Krucjata Kiciaszka, czyli męczarnie prawdziwej miłości

tu wyrażamy niekłamany zachwyt nad twórczością Autorów

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5774
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Re: Krucjata Kiciaszka, czyli męczarnie prawdziwej miłości

Post autor: nimfa bagienna »

Rafał Dębski pisze:Yntelekt zawsze mam przy sobie
Dzięki tobie zrozumiałam, co mieli na myśli starożytni Rzymianie, mówiąc: Omnia mea mecum porto.
;)
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Rafał Dębski
Mamun
Posty: 182
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:45

Re: Krucjata Kiciaszka, czyli męczarnie prawdziwej miłości

Post autor: Rafał Dębski »

nimfa bagienna pisze:
Rafał Dębski pisze:Yntelekt zawsze mam przy sobie
Dzięki tobie zrozumiałam, co mieli na myśli starożytni Rzymianie, mówiąc: Omnia mea mecum porto.
;)
Oraz Hannibal ante portas, co w tłumaczeniu yntelektualistów znaczy: "Hannibal bez portek". Znaczy - widać mu yntelekt.
ElGeneral pisze:Wysiadam z tego swądku. Yntelekt mi parcieje i to mimo kilku ton oleju słonecznikowego, który za przykładem imć Zagłoby codziennie przyswajam.
A próbowałeś zamiast spożywać, wymoczyć wzmiankowany yntelekt w owym oleum? Może przestanie parcieć...

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5774
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Re: Krucjata Kiciaszka, czyli męczarnie prawdziwej miłości

Post autor: nimfa bagienna »

Rafał Dębski pisze: Hannibal ante portas, co w tłumaczeniu yntelektualistów znaczy: "Hannibal bez portek"
Jasne. A pludralis majestatis to grupka dostojników w pludrach.
;)
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Re: Krucjata Kiciaszka, czyli męczarnie prawdziwej miłości

Post autor: ElGeneral »

Coito ergo sum
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Rafał Dębski
Mamun
Posty: 182
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:45

Re: Krucjata Kiciaszka, czyli męczarnie prawdziwej miłości

Post autor: Rafał Dębski »

Gdzieś już o tym pisałem, ale się powtórzę. Będąc studentem odwiedziłem kolegów w męskim akademiku (KUL) i zostałem na noc. Przed snem udałem się w miejsce wiadome, zasiadłem na odpowiednim sprzęcie i wówczas oczom moim modrym (nie mylić z "mądrym") ukazał się napis następujący, na wysokości ócz owych wykaligrafowany:
Quidquid agis prudenter agas et respice finem
Jakoś mi wówczas to respice finem nie wyszło, albowiem śmiech nie pozwolił...

Generale, widzę, żeś się jednakowoż wciągnął w dyskusję :)
A do tego Coito ergo sum, dodałbym, że wówczas następuje Cogitus interrruptus :)

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Re: Krucjata Kiciaszka, czyli męczarnie prawdziwej miłości

Post autor: ElGeneral »

Quidquid agis prudenter agas et respice finem Wzięta z Owidiusza dewiza rodu Sforzów....
A co znaczy "Cogito ergo zum?"
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Amon
Sepulka
Posty: 82
Rejestracja: pn, 05 maja 2014 14:57
Płeć: Mężczyzna

Re: Krucjata Kiciaszka, czyli męczarnie prawdziwej miłości

Post autor: Amon »

myślę więc powiększam? :p

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5774
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Re: Krucjata Kiciaszka, czyli męczarnie prawdziwej miłości

Post autor: nimfa bagienna »

Myślę więc jezdem. Ulubione powiedzenie mojego dziadka:D
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Rafał Dębski
Mamun
Posty: 182
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:45

Re: Krucjata Kiciaszka, czyli męczarnie prawdziwej miłości

Post autor: Rafał Dębski »

Myślę, więc używam szkła powiększającego, żeby się pozbyć kompleksów za stosunkowo niską cenę?

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5774
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Re: Krucjata Kiciaszka, czyli męczarnie prawdziwej miłości

Post autor: nimfa bagienna »

Aż strach pomyśleć, w jaki sposób możesz używać tego szkła...
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Rafał Dębski
Mamun
Posty: 182
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:45

Re: Krucjata Kiciaszka, czyli męczarnie prawdziwej miłości

Post autor: Rafał Dębski »

Dlatego nic więcej nie powiem!

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5774
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Re: Krucjata Kiciaszka, czyli męczarnie prawdziwej miłości

Post autor: nimfa bagienna »

Ależ bez krępacji - twoje słowa nie wyjdą poza internet... :)
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Rafał Dębski
Mamun
Posty: 182
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:45

Re: Krucjata Kiciaszka, czyli męczarnie prawdziwej miłości

Post autor: Rafał Dębski »

Generalnie dowcip polega na tym, żeby szkło powiększające niepodstrzyżenie przyłożyć partnerce do oka, a wówczas ujrzy yntelekt w odpowiednim rozmiarze.

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5774
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Re: Krucjata Kiciaszka, czyli męczarnie prawdziwej miłości

Post autor: nimfa bagienna »

Tę samą funkcję pełni Miłość, zwana też niekiedy Uczuciem. Szkło nie jest potrzebne.
Zamiennie z Miłością można używać Zasobnego Portfela - spełnia funkcję równie dobrze, a może i lepiej.
:P

e. Niech mnie ktoś powstrzyma - nie mogę przestać zaglądać do tego wątku!!! Próbuję... i nie mogę! Hilfe!!!
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Rafał Dębski
Mamun
Posty: 182
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:45

Re: Krucjata Kiciaszka, czyli męczarnie prawdziwej miłości

Post autor: Rafał Dębski »

Ale Miłość kosztuje. I trzeba mieć ten ewentualny zasobny portfel.
A pisałem wszak, iż chodzi o to, by było tanio :).

ODPOWIEDZ