WT 4 - pocałunek tragiczny

Moderator: RedAktorzy

Zablokowany
Airel

Post autor: Airel » ndz, 16 mar 2008 19:17

Hmm...
Po kolei, co by nie pogubić swoich myśli...
Najbardziej podobały mi się girlfromthebridge Zawsze będę obok bo... (bo tak). Bo zainteresowała mnie, bo wciągnęła i poczułam emocje; oraz Hitokiri Koniec nadziei , za ładną ideę i wykonanie. Aczkolwiek może dobrze, że nie miałaś więcej znaków; jeśli ktoś nie znałby mitu i tak wiedziałby absolutnie wszystko ;) Wybacz, jakoś nie przepadam, gdy wszystko jest dokładnie powiedziane w tekście - i nie mam na myśli tej konkretnej scenki, naprawdę mi się podoba, tylko uogólniłam. To trochę... amerykańskie? :P
Może dlatego nie wiem, gdzie się pogubiłaś w moim tekście. (skoro już o tym piszę
Aha i zgrzyt:
Cytat:
- Już dobrze – wzruszył ramionami i schylił się po elfi łuk.
Pogrubione bym wywaliła.
Myślałam nad tym, ale doszłam do wniosku, że tak mógłby wziąć i swój własny łuk leżący na ziemi, a on przywłaszczył sobie cudzy.

Doszłam też do wniosku (wracając do uogólnień), że ciężko mi się wczuwa w teksty pisane w czasie teraźniejszym. Może dlatego, że spodziewam się jakiegoś "wcześniej" i "później" niedopowiedzianego, a napisać duży fragment w czasie teraźniejszym tak, by był interesujący... hm, nie jest łatwo.

Co do Holokiss za to, był dla mnie... zabawny. Ja wiem, dyskusja na temat "dla bohatera było to przeżycie tragiczne" jest do przewidzenia, ale wydaje mi się, że powinno być tragiczne także w odbiorze. Albo nawet jeśli tragizm bohatera z jakiegoś powodu dla realiów odbiorcy tragiczny nie jest, tekst powinien zmusić do zmiany poglądów... Czy jakoś tak zamierzałam to napisać ;) W każdym razie, końcowy opis składu obiadu podkreśla jego humorystyczną treść. Skądinąd nieźle ;)
Ach, i KPiach - podobał mi się twój tekst także. Oraz Nieznany Na polu chwały - też ładny, choć mnie nie zaskoczyło zakończenie :) Czegoś mi w nim brakuje, powiedziałabym, że akapitów, ale jakby się zastanowić, nie bardzo jest sens ich stosowania, więc nie wiem jeszcze jak nazwać ów brak, jak wpadnę na pomysł dam znać. Za to wcale nie odczułam długich zdań, wręcz przeciwnie; widocznie przecinki mi pasują. To znaczy, miałam na myśli nie, że były za krótkie, tylko, że były w sam raz. Naprawdę ładny tekst.
Co do Świeżynkowej Okazji, to z kolei początek tak jakoś średnio mi się czytało, za to końcówkę - i rzeczywiście iście męskie podejście :) - bardzo dobrze.

Miało być po kolei i czytelnie, a wyszło jak zawsze. No nic...

Awatar użytkownika
Hitokiri
Nexus 6
Posty: 3318
Rejestracja: ndz, 16 kwie 2006 15:59
Płeć: Kobieta

Post autor: Hitokiri » ndz, 16 mar 2008 19:23

Hurra, pierwszy komentarz ^^ Dzięki i cieszę się, że się podobało :)

<niemamnietuwcale>
"Ale my nie będziemy teraz rozstrzygać, kto pracuje w burdelu, a kto na budowie"
"Ania, warzywa cię szukały!"

Wzrúsz Wirusa! Podarúj mú "ú" z kreską!

Awatar użytkownika
Nieznany
Fargi
Posty: 376
Rejestracja: pt, 11 sty 2008 17:49
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Nieznany » ndz, 16 mar 2008 19:42

Czytania ciąg dalszy.


