o czym ten tekst właściwie jest, czy też tak już zgłupiałam, że nie umiem w nim znaleźć nic sensownego? :)

Ellaine
Cudeńko. Nic dodać, nic ująć. I te kręgle... ach :)
Kolejna kandydatka na głos :)

Varelse
Apokalipsa z matriksem. Jak dla mnie - niestrawne.

Matt
Bardzo ładne. I wreszcie jakiś porządny wampir, a nie ochlapus :D

krezka
Pomysł ciekawy, wykonanie również, choć bez większych fajerwerków. W porządku.

Marcin Robert
Fajne, choć takie trochę nijakie. Średnie.

Talto
Ciekawe. Fajny dialog, chociaż czuję, że mogłoby być lepiej.

mirael
Dobrze, zgrabnie napisane. Chociaż tekst jakoś do mnie nie przemówił.

CLEAN
Tekst był... i właściwie tyle można o nim powiedzieć.

A teraz czas na tych, którzy nie mieli szczęścia załapać się ponad kreskę :)

Radioaktywny
Kolego, gdybyś się zakwalifikował, poważnie zastanawiałabym się nad tym, czy nie zagłosować na ciebie :)
Koniec mnie urzekł, następnym razem postaraj się trafić nad krechę ;)

Lafcadio
Yyy? Co to za mlaskanie?
Poza tym - tekst płynnie się czyta, w porządku.

Hitokiri
O tym, że nie da się pisać bez Weny, to chyba wiemy :)
A sam tekst - nie spodobał mi się, zupełnie do mnie nie nie trafił. Taki nijaki.

Uff, koniec :)
It's time to choose sides now... that's what you said when we talked unfurl

Awatar użytkownika
ChoMooN
ZakuŻony Terminator
Posty: 240
Rejestracja: pt, 03 lis 2006 23:08

Post autor: ChoMooN » pt, 28 gru 2007 16:55

Ysabel pisze:Skąd to "sam tu w środku nocy" się wzięło w tym zdaniu?
Chciałem w jednym zdaniu zamknąć całą jego sytuację - jako wstęp do kolejnego zdania w którym mówi o swojej małżonce -, a nadto doprecyzować, że jest środek nocy i że jest tam sam (nigdzie indziej nie ma o tym słowa).
Avlinn pisze:Szkoda tylko, że te brudne od "grobowej ziemi" spodnie trochę osłabiają puentę.
Że niby zdradzają zakończenie? Nie myślałem od tym w ten sposób.
Wszędzie dobrze, ale gdzie dwóch się bije, tam raki zimują.

Mój blog w znajdziesz dokładnie pod "WWW". Tu niżej między tymi innymi buttonami.

Awatar użytkownika
Avlinn
Mamun
Posty: 160
Rejestracja: pt, 14 gru 2007 17:53

Post autor: Avlinn » pt, 28 gru 2007 16:58

Miałam takie wrażenie... jak przeczytałam o tych spodniach, od razu nasunęło mi się na myśl "oho, jakiś nieumarły nam się tu plącze..."
It's time to choose sides now... that's what you said when we talked unfurl

Awatar użytkownika
ChoMooN
ZakuŻony Terminator
Posty: 240
Rejestracja: pt, 03 lis 2006 23:08

Post autor: ChoMooN » pt, 28 gru 2007 17:03

Avlinn pisze:jak przeczytałam o tych spodniach, od razu nasunęło mi się na myśl "oho, jakiś nieumarły nam się tu plącze..."
Spaczony umysł fantasty :P
"Normalni" ludzie nawet po przeczytaniu całości nie wyłapują, że to żywy trup... a ty gdyby to było opko o zwykłym grabażu to byś była pewnie zdziwiona że nie zombiak :P
Wszędzie dobrze, ale gdzie dwóch się bije, tam raki zimują.

Mój blog w znajdziesz dokładnie pod "WWW". Tu niżej między tymi innymi buttonami.

