WT II - drabble

Moderator: RedAktorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » pt, 28 gru 2007 21:31

Mort00s pisze: Mam tylko pytanie do Eboli:
Arystokratyczny Wirus pisze:Błędne użycie wyrazów: pracownik, podwładny, w tej konwencji gryzą w oczy.
Bardzo proste pytanie: dlaczego? Myślę, że ta wiedza bardzo by mi pomogła :).
SJP
pracownik «osoba zatrudniona w jakimś zakładzie pracy»
podwładny
1. «osoba, która podlega komuś»
2. daw. «ten, kto pozostawał pod czyjąś władzą»

Definicja, nie do końca wyjaśnia o co mi chodzi, ale daje już pewne wskazówki. Napisałeś tekst fantasy: karczma, krasnolud i nagle używasz słów nie z tej bajki. Pracownik, podwładny (w znaczeniu użytym przez Ciebie) są to określenia współczesne, które weszły do użytku na skutek różnych procesów społeczno-ekonomicznych :) Nie to miejsce, nie ten czas, po prostu. Gdybyś użył: pomywacz, posługacz, najęty chłopak, kuchcik, służący, ten cholerny obibok etc. nie byłoby zgrzytu. A tak jest.

Aaa i jeszcze barman tam się plącze. A nie powinien, i mówiąc szczerze, ten płyn do naczyń tez nie jest git. Płyn do czyszczenia?
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Mort00s
Fargi
Posty: 355
Rejestracja: czw, 04 paź 2007 21:39

Post autor: Mort00s » pt, 28 gru 2007 21:34

są to określenia współczesne, które weszły do użytku na skutek różnych procesów społeczno-ekonomicznych
Z tym i końcówką się w 100% zgadzam ^^. Tylko jeszcze jedno ;):
1. «osoba, która podlega komuś»
2. daw. «ten, kto pozostawał pod czyjąś władzą»
Co się tyczy chłopaczka w karczmie - jest i pracownikiem (pracuje w karczmie), i podwładnym (jego szef to barman).
"Gdy walczysz z potworami, uważaj by nie stać się jednym z nich.
Gdy patrzysz w otchłań, ona również patrzy i w Ciebie."

Friedrich Nietzsche

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » pt, 28 gru 2007 21:49

Jakby to powiedzieć, nie zrozumiałeś mnie Mort00sie. Używasz jakiegoś wyrazu patrząc wyłącznie na tzw. ścisłe znaczenie (jak pracuje u kogoś, to pracownik) bez zwracania uwagi na kontekst. Równie dobrze mógłbyś napisać, ze bohaterka powieści "Dama Kameliowa" pracowała w agencji towarzyskiej, a Chmielnicki był przywódcą ruchu narodowo-wyzwoleńczego. Niby tak, a jednak nie.
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Matt
Sepulka
Posty: 68
Rejestracja: czw, 16 sie 2007 15:33

Post autor: Matt » pt, 28 gru 2007 21:56

Ebola pisze: Mam tylko wrażenie, ze puenta za wcześnie, że powinieneś zamienić miejscami te dwa fragmenty
Najśmieszniejsze jest to, że w pierwszej wersji tego drabble była taka kolejność jaką Ty proponujesz. Jednym słowem przekombinowałem.

Awatar użytkownika
podzjazdem
Dwelf
Posty: 505
Rejestracja: śr, 21 mar 2007 07:58

