Poezje wszelakie do innych wątków nie pasujące

objawy weny, mową wiązaną wyrażone

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
JanTanar
Fargi
Posty: 399
Rejestracja: wt, 22 lip 2008 21:10

Re: Poezje wszelakie do innych wątków nie pasujące

Post autor: JanTanar » pt, 07 gru 2012 21:52

Jakoś wątek padł, Ellaine te haiku piękne były, skoro nawet mnie, uprzedzonego, poruszyły.
To może dla zmiany dekoracji coś a'la grudzień 2012

Elegia na Koniec Świata w wariancie II.b
(lekko optymistyczny depressong okolicznościowy)


Dzień Końca Świata będzie pogodny
bo niby czemu nie miałby być.
Dzień Końca Świata będzie łagodny
rwąc delikatnie Ariadny Nić.

Nie będzie słychać gromów ni wyzwisk,
ogniem i czernią nie spłynie świat.
W lekkim szeleście jesiennych liści
nieśmiało błyśnie ostatni kwiat.

W Dzień Końca Świata nie będzie fanfar,
nikt nie zwycięży w strumieniu gwiazd.
Skończą po prostu się, nieuchwytnie,
ludzkie marzenia, miejsce i czas.

Gwiazd kwadrylionom umknie uwadze,
w naglącej fali niezbędnych spraw,
że na planetce modrozielonej
skończył się Ludziom ich mały świat.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Re: Poezje wszelakie do innych wątków nie pasujące

Post autor: ElGeneral » sob, 02 mar 2013 16:13

Pewien dziarski misjonarz z Hong-Kongu
Raz z King-Kongiem się zmierzył w pingpongu.
Łuk rakietką zatoczył,
Trafił Konga wprost w krocze,
I niestety nie dożył do gongu.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23510
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Poezje wszelakie do innych wątków nie pasujące

Post autor: Alfi » sob, 02 mar 2013 16:17

A to nie powinno być w Limerykach?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
JanTanar
Fargi
Posty: 399
Rejestracja: wt, 22 lip 2008 21:10

Re: Poezje wszelakie do innych wątków nie pasujące

Post autor: JanTanar » pt, 08 mar 2013 23:10

Dzięki. Już sam siebie walę w łeb za każdy tutaj post. Chyba zapycham wątek.Kurcze, korci.
Wierszyk zaczął się pisać w październiku ubiegłego roku, tyle, że był o połowę bardziej pesymistyczny, poprawiłem w zeszłym tygodniu.

Jesień,
życia weteranów

Z marzeń obdarci, co przyszli,
i ci co nie mogli już przyjść.
W kolorach zmarzniętych liści
zapalą niechcianą myśl.

Droga za nimi daleka,
nieważkich korowód dni.
Już nic w grafiku nie czeka,
A zresztą… Zabraknie sił.

Więc czas najwyższy uwierzyć
w mantrę zmęczonych serc.
Że życie jest, by je przeżyć.
A śmierć… Po prostu jest.

I wielbić bezgłośnie wschód słońca,
czekając na złoty blask.
I iść, iść aż do końca.
Zadziwić pędzący czas.

Awatar użytkownika
JanTanar
Fargi
Posty: 399
Rejestracja: wt, 22 lip 2008 21:10

Re: Poezje wszelakie do innych wątków nie pasujące

Post autor: JanTanar » sob, 30 mar 2013 21:15

Rymowanie bywa całkiem niezłym środkiem przeciwdepresyjnym (można na chwilę zająć się wyłącznie pasowaniem słów) ale wyniki daje wtedy często nielotne. Cóż.
Gdy raz czas odczuwam przemożną potrzebę stworzenia jakiegoś utworu, wraca zwykle jak bumerang licealny wierszyk-przedrzeźniaczek z wieszczem (chociaż nie wiem ile (i czy w ogóle) słów jest tu moim wkładem w literaturę :) )

Chodzi mi o to, żeby język giętki,
powiedział wszystko co pomyśli głowa.
A on wciąż nie chce, i tylko mnie wnerwia.
Mógłby choć, kurw…, spróbować.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Re: Poezje wszelakie do innych wątków nie pasujące

Post autor: ElGeneral » sob, 30 mar 2013 23:09

No to tak:

Kobieto, pycho marna! Ty jesteś jak zdrowie.
Ile Cię cenić trzeba, ten tylko się dowie,
Kto zbada puszcz litewskich przepastne głębiny.
Do samego ich jądra (!), do wnętrza gęstwiny...
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

monikazima123
Sepulka
Posty: 5
Rejestracja: czw, 04 kwie 2013 22:47
Płeć: Kobieta

Re: Poezje wszelakie do innych wątków nie pasujące

Post autor: monikazima123 » czw, 04 kwie 2013 23:45

Przyszła ta zima,
Odejść nie może
Jak tu zaradzić
Któż nam pomoże?

