Trzy małpy

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
nanah
Sepulka
Posty: 23
Rejestracja: wt, 14 paź 2008 13:17

Trzy małpy

Post autor: nanah » sob, 14 wrz 2013 12:58

Siedziały przy stole trzy małpy. Jedna miała brzydkie usta, druga ohydne oczy, a trzecia odstające uszy. Siedziały i jadły (ser, pomidora, kiełbasę i bułeczki drożdżowe…) i piły (herbatę, sok i jakieś tajemnicze napary co to im miały poprawić cerę i zadziałać na inne schorowane organy).
Jedna małpa,
druga
i trzecia.
A ja przed nimi.
Też jadłem. Ser, bo akurat na to miałem ochotę. W pewnym momencie pierwsza małpa powiedziała, że źle się zachowuję, druga przytaknęła, a trzecia, ta z odstającymi uszami, że wcale nie zwracała na mnie uwagi, bo dla niej mogę nie istnieć.
– Jesteśmy tylko my trzy – rzuciła i tak mnie to wnerwiło, że postanowiłem uderzyć ją w twarz.
Z ust wypadła jej kiełbasa, z nosa zaś poleciała krew.
Pozostałe dwie małpy popatrzyły na mnie zdumione. Pierwsza nie zamierzała wcale przestać jeść, nadał żuła swoją bułeczkę; druga zastygła z kanapką pomiędzy wargami i też wywaliła swe ślepia. Miałem więc przed sobą dwie zdumione małpy i jedną zszokowaną i do tego złą. Mega złą.
Wiedziałem, że zaraz stanie się coś strasznego.
Instynktownie cofnąłem się do tyłu, a właściwie drgnąłem. Małpa zauważyła mój ruch. Wiedziała, że ma przewagę i że musi działać. Wyciągnęła swoją dłoń i, nim się zorientowałem, krwawiłem. Ba, waliło mi z nosa. Pozostałe dwie małpy całe to zajście obserwowały.
– Ładnie walą się po nosach – powiedziała pierwsza. Na co druga dodała:
– Ładnie im krew z nosów wali.
Usłyszałem chichot, a potem krzyk trzeciej małpy.
– O, małpy! O, zdziry! O, wywłoki!…
Wyzywała je co sił. Wykorzystałem więc sytuację i dałem nura do przedpokoju, ale nie było tak prosto. Małpy zauważyły mój ruch i wstały z krzeseł. Prawie jednocześnie. Usłyszałem tylko szuranie nóg o płytki i poczułem na sobie ich dłonie.
– A gdzie to, maleńki, gdzie? – powiedziała ta druga.
Trzecia pociągnęła mnie mocno za ramię i usadziła na taborecie. Na tym samym, z którego przed momentem wstałem. Pierwsza zaś nachyliła się nade mną i zajrzała mi w oczy. Głęboko. Poczułem dreszcz.
– I co teraz? – spytała pierwsza.
– Zrobimy mu tortury – rzuciła druga.
Trzecia zaś nie patyczkowała się, złapała nóż i przyłożyła ostrze do mojego gardła.
– I co teraz, skarbeczku? – usłyszałem jej skrzeczący głos.
– Teraz … – odezwała się ta pierwsza, przeciągle. – Teraz go zakatrupisz.
Zjeżyły mi się włosy na karku. Wiedziałem, że nie będzie prosto. Że coś wkrótce wymodzą. Byłem mokry od potu, drżałem, a one się śmiały.
W końcu uradziły, że nie będzie morderstwa.
Będzie seks.
– Co?! – wrzasnąłem, ale było już za późno.
Gwałciły mnie po kolei, a kiedy kończyły, zaczynały od nowa.
Ale to był tylko sen. – I dobrze. I doskonale. I bajecznie.
W rzeczywistości mieszkam z jedną małpą. Co rano widzę jej ohydną twarz, siedzę naprzeciw niej i jem śniadanie. I muszę być czujny, bo od czasu do czasu dwoi, a nawet troi mi się w oczach i już nie wiem co jest prawdą, a co nią nie jest.


.