Post autor: podzjazdem » pt, 28 gru 2007 22:41

Ależ się tego nazbierało! Tak więc do dzieła.
Lukan
Pierwsze zdanie mnie odrzuciło. Jak na mój gust zabija całość. Minus.
Paciakutek
Puenta w połowie. Wykonanie nie najgorsze. Ogólnie średniak.
ChoMooN
Wykonanie dobre. Nie do końca przekonały mnie rozmyślania bohatera. Ale zakończenie mi się podobało. Ogólnie plus.
Dwęgielek
Zamotane. I za cholerę puenty nie mogę znaleźć. Minus.
Wolfie
Nie trafiło do mnie. I mroku cóś nie widzę. Chyba, że pić wolno po zmierzchu dopiero. Minus.
marq12
Zupełnie mnie nie przekonałeś. Jakoś nie widzę dziewczyny flirtującej z trzema pijanymi typami. Minus.
Bakałarz
Nieźle. Czytało się bez zgrzytów. Duży plus za puentę.
BlackHeart
Nierówna stylizacja. I ogólnie przemknęło bez echa, puenty też się nie dopatrzyłem. Minus.
Zabroniona
Miłe, zgrabne językowo i z humorem. Plus.
Kpiach
Pomysł niezły, ale zarżnięty wykonaniem. Minus.
Meduz
Plus za pomysł. Napisane nieźle, choć miałem dość dziwne skojarzenia z zakończeniem. ("- Bo to zła kobieta była...") ;)
MortOOs
Nie trafiło do mnie zupełnie. Minus.
Niewiem
Przewrotne, nieźle napisane i fajnie się czyta. Plus.
Ignatius Fireblade
Sympatyczny pomysł, choć puenta trochę jakby z kapelusza. Ogólnie całkiem dobrze. Plus.
Lord Wader
Sprawnie napisane, czytało się nieźle. Plusik.
Sexy Babe
Nie wiem. Jakoś do mnie nie dotarło. Nie kumam. Minus.
baba_jAGA
Pomysł na świat w bańce niezły. Ale kto widział gorzałę z bąbelkami? Zgrzyt. Wykonanie średnie.
PP
Trzy razy czytałem i ni cholery nie rozumiem. Chyba nie ta faza. Minus.
Nath
Podobało mi się. Choć trochę kuleje IMO zakończenie, mam wrażenie sprzeczności logicznej. Ale ogólnie plus.
Buka
Te szczury to nie za szybko zmutowały? Ogólnie nie kupiło mnie. Minus.
marinho
Jak dla mnie opko kompletnie o niczym. Minus.
BMW
Pomysł niezły i niezłe wykonanie. Choć puenta trochę bliżej środka jakby. Ogólnie całkiem dobrze.
Ellaine
Dobre. Podobało mi się. Miałabyś mój głos.
Varelse
Nie rozumiem. Przekombinowane. Minus.
Matt
Średniak. Trochę mało przekonujący ten wampir, ale ogólnie bez większych zgrzytów.
krezka
Średnio mi się podobało. Trochę chyba za dużo dialogów.
Marcin Robert
Językowo nieźle, ogólne wrażenie średnie. Nie przekonał mnie pomysł "uzasadnień".
Talto
Pomysł ciekawy, wykonanie niezłe, ogólnie plus.
Avlinn
Słabe. Nie dość, że językowo zgrzyta, (myślące wspomnienia), to na dodatek puenta kompletnie od czapy. Minus.
mirael
Nie przekonało mnie. Bez historii, w sumie łzawe coś o niczym. Minus.
CLEAN
Nie trafiło do mnie. Tak przeciekło przed oczami i już. Strasznie mi zgrzytnęła służąca "dwa w jednym". Ogólnie minus.
No i podkreskowcy.
Radioaktywny
Ciekawy pomysł i całkiem miłe wrażenia po lekturze. Plus.
Lafcadio
Trochę się zamotałem. Nie bardzo do mnie trafiło. Raczej minus.
Hitokiri
Dość przyjemne wrażenia z lektury. Choć nie całkiem mnie przekonuje to, że do wyrzucenia rozmówcy przez okno wystarczy się rozzłościć. Ale ogólnie nie najgorzej.

EDIT:boldowanie dodałem
Osusz skrzydła, bracie. Na mokrych od łez daleko nie zalecisz...

Awatar użytkownika
Hitokiri
Nexus 6
Posty: 3318
Rejestracja: ndz, 16 kwie 2006 15:59
Płeć: Kobieta

Post autor: Hitokiri » pt, 28 gru 2007 23:38

podzjazdem pisze: Hitokiri
Dość przyjemne wrażenia z lektury. Choć nie całkiem mnie przekonuje to, że do wyrzucenia rozmówcy przez okno wystarczy się rozzłościć. Ale ogólnie nie najgorzej.
Nie, to nie miało być tak, że on się wkurzył i specjalnie ją wywalił. To miało być tak, że on ją próbował zatrzymać, wywiązała się szarpanina i w efekcie, on, niechcący "wyprosił" ją z domu oknem ;) Nie opisałam tego, bo słów by zabrakło, licząc, że to jasne będzie.

