VII A EDYCJA WT - PÓŁTORA POWAŻNEGO DRABBLE'A

Moderator: RedAktorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Sexy Babe
Fargi
Posty: 312
Rejestracja: wt, 22 sie 2006 23:42

Post autor: Sexy Babe » pn, 15 gru 2008 17:27

Niniejszym pragnę zgłosić wniosek racjonalizatorski.

Krótko:
Wnoszę o wydzielenie dwóch wątków komentatorskich dla każdej edycji WT oraz odpowiednią modyfikację Zasad i Fakju.

Dłużej:
W wątku z tekstami warsztatowymi - niech teksty warsztatowe wolno będzie komentować jedynie userom uprawnionym: Mendom, RedAktorom, Terminatorom, Moderatorom i Specstatusowcom Usankcojonowanym, Amen. Warsztatantom niech wolno będzie dyskutować jedynie o własnym tekście.
Niech dla każdego, kto poczuje potrzebę komentowania a nie może się okazać specstatusem - zostanie utworzony wątek komentarzy zbędnych a szkodliwych. Takich z wolną amerykanką, przecinkami, limitami, fantastykami, interpretacjami, spoilerami i inszymi pierdołami dozwolonymi forumokietą, przez które nie każdy autor czekający na werdykt ma chęć / czas / nerwy się przedzierać.

Sorry ludziska, ale przy takim wysypie tekstów coś musi się zmienić. Nie dość że bzdurne komentarze nie pomagają / szkodzą autorom, to jeszcze odciągają organizatorów od sedna tego wspaniałego pomysłu, jakim są WT. I psowają nerwy, i pewnie skłaniają do refleksji typu "na co mi to było?". I jak sobie pomyślę, że istnieje niezerowe prawdopodobieństwo, że prędzej czy później, po kolejnej fali przecinkowców i wycieczkowców osobistych któremuś organizatoru puści żyłka a wraz z nią chęć do wysiłku w imię idei, że czara goryczy i że te krople kap-kap, to sorry, ale wnioski racjonalizatorskie nasuwają się same.

A jeżeli ten wniosek nie przejdzie, to błagam, wymyślmy taki, co przejdzie :/

Edity:
O kurka, faktycznie :P
Odkąd człek skończył z bezrobociem nie ma czasu na śledzenie każdego postu na forum :/
Tak czy inaczej potrzeba na forumie istnieje i czaby ją jakoś zaspokoić :|
Ostatnio zmieniony pn, 15 gru 2008 17:45 przez Sexy Babe, łącznie zmieniany 5 razy.
Zbyt mało pamięci lub miejsca na dysku aby...

Awatar użytkownika
Albiorix
Klapaucjusz
Posty: 2055
Rejestracja: pn, 15 wrz 2008 14:44

Post autor: Albiorix » pn, 15 gru 2008 17:32

http://fahrenheit.net.pl/forum/viewtopi ... 372#202372

Ha, to dokładnie ten wniosek co mój tylko nie ma w nim błędu ortograficznego w trudnym słowie oznaczającym rozmowę zwykle pełną emocji której uczestników dzielą duże różnice zdań.
nie rozumiem was, jestem nieradioaktywny i nie może mnie zniszczyć ochrona wybrzeża.

Awatar użytkownika
emigrant
Pćma
Posty: 241
Rejestracja: wt, 11 lis 2008 20:26

Post autor: emigrant » pn, 15 gru 2008 17:46

Ika pisze:
Będę miała na Ciebie Oko w następnych warsztatach, czyli w edycji be.
A czy znacie już, o Czcigodne Oko, dokładny termin wrzucenia edycji B na forum?
Indianin uzbrojony był w uk i tą mahawkę.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17042
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pn, 15 gru 2008 17:46

A czy nie mówiłam, że te wnioski racjonalizatorskie to w innym wątku i najlepiej po tych WT, bo mnie nie skłania do pracy liczba tekstów, a dodatkowy pretekst, żeby tej pracy nie podejmować, to właśnie rozważania o metodzie? :(((
Idzie mi jak po grudzie.
Nie moglibyście, Autorzy Szanowni, pisać takich tekstów, żebym mogła je komentować dwoma zdaniami, np. Bardzo ładna puenta, świetnie rozwiązane napięcie w fabule, świetny pomysł. Temu Autoru kop w dup, wynocha z WT?