Marcin Robert "Kolaps raju (fragment)"

Scena jest.
Pocałunek - choć naciągany - jest.
Ale mój prywatny degustibus za diabła nie widzi w tym tragizmu. Dla mnie ta scena jest nijaka, za grosz nie przekazałeś tragizmu, a nawet więcej - mnie ta scena bardziej śmieszy, niż nastraja do smutku. Nie podobało mi się.

-------

Wolfie "Przemiana"

Ehm... na początku ładnie budujesz tragizm sytuacji, ale już finisz mnie zawiódł, czuję, jakbyś na siłę wcisnęła ten tragiczny pocałunek w tą scenę, bo o wiele lepiej scenka ta wyglądałaby bez tego ostatniego zdania.
Spaliłaś nieźle rozpoczętą i prowadzoną scenę... aż mi przykro. Nie podobało mi się.

-------

Hitokiri "Koniec nadziei"

Cóż, scenka ładnie napisana, ale nie zaskoczyła mnie, bo już na początku podałaś imię bohatera (Pigmaliona). Zupełnie brak tu napięcia, czytając tekst brnąłem do końca wiedząc, że rzeźba się ożywi. Fakt - jest pocałunek i tragedia zakochanej służki, ale to wszystko było do przewidzenia... gdybyś, Hito, napisała
Drobinki kurzu tańczyły w promieniach słońca wpadających przez okno, lecz Mistrz się tym nie przejmował.

a na końcu
- Pigmalionie… - szepnęła.

to zakończenie byłoby o wiele większym zaskoczeniem.
Podsumujmy: scena była, pocałunek i tragizm były, ale... gdybym miał kwantyfikować Twoją pracę twórczą, to wystawił bym ocenę "-4". Przykro mi, bo potrafisz ładnie pisać i pokazujesz to również w tych warsztatach.

------

Mirael "Czarownica"
- To ja, maleńka. Opowiedz mi.
Brak przecinka.
Zaczęła drzeć...
IMHO zdanie można zakończyc wielokropkiem tylko wtedy, gdy jest urwane, niedokończone. Ale rozumiem Twoje przesłanki, bo sam mam z tym problem. :)
- Zawsze cię znajdę, co sie stało.
Powinnaś rozdzielić to na dwa zdania, bo tu tekst jest wypowiadany jednym tchnieniem, zresztą sama spójrz:
"- Zawsze cię znajdę. Co sie stało?"
:)
- To nie twoja wina, moja czarownico.
Przecinek.

Poza tym na początku tekst pisany jest w czasie teraźniejszym a w pewnym momencie zmienia się on w czas przeszły, niezbyt to roztropny pomysł. Podsumujmy... tekst jest całkiem przyjemny w czytaniu, choć błędy widać. Nieźle. :)

----------

Zabroniona "Urok Driady"

Jak ładnie można opowiedzieć o pocałunku, samego pocałunku nie dokonując. :) Dobre, sprawnie napisane, podoba mi się, choć... nie poruszyło mnie. To wszystko.

-----------

Łosiu "Holokiss"
Ania otworzyła drzwi i ujrzała zdenerwowanego, Boże jak ona kochała ten widok, Jakuba trzymającego niepewnie małą czerwoną różę.
Jakieś dziwne jest to zdanie. Ałtorze, może trzeba było przecinki zamienić na pauzy i koniecznie wstawić przecinek po "Jakuba"? Spójrzmy.
Ania otworzyła drzwi i ujrzała zdenerwowanego - Boże jak ona kochała ten widok - Jakuba, trzymającego niepewnie małą czerwoną różę.
Lepiej?
Chłopak jednak stał, jak wryty.
Przecinek.
Ona - dziewczyna za którą ogląda się każdy chłopak z Międzygalaktyczego Liceum. On - zwykły do bólu chłopak.
Powtórzenie. Zamist "chłopak z" można było napisać np. "uczeń" i już by było po sprawie.
I teraz właśnie on, Jakub W., jest w jej mieszkaniu, sam na sam.Ania wróciła z kuchni stawiając kolację na stole.
Brak przecinka. Po kropce brak spacji.

Ałtorze, masz masę niewymuszonych błędów. Nawet brak spacji po kropce wystąpił, toż taki błąd wykryje każdy zacny edytor tekstu! Czy Twój tekst Worda czy innego OpenOffice'a na oczy nie widział? A do tego tytuł opka zdradza całą finiszową zagrywkę z tym, że Ania, to hologram! Nie, nie podobało mi się. Miernie.