A teraz mam pytanie do organizatorów: ile słów wyszło w moim tekście? Bo u mnie, czy liczę od końca, czy od początku wychodzi równa stówa [a liczę ręcznie, bo mój Word trochę zwariował]. Kiwaczek pisał, że w niektórych przypadkach liczyliście ręcznie - w moim też?
Ot, tak z ciekawości pytam :)
"Ale my nie będziemy teraz rozstrzygać, kto pracuje w burdelu, a kto na budowie"
"Ania, warzywa cię szukały!"

Wzrúsz Wirusa! Podarúj mú "ú" z kreską!

Awatar użytkownika
BMW
Yilanè
Posty: 3578
Rejestracja: ndz, 18 lut 2007 14:04

Post autor: BMW » sob, 29 gru 2007 12:50

BlackHeart
Napisane poprawnie, ale nie podszedł mi pomysł.
Zabroniona
Puenta jako parafraza reklamy. Miły kawałek.
Kpiach
Bardzo dobre. Ciekawa historia opisana dialogiem. Brawo.
Meduz
Chyba najbardziej zapamiętam ostatnią linijkę tekstu.
MortOOs
Historia, która do mnie trafiła.
Niewiem
Dobra robota. I pomyslowo. I stylowo.
Ignatius Fireblade
Fajny tekst. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie końcówka. Jakoś nie łapię puenty.

Awatar użytkownika
Nath
Fargi
Posty: 332
Rejestracja: śr, 03 paź 2007 15:55

Post autor: Nath » sob, 29 gru 2007 16:15

BMW Wigilijne - rendez sous

"Wśród nocnej ciszy..." – już nawet taki świąteczny początek ;)
Przyjemny tekścik. Napisany zgrabnie, bombka – zwiadowca to fajny pomysł. Pointa nie jest jakaś wyrazista. Mimo to nieźle.


Ellaine - Gra w kręgle

Ciekawy tekst. Szybko i płynnie się czyta.
Banalne, prawie jak gra w kręgle. Trzeba tylko odpowiednio trafić. Ciskasz czaszką po wypolerowanej podłodze.
Gra w kręgle wcale nie jest taka banalna ;) A już na pewno trudniejsze jest ciskanie czaszką, której kształty sprawiają, że raczej nie toczy się tak gładko jak kula ;)
Pomysł z graniem w kręgle czaszką żony czy tam kochanki. Dość przerażający. Koleś musi mieć nieźle po…przekręcane pod kopułą. Taki spokojny ton narracji, ten majestat toczącej się czaszki i gracja, z jaką rozbija butelki – to tylko potwierdza chorobę umysłową bohatera.
Nieźle z plusem.


Varelse - Global Parent

Oryginalny pomysł. Na początku nie wiedziałem, co to są nanity, ale już uzupełniłem braki w wiedzy. Mimo, że ładnie napisane, jakoś nie powala. Nie wiem czemu.
Niezłe.

Matt - Mrok, śmierć. I jedna butelka po wódce.

W porządku napisany dialog, który niestety zupełnie do mnie nie trafia. To znaczy łapię o co chodzi, pointe rozumiem, ale to jakieś bez polotu. Tekst nie wciąga, czyta się bo czyta. Wampir - jak zgaduję - spuszczający krew do butelki po wódce? Nie kupuję :)
Średnio.


krezka - Mrok, śmierć i butelki po wódce

W porządku. Od zdania :
Przywoływałem śmierć
od razu jakoś człowiek się skupia i zaczyna zapamiętale chłonąć tekst. I tak chłonie, chłonie… i się okazuje, że Dominik dał śmierci wódkę. Za maaało jak na mocną pointę ;P
Poza tym, znów nie wiedziałem co to surogat tym razem – ale już ponownie uzupełniłem swe braki. Dużo się dziś nauczę ;)
Z tekstu można wywnioskować, że rodzinka jakaś magiczna i wywoływanie śmierci dla niej nie stanowi problemu – starszy brat też nie jest specjalnie zdziwiony, ani nie gani młodszego brata, że wywołał śmierć na chłopaka, który tam kogoś pobił. Za to ostrzega go, że tato będzie zły, bo podwędził surogat… Dla nich to na porządku dziennym.
No cóż, trochę to zgrzyta, ale generalnie jak napisałem na początku: w porządku.


