Z dawnych wieków...

czyli co nam w duszy gra - o muzyce fantastyczniej i fantastyce muzycznej

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » ndz, 05 cze 2011 21:33

in_ka pisze: Mnie xenakisowa muzyka niepokoi tylko z jednego powodu. Jest bardzo zaborcza i wymaga poświęcenia jej całej uwagi.
Niepokoi Cię, że dzieło sztuki „domaga” się pełnej uwagi? Dla mnie to nic dziwnego.
Polegało to więc jakby na oczyszczaniu pojęć ze słownej warstwy opisowej i pozostawianiu tylko abstraktów, samej natury ich wzajemnych relacji i w ten sposób definiowaniu ich samych.
Tak, tak! Wreszcie ktoś mnie zrozumiał.
Nie wiem na ile te słowa definiowały jego założania twórcze ale jestem całkowicie przekonana Gesu, że od każdego słuchacza, którego zapytałbyś o wysłuchany utwór usłyszałbyś inną opowieść ;)))
Ode mnie nie usłyszysz żadnej opowieści o utworach Xenakisa.
BTW Czemu X wrzuciłeś do dawnych wieków? ;)
No jak, XX wiek to chyba już dawny wiek, nie? A zresztą kieruję się założeniami wątku, a nie tytułem. A założenia przedstawił założyciel wątku, czyli Radyjko:

„Nie mogę uwierzyć, że nie ma tu wątku o muzyce poważnej!”

Trochę mnie martwi, że jestem ograniczony do roku 2000, ale nie będę zakładał drugiego wątku o muzyce poważnej. W razie czego nagnę trochę zasady albo napiszę w moim wątku „Sztuka współczesna (i nie tylko)”.
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
in_ka
Fargi
Posty: 444
Rejestracja: ndz, 25 mar 2007 22:26

Post autor: in_ka » ndz, 05 cze 2011 23:53

Gesualdo pisze:
in_ka pisze: Mnie xenakisowa muzyka niepokoi tylko z jednego powodu. Jest bardzo zaborcza i wymaga poświęcenia jej całej uwagi.
Niepokoi Cię, że dzieło sztuki „domaga” się pełnej uwagi? Dla mnie to nic dziwnego.
Muzyka też powinna bywać tłem - ta na to nie pozwala :)
Gesualdo pisze:
in_ka pisze:Nie wiem na ile te słowa definiowały jego założania twórcze ale jestem całkowicie przekonana Gesu, że od każdego słuchacza, którego zapytałbyś o wysłuchany utwór usłyszałbyś inną opowieść ;)))
Ode mnie nie usłyszysz żadnej opowieści o utworach Xenakisa.
Dlaczego? Zajmujesz się tylko analizą? Nie wierzę ;)
Gesualdo pisze:(...)Trochę mnie martwi, że jestem ograniczony do roku 2000(...)
z mojej strony to żart był tylko, nie zamartwiaj się ;P

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » pn, 06 cze 2011 09:27

in_ka pisze: Muzyka też powinna bywać tłem - ta na to nie pozwala :)
Tłem do czego? Do jedzenia chipsów?
in_ka pisze: Dlaczego? Zajmujesz się tylko analizą? Nie wierzę ;)
To nie ma nic wspólnego z tym, czym się zajmuję.
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » pt, 10 cze 2011 17:24

Więcej Gitlisa pojawiło się na youtube!
Yeah! Jeden z moich ulubionych skrzypków.
Ivry GITLIS @ SARASATE Romanza andaluza - S.Iwasaki, 1989

Ivry GITLIS @ CHOPIN Nocturne No.20 - S.Iwasaki, 1989
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » sob, 18 cze 2011 09:32

Jest coś niezwykłego, gdy w koncercie na czworo skrzypiec można doświadczyć tak niezwykłego stężenia geniuszu. Dwie interpretacje i dwie tony talentu na scenie. Niezwykli skrzypkowie. Jedni z największych.



VIVALDI: Concerto for Four Violins and Orchestra in B Minor, Op.3, No. 10 by Pinchas Zukerman, Isaac
Vivaldi Concerto for 4 violins
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » ndz, 19 cze 2011 18:00

Pinchas Zukerman - Bruch
Wspomniałem w innym wątku Pinchasa i tak mnie naszło.
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » śr, 29 cze 2011 21:08

Klasa mistrzowska Maxima Vengerova. Widziałem już to kilka razy, ale wciąż dla mnie zachwycające.
Vengerov. Master сlass. "Rondo capriccioso"
Maksim Vengerov. Master сlass: "Tambourin Chinois"
Maxim.Vengerov.-.Violin.Master.Class.-.Part.2
Tego jest więcej. Zachęcam do obejrzenia.