Wali po oknach
I śnieg topnieje,
To znów napada
Kto ma nadzieję?

Bo kto z nadzieją,
Ten wszystek zniesie
I lato w zimie
I zimę w lecie.

Taka to bajka,
niedługa, lecz smutna
Lecz czy doczekam
Ciepłego jutra?

Awatar użytkownika
Maćko
Sepulka
Posty: 96
Rejestracja: wt, 26 mar 2013 10:28
Płeć: Mężczyzna

Re: Poezje wszelakie do innych wątków nie pasujące

Post autor: Maćko » pt, 05 kwie 2013 11:04

Kiedy tak patrzę na klimat za oknem,
Gdy widzę ludzi, co w deszczu mokną,
Nachodzi mnie naraz wielkie zdziwienie,
Gdzie to cholerne, globalne ocieplenie?
Gdzie palmy w Poznaniu, pomarańcz krzaczki?
Gdzie upały w styczniu i kwitnące maczki?
Co jest nie tak z tym efektem cieplarnianym,
Skoro tropiki mogę poczuć w ... palmiarni!

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Re: Poezje wszelakie do innych wątków nie pasujące

Post autor: ElGeneral » pt, 05 kwie 2013 19:05

To... bardzo awangardowa poezja.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23510
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Poezje wszelakie do innych wątków nie pasujące

Post autor: Alfi » śr, 17 kwie 2013 14:15

- Potrzebna mi stówka!
- rzekł miś na Krupówkach.

(Krzysztof Daukszewicz)
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
JanTanar
Fargi
Posty: 399
Rejestracja: wt, 22 lip 2008 21:10

Re: Poezje wszelakie do innych wątków nie pasujące

Post autor: JanTanar » pt, 07 cze 2013 22:35

Tekst zamieściłem tydzień temu na moim (odnawianym raz na pół roku) blogu ale przynależy też do tego forum (pada słowo zaklęte i unikalne :) )
Depressongi to z założenia teksty proste i wpadające w ucha. Piosenki. Jak akceptowalne, to miłej zabawy, jak nie, ślijcie skargi (krytyka zawsze mile widziana, najwyżej zignoruję :) ).

Podwieczorek u Sokratesa
(lekko filozoficzny depressong o życia byciu)

Muszę przyznać, że to frapujące,
filozoficznie ujmując rzecz,
czy naprawdę i czy to sprawdzone,
że życie jednak jest, jakie jest.

Pytanie niby takie trywialne,
odpowiedź ważna jeszcze mniej,
gdy wkoło łaszą się hordy reklam,
„dostawa gratis – tylko chciej”.

Przechodząc jednak do sprawy sedna,
drętwiejesz nagle w panicznym obłędzie,
bo gdyby jednak… To może oznaczać,
że w życiu również będzie, jak będzie.

Próżnych wysiłków, bez sensu starań,
mózg już podsuwa obraz tragiczny,
gdzie strategiczne i wzniosłe cele,
to tylko chciejstwa przejaw klasyczny.

Pod koniec drogi, wśród niezbitych wniosków,
wpatrzony smutnie w losów zawiłość,
znad niepotrzebnych klęsk i osiągnięć,
ujrzysz, że w życiu było, jak było.

.....
Edit:
A poza wszystkim, rymowanie wyluzowuje.

Awatar użytkownika
Proziemia
Sepulka
Posty: 4
Rejestracja: czw, 11 lip 2013 13:16
Płeć: Kobieta

Re: Poezje wszelakie do innych wątków nie pasujące

Post autor: Proziemia » pt, 12 lip 2013 15:47

"karczmarz"

Był razu pewnego karczmarz cwany,
wśród lokalnych ludzi dobrze znany,
mimo że oferował wynajem lokali,
mieszkańcy na niego narzekali.
Czemu pomieszczeń tak mało,
czy więcej kurczę się nie dało?
Wzięli karczmarza zabili
i tawernę mu spalili.