Zgłaszam wniosek racjonalizatorski w tej sprawie. :(((

Zostało mi jeszcze dziesięć utworów z tej edycji.
So many wankers - so little time...

beton-stal
Fargi
Posty: 339
Rejestracja: wt, 12 gru 2006 01:49
Płeć: Mężczyzna

Post autor: beton-stal » pn, 15 gru 2008 18:40

Małgorzata pisze:Nie moglibyście, Autorzy Szanowni, pisać takich tekstów, żebym mogła je komentować dwoma zdaniami, np. Bardzo ładna puenta, świetnie rozwiązane napięcie w fabule, świetny pomysł. Temu Autoru kop w dup, wynocha z WT?
Nie da się. Każdy bowiem Aótor oczekuje, że akurat jego Arcydzieło zostanie wyróżnione, zauważone i wyodrębnione z całej reszty, którą przecież napisali - nie bójmy się słów - żałośni grafomani. Skwitowanie tekstu dwoma zdaniami aż się prosi o: a) wyjawienie, czy redaktor orzekający złapał wszystkie cholernie ważne, subtelne i mega-inteligentne niuanse; b) wytłumaczenie, dlaczego ewidentne dzieło sztuki zostało potraktowane jak reszta żałosnej pisaniny.
Nawet jeżeli ktokolwiek z piszących napisze coś, co da się zamknąć w dwóch zdaniach komentarza, to i tak dla zasady zada milion pytań - dlaczego to, dlaczego tamto, dlaczego sramto...

Choć z drugiej strony... A dlaczego by właściwie nie spróbować napisać krótkich komentarzy, ustalić, kto przeszedł, kto nie, wątek zablokować, a niezadowolonym wysłać obraźliwego maila?


Pozostając przy komentarzach:
Siergiej "Samotność"
Większość tekstu trochę się dłuży (za co winić można też i formę - 100 słów wymaga dyscypliny, 150 - rozluźnia nadgarstek i prowokuje do rozlazłości). Teoretycznie wszystko w tym tekście jest (poza pisaniem krwią), ale w rzeczywistości nie ma w nim nic. Czekałem na zwalającą z nóg pointę, a tu nic - tylko potwierdzenie, że facet umarł. No, umarł.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17042
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pn, 15 gru 2008 19:22

A dlaczego by właściwie nie spróbować napisać krótkich komentarzy, ustalić, kto przeszedł, kto nie, wątek zablokować, a niezadowolonym wysłać obraźliwego maila?
Szczególnie urokliwe jest to ostatnie. :P:P:P

Dobra, dobra, nie ma mnie, pracuję nad utworami, pracuję!
Tylko mi się nie chce... Dużo ich... Chlip!

A Autorzy Szanowni nie mogliby choćby powstrzymać się od cytowania tematu w swoich utworach? No, wiem, wymaga to nieco więcej wysiłku kreatywnego, ale może efekty byłyby lepsze? Jak na razie, potwierdza mi się prawidłowość z poprzednich WT - cytowanie tematu => słaby tekst.
Może zakaz dać? :/
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Ellaine
Kameleon Super
Posty: 2654
Rejestracja: sob, 25 lut 2006 22:07
Płeć: Kobieta

