Wojciech Bez Naci

objawy weny, mową wiązaną wyrażone

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23217
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Wojciech Bez Naci

Post autor: Alfi » wt, 03 lut 2009 22:17

Teano pisze:Na brzuchu Wojciech leżał, z rękami rozłożonemi.
Sempiterną do góry, licem za to ku ziemi.
I tulił się on do niej, jak pacholę do maci
Jak na grządce jarzyna, tyle ze nie miał naci.
No to jedźmy dalej.

Nie miał ci Wojciech naci. Ba, nawet nie miał natki!
Zaś od ziemi wilgocią nasiąkały mu szatki.
Ręce miał rozłożone, leżał zasię na brzuchu.
A dlaczegóż tak leżał? Bo podupadł na duchu.

Nos wciśnięty miał w glinę, rozłożone miał ręce.
Widział żabę i glizdę, i nie widział nic więcej.
Brzuch mu przywarł do ziemi, komar usiadł na rzyci,
od sąsiada zaś kundel za nogawkę go chwycił.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Millenium Falcon
Saperka
Posty: 6835
Rejestracja: pn, 13 lut 2006 18:27

Post autor: Millenium Falcon » wt, 03 lut 2009 22:23

Cierpiał Wojciech straszliwie niemal piekielne męki,
Bo z rzycią opuchniętą to człek jak bez ręki.
Za nogawką przegryzioną też zatęsknił wnet wielce,
bo zęby psie kuły jak diabelskie widelce.
ŻGC
Imoł Afroł Zgredai Padawan
Scissors, paper, rock, lizard, Spock. - Sheldon Cooper

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23217
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » wt, 03 lut 2009 22:28

A wzmogło się w dwójnasób jego straszne cierpienie,
kiedy turkuć podjadek ugryzł go w przyrodzenie.
Nim się Wojciech pozbierał, gad do nory odbieżał.
Cóż mu Wojciech mógł zrobić, póki na brzuchu leżał?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Millenium Falcon
Saperka
Posty: 6835
Rejestracja: pn, 13 lut 2006 18:27

Post autor: Millenium Falcon » wt, 03 lut 2009 22:36

A leżeć musiał ciągle, nieustannie na brzuchu,
nieważne, czy mu ważka przysiadła na uchu,
czy żaba nos zdeptała, gadzina paskudna,
Musiał trwać, choć sprawa wielce była trudna.
ŻGC
Imoł Afroł Zgredai Padawan
Scissors, paper, rock, lizard, Spock. - Sheldon Cooper

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23217
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » wt, 03 lut 2009 22:40

Nos pod kępą burzanu, rozłożone wciąż ręce -
jakby w Bałtyk się rzucić lub wpław przebyć miał Drwęcę.
Leżał Wojciech, fizycznie i duchowo upadły,
ani nie dbał o mrówki, co mu brzucho obsiadły.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Albiorix
Klapaucjusz
Posty: 2055
Rejestracja: pn, 15 wrz 2008 14:44

Post autor: Albiorix » wt, 03 lut 2009 22:41

Z jakiego to zarządzenia, z czyjego wyroku
Zawsze leżał na brzuchu a nigdy na boku?
Bierze się to natury czy z cywilizacji
Że musi leżeć krzyżem od od świtu do kolacji?

Nie nie, to gramatyki okrutne wymogi
Siłą go przyginają do samej podłogi
Z wściekłości go bezsilnej już zalewa jucha
Lecz jak tu się przekręcić z rękami z boku brzucha?

edit był ostatniej linijki
nie rozumiem was, jestem nieradioaktywny i nie może mnie zniszczyć ochrona wybrzeża.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23217
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » wt, 03 lut 2009 22:52

I głos jakiś mu mówił, co brzmiał w górze wysoko:
Ty na boku nie możesz, boś ty nie jest Nabokov!
Tedy Wojciech, przez ojca nauczony posłuchu,
choć go mrówki oblazły, leżał ciągle na brzuchu.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 7150
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » śr, 04 lut 2009 00:55

Wtulił zatem swe lico w grunt błotnisty a grząski,
i zaklął cichuteńko, bo obsrały go gąski.
Lecz nie drgnął, bo drgać nie mógł, o, przyznajcie to sami
tylko leżał płaściutko z marznącymi ręcami.

Mróz nadciągnął straszliwy, potem śniegiem sypnęło
a on leżał dzień cały, aż mu w środku pisnęło.
To sumienie Wojciecha pisło głosikiem ślicznym:
Leżysz sztywny - charakter za mało masz elastyczny!
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Feline
C3PO
Posty: 840
Rejestracja: pt, 01 sie 2008 11:06

Post autor: Feline » śr, 04 lut 2009 02:37

Głos sumienia nie hetka, ani też nie pętelka,
trudno go zlekceważyć, nawet jeśli rzecz wielka
leżeć zmusza na brzuchu i w intencji szlachetnej.
Wojciech ruszył konceptem. I wyraził się szpetnie.