Awatar użytkownika
neularger
Wielki Cybernator Koronny
Posty: 7011
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Re: Trzy małpy

Post autor: neularger » sob, 14 wrz 2013 13:54

Ale co to jest? O czym jest tekst? Zapis snu, który ma oczywiste nawiązania, a później informacja, że narrator mieszka sam z małpą (żoną?), która dwoi mu się i troi w oczach (czemu?). Połączenie pomiędzy snem a "zakończeniem" jest czysto mechaniczne i polega na nazwaniu partnerki narratora "małpą, która się dwoi".
Z tekstu wynika wyłącznie, to że wspomniany narrator żony boi się i jej nienawidzi. I co z tego?
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
nanah
Sepulka
Posty: 23
Rejestracja: wt, 14 paź 2008 13:17

Re: Trzy małpy

Post autor: nanah » sob, 14 wrz 2013 14:03

neularger pisze:Zapis snu, który ma oczywiste nawiązania, a później informacja, że narrator mieszka sam z małpą (żoną?), która dwoi mu się i troi w oczach (czemu?).
alkohol ;)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17036
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Re: Trzy małpy

Post autor: Małgorzata » sob, 14 wrz 2013 14:14

Pytanie pozostaje: i co z tego? :P

Mam podobne wrażenia jak Neu - po lekturze zastanawiam się nie tyle, o czym to było, lecz po co to przeczytałam, skoro nic z tej <nadużycie semantyczne/on>opowieści<nadużycie semantyczne/off> nie wynika. :X
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
nanah
Sepulka
Posty: 23
Rejestracja: wt, 14 paź 2008 13:17

Re: Trzy małpy

Post autor: nanah » sob, 14 wrz 2013 14:57

nanah pisze:Pytanie pozostaje: i co z tego? :P

Mam podobne wrażenia jak Neu - po lekturze zastanawiam się nie tyle, o czym to było, lecz po co to przeczytałam, skoro nic z tej <nadużycie semantyczne/on>opowieści<nadużycie semantyczne/off> nie wynika. :X
No, w sumie to opis snu. Ale jakby się autor uparł i chciał bronić tekstu to powiedziałby: psychoanaliza ;P

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17036
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Re: Trzy małpy

Post autor: Małgorzata » sob, 14 wrz 2013 15:20

Jakoś inaczej to pamiętam ze studiów, ale że dawno to było...
Znaczy, psychoanaliza? Mogę prosić o pokazanie palcem, podanie klucza interpretacyjnego?
Zupełnie serio pytam, bez złośliwości. Próbuję zrozumieć.
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
nanah
Sepulka
Posty: 23
Rejestracja: wt, 14 paź 2008 13:17

Re: Trzy małpy

Post autor: nanah » sob, 14 wrz 2013 15:32

Małgorzata pisze:Jakoś inaczej to pamiętam ze studiów, ale że dawno to było... Znaczy, psychoanaliza? Mogę prosić o pokazanie palcem, podanie klucza interpretacyjnego?Zupełnie serio pytam, bez złośliwości. Próbuję zrozumieć.
nanah pisze:Gwałciły mnie po kolei, a kiedy kończyły, zaczynały od nowa.

;P

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17036
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Re: Trzy małpy

Post autor: Małgorzata » sob, 14 wrz 2013 15:54

Nie, błagam, od trzech dni jestem w permanentnym kręćku, więc potrzebuję nieco bardziej bezpośrednich wyjaśnień. W sensie, poproszę o tłumaczenie jak dla idioty, tępaka, zakutego łba - każde z tych określeń oddaje mój obecny stan umysłu.
Skrót myślowy mi nie wystarczy. Małpy gwałciły, potem okazuje się, że to sen, bo jest tylko jedna żona-małpa, choć facetowi-narratorowi pod wpływem alkoholu dwoi się ta żona i troi.
I co z tego? Gdzie tu psychoanaliza? :X
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
nanah
Sepulka
Posty: 23
Rejestracja: wt, 14 paź 2008 13:17