Awatar użytkownika
Avlinn
Mamun
Posty: 160
Rejestracja: pt, 14 gru 2007 17:53

Post autor: Avlinn » pt, 28 gru 2007 17:09

Heh, punkt dla ciebie :D
Skądinąd mogłoby się zdarzyć, że grabarz byłby zapijaczony... tylko w sumie byłoby to lekko niebezpieczne :D
It's time to choose sides now... that's what you said when we talked unfurl

Awatar użytkownika
Bakalarz
Stalker
Posty: 1859
Rejestracja: pn, 01 sty 2007 17:08

Post autor: Bakalarz » pt, 28 gru 2007 17:40

To ja dorzucę część drugą utworów nadkreskowych:
baba_jAGA
Stworzenie świata z baniek i PraCieczy. Nie dla mnie.
podzjazdem
z humorem, nie najgorsze, trafiło do mnie.
PP
Czyta się lekko, ale czegoś mi brakuje, tylko sam nie wiem czego.
nath
Niezłe. Wśród moich faworytów.
Buka
Trochę bez wyrazu i zdecydowanego zaskoczenia
marinho
O czym tak naprawdę jest ten tekst? Niemiec rozwala karła przypominającego Żyda...
BMW
Wybacz, ale nie zrozumiałem idei...
Ellaine
Zdecydowanie na plus. W wąskim gronie faworytów tej edycji.
Varelse
Nie zrozumiałem przesłania.
matt
Mnie nie zachwyciło, ale złe też nie jest.
krezka
zupełnie zwyczajne, umyka w tłumie.
Marcin Robert
Wygląda jak notatka z kroniki policyjnej i nic poza tym.
Talto
Życie nie poddaje się do ostatniej chwili, ja - niestety.
Avlinn
Drewniane, a ja nie umiem dopatrzeć się sensu tego opowiadania.
mirael
Sam motyw śmierci-dziewczyny nie obroni opka.
CLEAN
Zbyt przewidywalne, brakuje pazura.
Sasasasasa...

Awatar użytkownika
Mort00s
Fargi
Posty: 355
Rejestracja: czw, 04 paź 2007 21:39

Post autor: Mort00s » pt, 28 gru 2007 18:26

Mam tylko jedno zastrzeżenie: czy Ziger był szczurem wcześniej, czy też zmienił się weń pod wpływem promieniowania po wybuchu?
A właśnie! Może to jakiś szczuro-ludź? I to nie byłoby takie znowu głupie - w końcu jego koledzy się upijali ;)).

Dziękuę bardzo za opinię na temat mojego drabble'a :). Mam tylko pytanie do Eboli:
Arystokratyczny Wirus pisze:Błędne użycie wyrazów: pracownik, podwładny, w tej konwencji gryzą w oczy.
Bardzo proste pytanie: dlaczego? Myślę, że ta wiedza bardzo by mi pomogła :).
Av pisze:Yyy? Co ma piernik do wiatraka? Czemu Śmierć miałby zostać weterynarzem?
Oj, to bardzo proste. To mały Śmierć jest. Typowy motyw: mama mówi dziecku: zostań (np.) weterynarzem, a dziecko: nie! Ja Kosiarzem będę!
Mi zawsze powtarzano, że mam w biznesie pracować (o ty, w życiu!). A ja? Wszystko - byle nie biznes, ekonomia i takie tam... ;))

Ahm, ależ ja bezczelny. Odpowiadam na temat cudzych tekstów, zamiast zostawić to ich twórcom ^^.
"Gdy walczysz z potworami, uważaj by nie stać się jednym z nich.
Gdy patrzysz w otchłań, ona również patrzy i w Ciebie."

Friedrich Nietzsche

marq

Post autor: marq » pt, 28 gru 2007 19:12

Ysabell pisze: 7. marq12 - W biały dzień
- I znów niespecjalnie wiem o co chodzi. Śmierć podchodzi do pijaczków i Zenek ją zabija, tak? Tylko nie wiem dlaczego...
...
- Dlaczego "opisałem"? Kiedy? A może się "spisał"?
Ebola pisze: Początek rozumiem, końca nie. Czy dziewczynę/śmierć ogarnął mrok od wyziewów alkoholowych? Dlaczego? Śmierć powinna być, mimo wszystko, bardziej odporna...
Z tego co zdążyłam zauważyć, inkryminowany obywatel, opisał się jako Zenek. To coś znaczy? Jakoś go to charakteryzuje?
A kogo Zenek chwilę wcześniej opisywał?
– Eeee, prawdziwa śmierci jest podstępna i szkaradna
Opisywał śmierć. Czyli siebie. :)
Dziewczyna zagrała. Źle trafiła.
Zakończenie, w zamierzeniu było "twistem" czy jakoś tak. ;)

Konieczność tłumaczenia, o czym się napisało, to porażka dla autora.
Może powinienem zostawić pierwotną wersję zakończenia, kiedy dziewczyna rzeczywiście była śmiercią i pointa była tylko taka, iż jej (dziewczyny, będącej w pierwotnej wersji śmiercią) atrakcyjny wygląd, to efekt piekielnie dobrych chirurgów plastycznych...
edit/ cytat Eboli
Ostatnio zmieniony pt, 28 gru 2007 19:31 przez marq, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Mort00s
Fargi
Posty: 355
Rejestracja: czw, 04 paź 2007 21:39

Post autor: Mort00s » pt, 28 gru 2007 19:20

Ahm. Właśnie mi się ta dziewczyna trochę skojarzyła z emo ;)).
"Gdy walczysz z potworami, uważaj by nie stać się jednym z nich.
Gdy patrzysz w otchłań, ona również patrzy i w Ciebie."