------

Teksty pozakonkursowe.

Tariel - bałagan, kaszana, literówka literówkę pogania. Niedostatecznie.

KPiach - Ładnie zbudowana scena tragiczna, szkoda, że jesteś pod kreską. Jedyne, co mógłbym zarzucić, to moja myśl, że skoro już dźwięczy alarm i czerwona lampka się włączyła, to chłopiec nie powinien już nic mówić, tylko umierać. :> Tekstu pochylonego:
Pisk alarmu zadał kobiecie niemal fizyczny ból. Uniosła głowę, na ścianie, w pobliżu przyłączy migotała czerwona lampka.
- Mamo, mamusiu, pocałuj mnie.
- Synku!
Pochyliła się i przywarła do ust syna. Łzy matki płynęły po policzkach dziecka, którego życie powoli gasło.
mogło spokojnie nie być a i tekst miałby trzydzieści znaków mniej. No, szkoda, bo mi sie podobało a bez tej linijki byłoby jeszcze lepsze - IMHO, oczywiście. :)

VESPER - wielkie litery powalają, ale to nie zarzut, bo cała sytuacja wynikła z opacznego zrozumienia poleceń Kiwaczka. Nawet nieźle budujesz napięcie, choć w mojej opinii jestes nieco na bakier z interpunkcją... mimo wszystko niezły tekst. Basta.

--@-@-@-@--

Już po pierwszym czytaniu spodobały mi się teksty Świeżynka (Świeżynki? nie wiem...) oraz Airel. Dzięki za Wasze "wypociny", świetnie się z Wami warsztaci. ;)

@był edit.
Ostatnio zmieniony ndz, 16 mar 2008 20:02 przez Nieznany, łącznie zmieniany 1 raz.
Na prawdę zważam i "naprawdę" piszę razem.
Naprawdę zważam i "na prawdę" piszę osobno.
Moja schizofrenia ma się lepiej, dziękuję.

Awatar użytkownika
BMW
Yilanè
Posty: 3578
Rejestracja: ndz, 18 lut 2007 14:04

Post autor: BMW » ndz, 16 mar 2008 19:52

Tenshi
ale czy nie uważasz, że taki obrót rzeczy byłby przerażający w swojej prostocie?
byłby, ale uważam, że NAGŁE (9 miliardów w jednej chwili) wyplenienie CAŁEJ ludzkości, dodatkowo przeprowadzone z tak chirurgiczną precyzją to zbyt śmiałe posunięcie, nawet jak na s-f.

Awatar użytkownika
Wolfie
Sepulka
Posty: 53
Rejestracja: wt, 13 lis 2007 22:51

Post autor: Wolfie » ndz, 16 mar 2008 20:20

Nieznany pisze:Ehm... na początku ładnie budujesz tragizm sytuacji, ale już finisz mnie zawiódł, czuję, jakbyś na siłę wcisnęła ten tragiczny pocałunek w tą scenę, bo o wiele lepiej scenka ta wyglądałaby bez tego ostatniego zdania.
Spaliłnieźle rozpoczętą i prowadzoną scenę... aż mi przykro. Nie podobało mi się.
Masz rację - na siłę. Brakowało mi czasu i znaków, no i widzisz ^^
A tak poza tym, zwróć uwagę na pogrubienia, bom ja chłop z pierwszego tłoczenia! :P
Pokomentuję, ale najpierw muszę skończyć opko... ^^

Awatar użytkownika
Buka
C3PO
Posty: 828
Rejestracja: sob, 13 paź 2007 16:55
Płeć: Kobieta

Post autor: Buka » ndz, 16 mar 2008 20:49

Lukan.z Ostatni pocałunek
Wrócił, więc do baterii i usiadł przy lornecie.
Niepotrzebny przecinek.
Hmm... a o czym to? Nie rozumiem... Pewnie załapię dopiero czytając komentarze innych/Twoje odpowiedzi. :/

Novina I żyła długo...
Trzeba się mocno zastanowić, żeby wiedzieć, czyją żoną jest owa elfka.
Mimo to dobry tekst! (Brrr, przerażający)

rubens Bez wyjścia
Bez wyrazu, jak na mój gust.
I nie pasują do siebie miecz i stacja benzynowa.