Re: Trzy małpy

Post autor: nanah » sob, 14 wrz 2013 16:18

Małgorzata pisze:Nie, błagam, od trzech dni jestem w permanentnym kręćku, więc potrzebuję nieco bardziej bezpośrednich wyjaśnień. W sensie, poproszę o tłumaczenie jak dla idioty, tępaka, zakutego łba - każde z tych określeń oddaje mój obecny stan umysłu.
Skrót myślowy mi nie wystarczy. Małpy gwałciły, potem okazuje się, że to sen, bo jest tylko jedna żona-małpa, choć facetowi-narratorowi pod wpływem alkoholu dwoi się ta żona i troi.I co z tego? Gdzie tu psychoanaliza? :X
"Sen jest spełnieniem życzenia – tak brzmi podstawowa prawda wygłoszona przez Freuda na temat snu."

Awatar użytkownika
neularger
Wielki Cybernator Koronny
Posty: 7011
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Re: Trzy małpy

Post autor: neularger » sob, 14 wrz 2013 16:25

Nanah, czy potrafisz tylko cytować siebie i innych?
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
nanah
Sepulka
Posty: 23
Rejestracja: wt, 14 paź 2008 13:17

Re: Trzy małpy

Post autor: nanah » sob, 14 wrz 2013 16:33

neularger pisze:Nanah, czy potrafisz tylko cytować siebie i innych?
Nie.
Ale cytowanie jest fajne i myślę, że w tym przypadku wystarczy ;)

Awatar użytkownika
neularger
Wielki Cybernator Koronny
Posty: 7011
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Re: Trzy małpy

Post autor: neularger » sob, 14 wrz 2013 16:43

IMO, ani to psychoanaliza, ani opowiadanie.
To po prostu blok tekstu, nie mający ani myśli przewodniej, ani celu istnienia. Skoro na prośby komentujących nie potrafisz podać jasnej odpowiedzi, tylko chowasz się za autocytowanie z którego wynika bardzo niewiele - to wniosek jasne. Autor sam nie wie co napisał...
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
Cordeliane
Wynalazca KNS
Posty: 3663
Rejestracja: ndz, 16 sie 2009 19:23

Re: Trzy małpy

Post autor: Cordeliane » sob, 14 wrz 2013 16:49

Ależ skąd, ja myślę że Autor wie. Tylko wciąż wydaje mu się, że tekst się broni sam, a jak kto nie rozumie, to znaczy że się nie stara albo jest przygłupi ;)
Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until they speak.

Awatar użytkownika
nanah
Sepulka
Posty: 23
Rejestracja: wt, 14 paź 2008 13:17

Re: Trzy małpy

Post autor: nanah » sob, 14 wrz 2013 17:00

Autor doskonale wie co napisał.

Autor napisał tekst. Tekst jest opisem snu. We śnie mogą dziać się rożne rzeczy, a to doskonała przykrywka by coś napisać. Coś niekoniecznie znaczy nic. Nic też może zawierać coś. Coś i nic to doskonałe przykrywki (patrzy wyżej) by stworzyć tekst. Tekst może być o niby niczym, a mieć w sobie coś (klucz). Autor nie pretenduje do tego, by go chwalono. Autor prosi o wytknięcie błędów.

A tak prawdę mówiąc to autor nie traktuje tego tekstu poważnie i myśli, że w niepoważności też może być powaga – zależy jak na to patrzeć. Można się przecież uprzeć, że tekst to coś ma i wskazywać to coś, albo na odwrót, że niczego w nim nie ma i po cholerę to całe pisanie.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17036
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Re: Trzy małpy

Post autor: Małgorzata » sob, 14 wrz 2013 17:10

Wy się przestańcie napinać - hieny tekstowe jedne. :P

Autorze, powtórzę - próbuję znaleźć sens, ale tam się kończę, gdzie możność moja. A moja możność skończyła się przed sensem. Ogólniki i cytaty naprowadzające na nic w moim przypadku; gdybym była zdolna do interpretacji, wątpię, czy potrzebowałabym wskazówki.
Nie jestem - i obwiniam o to siebie, żeby była jasność.

Ergo: proszę o autointerpretację, Autorze. :)))
Taką, jak dla tępych uczniów. Może mnie odblokujesz... :X
So many wankers - so little time...

ODPOWIEDZ