VII B EDYCJA WT - PÓŁTORA KOMICZNEGO DRABBLE'A

Moderator: RedAktorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Gata Gris
C3PO
Posty: 891
Rejestracja: sob, 18 paź 2008 09:23

Post autor: Gata Gris » czw, 29 sty 2009 12:39

Małgorzata pisze:Ale samobójstwa nie można wyciąć, bo jest w tekście, stanowi element fabuły.
Jasne. Miałam na myśli odczucie, że to jest zwykła historia pary potajemnych kochanków, poprzez informację o samobójstwie przeniesiona na grunt fantastyczny.
Może właśnie z tego elementu wynika, że kochankowie muszą spotykać się na ziemi, a potem każde z nich musi wrócić do swojego nieba?
Czyli gdyby zmarli śmiercią naturalną, byliby na zawsze razem we wspólnym niebie, a karą za samobójstwo jest możliwość spotykania się tylko nocą, i to w okolicznościach, przypominających o "grzechu"?
Bardzo lubię czytać! Na świecie jest tyle wspaniałych książek! Ja na ten przykład mogę pić miesiąc albo dwa, a potem wziąć i przeczytać jakąś książkę... I ta książka wyda mi się taka dobra, a ja sobie taki zły, że się okropnie denerwuję...

Awatar użytkownika
mlodzianinwawa
Sepulka
Posty: 22
Rejestracja: pt, 23 sty 2009 00:53

Post autor: mlodzianinwawa » czw, 29 sty 2009 13:17

Dzisiejszego, jakże pięknego dnia, popsuję troszkę humor Don Centauro.
<straszny smiech mode on> Buahahahahaha <straszny smiech mode off>


Na początku, chciałbym zauważyć, że autor pisał w języku polskim, TO NIE JEST tłumaczenie. Zatem:
"Cholera, mały, a zna Dantego i angielski"
trochę dziwnie się czyta... tymbardziej, że końcówka(Hymn) napisany jest po angielsku... Dantego też mógł zapisać po angielsku.

Lufa karabinu poruszała się leniwie – po uderzeniu GBU-43 w promieniu kilkuset metrów nie miało prawa nic przeżyć
Dlaczego się poruszała? W wyniku czego? Po uderzeniu GBU-43? Dlaczego tylku lufa? Co z reszta karabinu?

Nagle przystanął, zaskoczony.
Zakrwawiona ręka należała do najwyżej ośmioletniego chłopca. Czerwony, oślizgły napis na ścianie głosił "Porzućcie wszelką nadzieję, wy, któ...".
Zakoczyła go ręka? Gdzie ją zobaczył? Leżała na podłodze?

Podchodząc do małego Araba
To był arab czy irakijczyk? Rozumiem, że każdy mulat będzie rumunem, a każdy muzułmanin - arabem.


No i na końcu dochodzę do wniosku, że główny bohater nie różni się niczym od fagasów z gwiazdkami...
po uderzeniu GBU-43 w promieniu kilkuset metrów nie miało prawa nic przeżyć
a jednak chłopiec miał się dobrze i był w stanie pisać na ścianie...


Tekst - jest przeciętny... Nie zawiera elementów fantastycznych... Zamiast komizmu - jest pompatyczny... Stanowi dobrą propagandę dla amerykanów... :P

Pozdrawiam.

edit: poprawiłem kilka błędów
edit2:skasowałem pozostałości nawiasów po cytatach
Od Ciszy... Piękniejszy jest tylko Trance...

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 14482
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » czw, 29 sty 2009 14:05

To są te nowe merytoryczne komentarze???
Ika, zamykaj to z powrotem!

Jak Irakijczyk, to nie Arab? Większość mieszkańców Iraku to Arabowie, mon cher. A z kontekstu wynika jasno, Że chodzi o dziecko arabskie, a nie kurdyjskie.

Jakiś problem, z poruszającą się lufą? kurka, no, ja nie widzę :/ Całość zdania jest IMO czytelna.

Wbrew pozorom, komizm w tekście Don Centaura widzę, choć mocno ukryty.
Fantastyki niestety brak, ale to już ogłosiła na wstępie Bebe, wiec nie wniosłeś tu raczej nic nowego.