E.

“But we can do a little bit better…” :)))
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » pt, 01 lip 2011 21:30

Nie wiem, czy już to likowałem, ale...
Piotr Janowski - fenomenalny polski skrzypek. Moim zdaniem trochę za mało znany. Jego interpretacje Wieniawskiego są unikatowe na skalę światową.
Znam wielu lepszych technicznie, ale tu mamy przykład, że nie z samej techniki artysta się składa.


Polonaise Brillante D-dur
Polonaise Brillante in A major
Dudziarz

OBERTAS
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » sob, 02 lip 2011 15:23

Przypomnijcie sobie niedawną opowiastkę Vengerova o Murze Chińskim i posłuchajcie Gitlisa
Ha! Niezawodny.
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » sob, 09 lip 2011 14:23

Halina Czerny-Stefańska gra Andante spianato i Poloneza Chopina
Przepiękna interpretacja. Czerny-Stefańska wygrała IV edycję Konkursu Chopinowskiego.
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Marcin Robert
Niegrzeszny Mag
Posty: 1738
Rejestracja: pt, 20 lip 2007 16:26
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Marcin Robert » sob, 09 lip 2011 14:40

A propos dyskusji o "Carmina Burana" w sąsiednim wątku: słyszałem to kiedyś w oryginalnej, średniowiecznej wersji muzycznej i ten wariant wydał mi się znacznie lepszy od tego nudziarstwa Orffa. No, ale właśnie, czy zachował się zapis muzyki do poszczególnych utworów składających się na ten zbiór, czy też słyszałem po prostu próbę rekonstrukcji?

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » sob, 09 lip 2011 15:55

Nie wiem, co właściwie słyszałeś. Nie orientuję się też, jak to jest w przypadku Carmin (dobry przypadek?), ale jeśli były zapisane, to zapewne notacją neumatyczną. Czyli niezbyt dokładnie precyzowany przebieg czasowy, a nawet wysokościowy. Można więc jedynie próbować zbliżyć się do tego, jak one naprawdę brzmiały. Przebieg czasowy był raczej dostosowany do rytmu oddechu i rytmu frazy (swoiście rozumianego przez ówczesnych). Pytanie jeszcze, co z akompaniamentem.
Ale nie będę się wymądrzać na temat Carmin, bo też chętnie bym się dowiedział. W tamtym czasie poezja i muzyka często były tworzone przez te same osoby, więc może razem z tekstami była też muzyka zapisana.
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Marcin Robert
Niegrzeszny Mag
Posty: 1738
Rejestracja: pt, 20 lip 2007 16:26
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Marcin Robert » ndz, 10 lip 2011 12:27

To było mniej więcej coś takiego. Dawno temu w radiowej Trójce można było wieczorem usłyszeć takie audycje, jak "Mistrzowie francuskiego baroku" albo właśnie prezentującą muzykę średniowieczną i w tej ostatniej usłyszałam coś, co przedstawiono jako oryginalną wersję pieśni ze zbioru "Carmina Burana".

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » ndz, 10 lip 2011 13:56

W „The New Grove Dictionary of Music and Musicians” z 2001 roku jest krótka wzmianka o Carminach. Trochę to lakoniczne, więc nie wiem, czy dobrze zrozumiałem, ale wygląda na to, że to jednak głównie teksty były. Muzyka była rekonstruowana na podstawie repertuaru szkoły St Marcial i Notre Dame. Ale muzyka też była. Np. do niektórych tekstów dołączono neumy bez podanej wysokości dźwięku. I na tym info się urywa. Może wysokości też się pojawiały. W każdym razie Orff skorzystał tylko z tekstów.
Tak w ogóle, to w przeważającej ilości autorami Carmin byli niemieccy minnesingerzy (czyli coś, jak truwerzy we Francji).

E. Jak Ci się podoba tego typu muzyka, którą zalinkowałeś, to wygooglaj sobie "Ludus Danielis"
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » pt, 15 lip 2011 18:36

Z muzyką jest taki problem, że trudno o niej mówić. Na przykład chyba nigdy nie uda mi się wyjaśnić, dlaczego ten kawałek muzyki jest jednym z najgenialniejszych kawałków muzyki, jaki dotąd słyszałem. A słyszałem sporo muzyki.
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

ODPOWIEDZ