A to aparat z tej cebuli...

tu rozmawiamy na tematy związane z publikacjami w Fahrenheicie

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
A.Mason
Baron Harkonnen
Posty: 4075
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

A to aparat z tej cebuli...

Post autor: A.Mason » pt, 24 paź 2008 01:00

Tak sobie zaczalem czytac tekst Barona z ostatniego numeru Fahrenheita i mnie sie on bardzo podoba :-D

Mam jednak uwagi, ktore rzucily mi sie na szybko:
"Bez przeglądarki możemy sobie poradzić, fotoedytor jest niezbędny. Za jego pomocą wykonamy kolejne tu opisane elementarne operacje na naszych dziełach. Program ten trzeba dobrze opanować, używać i... potem nie przekonywać innych, że jest najlepszy na świecie."
Nie do konca jestem pewien, czy to, co piszesz to prawda. Tzn. jesli jako fotoedytory potraktujemy tylko GIMPy i inne PSy, to powyzsze bedzie nieprawda. Obecnie praktycznie wszystkie wiodace przegladarki graficzne pozwalaja na podstawowa obrobke zdjec. Od kadrowania, poprzez skalowanie, wyostrzanie, poprawe kontrastu i jasnosci... Wiele osob zaczyna wlasnie od obrobki zdjec w przegladarce i im to w zupelnosci wystarcza. Po prostu albo zdjecie wyjdzie, albo nie.
Najczesciej na obrobke pozwala tez oprogramowanie dostarczane z aparatem.
Powiedzmy, że kupujemy porządny korpus cyfrowy za ok. 3 tys. zł, to jest 300 tys. groszy. To oznacza, że przy założonej trwałości koszt pstryknięcia wynosi 3 grosze.
To, co przewidziane jest na 100 tys. klapniec, to migawka. Pozostale podzespoly - roznie. Aparat rzadko kiedy psuje sie "caly". Moim zdaniem liczenie kosztow zdjecia w cyfrowce od ceny aparatu jest jednak naduzyciem.
Wyjątek stanowi tu specjalna obróbka HDR (albo DRI, różne źródła stosują różną terminologię).
Nieco niefortunne sformulowanie, bo zabrzmialo to, jakby HDR i DRI byly zamiennymi nazwami tej samej techniki, a w rzeczywistosci to przeciez dwie rozne techniki obrobki zdjec.
Jeśli chcemy zachować wysoką jakość obrazu, można zapisać zdjęcia np. jako BMP, nie musimy się zawsze katować formatami z pełną głębią zapisu.
Oj, Baronie. W moim Pentaksie przecietny RAW ma jakies 9-15MB. Pierwszy lepszy plik jpg zapisany w najlepszej jakosci ma jakies 8MB.
Co prawda 8 a 15 to niemal dwukrotna roznica, ale podejrzewam, ze bitmapa bedzie jeszcze wiecej wazyc...
1) Artykuł 54. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2) Życie zmusza człowieka do wielu czynności dobrowolnych. Stanisław Jerzy Lec

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3402
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » pt, 24 paź 2008 08:15

Masonie:
Przeglądarki: prawda. Jeśli chodzi o oprogramowanie dostarczane ze sprzętem, jako tester mam wrażenia właśnie takie. Piiii pii piii. Zgadzam się, że te programy pozwolą wiele zrobić, ale szamotanie się z nimi gdy masz możliwość uruchomić GIMP-a nie bardzo ma sens. Takie jest moje odczucie. Masz jakiś dziwny algorytm wyostrzania w przeglądarce i możesz to zrobić skrytptem w GIMP-ie, który nie wyciągnie Ci szumów na plaszczyznach. Kolory w GIMP-ie można przekręcić, możesz majstrować na kanalach itd

Co do trwałości aparatów. Zasięgnąłem opinii naprawiaczy. Jak padnie migawka, to czasami daje się to naprawić, ale zależy co padlo, koszt naprawy zwykle jest porównywalny z ceną korpusu. Ja też mam cyfraka i już jest na nim pod 6000 pstryków :P

HDR I DRI, racja. Wiedziałem o tym pisząc. Co gorzej w internecie używa się raz zamiennie raz z zaznaczeniem że chodzi o coś innego. Są wymieszane ze sobą trzy technologie: wykonywania zdjęć w warunkach wysokiego kontrastu, za pomocą składania różnie "wywołanych" kawalków tego samego negatywu, za pomocą składania z różnych ujęć różnie naświetlonych. Wykonywanie plików o wielkiej dynamice. dla urządzeń z np monitorami plazmowymi.

