Sztuka fantastyczna, sztuka w fantastyce

czyli wszystko o periodykach, które nie są Fahrenheitem

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
eses
Psztymulec
Posty: 984
Rejestracja: sob, 01 paź 2005 19:59

Post autor: eses » wt, 31 paź 2006 12:44

No cóż, w tej sytuacji, jako człowiekowi, który ma w papierach zawód "krytyk filmowy" pozostaje mi tylko pójść do kąta i się zawstydzić, bom okazał się osobą kompletnie niepotrzebną ;)
BB + PnL = 66,6%...
I więcej w formie książki nie będzie ;)

Awatar użytkownika
kaj
Kadet Pirx
Posty: 1265
Rejestracja: śr, 28 wrz 2005 13:50

Post autor: kaj » wt, 31 paź 2006 12:45

Ależ krytycy są potrzebni. Jako wsparcie dla twórców i odbiorców. I jako chłopcy do bicia.
Romek P. pisze:Ciekawe, że ja w tym tekście widzę krytyka, któremu odbiło, a Ty księdza Bonieckiego... ;P
Bo chyba w Krakowie nie chodziło o sztukę, tylko o kobietę.

Awatar użytkownika
Romek P.
Pćma
Posty: 244
Rejestracja: wt, 30 sie 2005 21:05
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Romek P. » wt, 31 paź 2006 12:48

kaj pisze:Bo chyba w Krakowie nie chodziło o sztukę, tylko o kobietę.
Ależ skądże znowu! Była to krytycznoliteracka ocena wierszy ;P
Strona autorska: http://romualdpawlak.pl

Awatar użytkownika
Romek P.
Pćma
Posty: 244
Rejestracja: wt, 30 sie 2005 21:05
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Romek P. » wt, 31 paź 2006 12:51

eses pisze:No cóż, w tej sytuacji, jako człowiekowi, który ma w papierach zawód "krytyk filmowy" pozostaje mi tylko pójść do kąta i się zawstydzić, bom okazał się osobą kompletnie niepotrzebną ;)
Oj nie, krytycy są bardzo potrzebni, tylko niekoniecznie w roli tych Mędrców, co to ustalają hierarchię dziobania. Czyli nie w roli Aeropagu, raczej w formie pomocy czytelnikowi, swoistego ciała doradczego, bez pretensji do narzucania mu swoich gustów i pieprzenia, że jest głupi, gdy się z gustami krytyków nie zgadza tenże czytelnik.
Strona autorska: http://romualdpawlak.pl

Awatar użytkownika
eses
Psztymulec
Posty: 984
Rejestracja: sob, 01 paź 2005 19:59

Post autor: eses » wt, 31 paź 2006 12:56

Za chwilę znowu wdepniemy na temat nieistnienia kanonu fantastyki ;) Bo przecież ktoś, qrde, powinien być w tej dziedzinie autorytetem ;) Chyba ;)
BB + PnL = 66,6%...
I więcej w formie książki nie będzie ;)

Awatar użytkownika
taki jeden tetrix
Niezamężny
Posty: 2048
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 20:16

Post autor: taki jeden tetrix » wt, 31 paź 2006 14:32

kaj pisze:
Romek P. pisze:Ciekawe, że ja w tym tekście widzę krytyka, któremu odbiło, a Ty księdza Bonieckiego... ;P
Bo chyba w Krakowie nie chodziło o sztukę, tylko o kobietę.
Zaczęło się od tego tekstu, po czym stało się takie coś.

Osobiście kibicuję Markowskiemu :D
"Anyone who's proud of their country is either a thug or just hasn't read enough history yet" (Richard Morgan, Black Man)
"Jak ktoś chce sypiać ze skunksami, niech nie płacze, że mu dzieci śmierdzą" (Etgar Keret)

Awatar użytkownika
Romek P.
Pćma
Posty: 244
Rejestracja: wt, 30 sie 2005 21:05
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Romek P. » wt, 31 paź 2006 15:38

taki jeden tetrix pisze:Osobiście kibicuję Markowskiemu :D
Ja też. Dogłebnie się zachwyciłem tym felijetonem:
http://czytelnia.onet.pl/0,1369220,1,artykuly.html
Strona autorska: http://romualdpawlak.pl

