Jagna Rolska "Jedząc kebaba, osiedlasz Araba?"

tu zgadzamy się lub nie z Autorami.

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23506
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Jagna Rolska "Jedząc kebaba, osiedlasz Araba?"

Post autor: Alfi » pt, 30 lis 2012 18:36

Zresztą kebaby są zdecydowanie przereklamowane.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Cintryjka
Nazgul Ortografii
Posty: 1733
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 22:34

Re: Jagna Rolska "Jedząc kebaba, osiedlasz Araba?"

Post autor: Cintryjka » pt, 30 lis 2012 19:43

Ja tam lubię.
Każdy Czytelnik ma takiego diabła, na jakiego sobie zasłużył - A.P. Reverte

kruk
Mamun
Posty: 151
Rejestracja: pt, 04 wrz 2009 16:37

Re: Jagna Rolska "Jedząc kebaba, osiedlasz Araba?"

Post autor: kruk » pt, 30 lis 2012 19:56

Też mi smakują. :)

Awatar użytkownika
dziko
Sepulka
Posty: 14
Rejestracja: wt, 02 paź 2012 22:28
Płeć: Mężczyzna

Re: Jagna Rolska "Jedząc kebaba, osiedlasz Araba?"

Post autor: dziko » pt, 30 lis 2012 23:02

flamenco108 pisze:Otóż to. I dlatego, podpisuję się rękami i nogami pod zachęcaniem Wietów do imigracji do Polski.
Fakt, ale czasy się zmieniają i np. jeden znajomy ostatnio... wyjechał z Polski do Wietnamu za pracą :)

Co do tych kebabów - też lubię, ale pamiętajmy, że jest chrześcijańska alternatywa w postaci greckiego "gyros" :)

A co do felietony Jagny - bardzo dobry, tylko w końcówce mocniejszego elementu mi zabrakło. Poruszony problem jest poważny i nie widać łatwych rozwiązań. Siedzę trochę z racji pracy zawodowej w demografii i sprawa jest jasna - w kwestii przyrostu naturalnego starzy Europejczycy nie ma mają z muzułmanami szans. Są co prawda na Zachodzie wdrażane programy prorodzinne, ale ich efekt jest tego rzędu, że po dziesięciu latach i wpakowanych miliardach wskaźnik dzietności (liczba dzieci na kobietę) rośnie powiedzmy z 1,8 na 2,1, czyli do wartości ledwie zapewniającej tzw. zastępowalności pokoleń. Po prostu nawykły do pewnego stylu życia Europejczyk nie ma demograficznie żadnych szans z kimś, kto płodzenie dzieci traktuje jako inwestycję w półprywatną armię. Zmiany w mentalności musiałyby być gigantyczne (renesans tradycyjnej religijności) może potrzebne byłoby też ustawowe zakazanie antykoncepcji, czy coś - inaczej nas przykryją czadorami :-/

Jagna też słusznie zwróciła uwagę, że muzułmański emigrant będzie totalnie odporny na argumenty o lojalności wobec kraju, w którym mieszka. Wynika to ze specyfiki islamu, gdzie istnieje założenie, iż cała wiedza pochodzi od Allacha. Zatem, dla muzułmanina, te wszystkie europejskie socjale smartfony i mercedesy to dzieło Allacha i należą się wiernym, a niewierni jakoś tak je przez przypadek mają chwilowo w depozycie. Stąd też islamski fanatyk nie czuje najmniejszego dysonansu, gdy używa europejskiego materiału wybuchowego w zamachu przeciw Europejczykom. Widać tu jasno, że na dyskusję i inkulturację miejsca za bardzo nie ma...
pozdrawiam - Bartek

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Re: Jagna Rolska "Jedząc kebaba, osiedlasz Araba?"

Post autor: ElGeneral » pt, 30 lis 2012 23:26

Alfi pisze:...Co do rasy - ja w lipcu 1997 r. ze względu na pewną barmankę o ciemnoczekoladowej skórze (Galerie Lafayette na Montparnassie, pierwsze piętro) naprawdę nie miałem ochoty wyjeżdżać z Paryża...
To akurat o niczym nie świadczy. Właściciele niewolników chętnie korzystali z wdzięków pięknych niewolnic, ale jaja przez krtań wydarliby Murzynowi, który śmiałby podnieść...ekhm... rękę na córkę plantatora.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23506
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Jagna Rolska "Jedząc kebaba, osiedlasz Araba?"