Marcin Robert - Wpadka

Plus za niesztampowe podejście do tematu. Tekścik zgrabny, napisany sprawnie, z fajnym pomysłem „miszcza argumentacji” ;) Ale, ale… kończy się jakoś tak po prostu. A szkoda.


Talto - Zobaczę, co będzie...

Fajne! :) Podobało mi się. Napisane przystępnie, z ciekawym dialogiem i nie powalającą, ale budzącą uśmiech pointą. A Śmierć krzycząca „Wychwalajcie Jahwe” (Allelujah) to majstersztyk ;P

„Wstał. Śmierć też.” – fajne wprowadzenie śmierci.


Avlinn - In Memoriam

Jakoś nie dotarło do mnie. Historia smutna, pistolet w kieszeni – chyba noszony tylko po to, aby się w odpowiedniej chwili zabić. I moment samobójstwa przełożony ze względu na chęć napicia się wódki – jako pointa. Ja to tak odbieram i niestety nie trafia do mnie ta historia.
Poza tym, nie ma tu fantastyki jako takiej.


mirael - Jedna

Kwestia techniczna na początek :)

- Jedna pełna(butelka wódki -przyp. nath) i moi dzisiejsi towarzysze wokół niej.

- później mówiono, że umarł we śnie, z przepicia.
Pytanie jest takie: ile osób piło, jak wielka była ta butelka ;P

Tekst opisuje moment przyjścia śmierci po jakiegoś chłopaczka. Opisane w porządku, ale ale pointa nie daje rady. Próbowałaś wytworzyć jakieś emocje… ale poczułem zaledwie ich namiastkę. Obawia się, że tekst nie zapadnie mi w pamięć…


CLEAN - Mrok, śmierć i butelki po wódce

Nie poczułem nic, czytając ten tekst. Śmierć pijąca wódkę z niejakim Anzelmem (jedyny Anzelm jakiego kojarzę to Anzelm z Canterbury – ale to chyba nie on ;P), potem służąca-nałożnica (jakie to ma znaczenie dla tekstu?) i… fakt zgonu. Bez pointy, bez emocji.


No dobra, z ponadkreskowych to wszystko :) jutro postaram się jeszcze przeczytać podkreskowe teksty i przedstawię moje top3 :)

Pozdrawiam

edit: krezka i Matt, już komenty powinny być na swoich miejscach + Poprawiona literówka w tytule Avlinn
Ostatnio zmieniony sob, 29 gru 2007 19:34 przez Nath, łącznie zmieniany 1 raz.
Ika: Poczuł, że umiera i zapewne doszedł do wniosku, że nie da się złapać tym metroseksualistom ze skrzydełkami. Nie widział swojej przyszłości w chórze.

Awatar użytkownika
marinho
Mamun
Posty: 113
Rejestracja: wt, 27 mar 2007 23:29

Post autor: marinho » sob, 29 gru 2007 18:35

Ellaine Gra w kręgle.
Bardzo zabawne ;] Pointa klaruje się przez cały tekst

Matt Mrok, śmierć. I jedna butelka po wódce.
Ciekawe, ale zagadka pozostaje nie rozwiązana. Co to była za ciecz?

Marcin Robert Wpadka
Na swój sposób zabawne i bardzo przewrotne. Czy za zwykłą opowieścią kryje się coś więcej?

Talto Zobaczę, co będzie...
Nie wiem. Nie trafia do mnie.

Nath Raj utracony
Na poziomie i nieźle napisany, ale wydaje mi się to mało oryginalne.

PP Mrok, butelka i Śmierć
Przeczytałem ten tekst jako pierwszy i nieźle się uśmiałem.