Friedrich Nietzsche

Awatar użytkownika
Maximus
ZasłuRZony KoMendator
Posty: 606
Rejestracja: sob, 20 sty 2007 17:24

Post autor: Maximus » pt, 28 gru 2007 19:45

Mort00s, będę bezczelny i wredny, wybacz:
ZASADY ZW pisze:7. Na komentujących utwory spoczywa obowiązek wyrażania opinii merytorycznych.
Czy to była opinia merytoryczna? Wydaje mi się, że kolejny raz piszesz sobie posta, by go napisać. Człowiek myśli, że to coś z sensem, otwiera temat, ale nie. Osobiście Twoje offtopy strasznie mnie wkurzają. W temacie poprzednich ZW zostałeś parokrotnie ostrzeżony przez Karolę. Ja nie mam prawa Cię ostrzegać, ale mogę zwrócić uwagę, że przeginasz.
Niniejszym ją zwracam.

Poza tym nie wiem, co to "emo". W moich zasobach leksykalnych znajduje się jedynie słówko "emu", ale chyba oba te wyrazy niewiele mają ze sobą wspólnego. Nie, nie musisz mi wyjaśniać, zresztą i tak nie odpowiem. To byłby offtop. Po prostu następnym razem się zastanów.
I jeśli opinia ma być merytoryczna, wyraź ją po polsku i tak, aby była przyswajalna dla przeciętnego "zjadacza chleba".

Awatar użytkownika
mirael
Mamun
Posty: 175
Rejestracja: sob, 13 paź 2007 22:59

Post autor: mirael » pt, 28 gru 2007 19:53

Wampirzy kac
Lukan pisze:Śmierć, mrok i butelki po wódce, to było uczucie
To nie jest uczucie i jako pierwsze zadanie na warsztatach zrobiło mi to krzywdę:(

Pomysł pijanego wampira też mi sie nie podobał, niestety.
Dialog wprawdzie może być zapisany w "" ale mi to nie spasowało, może wymyślam.
Więcej grzechów nie widzę, błędy trochę zasłaniają plusy, nie chce mi sie ich szukać.

Ciemność w butelkach

Pomysł dżina w butelce oryginalny bardzo, błędów żadnych nie widzę, ale ja mam widzenie wybiórcze;) Tekst za pierwszym czytaniem mi nie podszedł, za drugim było lepiej ,ale nie genialnie:)

Na cmentarzu

Tekst jest, pomysł jest, wykonanie jest, choć średnio fajne. Jest pointa, i ona jedna opowiadanie ratuje, ogólnie nawet spoko:)

Demon rozpusty
Dwęgielek pisze: Wyrwał krucyfiks, wytarł o prześcieradło i schował do kieszeni.
Ja bym takiego zabiła! Kto normalny wyciera krew w białe płótno?
Dwęgielek pisze: Łóżko opustoszało. Pokój wypełnił szelest habitu. I triumfalny śmiech.
Zabij mnie, ale nic z tego nie rozumiem. Po prostu. Co sie stało z tym trupem(to był demon?)? Wiem że już ci to wytknięto, ale habit nie szeleści, a jak mógłby jego szelest wypełnić jak ksiądz już za drzwiami? Kto sie śmiał?

Nie podobało mi sie, nie było powodu, żeby sie podobało.

Nic osobistego

Dla kogoś kto nie czytał twoich opowiadań, średnio fajne... Wydaje mi sie że cały dialog istniał tylko po to żeby utrzymać motyw zabójstwa na koniec. Jakby ten dialog był bez większego wpływu na tekst. Może mnie straszy...

W biały dzień

Pomysł byłby genialny gdyby nie był niedopracowany. Tak naprawdę nie wiadomo do końca czy śmiercią była dziewczyna czy menel. Jeżeli dziewczyna to dlaczego dała sie zabić?