Post autor: Alfi » sob, 01 gru 2012 09:22

No, to już inna sprawa. Inne czasy.
To zresztą działa w obie strony. Kiedy na horyzoncie pojawia się się syn właściciela naszego "chińskiego centrum handlowego", westchnienia dziewczyn zrzucają dresiarzom kaptury ze łbów...
Szczerze mówiąc, kiedy widywałem kolorowych w towarzystwie białych, to zauważałem wyraźne oznaki sporej zażyłości. Mówię tu o dwóch krajach, Polsce i Francji. Co ciekawe, jeśli chodzi o Francję, to więcej takich mieszanych grupek połączonych wyraźnie kumpelskimi relacjami spotykałem w szpanerskim Saint-Cloud niż w plebejskim Fontenay-aux-Roses (porównuję miasteczka aglomeracji paryskiej, w których miałem okazję spędzić po kilka tygodni).
W Polsce - widziałem klasę z podstawówki (11-12 lat) na wycieczce w Sandomierzu, w której prawdziwymi wodzirejami byli trzej skośnoocy chłopcy (chyba jednak mieszańcy). Półjamajskie wnuczęta (chyba 8, 7 i 6 lat) mojej byłej wiceszefowej, kiedy przyjeżdżają na weekend do babci, ganiają do upadłego po podwórku w towarzystwie tubylców.
Imigranci u nas integrują się dość łatwo.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Re: Jagna Rolska "Jedząc kebaba, osiedlasz Araba?"

Post autor: ElGeneral » sob, 01 gru 2012 13:29

Wydaje mi się, że rasizm (tak jak go rozumiemy) jest wynalazkiem anglosaskim. Hiszpanie nie żywili wobec Indian uprzedzeń rasowych i nierzadkie były małżeństwa wojowniczych hidalgo z pięknymi Indiankami. Margaret Mitchell w "Przeminęło z wiatrem" pisze, że paradoksalnie tak naprawdę przeciwni wchodzeniu we wszelką komitywę z Murzynami byli Jankesi, którzy tychże wujów Tomów wyzwolili.
W kwestii rasizmu zrobiłem zastrzeżenie, bo np. Chińczycy uważają białych za "długonosych i okragłookich barbarzyńców", a w Japonii określenie "gaj-jin" też ma odcień pejoratywny.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2555
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Re: Jagna Rolska "Jedząc kebaba, osiedlasz Araba?"

Post autor: flamenco108 » sob, 01 gru 2012 14:40

ElGeneral pisze:Wydaje mi się, że rasizm (tak jak go rozumiemy) jest wynalazkiem anglosaskim. Hiszpanie nie żywili wobec Indian uprzedzeń rasowych i nierzadkie były małżeństwa wojowniczych hidalgo z pięknymi Indiankami. Margaret Mitchell w "Przeminęło z wiatrem" pisze, że paradoksalnie tak naprawdę przeciwni wchodzeniu we wszelką komitywę z Murzynami byli Jankesi, którzy tychże wujów Tomów wyzwolili.
To również moje spostrzeżenie. Kraje postkolonialne pochodzenia romańskiego, mam tu na myśli Ameryki, gdzie z kolonii narodziły się państwa, choć widać w nich przewagę białych elit w stosunku do kolorowego plebsu, jednak nie są zrasizowane (ów prezydent Chavez jest tego dobrym przykładem). Tymczasem w "ostoi wolności" i swobód wszelakich zniesienie segregacji rasowej nastąpiło zaledwie parę dekad temu, ale w życiu wciąż na wielu poziomach podział występuje.
ElGeneral pisze:W kwestii rasizmu zrobiłem zastrzeżenie, bo np. Chińczycy uważają białych za "długonosych i okragłookich barbarzyńców", a w Japonii określenie "gaj-jin" też ma odcień pejoratywny.
Fakty są takie, że kiedy biali barbarzyńcy dopłynęli na swoich zręcznych statkach do Chin i Japonii, kraje te przeżywały zenit rozwoju kulturowego. Przewaga techniczna barbarzyńców, podobnie jak w Starożytnym Rzymie, narobiła tam zamięszania, ale opinii miejscowych o przybyszach nie zmieniła, bo niby po co? Świetnie o tym pisze Clavell w swoich powieściach "Tai-pan" i "Shogun". Nawet gdy Chiny zostały podzielone niczym tort między europejskie mocarstwa, przecież Chińczycy nigdy nie uznali wyższości białych diabłów - bo tym oni byli - diabłami dysponującymi zadziwiającą rzutkością i organizacją, przerażającą determinacją, brutalnością i nowoczesną, ale przecież nie czarodziejską, bronią. W przypadku Japonii Bebe nie raz zwracała uwagę na prosty fakt przewagi Europejczyków w zasobach stali.