Post autor: Ellaine » pn, 15 gru 2008 21:26

pitt - Zabójca

Nie no, ciekawe ujęcie... Tylko nie jestem pewna, czy na temat. Gdzie tu mieszkanie? Chyba, że mieszka w rzeźni. Słowa kreślone krwią – oczywiście mogą być metaforyczne. Powaga jest. Ale jest też coś jeszcze – Autorze, zupełnie pokpiłeś sprawę interpunkcji! Jeśli się nie pomyliłam to pominąłeś w tekście z pięć przecinków. Moim zdaniem to zbyt dużo w tak krótkim tekście.
1. Odbieranie życia to moje życie i nie wyobrażam sobie[,] abym kiedyś zmienił zawód. – no i to powtórzenie...
2. Sporo osób nienawidzi mnie za to[,] co robię
3. W końcu to tylko ludzki pogląd, a wszystko[, ?] co wymyśla człowiek[, ?] posiada ludzkie cechy - tu szczerze powiem, że nie jestem pewna. Zapytaj kogoś mądrzejszego.
4. Zwierzętami przestaniemy być tylko wtedy[,] gdy przestaniemy być ludźmi.
Pytam ich wtedy[:] „A kim wy niby jesteście?”. Odpowiadają[:] „Ludźmi”.
A człowiek to już nie zwierze? – zwierzę. Ogonek uciekł.
Mógłbym narzekać, że babram się w krwi i flakach, że robię rzeczy okropne. – we krwi. Spróbuj przeczytać "w krwi" i powiedz, czy jest to proste. Potem przeczytaj "we krwi" i porównaj. Poza tym czasownik brzmi dziwnie, ale niestety jest poprawny. :)

Ale poza tym ujęcie dość oryginalne, jak na mój gust. Co prawda fantastyki w tym ani za grosz, no i mam wątpliwości, co do realizacji tematu... ale co ja tam wiem. Przede wszystkim - zwróć baczniejszą uwagę, Autorze, na przecinki, ogonki i całą resztę tej zgrai. Bo to naprawdę karygodne w tak krótkim tekście zrobić tyle baboli w interpunkcji :)) no i "we krwi" :))
Piękne kłamstwo? Uwaga! To już twórczość - S. J. Lec
Cudnie, fajnie i gites - gdy definitywnie odwalę kitę - J. Nohavica
Rękopis znaleziony w pękniętym wazonie

Awatar użytkownika
BlackHeart
Pćma
Posty: 224
Rejestracja: sob, 01 gru 2007 08:48

Post autor: BlackHeart » śr, 17 gru 2008 15:24

Oj, obijałem się coś ostatnio. Czas nadrobić zaległości.

=============================
Sexy Babe - Karmilla
=============================

(...) Palce prawej chciwie łowią bordowe krople. (...) - Hmm, kolor bordowy to raczej odcień purpury, a nie czerwieni. Może się mylę, wszak wiadomo, że faceci się na kolorach nie znają.

(...) – Kochanka? Nałożnica? Zdradzasz mnie? Nieważne. Zabij. (...) - Duch, nie duch, ale kobieta przede wszystkim. I tak reaguje na zdradę? Nieważne? Trochę mi to nie pasuje.

I co dalej? A nic. Nie mogę się już do niczego przyczepić, choćbym chciał. Te dwa powyższe to nawet błędy nie są. Potknięcia.

Gratulacje, autorze. Póki co, jest to najlepszy drabble na tych warsztatach. Fantastyka jest, 150 słów jest, powaga jest, błędów nie ma, a jeszcze historia ciekawa i płynnie napisana. Czego chcieć więcej?

=============================
Ivireanu
=============================

A tytuł gdzie posiało? Gdzie te klucze do wyobraźni, do pól semantycznych, czy czego tam jeszcze? Nieładnie, autorze.

(...) Czasem zastanawiam się, jak szybko krew się utlenia. To nie jest dobre pytanie. Poddaje wszystko w wątpliwość. Odbiera logikę. Jakby powiedział Artie Cały misterny plan w pizdu. (...) - Pogrubienie moje. Faktycznie, to nie jest dobre pytanie, bo ma się nijak do reszty tekstu. W wątpliwość zaś podaje tylko jedną rzecz... Ale miałem przyhamować ze złośliwością, więc zamilknę już.