Xiri Ogień niebios
Dobry tekst, świetny pomysł, ale jedno przeszkadza: brak dynamizmu. Wszystko jest tak bardzo statycznie opisane, co nijak nie oddaje wizji końca świata i nieudanego samobójstwa bohatera. Ja wiem, że to android. Ale oni też mają uczucia ;)

girlfromthebridge Zawsze będę obok
Ładne. ;)

Nieznany Na polu chwały
Bartek, młody szeregowiec z oddziału Stefana, nie był w pierwszej linii, gdy zaczęła się walka, jednak to jego zraniła zabłąkana kula.
Jakoś nie leży to, co pogrubione.

Zgrabny tekścik.
Miałam podobny pomysł, ale kurczę nie wysłałam...

Świeżynek Okazja
Pieczęć była pasożytem żyjącym własnym życiem,
Czujesz, że coś tu nie gra?
Tom pchany wewnętrznym impulsem dotknął twarzy dziewczyny, pochylił się i pocałował.
Zjadło się przecinki między ,,Tom" i ,,pchany", a potem między ,,impulsem" i ,,dotknął", by zakończyć wtrącenie.

A tak poza tym, to ładny tekst.

keiko Przejście
A kim jest człowiek w czarnym garniturze? Tym samym, kto narrator, tylko dla jakiejś innej osoby?

Teano Romantyczna kolacja we dwoje
Mąż zaciska w tej bezwładnej dłoni puste opakowanie i pozwala mu upaść.
?
Ogólnie - ładny tekst i dobra, dynamicznie przedstawiona akcja.

Tenshi Dziękuję, że jesteś.
- Nie powinno cię tu być.
Wyszeptał.
Zasady zapisu się kłaniają.
Kiepsko widoczna sytuacja. O co chodzi z tą macką?
Ale wielki plus za zaskakujące zakończenie.

karla Sędzia nieomylny
I choć północny wiatr był na tyle porywisty, że zwiewał mu włosy z twarzy, to nie on był tego przyczyną.
Gęsto nasciskane ,,mu", ,,on", ,,tego" i jakośtak to nie bardzo brzmi.
Albo mi się wydaje...
Nawet w porządku.

Airel II Księga Opowiadań. Wojna Dusz – zdrada.
A jednak to był on, niezapomniane, długie, srebrne włosy, zielone oczy, strój elfich łuczników, to był jej Arion…
Czyli ukradł strój elfim łucznikom. Wszystkim. Jeden.
Arion podszedł bliżej, obejmując ją bez słowa.
- Kochanie…
Wydaje się, że to on zaczyna dialog. A za dwie linijki dopiero zostajemy wyprowadzeni z błędu.
cynicznych ustach
?
Mało wiadomo z tego tekstu. Jakaś wojna, jakieś postacie, niektóre coś muszą zrobić, ale w zasadzie co?

BMW W innym miejscu, w innym czasie
Nie przemawia do mnie czyn tego gościa.

Wyklęty Obraz
Jak dla mnie w porządku :)

Marcin Robert Kolaps raju (fragment)
No, ten pocałunek, to trochę naciągane.

Wolfie Przemiana
(...)leżącym bez ruchu wśród krzaków i połamanych róż.
Róże są krzewami. To coś w rodzaju: było tam wiele zwierząt i kotów.
Zaczął się zmieniać.
W co? O.o
Nie łapię...

Hitokiri Koniec nadziei
Gdzie ja to słyszałam? :]

Mirael Czarownica
Zaczęła drzeć...
A co zaczęła drzeć? ;)
- Znalazłeś mnie, zawsze uciekam jak wilk, tam gdzie mnie nie można znaleźć - wyjąkała przez łzy
Zjadłaś kropkę.
- Zawsze cię znajdę, co sie stało.
A to chyba powinny być osobne zdania. Bo jako jedno nie mają sensu.
Zauważ, że na początku masz czas teraźniejszy, a na końcu przeszły. Trzeba trzymać się jednego.
Poza tym, ładny tekst.