Wracając do tematu: przecież nie Chińczyków i nie Japończyków (poza epizodem okresu IIWŚ w USA) uważa się za źródło problemów z imigrantami, choć np. w Stanach osiedliło się ich niemało.

Czy ktoś na tyle dobrze zna historię Magrebu, żeby pokusić się o wskazanie możliwych przyczyn regresu cywilizacyjnego (a przynajmniej zastoju) tego regionu? Czy tylko kolonializm? Pięknie opisane są realia XVIIw. w Północnej Afryce w Cyklu Barokowym Stephensona - wtedy jeszcze Imperium Ottomańskie wciąż cywilizacyjnie przewyższało Europę. Później, z jakiegoś powodu, Europa wyprzedziła Islam. Bo to jest przyczyną konfliktu: muzułmanie psychicznie tkwią dziś w naszym Średniowieczu. Co prawda w Islamie było wiele postępowych nurtów, ale zostały stłumione w okresie kolonialnym, kiedy popularność zdobyły nauki Wahaba - to z nich wywodzą się terroryści-kamikaze, te wszystkie Alkajdy i Hezbollachy. To głównie wahabizm zmienia muzułmanów zgodnie z negatywnym stereotypem.
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23506
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Jagna Rolska "Jedząc kebaba, osiedlasz Araba?"

Post autor: Alfi » sob, 01 gru 2012 16:03

Niektórzy historycy upatrują przyczyny w odkryciu Ameryki i dotarciu Europejczyków do Indii. Kraje arabskie przestały być dla Europy źródłem zaopatrzenia w towary azjatyckie i afrykańskie (w tym złoto i korzenie), co spowodowało regres gospodarczy, a w ślad za nim zastój kulturowy. Czy to dobre wyjaśnienie - nie mam pojęcia.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Re: Jagna Rolska "Jedząc kebaba, osiedlasz Araba?"

Post autor: ElGeneral » sob, 01 gru 2012 16:50

A ja do trafnych uwag Flame'a dodam jeszcze tylko, że Chińczyk czy Japończyk w głębi duszy może i gardzi białoskórym, długonosym i okrągłookim barbarzyńcą, nigdy jednak mu tego nie okaże, bo okryłby się hańbą i straciłby twarz. Grzeczność i uprzejmość wobec obcych są drugą naturą ludzi Dalekiego Wschodu. Wyjątkiem byli jeńcy wojenni wzięci do niewoli przez Japończyków, ale zgodnie z kodeksem bushido dla Japończyka ten, kto się poddaje na polu walki, traci bezpowrotnie honor i można go traktować jak mierzwę.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 5573
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Re: Jagna Rolska "Jedząc kebaba, osiedlasz Araba?"

Post autor: hundzia » sob, 05 sty 2013 23:29

nimfa bagienna pisze:W sumie... sąsiadka opowiadała mi, jaki szok przeżyła, kiedy jej córka poszła do szkoły. Od razu zaprzyjaźniła się z niejaką Lidką. Buzia jej się nie zamykała, Lidka to, Lidka tamto, Lidka jest cudowna. Po jakimś miesiącu sąsiadka zapragnęła poznać Lidkę i poprosiła córę, by przyprowadziła koleżankę do domu.

I tu się zaczęło. Bo Lidka przyszła z rodzicami i trzema starszymi braćmi o dźwięcznych imionach Wojtek, Tomek i Mariusz. Sąsiadka mało nie zemdlała, kiedy zobaczyła na progu rodzinę uśmiechniętych Wietnamczyków, którzy uznali, że powinni się poznać wszyscy, skoro ich córki się zaprzyjaźniły.

Była mowa o imionach dzieci. Wietnamska mama stwierdziła, że skoro ich dzieci są Polakami, to niech mają polskie imiona. Tu się urodzili, tu zostaną, więc nie ma co pielęgnować zaszłych zaszłości. Młode pokolenie mówiło po polsku bez najmniejszego akcentu. Bo? Bo w domu nie mówi się po wietnamsku. Z powodów jak wyżej.

Ale zdaję sobie sprawę, że tacy imigranci są doskonałym przeciwieństwem tego, o czym pisała Jagna.
O, Nimfo, trafiłaś wrobla kamieniem :D
A teraz zamień Wietnamczyków na Polaków za granicą a wyjdzie ci dokładnie to samo :D
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

ODPOWIEDZ