(...) Chcę oblizać usta, ale napotykam tylko ten metaliczny posmak (...) - Pogrubienie moje. Jeśli ale i czas teraźniejszy, to znaczy, że czynność zasygnalizowana w pierwszym członie zdania nie została wykonana z powodów określonych w członie drugim. Pozwól, autorze, że sparafrazuje cytowane zdanie - chcę oblizać usta, ale nie mogę, bo czuję metaliczny posmak. Nie o to chodziło, prawda? Powinno być jakoś tak - Oblizałem usta i poczułem tylko ten metaliczny posmak.

(...) Protezą na twarzoczaszce. Ta myśl jest tak absurdalna, że zaczynam się krztusić ze śmiechu. (...) - Co to jest proteza na twarzoczaszce? To nie myśl jest absurdalna, lecz ten odpowiednik zdania. Jeśli już śmiech, to pełen politowania.

(...) Pewnie gdybym wciąż jeszcze miał ręce (...) - Pustosłowie. Jak wciąż, to jeszcze już nie potrzebne.

Fabuła: Jaka fabuła? W tym tekście nie wiadomo, o co chodzi. Jakiś Artie, jakieś włochate popaprańce, proteza na twarzoczaszce... Autorze, jest bardzo źle. Język, którym się posługujesz ni spełnia swojej podstawowej funkcji - nie jest komunikatywny. Zdania składające się na tego drabble'a nie łączą się ze sobą w spójną całość. Niestety, ten tekst nadaje się tylko do kosza. Żaden redaktor nie będzie w stanie tego poprawić, bo musiałby wszystko napisać od nowa. Ba! nie tylko napisać, ale i wymyślić.

=============================

CDN

EDUARDO. Jedna linijka gdzieś się zagubiła.

Awatar użytkownika
BlackHeart
Pćma
Posty: 224
Rejestracja: sob, 01 gru 2007 08:48

Post autor: BlackHeart » śr, 17 gru 2008 16:57

=============================
tin - Igraszka diabła
=============================

(...) te same, przełażone za życia (...) - Brak konsekwencji w stylu. Łazić i jego pochodne to kolokwializmy, które nijak nie pasują do tonacji, w której utrzymana jest reszta tekstu.

(...) A dom, który nie był już jego własnym, wypędzał młodzieńca jak zdrajcę.
Na zewnątrz czekał diabeł, przed obliczem którego stanął i zatrząsł się ze strachu (...)
- Kto się zatrząsł? Dom? Podmiot gdzieś zgubiłeś, autorze.

(...) skamlał pokornie młodzieniec (...) - Jak skamlał, to wiadomo, że pokornie. No bo jak miał skamleć? Butnie? Złowrogo? Wesoło? Lirycznie? No jak?

(...) Młodzieniec rozglądał się przez chwilę nerwowo, aż załkał zrozpaczony
– Nie mam czym pisać. (...)
- To niech wróci do domu po długopis/flamaster/cokolwiek. Na co ta rozpacz?

(...) Diabeł roześmiał się okrutnie. (...) - Niestety, nie potrafię się tu dopatrzeć okrucieństwa. Wszak bohater żyły już sobie podciął i żywym trupem jest. Malowanie własną krwią nie wiąże się dla niego z niczym złym. Ot trochę płynów ustrojowych straci. Tyle. Gdzie ta okrutność?

Język: Widać, autorze, żeś próbował stylizować. Tylko nie wiadomo, w którym kierunku. Biblią trochę zapachniało. I tyle. Zresztą, to niepotrzebny zabieg, moim zdaniem. Tekst obszedłby się i bez niego, wręcz na płynności by zyskał. I znowu kombinatorstwo i eksperymenta na złe wyszły.

=============================
Marcin Robert - Nadejście zmierzchu
=============================

(...) Profesor Gardawski dostarczył nam właśnie wyniki jej analizy.

– Tak. [Znajduje się ona] w dokumencie, który mają państwo przed sobą. (...)
- Co się znajduje? Analiza? Czy tejże wyniki? Chyba jednak to drugie. Zatem w zaznaczeniu powinno być - Znajdują się one.