Cordeliane: kolorki na tym forum rezerwujemy dla moderatorów. Jak widać.

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 4577
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Re: Poezje wszelakie do innych wątków nie pasujące

Post autor: Kruger » pt, 12 lip 2013 15:50

Upominam, Proziemio.
"Trzeba się pilnować, bo inaczej ani się człowiek obejrzy, a już zaczyna każdego żałować i w końcu nie ma komu w mordę dać." W. Wharton
POST SPONSOROWANY PRZEZ KŁULIKA

Awatar użytkownika
jaynova
Pciuch
Posty: 1512
Rejestracja: pt, 10 lut 2012 17:42
Płeć: Mężczyzna

Re: Poezje wszelakie do innych wątków nie pasujące

Post autor: jaynova » czw, 27 lut 2014 20:15

Lenin w Poroninie

Lokomotywa poci się, sapie,
Podróżnych górski owiewa wiatr.
Pociąg pod górę stromą się drapie,
Przez okna widać już szczyty Tatr.

"Patrz! - mówi ojciec - oto Świnica
Ta w samym środku, najwyższa z gór!"
Lecz Jurka bardziej jeszcze zachwyca
Giewont, co właśnie wyjrzał zza chmur.

"Tam pod Giewontem, jest Zakopane-
Powiada ojciec- lecz chciałbym dziś
Wysiąść o jeden wcześniej przystanek
I resztę drogi piechotą iść".

Na małej stacji w wiosce Poronin,
Gdy pociąg stanął wśród zgrzytu szyn,
Wysiadł z wagonu ojciec, a po nim
Raźno wyskoczył na peron syn.

Wyszli na drogę. Wesoło idą.
Wartko, radośnie płynie im czas,
Gdy podziwiają wspaniały widok:
Góry i chmury, strumień i las.

Ożywczy strumyk chłodził im mile,
Przez kładkę przeszli na drugi brzeg.
Ojciec przystanął, pomyślał chwilę
Spojrzał na syna i tak mu rzekł:

"Tu, po tych dróżkach, dawno już temu
Za moich młodych dziecinnych lat
Chodził na spacer człowiek, któremu
Nową epokę zawdzięcza świat.

Wiesz, o kim mówię?" "Wiem, o Leninie.
Czy Lenin tutaj mieszkał, tu żył?"
"Tak, na tej ziemi, tu, w Poroninie
Przed żandarmami cara się krył.

Nim rewolucja wstrząsnęła światem,
Zanim się carski zawalił tron,
Lenin dwukrotnie mieszkał tu latem,
Tu swe zwycięstwa obmyślał on.

Tu przemyśliwał nad tym jak skruszyć
W ojczyźnie swojej ucisku rząd...
Tutaj przyjmował proletariuszy
I swe wskazania dawał im stąd".

Zamilknął ojciec. I zamyśleni
Obaj w skupieniu i ciszy szli
Podgórską ścieżką, po której Lenin
Być może chodził za dawnych dni.

Wyszli na drogę i przed oczyma
Piękny, góralski dom wyrósł im.
"Teraz muzeum jest tu Lenina,
Lenin przebywał w budynku tym".

Dom ocieniony jest, zaś w pobliżu,
Mieniąc się w słońca promieniach,
Lśni postać Lenina wykuta w spiżu,
Pomnik wzniesiony ku jego czci.

Właśnie skupiła się pod pomnikiem
Wycieczka dzieci z Tarnowskich Gór.
Stąd do muzeum, za przewodnikiem,
Powoli wchodzi młodzieży sznur.

Rzekł ojciec: "wejdźmy za tą wycieczką".
I przeszedł z synem muzeum próg.
"Do przewodnika przybliż się, dziecko,
Byś jego słowa usłyszeć mógł".

"W tej pierwszej sali wiele pamiątek
Mamy z najmłodszych Lenina lat.
Oto widzimy tu, na początek,
Dom, w którym Lenin przyszedł na świat.

Ramka za ramką, za zdjęciem zdjęcie-
Mówią, jak wielki zawsze żył duch
W dziecku i w uczniu pilnym, w studencie,
Co wszczął w uczelniach podziemny ruch.