Formaty. Racja, przy jpg na najwyższej rozdzielczości w moim Canonie jest podobnie i trudno rozróżnić jpg od rawa. Tym niemniej taka możliwość jest w skanerach: bmp, albo tiff 8 bitów. Rożnica jest poważna Tu Masonie powiem , że problem nie tyle techniczny, co w robionym zamieszaniu, ale ja osobiście wolałbym mieć możliwość zapisu tiff 8 bitów. Jeśli chodzi o pliki skanowane, to jak się zapisze do tiffa to można spokojnie zastosować "krawędzie" i wylezą tylko krawędzie obrazu, a jak mam jpg to wylezie np na niebie jratka kompresji. To się da, bo nie takie rzeczy ze szwagrem, ale po co zaraz wołać szwagra?

Awatar użytkownika
Lord Wader
Psztymulec
Posty: 901
Rejestracja: czw, 19 lip 2007 21:06

Post autor: Lord Wader » ndz, 02 lis 2008 00:04

Wreszcie mogłem przeczytać pełny tekst :-) Pod wrażeniem jestem, ale jak to bywa chciałbym trochę popolemizować. Nie od razu i nie drastycznie, bo i do powtórnego czytania jeszcze wrócić muszę.

Wstępnie podrzucę kwestię RAW-ów. Nie wnikając zbytnio w szczegóły techniczne, istotną zaletę (przynajmniej dla mnie) stanowi możliwość łączenia kilku "wersji" jednego ujęcia, celem uzyskania większej rozpiętości tonalnej. Ale główną, moim zdaniem, a właściwie dla mnie, zaletą zapisu RAW, jest fakt, że to ja decyduję o odcięciu zbędnych informacji, a nie programiści aparatu ;-)
Czy świat się wiele zmieni, jeżeli z młodych gniewnych wyrosną starzy wkurwieni?
Gdyby istniały światy równoległe, wszyscy bylibyśmy łajdakami :-D

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3402
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » ndz, 02 lis 2008 09:00

Lordzie, jeśli chodzi o raw-y to jeśli widzisz różnicę, warto i zapisywać i oczywiście kupować wielkie karty pamięci. Wiem doskonale, że można na kompie pokombinować z krzywymi i skorygować zdjęcie zupełnie inaczej niż robi się to "z automatu" . Oczywiście raw jest przydatny, czasami niezbędny.Mogę się mylić w ocenie statystyki, wnoszę, że 8 bitów wystarcza z tego, że standardowo tak zapisują skany zakłady foto, to ma(ją) mój (moje) skanery z zstrzeżeniem że jeden jest naprawdę do filmów.

Awatar użytkownika
Lord Wader
Psztymulec
Posty: 901
Rejestracja: czw, 19 lip 2007 21:06

Post autor: Lord Wader » wt, 04 lis 2008 18:06

Muszę kiedyś sporządzić przykładowe obrazki z przetwarzaniem 8 i 16 bitowym. Jeśli obrazka nie zmieniamy, albo czynimy to w niewielkim stopniu, to różnice maja prawo być nieistotne. Gdyby jednak przychodzi ochota na bardziej wnikliwe dopracowanie, to 16 bitów jest jak znalazł. Różnicę widać na histogramach. W 8 bitowych pojawiają się dosyć często dziury, zaczyna brakować ciągłości tonów. 16 bitowe radzą sobie z tym znacznie lepiej.