I tyle. Kolejny zgrabny językowo tekst. Gratulacje dla autora. Może i nie jest to typ prozy, za którą przepadam, ale jedną rzecz muszę pochwalić. Niby tekst jest poważny, niby o poważnych sprawach opowiada, a jednak jest też lekkostrawny, przywołuje uśmiech na usta czytelnika. Taka mieszanka nie zawsze wychodzi na dobre utworowi. Tu jednak się sprawdziła.

=============================

CDN

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2555
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » śr, 17 gru 2008 18:04

BlackHeart pisze:Oj, obijałem się coś ostatnio. Czas nadrobić zaległości.

=============================
Sexy Babe - Karmilla
=============================

(...) Palce prawej chciwie łowią bordowe krople. (...) - Hmm, kolor bordowy to raczej odcień purpury, a nie czerwieni. Może się mylę, wszak wiadomo, że faceci się na kolorach nie znają.
A zgodnie z nomenklaturą czerwień to odcień purpury!. A
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
BlackHeart
Pćma
Posty: 224
Rejestracja: sob, 01 gru 2007 08:48

Post autor: BlackHeart » śr, 17 gru 2008 18:24

No proszę. Żyłem w przekonaniu, że bordowy to bordowy, a tu się okazuje, że bordowy to purpura tyryjska (która swoją drogą wygląda jak barwa kasztanowa z wikipedii). Człowiek głupieje całe życie... Ech, flamenco, żeś mnie dobił. Teraz to już żadnego koloru nie będę pewien.

A po tym to już w ogóle mam mętlik w głowie.

Wypada tylko ustąpić pola niewiastom.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17042
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » śr, 17 gru 2008 19:03

Wiesz, Czerni w Sercu, zawsze możesz sobie kupić wzornik kolorów, jakiego używają choćby designerzy czy graficy.
Zapamiętać nie musisz tych wszystkich nazw, wystarczy, że wyciągniesz i pokażesz, nawet są rozpiski w skali Pantone, RGB i takie tam... :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
BlackHeart
Pćma
Posty: 224
Rejestracja: sob, 01 gru 2007 08:48

Post autor: BlackHeart » śr, 17 gru 2008 19:32

To może być dobry pomysł. Przyda się to ustrojstwo, żeby jakieś rozeznanie chociaż mieć.

Choć bardziej przydałby mi się taki wzornik, który dałoby się przystawić do wyobraźni autora, żeby porównać z tekstem. Trzeba do Japończyków list wysłać, żeby wymyślili taki gadżecik ;)

Awatar użytkownika
BlackHeart
Pćma
Posty: 224
Rejestracja: sob, 01 gru 2007 08:48

Post autor: BlackHeart » czw, 18 gru 2008 00:51

=============================
Albiorix - Po łokcie we krwi
=============================

(...) modowane geny (...) - Autorze, za dużo gier, za dużo komputera jak mniemam. Modować oznacza "aplikować moduły", ewentualnie "modułować". Na pewno o to chodziło? Nie o "modyfikować" czasem?

(...) (a) pięć lat hodowli od zarodka do żołnierza, (b) pięć milimetrów kombinezona od życia do kosmicznej próżni (...) - (a) i (b) moje. Pogrubienie też. Otóż chciałbym zauważyć, że wykorzystywanie w dwóch zdaniach podobnej struktury ma na celu uwypuklenie związków (najczęściej logicznych) zachodzących pomiędzy tymi zdaniami. W tym przypadku (a) i (b) nie mają ze sobą nic wspólnego. Znaczy się, lekarz operuje na zdrowym pacjencie. Aha, a dopełniacz od słowa kombinezon brzmi kombinezonu.

(...) biomasa (...) - A sprawdził autor, co to słówko oznacza? To miara produktywności biologicznej materii organicznej. Miara stosowana w ekologicznych systemach pozyskiwania energii. I jak ja mam tę biomasę w tekście interpretować? Że co? Trupy klonów szły do puszki, aby wydzielać gazy, z których prąd się pozyskuje? Tak miało być?

