Misja Ramzesa Wielkiego

tu możemy docenić mistrzostwo Recenzentów.

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Andrzej Pilipiuk
C3PO
Posty: 833
Rejestracja: pn, 23 kwie 2012 19:39

Misja Ramzesa Wielkiego

Post autor: Andrzej Pilipiuk » wt, 30 paź 2012 00:24

Żeby nie było - recenzja jest całkowicie bezstronna i obiektywna.

*

Nasz drogi-nieobecny-były-przyjaciel wiosną roku 2001-szym wydał sympatyczną opowiastkę pt. "Misja Ramzesa Wielkiego".

Jest to historia misji podjętej przez jeden z ziemskich kosmolotów. Pojazd zostaje przerzucony w przestrzeń międzygalaktyczną celem eksploracji zasobów antywodoru - podstawowego paliwa używanego tak przez ludzkość jak i inne rasy kosmiczne.

Już na wstępie pochwalić autora muszę za fajną koncepcję przemieszczania się. KTL najwyraźniej wyciągnął wnioski z prac polskiego astrofizyka A.Marksa i podobnie jak ja uważa że kluczem do gwiazd są nie coraz nowocześniejsze napędy ale fizyka pozwalająca poszukać "dróg na skróty"

Do tego kolejna ciekawostka - kosmonauci przed skokiem w przestrzeń muszą wprowadzić się w trans - dusza jest zjawiskiem kwantowym i jeśli jest przytomna to ...może zostać na ziemskiej orbicie. To też fajny pomysł.

Akcja dzieje się mniej więcej współcześnie, ale alternatywna ziemia znajduje się o wiele dalej na drodze rozwoju cywilizacyjnego. dlaczego?
Faraon Ramzes II nudził się i dumał skąd się bierze żelazo. Egipcjanie mieli go trochę - pozyskiwanego z meteorytów - ale barbarzyńcy mieli go więcej i umieli je pozyskiwać z rud. Faraon wysłał zatem ekspedycje naukowe dla pozyskania technologii ludów barbarzyńskich. Do tego zaproponował wymianę kulturalną Atenom - Grecy dostali dostęp do sekretów naukowych egipskich świątyń, a egipscy kapłani zyskali prawo wstępowania do greckich szkół filozoficznych.
Potem doszło do wojny z Asyrią która sprzymierzona ze Spartą chciała zrobić kęsim sojuszowi Egipsko-Ateńskiemu. Skutkiem kilkusetletniej wojny technika baaardzo się rozwinęła - rewolwery miała już grupa komandosów która odbiła z okupowanej Palestyny przodków Chrystusa.

Po wygranej wojnie Asyryjczycy i Spartanie uznani zostali przez międzynarodową komisję za ludy przeklęte
i jako takie całkowicie unicestwione. Chrystus urodził się, nauczał, został oskarżony o spisek, stracony na krześle elektrycznym. Potem zmartwychwstał. Egipcjanie przejęli sie tym solidnie i włączyli go do panteonu jako syna Ozyrysa a brata Horusa. Ale szczegóły procesu poznają nie z ewangelii tylko z procesowego zapisu video.
*

minęły dwa tysiące lat. Ziemskie kosmoloty latają sobie miedzy galaktykami, zbierają antywodór. Czasem spotykają obcych.
Obcy pokojowo nastawieni są zostawieni w spokoju. Obcy agresywnie nastawieni są likwidowani.

Niestety w kosmosie trwa walka - agresywne cywilizacje niszczą planety innych ludów - o ile je namierzą. Stąd też nie nawiązuje się bliższych kontaktów a na misje międzygalaktyczne zabiera się solidny arsenał i komandosów na wypadek konieczności abordażu pojazdów wroga.

Oczywiście Ziemianie-Egipcjanie pomni precedensu z holocaustem Asyryjczyków jeśli tylko mogą odnajdują macierzyste światy ludów przeklętych i robią z nimi to samo.
cdn. jak znajdę chwilę czasu.

minekin
Sepulka
Posty: 4
Rejestracja: pt, 28 cze 2013 22:15
Płeć: Nie znam

Re: Misja Ramzesa Wielkiego

Post autor: minekin » pt, 28 cze 2013 22:19

Dawaj cdn już się nie mogę doczekać :)

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 6069
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Re: Misja Ramzesa Wielkiego

Post autor: kiwaczek » sob, 29 cze 2013 16:53

Już na Polconie-Euroconie 2000 w Gdyni na spotkaniu autorskim KTL-a sprawa tej całej powieści była dyskutowana. Bo już wtedy KTL opowiadał co to on nie napisze. Żeśmy troszkę wątpiącą postawę zaprezentowali i zaczęliśmy się czepiać szczegółów dotyczących strzelania z armat o kalibrze (tak to mniej więcej pamiętam) 750 mm z szybkostrzelnością 45 pocisków na minutę i takich tam różnych rzeczy dotyczących materiałów wybuchowych i paliw. KTL się w końcu oburzył i zgasił nas tekstem, że on jest chemikiem i się na tym zna. Dalszej dyskusji nie podjęliśmy, bo nas ze śmiechu brzuchy rozbolały. A najlepsze było to, że on to rzucił do absolwentów chemii o specjalności materiały wybuchowe i paliwa rakietowe. Z uczelni wojskowej. ;)

A poza tym książka jest naprawdę w dechę! Do głośnego czytania na zakrapianych imprezach. A sceny seksu to dopiero! Szapoba monsier normalnie, szapoba!

Tak jak wcześniej rzeczy Przewodasowe czytałem, tak po Ramzesie już po nic tegoż autora nie sięgnąłem. ;)
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

ODPOWIEDZ