Jak już wspomniałem, do pewnych fragmentów teksu jeszcze powrócę. Jako całość jest świetnym ostrzeżeniem przed "tryndami" ;-) Chyba znakomicie się wpisuje również w obłąkańczy bieg informatyki. Już nie wiadomo kto, kogo napędza. Czy sprzętowcy programistów, czy odwrotnie. :-D
Czy świat się wiele zmieni, jeżeli z młodych gniewnych wyrosną starzy wkurwieni?
Gdyby istniały światy równoległe, wszyscy bylibyśmy łajdakami :-D

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3402
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » wt, 04 lis 2008 20:51

Lordzie, dzięki za uwagi. Jak się zdaje trzeba będzie to trochę inaczej napisać.

Awatar użytkownika
Lord Wader
Psztymulec
Posty: 901
Rejestracja: czw, 19 lip 2007 21:06

Post autor: Lord Wader » ndz, 09 lis 2008 21:05

baron13 pisze:Lordzie, dzięki za uwagi. Jak się zdaje trzeba będzie to trochę inaczej napisać.
Jeszcze kilka, może nie uwag, tylko luźnych przemyśleń bardziej.

Stara i nowa optyka (obiektywy). Jakby to powiedzieć? Nowe rosną w siłę. Znaczy, trzeba mieć więcej siły do noszenia ;-) Kilka lat temu (jak ten czas mija) odpaliłem zupełnie mimowolnie płytkę CD, która okazała się być reklamowym spamem Canona. Pooglądałem - ładne przekrojowe rysunki właśnie o zmianach konstrukcyjnych w obiektywach. Nowe soczewki, nowe rozwiązania. Nie pamiętam już z jakiego to powodu, ale myśl, która nieodparcie mi się nasunęła... wprowadzane kolejne wady korygowane są przy pomocy kolejnych wynalazków ;-) Przypuszczam jednak, że sporo winy za taki stan rzeczy ponoszą ZOOMY. Kiedyś były rzadkością.

W rozważaniach sprzętowych troszkę inaczej patrzę na aparaty dalmierzowe. Moim zdaniem posiadają ważną zaletę dla reporterów właśnie. Są lżejsze i poręczniejsze od lustrzanek. Sam nie posiadam.

Drobna uwaga dotycząca współzależności wielkości, rozdzielczości matryc i cen aparatów. Wyścig technologiczny uczynił swoje dzisiaj możemy zakupić sprzęt z matrycą 20-22Mpx oraz matrycą pełno-klatkową za cenę poniżej 10000 zł.


Gdy tylko mam okazję zaglądam na półki księgarskie i patrzę co tam nowego. Oprócz sporej ilości genetycznie zmienionych tytułów z pomocą słowa "cyfrowe", przy niewielkich zmianach zawartości (to może być wybaczalne), skręca mnie gdy trafiam na opisy... tfu instrukcje obsługi konkretnego sprzętu, fotografie pokręteł, przycisków sprzętu firmy X bądź Y. Tym wartościowszy jest Twój tekst baronie :-)
Czy świat się wiele zmieni, jeżeli z młodych gniewnych wyrosną starzy wkurwieni?
Gdyby istniały światy równoległe, wszyscy bylibyśmy łajdakami :-D

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3402
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » ndz, 09 lis 2008 23:17

Lorrdzie, co do obiektywów masz rację. Zoomy to komplikacja budowy obniżenie parametrów i podniesienie masy. Każda stalka niemal jest lepsza od zoomów.

Zalety aparatów dalmierzowych. No więc są np. ciche bo nie ma klapiącego lustra, są faktycznie kompaktne i mają prostszą optykę zwłąszcza dla tych obiektywów o ogniskowej krótszej niż odległość na jaką do matrycy czy filmu pozwala się zbliżyć lustro. Podobno idealne do robienia zdjęć w teatrze. Nie próbowałem. Na wszelki wypadek jak mi wpadł w ręce Kijev, zachomikowałem. :P

Ceny aparatów. Się zmieniają. Cieszę się. Oby tak dalej niech tanieją, to se kupię. Na marginesie pojawiła się klasa aparatów bez lustra z podglądem na ekraniku ale matrycami jak w lustrzankach i wymienną optyką. Na ile pojawienie się jest prawdą, zobaczymy, ale coś takiego wyczytałem.