(...) A jednak tak bardzo chcieli być ludźmi. (...) - Pogrubienie moje. Oto, co tu jest nie tak. Autorze, użyłeś spójnika jednak niezgodnie z jego definicją słownikową. W Twoim tekście nie sygnalizuje on żadnego zaprzeczenia.

(...) Ze strzępów wiedzy składali sobie wymyślone rodziny, wartości, przeszłości, naiwne, nieskładne, cudowne (...) - Ta wyliczanka daje po oczach. Trzy rzeczowniki, trzy czasowniki, a nawet rym się wkradł. Tak się po prostu nie pisze.

(...) To nie w pełni ludzie[przecinek ale marzenia, potencjał, zaczątek osobowości (...) - To? To znaczy co? Do czego się to Twoje to odnosi, autorze? Do wyliczanki z poprzedniego zdania? Proszę, tak na przyszłość - http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=to&sourc ... earch&od=0

(...) Brałem udział w wymordowaniu trzech tysięcy dzieci, teraz to rozumiem (...) - Czyli facet zrozumiał po wymordowaniu trzech tysięcy dzieci, że klony to nie ludzie? Nagła iluminacja? W sumie pomysł ciekawy. Tyle wiesz, ile zabijesz. To jest materiał na niezły horror. Obawiam się jednak, że ten motyw nie bardzo pasuje do Twojego drabble'a, autorze. Ja wiem, o co Ci chodziło. Wiem, że bohater zaczął mieć wątpliwości i tak dalej. Problem w tym, że w tekście prawie tego nie widać, a taki złośliwy czytelnik jak ja, może to sobie zinterpretować, jak mu się podoba. Poza tym, (załóżmy już, że czytelnik podążył Twoim tokiem rozumowania) główny bohater wychodzi na niezłego idiotę. Jak to jest? Aż trzy tysiące dzieci musiał zabić, żeby naszły go refleksje? Coś tu nie gra. Przegiąłeś z liczbami, autorze. Moim zdaniem, te trzy zera można spokojnie wyciąć.

(...) Jeśli Bóg istnieje, pewnie jest po waszej stronie, macie mniej krwi na rękach. (...) - Kto jest adresatem tej apostrofy? W tekście nie ma żadnej informacji na ten temat.

(...) "Zbrodnie? Bóg? Wariactwo, skąd oni biorą te pomysły?" - I znowu pointa z kosmosu wzięta. To już drugi tekst, gdzie między cudzysłów mogę wstawić cokolwiek, a sens całości pozostanie taki sam. Cytowany fragment jest zupełnie oderwany od reszty drabble'a. Autor zapewne jakiś zamysł miał, ale... cóż, no nie udało mu się go przekazać. Sama pointa to za mało, choćby nie wiem jak filozoficznie brzmiała.

=============================

CDN

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 4565
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Kruger » czw, 18 gru 2008 10:15

Uważnie i kilkakrotnie przeczytałem sobie resztę tekstów, tych których dotychczas nie komentowałem. Po zwróceniu uwagi komentatorom, w tym i mnie, doszedłem do wniosku zgodnego z uwagą. To jest, że komentarz autorom należy się ode mnie wtedy tylko, gdy przy moich ograniczonych możliwościach, będę potrafił wskazać jakiś błąd. Co moim zdaniem nie będzie miało miejsca względem konstrukcji, warsztatu językowego itd., zaś może mieć miejsce tylko względem fabuły utworów. Czyli tam gdzie wychwycę nieścisłość, sprzeczność, użycie słowa o odmiennym niż zakładane znaczeniu. Jako, że więcej takich przypadków nie wychwyciłem, nie ma sensu bić piany i udawać, ze się na komentowaniu znam. Więcej więc w tej edycji komentarzy z mojej strony nie będzie, ale zapewniam wszystkich o mojej uwadze.