Lafcadio nie jesteś żadnym męczennikiem po prostu padłeś ofiarą wewnętrznie sprzecznego systemu :D
Nath pisze:Widzę całą sytuację, cierpliwie ją opisujesz wykorzystując na to wszystkie niemal słowa. Jedna celna pointa może sprawić, że tekst, w którym do tej pory nic się nie działo, nagle stanie się świetny. Pointa się pojawia. Ale tekst niewiele na tym zyskuje.
Jedyne co pokazuje zakończenie, to fakt, że pijany kapitan mając do wyboru wampira, wilkołaka, demona i Żyda, postanawia ukatrupić tego ostatniego.
Luger to był pistolet niemiecki, kapitan Neumann też pewnie był oficerem wermachtu.
Ale właśnie fakt, że bohater jest oficerem niemieckim ujmuje moim zdaniem temu tekstowi. Poitnę, która mogła być na swój sposób zabawna, plasuje w dość smutnej rzeczywistości, ogołacając tekst z posmaku fantastyki.
Jako jedyny zrozumiałeś o co chodzi. Dzięki za fajny komentarz. Początkowo Naumann nie był żołnierzem Wehrmachtu, ale w sumie...
Materia jest plastyczna w obliczu Umysłu.

Awatar użytkownika
Matt
Sepulka
Posty: 68
Rejestracja: czw, 16 sie 2007 15:33

Post autor: Matt » sob, 29 gru 2007 19:01

Nath pisze:No dobra, z ponadkreskowych to wszystko :)
Czuję się pominięty :( :P Pod moim nickiem napisałeś komentarz do drabble krezka.
marinho pisze:Ciekawe, ale zagadka pozostaje nie rozwiązana. Co to była za ciecz?
A co ci mówi intuicja? :)
Podpowiedzią dla czytającego są odgłosy z bramy, otarcie "wymalowanych" ust i kolor cieczy.

Awatar użytkownika
marinho
Mamun
Posty: 113
Rejestracja: wt, 27 mar 2007 23:29

Post autor: marinho » sob, 29 gru 2007 19:03

Wampir - menel, wlewający sobie krew do butelki na później? :)
Materia jest plastyczna w obliczu Umysłu.

Awatar użytkownika
Avlinn
Mamun
Posty: 160
Rejestracja: pt, 14 gru 2007 17:53

Post autor: Avlinn » sob, 29 gru 2007 19:24

Nath pisze: Avlinn - In Memoriał
Błagam, bez takich przekręceń :) Wiem, że mój tekst nie jest najwyższych lotów, ale przynajmniej proszę o nie przekręcanie tytułu. Z góry dziękuję ;)
Powinno być: Memoriam. Wiem, czepialska jestem, ale taka już ma natura :)

Tekst wyszedł jak wyszedł, mogłam się postarać bardziej. Pomysł kreowany "na chama" z powodu braku czasu, nie przeczę też, że język wymagał dopracowania (dopiero po waszych komentarzach zauważyłam wpadkę z tymi myślącymi wspomnieniami :D). Jednym słowem - mam świadomość zawalenia. Na następne WT postaram się bardziej.

Edit: przypomniane sobie
It's time to choose sides now... that's what you said when we talked unfurl

Awatar użytkownika
Nath
Fargi
Posty: 332
Rejestracja: śr, 03 paź 2007 15:55

Post autor: Nath » sob, 29 gru 2007 19:38

Matt pisze: Czuję się pominięty :( :P Pod moim nickiem napisałeś komentarz do drabble krezka.
Przepraszam, już naprawiłem :-)
Dużo tych tekstów i mi się pokręciło :-P


Avlinn:

I Ciebie przepraszam. Wklejałem sobie tytuły do worda i tam wszystko pisałem. Podstępnie musiał zmienić mi to "m" na "ł" - ale już naprawione.

Pozdrawiam :)
Ika: Poczuł, że umiera i zapewne doszedł do wniosku, że nie da się złapać tym metroseksualistom ze skrzydełkami. Nie widział swojej przyszłości w chórze.

Awatar użytkownika
Meduz
Cylon
Posty: 1106
Rejestracja: ndz, 19 lis 2006 21:59

Post autor: Meduz » sob, 29 gru 2007 23:55

Kilka uwag o przeczytanych tekstach. Drugie wrażenie;-D

Lukan Wampirzy kac
Pierwsze wrażenie: jakieś takie szkolne to, niczym wypracowanie na temat. Drugie wrażenie: Nie podobało mi się. Wszystkie zarzuty zostały już przedstawione, wobec czego nie mam co dorzucić do stosiku.

