Mason pali papier

tu zgadzamy się lub nie z Autorami.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 14483
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Mason pali papier

Post autor: Ebola » wt, 17 lip 2012 12:48

Utwierdziłeś mnie, Masonie. :)
Czytnika wprawdzie nie mam, choć od dłuższego czasu się przymierzam (trochę jak ta sójka za morze:>), ale uczyniłam właśnie, podobny, pierwszy krok, co Ty. Wprawdzie nie starocie i nie na śmietnik, tylko całkiem młode pozycje i do biblioteki, ale ze dwieście tytułów, przy bardzo pobieżnym czyszczeniu, się zebrało.
Kiedyś sama myśl o pozbyciu się JAKIEJKOLWIEK książki by mnie zadusiła.
Gdzieś cichcem, chyłkiem uszedł sentyment do książki papierowej. Oczywiście, większości nigdy się nie pozbędę ani nie zamienię na wersję elektroniczną za żadne skarby, ale chęć powiększania zbiorów na papierze sczezła. Czyli czytnik.
A właściwie dwa, bo Latorośl, należący do gatunku człowiek czytający książki kupuje coraz rzadziej i w antykwariatach, a całą resztę ściąga na kompa.
Hm. Jeśli ktoś może polecić czytnik z niskiej półki cenowej, ale z wyższej jakościowej to proszę o PW. Będę e-woluować :)
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Xiri
Yilanè
Posty: 3950
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Re: Mason pali papier

Post autor: Xiri » wt, 17 lip 2012 13:23


Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 14483
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Re: Mason pali papier

Post autor: Ebola » wt, 17 lip 2012 14:58

Dzięki.
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
A.Mason
Lord Ultor
Posty: 4783
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Re: Mason pali papier

Post autor: A.Mason » wt, 17 lip 2012 15:57

Ebola pisze:Hm. Jeśli ktoś może polecić czytnik z niskiej półki cenowej, ale z wyższej jakościowej to proszę o PW. Będę e-woluować :)
Szczerze mówiąc nie śledzę rynku czytników, ale z naprawdę czystym sumieniem mogę polecić Kindle. Mamy, używamy, sprawdzony.
Jeszcze kilka miesięcy temu praktycznie żaden czytnik z dolnej półki cenowej nie mógł się równać Kundlowi. Nie wiem jak dzisiaj. Na pewno musisz zwrócić uwagę na to, w jakiej technologii wykonany jest ekran. Musi być to e-papier, a nie jakieś LCD i pochodne.
1) Artykuł 54. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2) Życie zmusza człowieka do wielu czynności dobrowolnych. Stanisław Jerzy Lec

Juhani
Laird of Theina Empire
Posty: 3943
Rejestracja: czw, 18 lis 2010 09:04
Płeć: Mężczyzna

Re: Mason pali papier

Post autor: Juhani » wt, 17 lip 2012 16:09

Biblioteka domowa. Starannie dobrane umeblowanie, ulubiona lampa, ulubiony fotel. Kojący widok za oknem, na ogród a potem, za ogrodem w dół, na łąki ku rzece. Ulubione cygaro, muzyka dobiegająca ledwo, ledwo, jakby z oddali. Kilka obrazów, ciężkie draperie. I regały. Pod wszystkimi ścianami regały. Wypełnione po sufit, z którego zwisa pyszny, ciężki żyrandol. A na regałach ciasno, jeden przy drugim upchane są Kindle.
"...stworzyliście nowy świat. Gratuluję. Życzę szczęścia w tym akwarium wam, sobie i wszystkim innym. I niech was piekło pochłonie.". Isaac Asimov "Martwa przeszłość".

Awatar użytkownika
bejcej
Mamun
Posty: 119
Rejestracja: wt, 31 mar 2009 20:17
Płeć: Mężczyzna

Re: Mason pali papier

Post autor: bejcej » wt, 17 lip 2012 16:14

...a w każdym Kindlu zawartość takiej biblioteki wypełnionej książkami ;)

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 14483
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Re: Mason pali papier

Post autor: Ebola » wt, 17 lip 2012 16:14

Juhani pisze:Pod wszystkimi ścianami regały. Wypełnione po sufit, z którego zwisa pyszny, ciężki żyrandol. A na regałach ciasno, jeden przy drugim upchane są Kindle
Ju, czy Ty wiesz, ile to by było książek? Super.
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
A.Mason
Lord Ultor
Posty: 4783
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Re: Mason pali papier

Post autor: A.Mason » wt, 17 lip 2012 16:34

Jak ktoś chce, żeby biblioteczka ładnie wyglądała, to może sobie na kartonach wydrukować wszystkie okładki książek jakie ma w czytniku i je poukładać na półkach ;-P
1) Artykuł 54. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2) Życie zmusza człowieka do wielu czynności dobrowolnych. Stanisław Jerzy Lec