Uczucia zamknięte w kieliszku wódki

Fajne, podobało sie, takie poetyczne. Naprawdę ładne:)

Wiedźma

Podobało mi sie choć nie znam dzieła do jakiego to opoko nawiązuje. Ładne, podobało sie:)

Potworne Procenty
Zabroniona pisze:– Skądżeś, olbrzymie? Co mi zygzakiem ludzi nadprogramowo uśmiercasz?!
Ten cytat był naprawdę dobry:P:P Reszta mnie nie przekonała, przeciętna, a pointa słaba IMHO

--------------------------------

Za komentarze dziękuje, odpyskuje na nie w chwili wolnego czasu:)
..::Reality Is Almost Always Wrong::..

Komu potrzebna jest inteligencja, świadomość i takie tam podobne?

Awatar użytkownika
Buka
C3PO
Posty: 828
Rejestracja: sob, 13 paź 2007 16:55
Płeć: Kobieta

Post autor: Buka » pt, 28 gru 2007 19:56

Niniejszym odpowiadam.

Ebolo!
Bo: czyja to wojna, ludzi, czy szczurów? Z tekstu wynika, ze ludzi.
Tak, to wojna ludzi.
Zarazem autorka twierdzi, że nieliczni ocaleni to szczury.
Tak, bo wybuch bomby nie robi dobrze faunie i florze.
Byłabym wdzięczna autorce za wskazanie logiki akapitu:
Cytat:
Na zachodzie niemrawo jaśniała radioaktywna poświata, pamiątka po bombie. Wybuch nie miał tak wielkiej mocy jak prototyp, ponad sto lat temu. Postawiono na ilość.


Sprzeczność na sprzeczności siedzi i sprzecznością pogania.
Już pędzę z wyjaśnieniem. Na akurat to miasto spadła jedna bomba. Zmiotła je, ale nie sięgnęła dalej, jak zrobiłyby to prototypy (mocniejsze). Postawiono na ilość, bo w zamian za mniejszą moc, można było ich wyprodukować więcej. Bo miast jest duuużo.


ChoMoonie!
Fajnie pobawiłaś się tożsamością narratora... chociaż tak między nami to już bardzo klasyczny trik.
Ciii, bo ktoś Cię usłyszy jeszcze ;)

Avlinn!
czy Ziger był szczurem wcześniej, czy też zmienił się weń pod wpływem promieniowania po wybuchu?
Moja droga;) On był szczurem. Oczywiście, że był. Tylko troszkę go zmutowało. Tak samo jak jego kolegów.

Meduzie!
Z całego morza smutnych tekstów wyłowiłem dwa, które bardzo mi się podobały, a do tego mnie rozbawiły: Ignatius Fireblade Śmierć oraz Buka bez tytułu.
Jestem zaszczycona. <ociera ukradkiem łezkę szczęścia>

Bakalarzu
Trochę bez wyrazu i zdecydowanego zaskoczenia
To twarda z Ciebie sztuka, bo inni (pewnie nie wszyscy, ale jednak) dawali się lekko zaskoczyć:)

Awatar użytkownika
Mort00s
Fargi
Posty: 355
Rejestracja: czw, 04 paź 2007 21:39

Post autor: Mort00s » pt, 28 gru 2007 20:07

Maximusie: jest różnica między "będę bezczelny i wredny", a "jestem bezczelny i wredny". I widocznie Twój słownik jest odrobinę przestarzały, a słowniki trzeba aktualizować.
Zaś uwagi Karoli tyczyły się głównie pisania postów typu "o, właśnie wysłałem tekst", "mam wenę/nie mam weny".
A jeśli coś Ci się tak potwornie nie podoba, to nie musisz informować całego forum (od takich rzeczy jest PW). Chyba, że wszyscy niezwykle cenią sobie informację Maksymalnie Bezczelnej i Wrednej Mendy: "Mort00s nie pisze opinii merytorycznych".


wpis moderatora:
Karola: Mort00s - Maximus ma rację. Posta za postem, byleby wyższa cyferka wskoczyła. Nie ma tak. Mój apel-groźba miał również frazę 'i tego typu'. Co nie jest merytorycznym komentarzem, pójdzie won. Takoż won wypadły cztery posty w wątku. Nie Twój, w szale kasowania nie pamiętam czyje. I nie interesuje mnie nawet, czyje.
Ale, powtarzam, CO NIE JEST MERYTORYCZNIE UZASADNIONE - WYPADA. Od pogawędek są inne wątki.
"Gdy walczysz z potworami, uważaj by nie stać się jednym z nich.
Gdy patrzysz w otchłań, ona również patrzy i w Ciebie."

Friedrich Nietzsche

Zablokowany