Zabroniona Urok Driady
Sztylet, jaki zaciskam w dłoni, zanurza się miękko w jej sercu.
Nie za płynnie pojawia się ten sztylet. Tak ni z gruchy ni z pietruchy.
A tak w ogóle, to jak naszyjnik ukochanej mógł się mieć do rzucanego uroku?

Łosiu Holokiss
I teraz właśnie on, Jakub W. jest w jej mieszkaniu, sam na sam.Ania wróciła z kuchni stawiając kolację na stole.
Po pierwsze zjadłeś spację, a po drugie ona postawiła kolację, jak wracała, hm?

Takie sobie :P

WIELKA, ZŁA KRESKA

Tariel Stacja metra
Gonili ich żołnierze jeden wyciągnął broń, wycelował i trafił w jej serce.
W tym zlepku powinien być jakiś rozdzielający znak interpunkcyjny.
I trąci zaimkozą.
załapac
Zjedzona kreseczka.
połozyc
j/w
On zdąrzył załapac i połozyc deikatnie na podłodze.
Ale co? To serce? xD
I pocałował ją namiętnie jej usta po czym jej głowa lekko przechyliła się na bok a oczy straciły blask.
Eee... To nie powinno tak brzmieć. Nawet nie wiem, jak to skomentować :/

KPiach Wybór mniejszego zła
Ściskała rękę syna uwięzioną w unieruchamiającej obręczy.
Przecinek zjedzony.

Poza tym, że nie znamy w ogóle świata, chciałoby się rzec, przedstawionego, to tekst dobry.

VESPER ZIMNE USTA
PŁAKAŁA CAŁUJĄC GO DELIKATNIE W CHŁODNE USTA.
ZJEDZONY PRZECINEK.
- BĘDĘ CIĘ PAMIĘTAŁA, ZAWSZE. KOCHANIE. NIE BYŁEŚ PIERWSZY, ALE DAŁEŚ MI TAK DUŻO.
,,KOCHANIE" POWINNO BYĆ DOKLEJONE DO JEDNEGO ZE ZDAŃ, ODDZIELONE JEDYNIE PRZECINKIEM. NIE WAŻNE CZY DO TEGO PIERWSZEGO, CZY OSTATNIEGO.
Z ZAMKNIĘTYCH OCZY KAPAŁY JEJ ŁZY.
Z OCZY, POWIADASZ... HM, CIEKAWE...
EONY CZASU TRWAŁO ZANIM SIĘ OD NIEGO ODERWAŁA
KROPKA ZJEDZONA.
ŻEGNAJ KOCHANY.
A TU NADDANA. ALE ZA TO BRAK PRZECINKA.


No i koniec.
Przepraszam, jeśli coś się powtórzy z uwagami poprzedników.
I mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam ;)

Awatar użytkownika
Tenshi
Pćma
Posty: 201
Rejestracja: pn, 28 sty 2008 22:19
Płeć: Kobieta

Post autor: Tenshi » ndz, 16 mar 2008 20:52

Zasady zapisu się kłaniają.
Kiepsko widoczna sytuacja. O co chodzi z tą macką?
Ale wielki plus za zaskakujące zakończenie.
Tłumaczyłam, tłumaczyłam, tłumaczyłam...
A zresztą, chyba nikt tych postów nie czyta najpierw. Już sieze cicho, wcale mnie tu nie było.
Ale za końcowy pozytyw dziękuję : P

Ten.
Ponoć, wchodząc między wrony, musisz krakać jak i one. Smutne to, bo przecież wiadomo, że większość wron wysławia się nader fatalnie...

Awatar użytkownika
Hitokiri
Nexus 6
Posty: 3318
Rejestracja: ndz, 16 kwie 2006 15:59
Płeć: Kobieta

Post autor: Hitokiri » ndz, 16 mar 2008 21:01

Ciąg dalszy ciągu dalszego.

Marcin Robert
Podoba mi się. Jest pocałunek, ale go nie ma. Poza tym ten tekst wciąga! Jak przeczytałam o "wyjedzonych planetach" to takie oczy zrobiłam i dalej czytałam z większym zaciekawieniem. Co do tragizmu... no ja tu go nie widzę. Inaczej - widzę, ale mnie to kompletnie nie obeszło.

