F&SF w wersji polskiej

czyli wszystko o periodykach, które nie są Fahrenheitem

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
mc
Sepulka
Posty: 97
Rejestracja: czw, 31 maja 2007 15:38

Post autor: mc » czw, 09 lut 2012 11:54

To ja dodam do tej wieści jeszcze coś od siebie, jako redaktor prozy polskiej w magazynie: wszystkie teksty do mnie nadesłane, "zamrożone" itp., niniejszym zostają uwolnione. Jeśli Autorzy spróbują szczęścia w innych redakcjach, będę za nich trzymał kciuki i z ciekawością wypatrywał znanych mi ze skrzynki redakcyjnej nazwisk. Wszystkich tych, którym z różnych przyczyn nie odpowiedziałem, przepraszam. Wszystkim tym, z którymi udało się nawiązać współpracę i opublikować ich teksty - bardzo dziękuję.

Do zobaczenia, mam nadzieję, na szlaku.


Michał Cetnarowski

Awatar użytkownika
mr.maras
C3PO
Posty: 887
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 14:34

Post autor: mr.maras » czw, 09 lut 2012 17:58

Fenix, Hyperion, Ubik, Fantasy, Sfera, Voyager, Złoty Smok, Sfinks, Isaac Asimov Magazine, Fantasy &Science Fiction itd.. Długa lista porażek jakie wyobraźnia odniosła w zderzeniu z twardą, materialną rzeczywistością. A może za mało było tej wyobraźni na starcie?
po przeczytaniu spalić monitor

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23434
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » czw, 09 lut 2012 18:14

Zapomniałeś o Magazynie Fantastycznym.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
mr.maras
C3PO
Posty: 887
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 14:34

Post autor: mr.maras » czw, 09 lut 2012 18:48

Nie zapomniałem. Przestałem zbierać i śledzić losy MF gdy wyjechałem z kraju. Czasami, podczas wakacji w Polsce, znajdowałem MF w Empiku. Naprawdę, byłem pewny, że kaprys Roberta Zaręby wciąż trwa ;)
Ostatnio zmieniony czw, 09 lut 2012 18:56 przez mr.maras, łącznie zmieniany 1 raz.
po przeczytaniu spalić monitor

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23434
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » czw, 09 lut 2012 18:51

Może i kaprys... Ja tam mojego incydentalnego udziału w tym kaprysie się nie wstydzę.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
mr.maras
C3PO
Posty: 887
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 14:34

Post autor: mr.maras » czw, 09 lut 2012 18:58

Nie w tym sensie kaprys. To był bardzo pozytywny kaprys. Jeden facet wykładał kasę i robił z pasją magazyn o tym, co sam lubi. I co ja lubię. Zatem pełen szacun.
po przeczytaniu spalić monitor

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23434
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » czw, 09 lut 2012 19:04

Aha, w tym sensie. No cóż, odebrałem tak, jak odebrałem, bo nieszczęsnemu MF od początku odmawiano sensu istnienia (co z ekonomicznego punktu widzenia mogło być zresztą słuszne). Tak czy inaczej, trochę niezłych tekstów się tam pojawiło.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Rheged
Stalker
Posty: 1931
Rejestracja: pt, 16 wrz 2005 14:35

Post autor: Rheged » pt, 10 lut 2012 00:26

Heh, a ja publikowałem i w MF, i w F&SF. I oba pisma zmarły. Klątwa?
Emil 'Rheged' Strzeszewski
Pipe of the rising sun, Sympathy for the pipe
Pipe of the storm, Born to be pipe

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23434
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » pt, 10 lut 2012 08:43

To może byś w Newsweeku coś opublikował?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Młodzik
Lord Ultor
Posty: 4743
Rejestracja: wt, 10 cze 2008 14:48
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Młodzik » pt, 10 lut 2012 11:33

Eee, prędzej w "Uważam Rze". Do szewskiej pasji doprowadza mnie to czasopismo :P.

Awatar użytkownika
Ilt
Kameleon Super
Posty: 2691
Rejestracja: pt, 02 paź 2009 15:45

Post autor: Ilt » pt, 10 lut 2012 11:48

Weź wydaj lepiej coś w FS, bo AFAIK przez ich opieszałość/nieudolność/łatewa na kolejny tom Arcymaga Rudazowa to sobie poczekam wieczność. ]:->
The mind is not a vessel to be filled but a fire to be kindled.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 23434
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » pt, 10 lut 2012 11:56

Młodzik pisze:Eee, prędzej w "Uważam Rze". Do szewskiej pasji doprowadza mnie to czasopismo :P.
Bo zamiast Mazurka i Zalewskiego czytasz Łysiaka.
NMSP
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Rheged
Stalker
Posty: 1931
Rejestracja: pt, 16 wrz 2005 14:35

Post autor: Rheged » sob, 11 lut 2012 13:17

Ilt pisze:Weź wydaj lepiej coś w FS, bo AFAIK przez ich opieszałość/nieudolność/łatewa na kolejny tom Arcymaga Rudazowa to sobie poczekam wieczność. ]:->
Były takie plany, były takie umowy. Nie ma już takich planów, ani takich umów.
Emil 'Rheged' Strzeszewski
Pipe of the rising sun, Sympathy for the pipe
Pipe of the storm, Born to be pipe

Awatar użytkownika
nosiwoda
Strategos
Posty: 5325
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » pn, 13 lut 2012 08:51

To nie są droidy, których szukacie.
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
Darth_Franek
Fargi
Posty: 318
Rejestracja: ndz, 19 paź 2008 21:59
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Darth_Franek » czw, 23 lut 2012 09:05

Alfi pisze:Może i kaprys... Ja tam mojego incydentalnego udziału w tym kaprysie się nie wstydzę.
A mogę "pociągnąć" języka? We w sam raz udało mi się skompletować. Gratulować "zaparcia" R.Z.-towi. Alfi - nie zdążyłem jeszcze przypisać forumowego nicka do personaliów (lii ?) przetaczających się przez łąmy naszych periodyków. Da radę jaką małą prezentację? W sensie Who is ?
Wtedy, gnany ciekawością, przetrzepię stosik z MFem i wyrobię sobie jakieś zdanie nie tylko na podstawie postów na FF.

Może być privem

Ad rem: Szkoda niebo-szczyka. Z drugiej strony, po zapoznaniu się z nekrologiem, naszła mnie refleksja w kwestii chłonności rynku. I to nawet nie tyle jego wydolności finansowej, ile możliwościom konsumpcyjnym nawet ambitnego i wydajnego połykacza liter.

Co do mnie - mam trzy numery i żadnego nie przeczytałem w całości. Skupiając się zresztą raczej na krótkich tekstach i procesie faktograficznym. Co prawda w dużej mierze wynika to z faktu dwuletniego już penetrowania obszarów literatury, które mogą poszczycić się takim osiągnięciami, jak np. wielowątkowa powieść z kluczem "Program Operacyjny Kapitał Ludzki" czy też mrożący krew w żyłach thriller "Zasady kontroli realizacji projektów POKL". Nie mówiąc o ceberpunkowych "Zasadach rozliczania projektów realizowanych w POKL"... brrrr.

A żeby powyższe było ad rem, zapytam MC, czy redakcja próbowała sięgać po środki zewnętrzne?
"...nikt nie zna ścieżek gwiazd..."
-------------------------------------------------------
Oszołomy wszystkich światów łączcie się !

ODPOWIEDZ