Pewien jurny Bill w Oregonie
zbyt aktywne miał obie dłonie.
Aż spotkał raz pewną Suzy.
Skutek: na czole miał guzy,
zaś w siniakach lico i skronie.
***
Raz członek klubu naturystów z Łomży
po Starym Rynku przechadzał się w komży.
Klub zarzucił mu idei zdradę.
On się bronił, przez kwadrans z okładem:
"To żadna zdrada! Ubrałem się, bo mży!"
Limeryki
Moderator: RedAktorzy
- Alfi
- Inkluzja Ultymatywna
- Posty: 20154
- Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29
Limeryki
Jasnowłosa Kunegunda w Kłaju
ciągle wzdycha: "Chcę życia jak w raju!"
Co takiego zrobić by trzeba,
by tej Kundzi przychylić nieba?
Wiem! Kupię jej bilet do Dubaju!
ciągle wzdycha: "Chcę życia jak w raju!"
Co takiego zrobić by trzeba,
by tej Kundzi przychylić nieba?
Wiem! Kupię jej bilet do Dubaju!
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)
Hadapi dengan senyuman.
Hadapi dengan senyuman.