Wolfie
Ładnie opisane, od razu mi się wszystko w głowie wymalowało (jak zresztą w większości tekstów). Wprawdzie nie wiem w co się Marek zmienia, ale to mi akurat nie przeszkadza. Sama historia znowu mi się skojarzyła z jakimś amerykańskim filmem o zombie. Ogólnie tekst do przeczytania i zapomnienia, ale styl to masz ciekawy.

JA
Mea culpa, mea culpa... Znaczy, tak kajam się profilaktycznie, a tłumaczyć się będę hurtowo, gdy będę miała więcej komentarzy.

Mirael
Fajne! Wywarło na mnie wrażenie, bo to się mi kojarzy, ze smutną, szarą, z****ną codziennością blokowisk, nawalonego w trzy dupy starego i nieszczęśliwej reszty rodzinki (ha! Sobie dopowiedziałam tło :D), a motyw fantastyczny taki delikatny, nie rzucający się w oczy. W dodatku dialog wydał mi się realistyczny.
Tekst jak na razie najlepszy ze wszystkich, a jakbyś napisała go w dłuższej wersji, to ja chętnie poczytam :)


Tyle na teraz, bo pies piszczy, że na dwór chce...


EDiT:
Buka pisze:Hitokiri Koniec nadziei
Gdzie ja to słyszałam? :]
Znaczy co: tytuł? Zapewniam cię, że znikąd go nie zgapiłam.
I będę wdzięczna za komentarz co do treści.
"Ale my nie będziemy teraz rozstrzygać, kto pracuje w burdelu, a kto na budowie"
"Ania, warzywa cię szukały!"

Wzrúsz Wirusa! Podarúj mú "ú" z kreską!

Awatar użytkownika
Buka
C3PO
Posty: 828
Rejestracja: sob, 13 paź 2007 16:55
Płeć: Kobieta

Post autor: Buka » ndz, 16 mar 2008 21:08

Tenshi pisze:A zresztą, chyba nikt tych postów nie czyta najpierw.
Ale czytałam! Może nie wszystkie, ale akurat Twoje tak. (żeby właśnie się dowiedzieć, o co chodzi z tą macką :P)
Hitokiri pisze:Znaczy co: tytuł? Zapewniam cię, że znikąd go nie zgapiłam.
I będę wdzięczna za komentarz co do treści.
To do treści było.

Airel

Post autor: Airel » ndz, 16 mar 2008 21:10

Nie wiem czy umiem się tłumaczyć.
Buka pisze: Airel II Księga Opowiadań. Wojna Dusz – zdrada.
A jednak to był on, niezapomniane, długie, srebrne włosy, zielone oczy, strój elfich łuczników, to był jej Arion…
Czyli ukradł strój elfim łucznikom. Wszystkim. Jeden.
Strój elfich łuczników to jak strój kopijników, Kozaków czy kogokolwiek, tzn, jakiejś formacji, najprawdopodobniej militarnej.
Buka pisze:
Arion podszedł bliżej, obejmując ją bez słowa.
- Kochanie…
Wydaje się, że to on zaczyna dialog. A za dwie linijki dopiero zostajemy wyprowadzeni z błędu.
Skoro bez słowa, to uznałam, że nie on się wypowiada.
Buka pisze:
cynicznych ustach
?
Taki wyraz. Ust. To się zdarza... albo ja tak widzę ludzi :P
Buka pisze: Mało wiadomo z tego tekstu. Jakaś wojna, jakieś postacie, niektóre coś muszą zrobić, ale w zasadzie co?
Zapewne to, co jest (powinno być) opisane w tej części opowiadania, na które składają się następne sceny... W domysle jest jakieś wcześniej i jakieś później... Może bardzo dużo w domyśle. Ale cóż... powiedziałabym że to epizod z opowiadania. Jednego z wielu opowiadań z tej samej krainy nawet. Tak to widziałam.