Troszkę o moim tekście. Który, jak wielokrotnie zwracano uwagę, powinien bronić się sam. Mimo to trochę o nim, trochę mu na pohybel i trochę w jego obronie. A niektóre kwestie dotyczyć będą nie tylko mojego tekstu.

Poza Cieniem w sercu, nikt nie zwrócił mi uwagi na brak powagi, nawet rEdAkcja. Komentarz BlackHearta początkowo obódł mnie, ale po zasięgnięciu jego opinii uznaję, iż rzeczywiście tak jest. I nie chodzi tu o "wdzięczną nazwę" wina, co miało trochę nastrój powagi łagodzić, ale nie niweczyć (i to się chyba udało), a chodzi o tytuł, który nastrój powagi niweczy i owszem. Dodatkowo w tytule, jak zauważyłem przy własnym komentarzu do innego tekstu, popełniłem drugi błąd pisząc o zemście. Zemstą za zdradę powinna być zdrada, jeśli jest śmierć - nie można wprost mówić o zemście, raczej o zazdrości, żalu, poczuciu zdrady itp.

Jeśli chodzi o inne zarzuty. Fantastyki, przyznaję, nie ma. Dotad posługiwałem się własną, bardzo szeroką definicją, po głębokim namyśle uznałem, że jednak zbyt szeroką, że sam mord, choćby nawet i rytualny czy szalony, fantastyką nie jest.
Natomiast bedę dyskutował ze zdaniem, że w tekście nie ma odniesień do elementów tematu:
- puste mieszkanie - najsilniejszy zarzut. Chciałbym zwrócić uwagę, że nie można tego rozumieć dosłownie, "puste" nie może oznaczać tylko i zawsze mieszkania pozbawionego jakichkolwiek sprzętów czy elementów wystroju. Mieszkanie może być puste w znaczeniu - niezamieszkałe. Może być puste mimo znajdujących sie w nim sprzętów, bo jest tych sprzętów mało, bardzo mało, i przy porównaniu z normalnym mieszkaniem, zamieszkałym, w pełni umeblowanym - można o takim śmiało powiedzieć, że jest puste. Nawet gdy mieszkanie jest zamieszkałe przez jedną osobę, można powiedzieć puste w znaczeniu - puste poza ta osobą. Lump sypiający pod kartonami w opuszczonym pokoju... czy on pomieszkuje w mieszkaniu pustym, czy niepustym? Dla mnie to jasna kwestia.
- pisanie krwią czerwonych szalonych słów na ścianie - w tekście nie występuje wprost, bo i nie musi. Realizacja tematu nie musi przecież wyglądać tak, że słowa klucze są wtłaczane do tekstu wprost. Niedawno przed ogłoszeniem warsztatów oglądałem film z cyklu "Piła". Po tym niestety miałem problem z wymyśleniem tekstu, który byłby inspirowany tematem ale bez konotacji filmowych. Szukałem takiego pomysłu, który słowa tematu realizowałby nie wprost a bokiem. I to mi się udało.
- stąpanie po mieszkaniu - nie występuje wprost, jak zreszta w większości tekstów, ale występuje. Bohater porusza się po kawalerce.

