Znajoma

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Siekierka
Pćma
Posty: 248
Rejestracja: pn, 22 kwie 2013 18:38
Płeć: Kobieta

Znajoma

Post autor: Siekierka » pt, 12 sie 2016 18:03

Coś, co powstało jakiś czas temu. I do czego publikacji zbierałam się długo.


Przebudziła się. Poczułam to wyraźnie. Zawsze wiem, kiedy się budzi. Teraz nastąpiło to gwałtownie, zupełnie inaczej niż zwykle... Nie poczułam zimnej czerni wlewającej się w moje trzewia, a ostre i silne szarpnięcie w dół... Wiedziałam, że teraz jest dużo bliżej, niż ostatnio, że przyjdzie po swoją należność szybciej niż kiedyś.

Uciekać? Wiedziałam, że nie schowam się przed Nią... Nigdy mi się to nie udawało... Czasem mogłam odwlec moment Jej odwiedzin, ale nigdy na długo. Prędzej, czy później zawsze po mnie przychodziła.

Czasem dawała mi od siebie odpocząć. Zostawiała mnie. Na miesiąc, czasem rok, czasem tylko kilka dni. Ale Jej znak nie pozwalał mi o Niej zapomnieć całkowicie. Wielu naznaczyła. Potrafiłam zobaczyć, kto nosi Jej znamię. Teraz jest ich mniej. Zabrała ich. Wiedziałam, że w końcu przyjdzie zabrać i mnie.

Próbowałam walczyć z tym ogarniającym mnie strachem, czując, że jest coraz bliżej. Okrążała mnie. Osaczała. Izolowała. Każdy Jej ruch pogrążał mnie bardziej w Czerni.

Kiedyś z Nią walczyłam. Teraz wiem, że to tylko nieuchronnie odwlekałam to, co musiało nastąpić. Już nie walczę. Czekam. Oswoiłam Ją, na tyle, na ile się dało.

Już tu jest. Czuję, jak trzyma swoją dłoń na moim ramieniu. Jak wlewa we mnie swoją moc.

Stara znajoma.

Pani D.
Każdego dnia głupieję do reszty, ale i tak nie dogonię społeczeństwa

Awatar użytkownika
neularger
Wielki Cybernator Koronny
Posty: 7011
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Znajoma

Post autor: neularger » pt, 12 sie 2016 23:18

Wiesz, to jest wpis do pamiętnika (Pani D. to chyba po prostu depresja, tak?). Wpis taki trochę bardziej poetycki, nieco mylący przez Czerń (to wygląda na nazwę własną, choć nią nie jest). Są elementy fantasy (jak znak Pani D.).
No, ale to wszystko.
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 17036
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Znajoma

Post autor: Małgorzata » sob, 13 sie 2016 00:17

<niecosopran kolateralny/włącz>
Mam znowu doła, znów jestem smutna,
Wszystkie formy samobója, przed oczyma stają mi...

Brazylijski serial już nie cieszy jak kiedyś...
<niecosopran kolateralny/wyłącz>

Uch, mam problem z patosem. Z odbiorem patosu. Nie dość, że nie wywołuje u mnie żadnych przeżyć, nawet takiego mikroskopijnego katharsis, to na dodatek pozostawia mnie z głęboką refleksją, że mam alergię na wysoki styl, co bez wątpienia jest symptomem zwapnienia umysłu, odpornego na młodzieńcze wyloty ponad poziomy.
No i pewnie z tej alergii nie mam pojęcia, o czym to jest. Widzę pamiętnikarską emfazę, widzę wielkie litery zaimków (nieodmiennie wykrzywiające mi pomarszczoną gębę w grymasie pogardy na tak prostacki zabieg), widzę nieudaną próbę manipulowania moimi emocjami przez ten patos ujęcia, ale nijak nie widzę, dlaczego mam się domyślić, że ta pani D. to depresja.
Bo się skrada i osacza, ale nie czyni tego stale? Bo podmiot liryczny ma lęki i nie umie zwalczyć? Niby po czym mam poznać?
Przekaz został zakodowany tak wysoko, że mój wzrok nie sięga i rozum nie łamie.
Zwyczajnie się nie utożsamiam.
Pewnie dlatego nie domyślam się, kim jest pani D.
I niech nikt się nie waży użyć słowa impresja - patos w impresji to jak pieszczota kastetem => są tacy, których to kręci, ale sama wolałabym raczej uprawiać taki sport na ubitej ziemi, uzbrojona w broń palną. :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Siekierka
Pćma
Posty: 248
Rejestracja: pn, 22 kwie 2013 18:38
Płeć: Kobieta

Znajoma

Post autor: Siekierka » sob, 13 sie 2016 04:52

Fakt. Autobiograficzne i dołujące. Wiem. Dlatego tak długo wzbraniałam się przed okazaniem tego tekstu. Odczucia subiektywne rozumiem. A co z formą? Treść, jak mniemam (może błędnie), zrozumiała. Jak styl, kompozycja? Wiem, że to nie głębokie, nie fantastyczne, ale to był tekst, który tkwił we mnie zadrą i musiał kiedyś wypełznąć.
PS <sam już nie wiem, co robić mam
nie chcę dłużej smażyć tłuczonego szkła
mam już dość leżenia pod kałużą
ratuj mnie, jesienny, mały boże>
Małgorzato, ciężko, bym nie znała tekstu częstochowskiej kapeli :)
Każdego dnia głupieję do reszty, ale i tak nie dogonię społeczeństwa