Dzięki za kolejne uwagi, mam zamiar pisać dalej choć Mason sobie skuteczne żarty ze mnie stroi, zakonotuję w kajeciku, jakby się chciało, proszę o jeszcze :-)

Awatar użytkownika
A.Mason
Baron Harkonnen
Posty: 4075
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Post autor: A.Mason » pn, 10 lis 2008 09:42

baron13 pisze:Dzięki za kolejne uwagi, mam zamiar pisać dalej choć Mason sobie skuteczne żarty ze mnie stroi, zakonotuję w kajeciku, jakby się chciało, proszę o jeszcze :-)
Nieprawda! Zadnych zartow sobie nie stroje! No, moze czasem troszeczke zazartuje, ale tak drobniutko i przede wszystkim nie z Ciebie, a z Toba (tak jak na przyklad zdjeciami z ostatniej sesji) ;-P
1) Artykuł 54. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2) Życie zmusza człowieka do wielu czynności dobrowolnych. Stanisław Jerzy Lec

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3402
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » pn, 10 lis 2008 11:38

No cóż, ostrzegłeś mnie jednak, jak wielu rzeczy mogę nie wiedzieć.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » czw, 19 sie 2010 12:57

UWAGA! NA UŻYTEK BCR, FLAMENCO 108 i NOSIWODY! TEN POST, TO ŻART

Mam pytanie, głównie skierowane do Adama, ale nie tylko. Czy nie jest możliwe, że do popełnienia zbrodni smoleńskiej Rosjanie zaangażowali jakiegoś Kaszpirowskiego? Wszyscy wiemy, co potrafił wyczyniać za pośrednictwem telewizora.

Przecież o wiele łatwiej jest zamiast podstępnego "zamglania" lotniska zaćmić w głowie pilotowi, prawda?

Może podsuńmy ten trop niestrudzonemu tępicielowi nieprawości komuny, p. Macierewiczowi.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2210
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » czw, 19 sie 2010 15:05

ElGeneral pisze:UWAGA! NA UŻYTEK BCR, FLAMENCO 108 i NOSIWODY! TEN POST, TO ŻART

Mam pytanie, głównie skierowane do Adama, ale nie tylko. Czy nie jest możliwe, że do popełnienia zbrodni smoleńskiej Rosjanie zaangażowali jakiegoś Kaszpirowskiego? Wszyscy wiemy, co potrafił wyczyniać za pośrednictwem telewizora.

Przecież o wiele łatwiej jest zamiast podstępnego "zamglania" lotniska zaćmić w głowie pilotowi, prawda?

Może podsuńmy ten trop niestrudzonemu tępicielowi nieprawości komuny, p. Macierewiczowi.
A najlepsze, że w tym miejscu fikcja miesza się z rzeczywistością. Spotkałem podczas swojej podróży po Syberii faceta, co twierdził, że przez 8 lat pracował w instytucie psychotroniki ZSRR (jakoś podobnie się to nazywało). M.in. robili eksperymenty z przekazywaniem myśli, obrazów, emocji na odległość. Grupa jechała na Nową Ziemię (mieli tam jakąś filię chyba), a druga, pod Leningradem natężała się, aż trzeszczało. W końcu także na polu zbrojeń, gdyby udało się doprowadzić te wszystkie para-, psycho- i tele- do użytecznego w wojsku poziomu, można by skierować na złom całą kosztowną w utrzymaniu broń. Ale chyba im się nie udało osiągnąć poważnych rezultatów - albo (oto temat na książkę) udało, ale w ostatniej chwili komuna im padła vel KGB ich porwało i utajniło w Jakucji, vel coś innego...
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » czw, 19 sie 2010 16:21

Flamenco! Absolutnie bez jaj! Przepraszam, nie doceniłem cię!
Chapeaux bas!
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3402
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » czw, 19 sie 2010 21:50


Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » pt, 20 sie 2010 08:10

Adamie, może byś mnie oświecił, jaki też wkład naukowy do prac waszego zespołu wnosi ten doktor od teologii? Czyżby w Kościelnych annałach były zapiski o podobnych zjawiskach?
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

ODPOWIEDZ