Żebym chociaż miał trąbę, długą, giętką i dźwięczną,
albo szyję żyrafy czy też ciotkę majętną.
Byłbym teraz nie leżał jako jasiek krochmalny,
i nie czekał bez naci aż zadepczą mnie sarny.

Kur piecz w pysk, o bogowie, gramatyki tyrani,
To przez was mam charakter całkowicie do bani.
Zaprzedałem wam duszę, nic mi już nie zostało...
Tak i dalej dla języka udręczał swe ciało.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 16985
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » śr, 04 lut 2009 02:53

Los Wojciecha na brzuchu leżącego w słowniku,
Poruszenie wywołał pośród Użytkowników.
I runęła lawina rymoskładów szalonych,
Jak przez prawa języka człek jest zniewolony!
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23217
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » śr, 04 lut 2009 08:08

Spada temperatura, Wojciech cały się kurczy.
Zesztywniały mu członki, z głodu w brzuchu mu burczy.
Próżno woła kobita, że bigosu dlań gar ma.
Wojciech leży i leży. Taki los, taka karma.

Czemuż leży na brzuchu, nie śmiąc marzyć o bułce,
zamiast stać, jak Stachery gramatyka na półce?
Czy to prawom języka hołd oddany w pokorze?
Cóż sprawiło, że Wojciech leży i wstać nie może?

Czyż on będzie tak leżał aż do końca kadencji
sejmu, a nam dostarczał rymotwórczej inwencji?
A tam żona się krząta, ciasto rośnie jej w dzieży...
Wojciech jej nie pomoże. On wciąż leży i leży...
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Teano
Niegrzeszny Mag
Posty: 1603
Rejestracja: wt, 05 cze 2007 19:05

Post autor: Teano » śr, 04 lut 2009 11:49

Leży Wojciech bez naci głuchy na głos małżonki
Gramatyki męczennik z zesztywniałemi członki
Leży płaski jak karta, w księdze, jak ilustracja
Leży aby ukazać co to znaczy prostracja.

Nie dla niego już ciasto, ni bigosik, ni wódka
Nie dla niego małżonka, damskie czy kacze udka
Nie dla niego swawole, nie dla niego hulanki
Przylgnął Wojciech do ziemi niczym do swej kochanki

O, sroga jego pani i los jego okrutny!
Gdyby choć nać posiadał byłby może mniej smutny.
A tak, leżąc bez naci, bez chociażby listeczka
Leży nieszczęsny Wojciech jako tężca laseczka.

Nie dość, że w brzuchu burczy, to się jeszcze korzonki
Odezwały mu nagle i wygięły mu członki
I nie płaski już Wojciech, lecz wygięty jak płoza
Jął się bujać na wietrze, niczym wierzbowa łoza.
Mordor walnął maczugą Orbana w łysy czerep. Po chwili poczuł to samo.
Umowa sporządzona została w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach,
po jednym dla każdej ze stron.

� Dżirdżis

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23217
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » śr, 04 lut 2009 12:21

Zafrasował się Nowak, starszy sierżant policji:
"Toż on w nieprawidłowej leży teraz pozycji!
Obrys ciała pokrętny, w położeniu nie takiem...
Niechże Groń-Gąsienica go przejedzie ratrakiem!"
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Teano
Niegrzeszny Mag
Posty: 1603
Rejestracja: wt, 05 cze 2007 19:05

Post autor: Teano » śr, 04 lut 2009 13:14

A nasz Wojciech, wygięty jako biegun kołyski
Bujać się nie przestaje, kpiąc otwarcie z nich wszystkich.
Na nic zda się tu ratrak, nawet czołg na nic zda się
Zda się, że to policja się znalazła w impasie.

Buja się chłop i buja a pojazdy z metalu
zbliżyć doń się nie mogą, choć kierowca łka z żalu.
Wszystko Wojciech odpycha wysiłkiem heroicznym
Stał się Wojciech biegunem. Czyżby a-magnetycznym?
Mordor walnął maczugą Orbana w łysy czerep. Po chwili poczuł to samo.
Umowa sporządzona została w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach,
po jednym dla każdej ze stron.

� Dżirdżis

Awatar użytkownika
nameless
Fargi
Posty: 355
Rejestracja: pn, 11 cze 2007 17:07

Post autor: nameless » śr, 04 lut 2009 13:59

Zmiana rodzaju rymów, nieco wyższa poprzeczka :)

Perpetum mobile! - krzyczy sierżant zdumiony
Brwi unosi, gdy ciało znów raz-dwa się przegięło
Oczy trze, sapie, zwraca się do żony:
Pani droga, powiedz, jak to się zaczęło?

Toć nie codzień zobaczyć takie rzeczy można
U mężczyzny dorosłego pozy takie widzieć
Coby się ten kręcił jako kurczak z rożna
Albo jak ta lawa wił się w apofizie"

Żona ze smutkiem oczy tu przymknęła
Ręce załamała, zszarzała na licach
Łza jedna z drugą policzkiem spłynęła
Powiem panu - mówi - lecz to tajemnica
Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło. - Oscar Wilde

ODPOWIEDZ