Awatar użytkownika
Szaman Kuśka
Sepulka
Posty: 91
Rejestracja: śr, 04 lip 2012 20:04

Re: Mason pali papier

Post autor: Szaman Kuśka » wt, 17 lip 2012 17:54

A.Mason pisze:Jak ktoś chce, żeby biblioteczka ładnie wyglądała, to może sobie na kartonach wydrukować wszystkie okładki książek jakie ma w czytniku i je poukładać na półkach
Takie coś to marnotrawienie przestrzeni mieszkalnej. Rozumiem doskonale argumenty o tym, że Kindle i reszta czytników jest wygodna, że można setki jak nie tysiące ebooków na nich przechowywać, że to prawie to samo, co tradycyjna książka, tylko że mniej waży, itd. Ale zgadzam się z Juhani, nic nie zastąpi komfortu czytania prawdziwej, papierowej książki. Jestem w tej kwestii tradycjonalistą i koniec. Nie wyobrażam sobie nie czuć zapachu papieru podczas czytania. Miałem okazję pobawić się jednym czytnikiem i nie widziałem w tym nic podniecającego. Owszem, wygląda to jak papier, ale papierem nie jest i ja się na takie coś nie przerzucę dopóty dopóki książki papierowe drukować będą.
Voyeuryzm jest lepszy niż telewizja.

Juhani
Laird of Theina Empire
Posty: 3943
Rejestracja: czw, 18 lis 2010 09:04
Płeć: Mężczyzna

Re: Mason pali papier

Post autor: Juhani » wt, 17 lip 2012 18:15

Szaman Kuśka pisze:Ale zgadzam się z Juhani
Juhanim:)
A poza tym miło, że nie jestem sam:)

Awatar użytkownika
bejcej
Mamun
Posty: 119
Rejestracja: wt, 31 mar 2009 20:17
Płeć: Mężczyzna

Re: Mason pali papier

Post autor: bejcej » wt, 17 lip 2012 19:04

Szaman Kuśka pisze:Miałem okazję pobawić się jednym czytnikiem i nie widziałem w tym nic podniecającego.
Pobawić się, to nie mieć na tyle długo, żeby wyzbyć się tradycyjnych "fetyszy" (o czym pisze A. Mason) ;) Z drugiej strony sam za dużo nie mogę powiedzieć, bo do kupna czytnika też dopiero się przymierzam. Teoretyzuję.

Wiadomo, dyktuje nami materialistyczny szowinizm i kto wie, czy za paręset lat (o ile dożyjemy) ówcześni nie będą z łezką w oku wspominać elektronicznych czytników, szybko zastępowanych przez bezpośredni transfer danych. Bo - koniec końców - w czytaniu chodzi o przyswajanie niematerialnych, abstrakcyjnych idei. Analogicznie - jestem w stanie zrozumieć promowanie określonego otocznia dla prowadzenia dyskusji, ale tak naprawdę, czy jest to takie ważne?

E. Akapit.
Ostatnio zmieniony wt, 17 lip 2012 19:13 przez bejcej, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
A.Mason
Lord Ultor
Posty: 4783
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Re: Mason pali papier

Post autor: A.Mason » wt, 17 lip 2012 19:10

Szaman Kuśka pisze:Nie wyobrażam sobie nie czuć zapachu papieru
To się nazywa fetysz ;-P

Podniecać się czytnikami nie ma po co, bo one nie mają symulować książek jako takich. E-papier powstał (przynajmniej tak mi się wydaje) przede wszystkim po to, aby uniknąć świecących ekranów LCD. Co prawda tworzy się różne bajery, aby jak najbardziej zatrzeć różnicę pomiędzy e- i papierem, ale to gadżety.
Zmuszać nikogo czy na siłę przekonywać do przerzucenia się na czytniki nie zamierzam, bo nie mam w tym żadnego interesu. Migracja na e-książki dokona się sama, w naturalny sposób. Choć w przeciwieństwie do np. kaset magnetofonowych, druk raczej nie zostanie wyparty. Zmieni się materiał, z którego będą książki tworzone.
Co ciekawe wystarczy spojrzeć, a raczej powąchać książki z różnych epok - zapach się zmienia. Który więc jest najlepszy?