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » wt, 31 paź 2006 16:18

Hyhy. Skoro już o tym mowa, to chciałabym zapytać z czyjego poruczenia, i na czyją wodę jest to młyn, ta niby dyskusja!
Insynuacje, jakoby niejaki R.P. i niejaka E. (drugi inicjał nieznany) mówili coś o przekładaniu się wyników sprzedaży na jakość dzieła są robotą wiadomych sił. I my te siły zlustrujemy.
Swoją drogą, ale tym ludziom odp*****la. Ojjjjjjj
Idę to czytać, ten przyczynek do sztuki w sztuce.
Edit.
Felieton śliczności, a i po ryju też było na miejscu.
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
taki jeden tetrix
Niezamężny
Posty: 2048
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 20:16

Post autor: taki jeden tetrix » wt, 31 paź 2006 18:39

No to w dyrdy pędzę donieść, że tegoż Markowskiego o dwa tygodnie starszy tekst "Bereza do Berezy!" to naprawdę genialna jazda z brzytwą, a w najnowszym TP jest "Rym do rondla", i też jest nader fajowo.
O ja nikczemny offtopiarz :D
"Anyone who's proud of their country is either a thug or just hasn't read enough history yet" (Richard Morgan, Black Man)
"Jak ktoś chce sypiać ze skunksami, niech nie płacze, że mu dzieci śmierdzą" (Etgar Keret)

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » wt, 31 paź 2006 19:55

TJT wstydzisz się? Ja też.
FTSL
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

JeRzy

Post autor: JeRzy » śr, 01 lis 2006 17:56

Getto fantastyczne będzie istniało tak długo, jak długo ludziom - niezależnie od tego, po której stronie "barykady" się znajdą - kryterium fantastyczności będzie przeszkadzać w ocenie rzeczywistej wartości utworu.

Kilka miesięcy temu w "Nowej Fantastyce" pojawiło się znakomite opowiadanie Erica M. Witchey'a "Tao Flynna". Obserwowałem wówczas dyskusję, jaka wywiązała się na forum magazynu. Dla rozmówców ważniejsze było to, czy tekst zawiera jednoznaczne elementy fantastyczne i nadaje się do publikacji w NF, niż to, że to kawał dobrej prozy. Podobna dyskusja toczyła się miesiąc temu w związku z humorystyczną miniaturą "Sztuka jedzenia w wannie" Michała Speiera, a w tym miesiącu forumowicze debatują nad zwycięskim w konkursie grozy opowiadaniem "Smycz" Pawła Deptucha - czy kwalifikuje się ono do gatunku, czy nie. Jakość tekstu schodzi na drugi plan - ważniejsze stają się szufladki.

Trudno się zatem dziwić, że w tzw. "głównym nurcie" mamy do czynienia z podobnym rozumowaniem i kwestia przynależności tekstu do fantastyki staje się pierwszym kryterium jego oceny (a niekiedy dyskwalifikacji na starcie). Literaccy rasiści mogą się znaleźć wszędzie. Tymczasem podział na gatunki powinien pełnić rolę służebną - porządkować rozmaite tendencje na użytek teorii literatury, pomagać czytelnikom wyszukać coś w ich guście w całokształcie dostępnej twórczości. A nie zamykać ludzi na utwory, które nie pasują do takich czy innych szufladek, bo to zwykła głupota.

Tym cenniejsze stają się takie przedsięwzięcia jak siostrzane serie "Salamandra" Rebisu i "Kameleon" wydawnictwa Zysk i S-ka, w których nie ma mowy o podobnej barierze gatunkowej. Obok "Dziennika Bridget Jones" stoi "Gormenghast", obok "Forresta Gumpa" - "Autostopem przez Galaktykę", obok "Pachnidła" - "Neuromancer", itd. Analogicznie, w kolekcji DVD wypuszczonej przez "Gazetę Wyborczą" znajdziemy "Imię róży", "2001: Odyseję kosmiczną", "Casablankę" i "Mad Maxa" - liczy się jakość, nie gatunek.