Awatar użytkownika
Buka
C3PO
Posty: 828
Rejestracja: sob, 13 paź 2007 16:55
Płeć: Kobieta

Post autor: Buka » ndz, 16 mar 2008 21:14

Skoro bez słowa, to uznałam, że nie on się wypowiada.
Oj, moja wina ^^
Taki wyraz. Ust. To się zdarza... albo ja tak widzę ludzi :P
Ależ ja wiem, co to jest cynizm, uwierz. Tylko właśnie chodzi o to, że można mieć cynicznie wygiąć usta, a nie po prostu mieć je cyniczne.

Awatar użytkownika
Hitokiri
Nexus 6
Posty: 3318
Rejestracja: ndz, 16 kwie 2006 15:59
Płeć: Kobieta

Post autor: Hitokiri » ndz, 16 mar 2008 21:16

Buka pisze:
Hitokiri pisze:Znaczy co: tytuł? Zapewniam cię, że znikąd go nie zgapiłam.
I będę wdzięczna za komentarz co do treści.
To do treści było.
Treść to też pomysł własny.
"Ale my nie będziemy teraz rozstrzygać, kto pracuje w burdelu, a kto na budowie"
"Ania, warzywa cię szukały!"

Wzrúsz Wirusa! Podarúj mú "ú" z kreską!

Awatar użytkownika
Buka
C3PO
Posty: 828
Rejestracja: sob, 13 paź 2007 16:55
Płeć: Kobieta

Post autor: Buka » ndz, 16 mar 2008 21:17

Treść to też pomysł własny.
O.o
Ale coś takiego w mitologii było! Ja to z lekcji języka polskiego ze szkoły znam!

EDIT:
Szybko znalezione streszczenie z Internetu:
,,Pigmalion był mitycznym królem Cypru. Zakochał się on w wyrzeźbionym przez siebie posągu kobiety, któremu nadał imię Galatea. Na jego prośby Afrodyta, bogini miłości, ożywiła posąg."

Awatar użytkownika
Tenshi
Pćma
Posty: 201
Rejestracja: pn, 28 sty 2008 22:19
Płeć: Kobieta

Post autor: Tenshi » ndz, 16 mar 2008 21:23

Ale czytałam! Może nie wszystkie, ale akurat Twoje tak. (żeby właśnie się dowiedzieć, o co chodzi z tą macką :P)
No to już w pewnym sensie zganiłam się za ten zapis, sama się w błąd wprowadziłam -.- Po prostu nie chciałabym żeby każy po kolei mi wypominał to jak ten język francuski w poprzednim shorcie. Naprawdę za pierwszym razem do mnie dociera : P (to tak jakby ktoś ciągle wypominał ten sam przecinek, bleh)

Ten.

edit/literówka
Ponoć, wchodząc między wrony, musisz krakać jak i one. Smutne to, bo przecież wiadomo, że większość wron wysławia się nader fatalnie...

Awatar użytkownika
Hitokiri
Nexus 6
Posty: 3318
Rejestracja: ndz, 16 kwie 2006 15:59
Płeć: Kobieta

Post autor: Hitokiri » ndz, 16 mar 2008 21:28

Buka pisze:
Treść to też pomysł własny.
O.o
Ale coś takiego w mitologii było! Ja to z lekcji języka polskiego ze szkoły znam!

EDIT:
Szybko znalezione streszczenie z Internetu:
,,Pigmalion był mitycznym królem Cypru. Zakochał się on w wyrzeźbionym przez siebie posągu kobiety, któremu nadał imię Galatea. Na jego prośby Afrodyta, bogini miłości, ożywiła posąg."
To wiem, że z mitologii, bo to pierwszy i jedyny pomysł, co mi wpadł do głowy po ujrzeniu wymagań :) Ja jednak twój komentarz odebrałam tak, jakbyś ty czytała gdzieś tekst o takim samym pomyśle, że też się służąca zakochała, ale bez wzajemności i chciała zarzucić plagiat, więc się już zaczęłam jeżyć. Mea culpa.

Chyba idę spać, bo moje myśli krążą już w dziwnych kierunkach.
"Ale my nie będziemy teraz rozstrzygać, kto pracuje w burdelu, a kto na budowie"
"Ania, warzywa cię szukały!"

Wzrúsz Wirusa! Podarúj mú "ú" z kreską!

Zablokowany