Awatar użytkownika
sprutygolf
Sepulka
Posty: 92
Rejestracja: ndz, 17 lut 2013 14:05
Płeć: Mężczyzna

Znajoma

Post autor: sprutygolf » sob, 13 sie 2016 10:19

NARESZCIE!
Coś się pojawiło do czytania, szkoda, że takie krótkie. Wrzuć cośkolwiek jeszcze, Autorko, co Ci szkodzi, jest nieźle, a będzie jeszcze nieźlej! (Może nawet: – Zupełnie dobrze, pilocie Pirx – powiedział Szef. – Zupełnie dobrze.)
No więc tak... Po pierwsze Pani D. Rzeczywiście, ta depresja aż się narzuca, już za drugim czytaniem mnie oświeciło;) (bo pierwsze skojarzenie z Panią D. miałem... no nieważne, napijmy się:)
Choć, moim skromnym, przedostatnie zdanie niespecjalnie do deprechy pasuje.
Czy może „wlewać swoją moc” coś, co z definicji wyciąga z człeka całą moc? ;)
Już raczej owa Czarna Dam(ulk)a powinna wampirycznie wysysać energię czy inne media…
A ogólnie spoko, mikropowiastka zdołowanej pani domu dla innych, chwilowo jeszcze niezdołowanych… pań domu;)
(Lady M. i to jej spojrzenie, eech! :) Zazdroszczę.
Nie wpadłbym na to, iż wielgie litery są pójściem na łatwiznę, a ten patos, impresja i kastet, no czopki z... eee, czapki! Z głów! :))
Hm, Autorko, jednym razem jest czerń, a inkszym razem Czerń, czemu tak-toto-tak?
I ten tam tego co to ja chciałem? Chciałem... czasem za dużo.
W 4 kolejnych zdaniach 4 razy zalęgło się owo „czasem”, a czasem czas nieco zredukować „czasem”. To tymczasem.
A, jeszcze ten drobiazg:
Teraz wiem, że to tylko (...)
Do wywalenia to „to”, toć tylko „tylko” wystarczy. Wystarczy! :)
(Do czego by to doprowadziło, gdyby od łapanego mikroopowiadanka dłuższa była...
Chwytaj, córko poety!
Szkop też chwytał, niestety.
)

Awatar użytkownika
neularger
Wielki Cybernator Koronny
Posty: 7011
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Znajoma

Post autor: neularger » wt, 16 sie 2016 01:58

Generalnie, zastanawiam się po co ten tekst tu wylądował Siekierko? Znaczy, wiem co napiszesz, bo chciałaś sprawdzić formę - znaczy zdań budowę, stosowanie zaimków, czy może interpunkcję? Ok. Niech i tak będzie. Tylko nadal pozostaje pytanie: po co? Widzisz, Ty nie napisałaś opowiadania, opowiastki, w wersji mikro, makro czy jakiejkolwiek, to nie ma fabuły. Nawet setka tego nie poprawi, choć po niej świat jest lepszy. :) To upoetyzowana zagadka - jedni ją rozwiązali, inni nie. Ja na ten przykład pojąwszy, że niewątpliwie masz na myśli chorobę, skorzystałem z alfabetycznego spisu, zakładka "D" - niemniej nie jest dobra metoda. Pasować może wszystko, byleby przebiegało z nawrotami - w sumie przeżycia pacjenta są zindywidualizowane i nawrót chłoniaka też można nazwać "osuwaniem się w czerń". Brak przesłanek jednoznacznie mówiących o depresji.
Ale ad rem.
Będę się upierał, że wrzuciłaś tu kartkę z pamiętnika. A pamiętnik, to nie jest coś co ma wielu czytaczy, ma z zasady jednego i jest nim sam twórca. Skoro nadawca komunikatu = odbiorca, to zasadniczo wyłącza wszelkie zabawy redakcyjne, korektorskie, grupy pomocy "Jak pisać?" czy nawet pełnych chęci amatorów. Skoro nadawca i odbiorca są jednym, to szumy nie występują, komunikat jest krystalicznie po obu stronach przekazu. Kropka. Możesz pisać wielkie litery wszędzie, stosować emfazę czy patos w ilościach hurtowych oraz używać dowolnych znanych Ci sztuczek literackich. To nie jest złośliwość, Siekierko. Po prostu tak to działa. Pamiętnik to sposób uporządkowania własnych myśli na kartce. To Twoje myśli i wybrany przez Ciebie sposób jest zawsze tym najlepszym.
Proponuję, żebyś przestała wrzucać kawałki czegoś (jak ten tekst i poprzedni) a wrzuciła pełnoprawne opowiadanie. Wtedy otrzymasz pełną ocenę.
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Agarwaen
Ośmioł
Posty: 622
Rejestracja: wt, 04 lis 2008 18:57
Płeć: Mężczyzna

Znajoma

Post autor: Agarwaen » pn, 22 sie 2016 20:43

Siekierka pisze:tylko nieuchronnie odwlekałam to, co musiało nastąpić
"Nieuchronnie odwlekałam" jest tu cokolwiek nie na miejscu. Podejrzewam, że chciałaś odwlekać coś co i tak nieuchronnie nastąpi.
Wyglądałoby to tak:
...tylko odwlekałam to, co musiało nieuchronnie nastąpić.
Do całości nie potrafię się odnieść.

ODPOWIEDZ