Paciakutek Ciemność w butelkach
Pomysł ciekawy, wykonanie kuleje, puenta nieprzekonująca. Słabo.

ChoMooN Na cmentarzu
Nie zachwyciło mnie. Puenta nie była niestety zaskoczeniem. Raczej potwierdzeniem jednej z dwu możliwości, które mi przyszły do głowy na samym początku. Takie sobie. Trochę drętwe.

Dwęgielek Demon rozpusty
A o co w tym chodzi? - zadałem sobie to pytanie, kiedy skończyłem czytać tekst. Powód, liczne błędy wypunktowane już przez innych czytelników. Miałem wrażenie, że to trup się śmieje. Nie podobało mi się.

Wolfie Nic osobistego
Zbyt wiele pytań, na które nie otrzymałem odpowiedzi. Puenta zaskakuje, ale w tym negatywnym znaczeniu. Zabójca wyskoczył jak pajac z pudełka.
Moim zdaniem niedopracowane.

marq12 W biały dzień
A o co tu chodzi? Ki diabeł? Kto jest kto i dlaczego on (pijaczek Zenek) mówi: "– Widzisz? Dobrze się opisałem..."?
Zupełnie się pogubiłem czytając ten tekst. Najbardziej logicznym byłoby, gdyby to panienka była śmiercią. Przekombinowane. Nie podobało mi się.

Bakalarz Uczucia zamknięte w kieliszku wódki
Nie zachwyciło mnie, ale zainteresowało. Pierwszy tekst, który zaskoczył mnie puentą i to pozytywnie. Jak dla mnie zbyt poetycko. Ale to wcale nie musi być minus. Ogólnie nieźle.

BlackHeart Wiedźma
Gdy tylko poluzował sznur, sięgnęłam po jego sztylet i płynnym ruchem rozprułam mu gardło.
- poluzował, czyli jeszcze nie zdjął. Zatem mało prawdopodobne, aby z jeszcze przywiązanymi do ciała rękami zdołała sięgnąć po sztylet i do tego płynnym ruchem (była związana przez jakiś czas, zapewne mocno, co nie wpływa dobrze na krążenie krwi i sprawność rąk) po sztylet, który zapewne był przy pasie, a następnie dalej płynnym ruchem unieść go na wysokość gardła i rozpruć je. To wymaga trochę siły i zręczności, co jest trudne, jeśli się jest nierozwiązanym do końca.
Ciekawe, acz niedopracowane. "Ukochany"trochę z księżyca. Puenta oczko wyżej.
Chyba właśnie zepsułam im jarmark
Zabroniona Potworne Procenty
Zabawne. Zwłaszcza puenta. Ale mam wrażenie, jakby cały tekst pisany był trochę pod puentę. Przynajmniej się uśmiechnąłem kilka razy, co jest już plusem przy tylu mrocznych tekstach.

Kpiach Dyscyplinarka
Puenta mało zabawna, chociaż nadaje sens całemu tekstowi. Takie sobie. Liczyłem na więcej.

Edit:
Meduz Zabójczy katalizator
Ebola ma rację, powinien być urok zamiast czaru. W końcu to uroki się odczynia. Ale co się robi z czarami, aby cofnąć ich działanie? I czy zamienienie w karalucha to urok czy czar?
ChoMooN
uczyniłeś tajemnicę z eliksiru, a rozwiązałeś inną zagadkę - karaluchowatości bohaterów. Może stąd zawód.
- czytałeś z tytułem czy bez? Bo ma to znaczenie. W tytule było "Zabójczy katalizator", nie eliksir. I to katalizator czyli wódka, a dokładnie jej poszukiwanie doprowadza do śmierci bohaterów. Wódka była potrzebna do zrobienia eliksiru, który miał przywrócić ludzką postać bohaterom. Pewnie i mogłem inaczej rozwinąć te myśl. Znaleźć wódkę, zrobić eliksir i zabić tym eliksirem jednego z bohaterów, na co drugi by stwierdził, że do końca życia pozostanie karaluchem. Ale wybrałem inne rozwiązanie.
Mort00s
gólnie to trochę dziwny tekst. Aż tak trudno w Twoim świecie o wódkę?
- ano trudno, bo niemal wszystko zostało wypite, a karaluchy same wódki nie pędzą, nawet jeśli kiedyś były ludźmi.
Meduz Kamiennooki