Jeżeli pójdziemy tym torem rozumowania, dalsze dyskusje na temat "sztuka a fantastyka" stają się bezcelowe.

Awatar użytkownika
A.Mason
Baron Harkonnen
Posty: 4075
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Post autor: A.Mason » śr, 01 lis 2006 18:22

JeRzy pisze:Dla rozmówców ważniejsze było to, czy tekst zawiera jednoznaczne elementy fantastyczne i nadaje się do publikacji w NF, niż to, że to kawał dobrej prozy.
Pomimo ze z ogolna wymowa sie zgadzam, imho zacytowany wyzej argument jest jednak naduzyciem.
Pomijajac wypowiedzi wyraznie czepialskie na temat takich tekstow, czytelnicy kupujacy czasopismo z fantastyka w tytule chca czytac fantastyke. I nie mozna miec im za zle, ze nie zycza sobie w swojej gazecie zadnych innych tekstow, nawet jesli te bylyby wybitnymi arcydzielami literatury.

--
______________

Mosci krolu - powiedzial doktor - byc zjedzonym jest bardzo niezdrowo.
Prawdopodobnie zechca wasza krolewska mosc upiec na roznie, a ze bialko
scina sie od goraca, wiec wasza krolewska mosc...
J.Korczak - "Krol Macius I"

Awatar użytkownika
taki jeden tetrix
Niezamężny
Posty: 2048
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 20:16

Post autor: taki jeden tetrix » śr, 01 lis 2006 18:35

A.Mason pisze:Pomijajac wypowiedzi wyraznie czepialskie na temat takich tekstow, czytelnicy kupujacy czasopismo z fantastyka w tytule chca czytac fantastyke. I nie mozna miec im za zle, ze nie chca w swojej gazecie zadnych innych tekstow, nawet jesli ten tekst bylby wybitnym arcydzielem.
Na przywołanej "humorystycznej" miniaturze nawet korekta poległa, więc czegóż chcieć od czytelników :D
Żeby nie być posądzonym o gołosłowność - passus o kanapkach, s. 62: "[ser] wtapia się niejako, przyssawa oślizgle, przylega natrętnie do swojej ofiary" itepe, itede - podkreślenie moje.
Kolekcja DVD Wyborczej nie miała w nazwie nic o fantastyce, dobór filmów potrafił ciężko zdziwić (the best of Tom&Jerry :D ), więc nie do końca rozumiem argument...
"Anyone who's proud of their country is either a thug or just hasn't read enough history yet" (Richard Morgan, Black Man)
"Jak ktoś chce sypiać ze skunksami, niech nie płacze, że mu dzieci śmierdzą" (Etgar Keret)

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2210
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » śr, 01 lis 2006 21:02

No dobrze. Sztuka fantastyczna.
Nasi:
  • Lem - seria opowiadań Cyberiadowych, Tichy, powieści
    Dukaj - Inne pieśni, Extensa
    Zajdel - Paradyzja, Limes inferior
Nie nasi (pomijam oczywistości):
  • Aldiss - trylogia Helikonii, Cieplarnia
    Zelazny - Pan światła
oraz inni

I o czym tu gadać? Są pozycje, które fantastykę nobilitują. Jak się je czyta, to się tak robi, że (cytując innego pisarza z getta polskiego) aż... Ale bezpieczniej dla niej będzie, jeżeli pozostanie tam, w dole, z ludem, jako literatura (oraz inne przejawy) rozrywkowa. Tak naprawdę to tam (czyli tu) kreują się pomysły, trendy i czasem ktoś zostaje stąd, nie stamtąd, na Olimp podniesiony. Faktem jest, że raczej pośmiertnie, ale za to pewniej :-), bo doceniona zostaje jakość bez znajomości.
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
kaj
Kadet Pirx
Posty: 1265
Rejestracja: śr, 28 wrz 2005 13:50

Post autor: kaj » czw, 02 lis 2006 06:47

Ale bezpieczniej dla niej będzie, jeżeli pozostanie tam, w dole, z ludem, jako literatura (oraz inne przejawy) rozrywkowa.
Kolejny fałszywy podział. Sztuka jest rozrywką. m.in.

ODPOWIEDZ