A to
Dzisiejszego, jakże pięknego dnia, popsuję troszkę humor Don Centauro.
<straszny smiech mode on> Buahahahahaha <straszny smiech mode off>
jest równie merytoryczne jak reszta.
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 4573
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Kruger » czw, 29 sty 2009 14:09

mlodzianiwawa pisze:Na początku, chciałbym zauważyć, że autor pisał w języku polskim, TO NIE JEST tłumaczenie. Zatem: (...)
trochę dziwnie się czyta... tymbardziej, że końcówka(Hymn) napisany jest po angielsku... Dantego też mógł zapisać po angielsku.
Ale bohater jest Amerykaninem, myśli, rozumuje i mówi po angielsku. Przypadkiem tylko opowiadanie napisał Polak dla Polaków. Jak powinno być Twoim zdaniem, tak: "Cholera, mały a zna Dantego i polski"?
Mnie się też nie podoba bezpośrednia angielszczyzna w tekście ale co ma piernik do wiatraka? Dante w oryginale jest po włosku, bohater i chłopiec znają go po angielsku a czytelnik polski po polsku, stąd też cytat z Dantego jest po polsku. Natomiast hymn jest bezpośrednim cytatem z oryginału angielskiego, co do którego autor zakłada, że polskiemu czytelnikowi ma prawo być w tej formie znany.
Cytat:
Don Centauro pisze:Lufa karabinu poruszała się leniwie – po uderzeniu GBU-43 w promieniu kilkuset metrów nie miało prawa nic przeżyć
Dlaczego się poruszała? W wyniku czego? Po uderzeniu GBU-43? Dlaczego tylku lufa? Co z reszta karabinu?
Kontekst, kontekst. Lufa poruszała się leniwie = bohater (żołnierz porusza się leniwie). Nie jest czujny bo nie musi, ponieważ: "po uderzeniu GBU-43 w promieniu kilkuset metrów nie miało prawa nic przeżyć".
Zakoczyła go ręka? Gdzie ją zobaczył? Leżała na podłodze?
Tak, na podłodze. A gdzie miał ją zobaczyć, na suficie? Wtedy zaskoczenie byłoby uprawnione?
To był arab czy irakijczyk? Rozumiem, że każdy mulat będzie rumunem, a każdy muzułmanin - arabem.
No i na końcu dochodzę do wniosku, że główny bohater nie różni się niczym od fagasów z gwiazdkami...
Oj... Zanim posądzisz kogoś o coś takiego, sprawdź może stan swojej wiedzy:
W Encyklopedii PWN
lub dla leniwych
w Wikipedii

Jedyna sensowna rzecz, do której się przyczepiłeś, to kwestia przeżycia chłopca w sytuacji gdy po uderzeniu tej bomby, zgodnie z własnymi słowami autora, nic przeżyć prawa nie miało. Ale to już było poruszane przy okazji pierwszego tekstu (poważnego), co nawiasem dziwi, że Don Centauro nie wziął tego pod uwagę pisząc drugi tekst.

Weź może poczytaj jak inni komentują, bo nam przez Ciebie znów zamkną warsztaty.

EDIT - bo pisałem posta tak długo, że Ebola zdążyła sie do tych kwestii odnieść.
Proszę nie zamykać <uśmiecha się prosząco i nieśmiale>
EDIT 2. Chyba za mało tych błędów poprawiłeś.

Awatar użytkownika
Montserrat
Szczurka z naszego podwórka
Posty: 2053
Rejestracja: ndz, 17 gru 2006 11:43

Post autor: Montserrat » czw, 29 sty 2009 14:11

Łi. Ika przecież kopała... :)
"After all, he said to himself, it's probably only insomnia. Many must have it."

Awatar użytkownika
mlodzianinwawa
Sepulka
Posty: 22
Rejestracja: pt, 23 sty 2009 00:53

Post autor: mlodzianinwawa » czw, 29 sty 2009 14:13

Dobra, przepraszam! Nie zamykajcie! Więcej nie będe!

edit: tylko jedno - ręka leżała na podłodze? a chłopak bez ręki tak po prostu się przytulił jak nigdy nic


Nic więcej nie piszę, przepraszam, poobserwuje wszystko przez kilka tygodni to się czegoś nauczę. Pozdrawiam

edit2: jedno zdanie, jeden błąd - ehhhh
Od Ciszy... Piękniejszy jest tylko Trance...

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 4573
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Kruger » czw, 29 sty 2009 14:22

Z kontekstu wynika, że ręka była po prostu pierwszą rzeczą zauważoną przez bohatera, potem dostrzega resztę chłopca. Sięgnij do pierwszego tekstu, tam to trochę inaczej autor ujął.