- Lepiej się spytaj, co to daje?
- A co zabiera?

krezka

Post autor: krezka » ndz, 30 gru 2007 00:25

Dużo jest tekstów, oj, dużo. I chyba dobrze? Oto moje wrażenia:

Lukan Wampirzy kac pomysł z upiciem wampira jest niezły, gorzej wykonanie. Ciężko się czyta

Paciakutek Ciemność w butelkach - Podoba mi się, inna perspektywa, zaskakujące. Ciekawy pomysł.

ChoMooN Na cmentarzu - zaskakujące i ładnie napisane, podoba mi się. Dobra pointa.

Dwęgielek Demon rozpusty nie bardzo zrozumiałam, co się dzieje, acz sprawia wrażenie, że pomysł był dobry

Wolfie Nic osobistego za długo się zastanawiałam, kto jest zabójcą. I wciąż nie wiem. To niedobrze.

marq12 W biały dzień podobało mi się, ale nie domyśliłam się, kto jest śmiercią. To duży minus. Ale czytało się dobrze

Bakalarz Uczucia zamknięte w kieliszku wódki niestety, nie rozumiem zakończenia. To wszystko były omamy? Trudno powiedzieć, o co chodzi.

BlackHeart Wiedźma fajne, choć zdaje się, że pointa wystąpiła w połowie. A skoro nie to było pointą, to ucieczka. Tylko wzmianka o zamku ukochanego mi przeszkadza, taka urwana informacja. I tak - jeden z lepszych drabble.

Zabroniona Potworne Procenty jest pointa, nie zbija z nóg, ale jest. Tak średnio się czytało.

Kpiach Dyscyplinarka jeden z lepszych tekstów. Zaskakujący, ładnie napisany.

Meduz Zabójczy katalizator nie trafiło do mnie. Nie przekonało, że to naprawdę karaluchy były. A początek przypominał mi kawałek sesji rpg (nie twierdzę, że to źle - takie skojarzenie)

Mort00s Przyczyna zgonu w pierwszej chwili trochę się zgubiłam, co kto mówi. Pomysł i pointa mogą być.

Niewiem Wybór Rusty’ego dobre. To się nazywa: oryginalne podejście do tematu. Zwłaszcza zakończenie: "sto". Zaliczam do jednego z lepszych.

Ignatius Fireblade Śmierć już wiem, skąd wzięła się Śmierć... Pomysł i wykonanie okej.

Lord Wader I po reklamie tytuł zaintrygował. Podoba mi się pomysł. Pointa świetna.

Sexy Babe Wódko pozwól żyć nie zrozumiałam, o co chodzi. Ostatni list alkoholika? Który potem się refolektuje i idzie dalej pić?

baba_jAGA Bańka z początku było całkiem niezłe, końcówka zbiła mnie z tropu.

podzjazdem A wieczór był taki upojny… Podoba mi się, jeden z lepszych tekstów. Swojski, prosty, jasny i zabawny.

PP Mrok, butelka i Śmierć za dużo się dzieje. Nie umiem sobie ułożyć przebiegu akcji, ten spragniony mężczyzna w ogóle mi nie pasuje do całości.

Nath Raj utracony dobre, podoba mi się. Ciekawa wizja raju. Aż zaczęłam współczuć odratowanemu bohaterowi.

Buka Czwarta wojna będzie na kije! Podoba mi się, ciekawy pomysł, dobrze się czyta.

marinho Huncwot Nie jestem pewna, czy dobrze zrozumiałam. Niezależnie od tego, nie pasuje mi. Ciężko było przebrnąć przez opis.

BMW Wigilijne rendez vous Niezły pomysł, całkiem przyjemnie napisane.