Pojawiało się pytanie, dlaczego pierwsze dwa zdania nie są jedym. Świadomie, by zwolnić tempo narracji i spróbowac oddać nastrój bohatera. Który jest zniecierpliwiony i zdenerwowany (wiadomo czym), narasta w nim wściekłość a on stara się nad nią panować.
Kolokwializm "facet" służy oddaniu stosunku bohatera do zabójcy. Bohater ma się za kogoś lepszego.
Zdanie pokrótce opisujące kawalerkę jest w istocie złe. Przytoczone zbitki (w pokoju - w mieszkaniu) i powtórzenia (jedynie - jedyny) rażą. Mea culpa. Podobnie z użyciem słowa "sensowny", które miało znaczyć, że w śród kilku starych sprzętów w kawalerce, łóżko jest tym jednym w dobrym stanie. Co miało jednoznacznie wskazywać na funkcję kawalerki, o czym niżej. Słowo źle użyte.
Kuchenka - oprócz sprzętu do gotowania jest to też określenie małej kuchni. Funkcjonuje zwłaszcza w odniesieniu do kuchni w małych mieszkaniach, służbówkach, kawalerkach.
Brak podmiotu dalej - świadomy. Wydawałomi się, że to jednak jasne kto leżał koło łóżka, nie chciałem powtarzać "facet" ani użyć synonimu "mężczyzna" czy innego podobnego, napisać "zabójca" było by zbyt wprost, to miało akurat wynikac z tekstu. Brak podmiotu miał wskazywać też na to, że bohater (w końcu to narracja jednoosobowa) koncentruje myśli wokół tego człowieka (cały czas). Ponadto zdanie zaczynające się od słowa "leżał" rozpoczyna nowy akapit, by się treściowo oderwać od przytoczonego opisu kawalerki.
Powtórzenie "butelki" - czy to naprawdę błąd? Nie razi mnie jakoś... Ale uznaję, że mogło to być zrobione lepiej.
Czemu bohater zwraca uwagę na nazwę wina? Wchodzi zdenerwowany, widzi, że jego plan legł w gruzach a wykonawca planu jest pijany, jest wściekły i w pokoju w którym oprócz łóżka jest tylko kilka przedmiotów, bezwiednie koncentruje się na szczegółach.
W krótkiej wypowiedzi błędy interpunkcyjne i związane z wielkimi literami przy wtrąceniach odnarratorskich. Mea culpa.
Zarzut, ze wypowiedź jest pomieszana, za krótka, że powinna być bardziej rozbudowana. Bohater jest wściekły, cedzi tą wściekłość krótkimi, urywanymi słowami. Przy czym zdaje sobie sprawę, że jego słuchacz jest zalany i prawdopodobnie niewiele rozumie.

Na koniec sobie zostawiłem kwestię - kto jest kim i czy ma to sens.
Bohater chce zabić żonę, co wynika z ostatniego fragmentu. Oprócz żony jeszcze kogoś (pojawia się w jego wypowiedzi liczba mnoga). Kogo? Łóżko, jedyny mebel w dobrym stanie ("sensowny") sugeruje kochanka. Kawalerka jest własnościa bohatera i jego żony, nieużywaną, pustą. Można by się kusić o interpretację, że to coś wynajętego, ale bohater ma klucze do kawalerki, wchodzi do niej jak do siebie a w domyśle - umożliwia wstęp zabójcy.
Kim jest zabójca? Mniej lub bardziej przypadkowym człowiekiem, który podjął się tego za pieniądze. Nie jest profesjonalistą. Wskazuje na to stosunek bohatera do niego (lekko pogardliwie "facet") oraz fakt, że zabójca zdecydował się zmienić kontrakt, obrócić zlecenie, przyjąć wyższą ofertę żony. Gdyby był profesjonalistą i niechby nawet złamał etykę i odwrócił zlecenie, nie imał by się tricków. Przywitałby bohatera w drzwiach i tam go zabił. Nasz zabójca nie jest pewny swych umiejętności, wymyśla więc fortel, udaje pijanego by bohater z lekceważeniem obrócił się do niego plecami.
Na czym polega plan bohatera? Na pewno nie na markowaniu mordu jakiegoś istniejącego wielokrotnego zabójcy. Dokładność odtworzenia szcsegółów musiałaby być duża, a przecież policja specjalnie nie pdoaje prasie wszystkich szczegółów takich mordów. Bohater chce zabić żone i jej kochanka, wymyśla więc sposób na odwrócenie podejrzeń, mord rękoma potencjalnego psychola. Jego być może pierwszy i być może ostatni mord. Bohater wierzy, że policja z pomoca psychologa wykluczy jego, jako człeka statecznego, z kręgu podejrzeń.

I tyle.

Zablokowany