Zląkł się skromnego tego studenta
Sam samowładny tyran, car:
Kazał go śledzić, deptać po piętach,
Chciał go zastraszyć groźbami kar.

Tak to we wczesnym życia zaraniu,
Ledwo wkroczywszy w swe męskie dni,
Pierwszy raz znalazł się na zesłaniu
Lenin w odległej, odludnej wsi.

Mijają lata. Kończy się kara.
Znów tam jest Lenin, gdzie cierpi lud,
Znów się ukrywa przed zemstą cara
I znów pracuje, działa jak wprzód.

Na tajnych zbiórkach, wiecach w fabrykach
Do walki wzywa Lenina głos.
Słowo Lenina z broszur przenika,
Ucząc, jak zmienić zły ludu los.

Na fotografiach w następnej salce
Czytamy dalszą historii treść:
Lenin przy pracy i Lenin w walce,
Znów zsyłka, Sybir, zapadła wieś...

Lata zesłania, powrót ze zsyłki...
Znów na wygnanie przyszło mu iść...
Ludowi oddał swoje wysiłki,
Mowę i pióro, serce i myśl..."

Słowa o Wodzu padają w ciszę,
A na słuchaczy patrzą ze ścian
Uczniowie jego i towarzysze,
Bo Lenin w trudzie swym nie był sam.

"Ten oto obraz nam przypomina
Fakt, jakich mało historia zna:
Lenin młodego wita Stalina,
Gdy się poznali owego dnia...

Przy swoim wielkim nauczycielu
Stanął towarzysz wierny i druh...
I do jednego zmierzając celu
Wiedzie narody tych wodzów dwóch.

Kiedy decyzji przyszła godzina,
By rewolucji zapalić lont,
Lenin u boku mając Stalina
Stworzył z nim pierwszy ludowy rząd.

Kiedy w zaciętej domowej wojnie
Chciał rewolucję obalić wróg,
Serce Lenina biło spokojnie,
Bo Armię Stalin do boju wiódł".

I oto kończy się już w muzeum
Opowieść z pięknych Lenina dni...
Jest w środku Moskwy mauzoleum,
W którym na wieki wielki wódz śpi.

Chociaż od zgonu jego daleki
Okres ćwierćwiecza dzieli nas dziś,
Żyje i będzie żyła przez wieki
Myśl nieśmiertelna, Lenina myśl.

Myśl ta się wznosi nad świat jak orzeł,
Który się wzbija nad szczyty skał.
Lenin na świecie socjalizm tworzył
I fundamenty trwałe mu dał.

Z tych fundamentów, z owych podwalin,
Które przez życie swe Lenin kładł,
Gmach socjalizmu zbudował Stalin.
Stalin, to Lenin dzisiejszych lat.

Wyszła wycieczka z ostatniej sali.
Ojciec i Jurek jeszcze zostali.
"Wróćmy na chwilę. Ta oto sala
Lenina pobyt w Polsce utrwala.

Patrz! Dom w Krakowie tutaj widzimy,
W domu tym Lenin spędził dwie zimy.
Tutaj narady trwały u niego,
Tutaj Stalina gościł młodego.

Stąd, by w ściślejszym działać sekrecie,
Do Poronina przyjeżdżał w lecie.
Niejeden z gazdów spod Poronina
Jego tu pobyt dotąd wspomina.

Przy wyjściu księga jest wyłożona
Gruba, oprawna. Zawiera ona
Podpisy wielu tysięcy osób,
Które dać wyraz chciały w ten sposób

Swojej głębokiej czci dla Lenina.
Dziś przybył podpis ojca i syna:
Wacław Kowalski. Górnik węglowy,
Jerzy Kowalski. Uczeń z Dąbrowy.

Wpada w ucho, nie :)))
"Wśrod szczęku oręża cichną prawa.". - Cyceron.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23510
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Poezje wszelakie do innych wątków nie pasujące

Post autor: Alfi » czw, 27 lut 2014 20:29

Ej, ja się tego musiałem kiedyś uczyć na pamięć!
Ale i tak lepiej pamiętam piosenkę, w której zmienialiśmy "On pokazał światu drogę" na "On pokazał światu d**ę".
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

ODPOWIEDZ