Wracając do kwestii, że nic nie miało przeżyć po wubuchu bomby. Po namyśle uznaję, że zarówno obecna uwaga do tego fragmentu jak i moja uwaga z do pierwszego tekstu - są bez sensu.
Narracja jest trzecioosobowa ale ściśle związana z bohaterem, narrator bezpośrednio przekazuje myśli bohatera. Ergo, to bohater pomyślał, że nic nie miało prawa przeżyć. A przecież takie stwierdzenie jest jedynie figurą retoryczną w stylu: O kurde, ale rozpierdziucha, no nikt nie miał prawa tego rpzeżyć normalnie. A zawsze ktoś przeżywa.

Awatar użytkownika
Teano
Niegrzeszny Mag
Posty: 1603
Rejestracja: wt, 05 cze 2007 19:05

Post autor: Teano » czw, 29 sty 2009 14:40

mlodzianinwawa pisze:
Nagle przystanął, zaskoczony.
Zakrwawiona ręka należała do najwyżej ośmioletniego chłopca. Czerwony, oślizgły napis na ścianie głosił "Porzućcie wszelką nadzieję, wy, któ...".
Zakoczyła go ręka? Gdzie ją zobaczył? Leżała na podłodze?
Kruger pisze:Tak, na podłodze. A gdzie miał ją zobaczyć, na suficie? Wtedy zaskoczenie byłoby uprawnione?
Ja przepraszam, że się wcinam, ale mam pytanie, chyba do Margo, bo ona to potrafi ładnie wytłumaczyć.
Chodzi mi właśnie o ten fragment z ręką. Zazgrzytała mi i w edycji A i B. Oczywiście z kontekstu można się domyślić o co chodzi ale dla mnie to (o ile dobrze używam tego okreslenia) "mącipole".
I w sumie z tekstu nie wynika czy chłopak ma rękę czy tez leży obok niego, ani kto i w jaki sposób napisał na ścianie. Można się tylko domyślać na zasadzie logiki własnej a nie wynikającej z tekstu expressis verbis. Tak mi się przynajmniej wydaje.
I tu miejsce na moje pytanie techniczne:
Czy to sprawa złej konstrukcji zdania, czy złej konstrukcji całego akapitu?
A moze wszystko jest jak najbardziej prawidłowo i tylko ja jakaś niekumata?
Prosiłabym o rozwianie tej wątpliwości i wskazanie gdzie tkwi błąd, który sprawia, że ilekroć czytam ten fragment, tylekroć moja wyobraźnia odmawia posłuszeństwa i buntuje się.
Czy to błąd obrazowania?
A na czym konkretnie polega? Czy da się na tym przykładzie wysnuć jakąś uniwersalną regułę pozwalającą unikać tego typu błędów w swoich tekstach?
Mordor walnął maczugą Orbana w łysy czerep. Po chwili poczuł to samo.
Umowa sporządzona została w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach,
po jednym dla każdej ze stron.

� Dżirdżis

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17042
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » czw, 29 sty 2009 14:46

Gata Gris pisze:
Może właśnie z tego elementu wynika, że kochankowie muszą spotykać się na ziemi, a potem każde z nich musi wrócić do swojego nieba?
Czyli gdyby zmarli śmiercią naturalną, byliby na zawsze razem we wspólnym niebie, a karą za samobójstwo jest możliwość spotykania się tylko nocą, i to w okolicznościach, przypominających o "grzechu"?
A ta implikacja, to niby skąd? :P
Napisałam już: nie wiem, czy to kara, czy nagroda.
Ale samobójstwo rodzi pewne skojarzenia też. I nie można go ot tak, wyciąć sobie z fabuły, jak to zrobiłaś.