Na pewno będę bronił jednej tezy - książki to treści (w nich jest magia), a te się nie zmieniają niezależnie od tego, na czym je czytamy.
1) Artykuł 54. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2) Życie zmusza człowieka do wielu czynności dobrowolnych. Stanisław Jerzy Lec

Awatar użytkownika
Agi
Ośmioł
Posty: 631
Rejestracja: ndz, 06 sie 2006 22:28

Re: Mason pali papier

Post autor: Agi » wt, 17 lip 2012 20:03

A.Mason pisze:Na pewno będę bronił jednej tezy - książki to treści (w nich jest magia), a te się nie zmieniają niezależnie od tego, na czym je czytamy.
Z tą tezą się zgadzam, ale i tak będę bronić mojej biblioteki jak leff. ;)
"Wiarą można manipulować. Tylko wiedza jest niebezpieczna." - Frank Herbert

Juhani
Laird of Theina Empire
Posty: 3943
Rejestracja: czw, 18 lis 2010 09:04
Płeć: Mężczyzna

Re: Mason pali papier

Post autor: Juhani » wt, 17 lip 2012 20:45

A.Mason pisze:Co ciekawe wystarczy spojrzeć, a raczej powąchać książki z różnych epok - zapach się zmienia. Który więc jest najlepszy?
Nie zamierzam nikogo przekonywać, każdy lubi co innego i inaczej postrzega rzeczy.
Swoją drogą, jak pachnie Kindle?

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2555
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Re: Mason pali papier

Post autor: flamenco108 » wt, 17 lip 2012 20:49

A.Mason pisze:
Szaman Kuśka pisze:Nie wyobrażam sobie nie czuć zapachu papieru
To się nazywa fetysz ;-P
---CIACH---
Na pewno będę bronił jednej tezy - książki to treści (w nich jest magia), a te się nie zmieniają niezależnie od tego, na czym je czytamy.
Od ponad pół roku (od jesienie 2011) z satysfakcją używam czytnika. Najsampierw testowałem konstrukcję nołnejm, aktualnie mam Kindla. Pierwszy się popsował przy okazji jakiegoś wyjazdu: twardszy fragment bagażu ucisnął ekran i ten już nie chciał "wyświetlać" na całej powierzchni. Kindla kupiłem używkę od kumpla, co odleciał na pkcie Ipada, więc już go czytnik nie kręcił - tym razem od razu sprawiłem mu tzw. etuja czyli opakowkę. Inny kolega też sobie czytnik sprawił, a nawet zaimprowizował mały klasterek z domowych kompów, żeby konwersja na MOBI przez Calibre szybciej się odbywała (od razu X tysięcy tytułów ze zbiorku załączanego do czytników klasyki klasyk), gdy ja rozpracowywałem LaTeXa, żeby składać na rozmiar ekranu śliczniutkie PDFy o jakości składu zecerów starej szkoły. Można powiedzieć, że się przyłożyliśmy. Tydzień temu kolega pojechał na wakacje i wrócił z ekranem, który wyświetla już tylko jedną stronę z milionów zgromadzonych w pamięci: położył czytnik włączony (tj. jeszcze nie włączył się stendbaj), nieprzysłonięty opakowką, na słońcu - promienie naszej gwiazdy typu G sprawiły, że ekran stał się statyczny w pełnym rozumieniu tego słowa. Przypuszcza, że ten proszek to drobinki metalu, który w temp. ok 100 stopni zamienił się w spiek, co nie dotknęło wcale pleksowej szybki. Mój pierwszy dał onegdaj do myślenia na mrozie, kiedy nie mogłem kontynuować lektury, bo literki znikły... Musiałem własną piersią go ogrzać, niczym nowo narodzone dziecię...

Zarówno mój, jak i jego dziewicze czytniki dalej można używać jako pendrajwy, ich dyski są sprawne. Widać jednakowoż, że najsłabszym elementem jest ekran. I to tak słabym, że konfrontując to z ceną zabawki, staje się to dość kosztowną zabawą. A sprowadzić ekran z Chin kosztuje mniej więcej tyle, co nowy czytnik. Ja na swój drugi czytnik uważam bardziej niż na pierwszy, ale to taka książka, czytam to, gdy idę przez miasto, gdy jadę tramwajem... Przerwę mam tylko, gdy prowadzę auto (lub gdy czytam komputer). Czasem trzeba sięgnąć po portfel, albo co innego, to czytnik do jednej kieszeni, do drugiej, do plecaka... Coś się w końcu stanie, nie ma bata. Pod tym względem stara książka ma pewną zaletę: jest tańsza, gdy się zniszczy w wyniku nieszczęśliwego wypadku, jest odporniejsza na naturalne dla książek zagrożenia. Czyli większa szansa na dostęp do treści w zestawieniu z ceną.

Ale czytnik to zapas lektury na miesiące i lata niesiony pod pachą! Samo uczucie nie daje się z niczym zestawić - jakbym cały czas targał ze sobą ze 100kg książek! I one nic nie ważą! Nie ma strachu, że nagle, na środku miasta skończy mi się lektura! To jest bombowe.

A że treść oddzielona od nośnika? Naprawdę tak będzie, kiedy czytniki staną się odporniejsze od szytych książek: wyświechtane, wymacane, zatłuszczone, podrapane, zalane kawą, na mrozie, słocie i w upale, wciąż będą działać.

Czego im życzę, bo to naprawdę fajny wynalazek.
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

ODPOWIEDZ