Ellaine Gra w kręgle Zaskakujące. Wprawdzie czaszka nie toczy się tak ładnie jak kula, ale pomysł dobry. Podoba mi się, jeden z lepszych tekstów. Konwalie, alergia, a ostatnie zdanie rządzi.

Varelse Global Parent Intrygujące, ale dla mnie nie do końca jasne. Średnie.

Matt Mrok, śmierć. I jedna butelka po wódce ciekawe. Nie od razu zrozumiałam, dopiero za drugim razem. Dobre.

krezka tfurczość własna: no comments.

Marcin Robert Wpadka Na początku szło całkiem ładnie, ciekawie, ale końcówka jest nienajlepsza. Niejasna.

Talto Zobaczę, co będzie... Podoba mi się, pointa bardzo fajna. Oryginalna.

Avlinn In Memoriam Za życiowe, za smutne. Ale nie mogę uznać tego za minus. Ładne, przemyślane. Podoba mi się

mirael Jedna Podoba mi się. Fajny pomysł, ładnie napisane. Dobre zakończenie, takie smutne, ale dające nadzieję.

CLEAN Mrok, śmierć i butelki po wódce Pomieszały mi się postacie. Któraś zginęła, ale domyślam się tylko, która. Średnie.

Radioaktywny Sztorm Ciekawe. I nawiązuje do Piratów z Karaibów, lubię te filmy. Pomysłowe, podoba mi się.

Lafcadio Butelka dla szpanu Dużo zagadek: kto mlaszcze, co było w butelce, co się stało z bohaterem. Niestety, nie znam odpowiedzi na żadne z tych pytań. Nie wiem, o co chodzi.

Hitokiri Rozstanie Zabawne, szkoda, że pod kreską. Podoba mi się, jeden z lepszych tekstów. Dobry pomysł, akurat na taki krótki utwór.



Buka pisze: Dobre, świetny pomysł i niezłe wykonanie. Tylko ten surogat nie bardzo... W charakterze czego był w szafce ojca?
Dzięki.
Surogat jako zamiennik żywej ofiary. Żeby sobie pokoju nie zachlapać krwią na przykład.
Mort00s pisze: Bardzo ciekawe. Nie dziwię się, że Śmierci to pasowało. Prosto napisane, wszystko rozumiem ^^. Czyli jest GIT.
Ale mam jedno pytanie: skąd pomysł na użycie nietypowego imienia "Dominik" :P?
Dziękuję :) A skąd imię Dominik? Ładne jest. Poza tym czytałam ostatnio w sieci komiks z alchemikiem o tym imieniu (notabene, autor zafascynowany alchemicznym FMA). I tak mi się skojarzyło.
Nath pisze: W porządku. Od zdania :
Przywoływałem śmierć
od razu jakoś człowiek się skupia i zaczyna zapamiętale chłonąć tekst. I tak chłonie, chłonie… i się okazuje, że Dominik dał śmierci wódkę. Za maaało jak na mocną pointę ;P
Poza tym, znów nie wiedziałem co to surogat tym razem – ale już ponownie uzupełniłem swe braki. Dużo się dziś nauczę ;)
Z tekstu można wywnioskować, że rodzinka jakaś magiczna i wywoływanie śmierci dla niej nie stanowi problemu – starszy brat też nie jest specjalnie zdziwiony, ani nie gani młodszego brata, że wywołał śmierć na chłopaka, który tam kogoś pobił. Za to ostrzega go, że tato będzie zły, bo podwędził surogat… Dla nich to na porządku dziennym.
No cóż, trochę to zgrzyta, ale generalnie jak napisałem na początku: w porządku.
Cieszę się, że wyszedł taki sprzyjający nauce tekst ;) I że się w miarę podobał.
A rodzinka owszem, z założenia zajmuje się czarami i pochodnymi. Dlatego łatwo było Dominikowi przywołać śmierć.
Z pointą balam się, że będzie jasna i oczywista od fragmetnu o butelkowanym surogacie. Dobrze, że nie jest.

Dziękuję też innym, którzy skomentowali mój tekst: Hitokiri, Avlinn, Bakałarzowi, podzjazdem.

A Ebola, buuu, mnie pominęła ;(( <chlip!>

Zablokowany