Nawet ta dyskusja dowodzi, że MĄCIPOLE jest w tekście.

edit: Teano, przyjrzę się temu akapitowi, gdy będę omawiać tekst Don Centauro. :)))
Ostatnio zmieniony czw, 29 sty 2009 14:51 przez Małgorzata, łącznie zmieniany 1 raz.
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 4573
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Kruger » czw, 29 sty 2009 14:49

Ta logika własna dopowiada: krwawy napis na ścianie, treść napisu, ręka; wnioski:
Krwawy napis został wykonany skrwawioną ręką. Ewidentnie po wybuchu tej bomby, treść napisu wskazuje właśnie, że po wybuchu. Jeśli ręka jest oddzielona od ciała, jak nią pisać? Trzymając w drugiej? To już byłby nadmiar czynów heroicznych w wykonaniu małego chłopca. Z kolei wykluczam, że przed wybuchem, bo wtedy brakuje krwi do pisania no i tekst nie pasowałby.
Ciekawym odpowiedzi Margot, bo mnie z kolei nic tu nie zgrzyta. Jest dużo treści ukrytej poza słowami, ale tak IMO zręcznie, że w mej głowie bez problemu się pojawia przy czytaniu obu fragmentów.
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Awatar użytkownika
Teano
Niegrzeszny Mag
Posty: 1603
Rejestracja: wt, 05 cze 2007 19:05

Post autor: Teano » czw, 29 sty 2009 15:11

Małgorzata pisze:edit: Teano, przyjrzę się temu akapitowi, gdy będę omawiać tekst Don Centauro. :)))
Dzięki, trzymam za słowo bo mnie to intryguje (tzn nie trzymanie, tylko problem)
Mordor walnął maczugą Orbana w łysy czerep. Po chwili poczuł to samo.
Umowa sporządzona została w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach,
po jednym dla każdej ze stron.

� Dżirdżis

Awatar użytkownika
Urlean
Fargi
Posty: 337
Rejestracja: śr, 09 kwie 2008 18:15

Post autor: Urlean » czw, 29 sty 2009 18:53

Dzięki za komentarze :)
Co do wskazówki zegara i mety, to chodziło mi o to, że gdy wybije godzina pierwsza duszki będą musiały się ulotnić, stąd naszła mnie myśl na termin "meta". (?)
A z tą pościelą? Chciałem dodać patosu, he he, a tu się okazało, że wszyscy się śmieją ;)

A co do fragmentu z "niebami", to szczerze był to jakiś impuls. Nie zastanawiałem się nad sensem tegoż, tylko puściłem, bo fajnie mi to brzmiało. Wyszło mącipole :)
Ale cóż, zawsze uważałem, że lepiej się czuję w tekstach humorystycznych, albo co najmniej luźnych. Z powagą i patosem zawsze kojarzyły mi się kiepskie filmy i komiksy o detektywach i język w nich używany.

@Gata i "przyoszczędzić":
Ja wywodzę się z Kielecczyzny, tam to słowo jest na porządku dziennym.
There is always another secret.

Awatar użytkownika
Teano
Niegrzeszny Mag
Posty: 1603
Rejestracja: wt, 05 cze 2007 19:05

Post autor: Teano » czw, 29 sty 2009 20:10

Urlean pisze:A co do fragmentu z "niebami", to szczerze był to jakiś impuls. Nie zastanawiałem się nad sensem tegoż, tylko puściłem, bo fajnie mi to brzmiało. Wyszło mącipole :)
A ja się zastanawiam czy gdyby Urlean zamiast słowa "niebo" uzył słowa "zaświaty" to nadal by to było mącipole (każde do swoich zaświatów) czy już nie?
Mordor walnął maczugą Orbana w łysy czerep. Po chwili poczuł to samo.
Umowa sporządzona została w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach,
po jednym dla każdej ze stron.

� Dżirdżis

Awatar użytkownika
emigrant
Pćma
Posty: 241
Rejestracja: wt, 11 lis 2008 20:26

Post autor: emigrant » pt, 30 sty 2009 16:39

Małgorzato Gadulissimo do zbożnego recenzenckiego dzieła zasiądź nam znowu. Może kawy zrobić? Szybciej pójdzie...
Indianin uzbrojony był w uk i tą mahawkę.

Awatar użytkownika
Maximus
ZasłuRZony KoMendator
Posty: 640
Rejestracja: sob, 20 sty 2007 17:24

Post autor: Maximus » sob, 31 sty 2009 00:07

emigrant pisze:Małgorzato Gadulissimo do zbożnego recenzenckiego dzieła zasiądź nam znowu. Może kawy zrobić? Szybciej pójdzie...
Może spokój dajcie!?! Normalnie pójdzie...
Co nagle, to po diable...
Nie doczekam się nigdy momentu, kiedy w wątku dotyczącym tekstów nie będzie bezsensownego offtopu, prawda?
Cokolwiek to było, mea maximus culpa.

Zablokowany