Pisanie o pisaniu - ciekawy artykuł :)

czyli wszystko o periodykach, które nie są Fahrenheitem

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Hitokiri
Yilanè
Posty: 3642
Rejestracja: ndz, 16 kwie 2006 15:59
Płeć: Kobieta

Pisanie o pisaniu - ciekawy artykuł :)

Post autor: Hitokiri » śr, 11 lip 2007 00:38

Tutaj można przeczytać całkiem ciekawy artykuł, o tym jak pisać :) Rady w nim, mogą się komuś baaardzo przydać. Dodam, że tekst ozdobiony jest ilustracjami autorki, a niektóre wręcz powalają[mój faworyt, to obrazek ze szpadlem ^^].
"Ale my nie będziemy teraz rozstrzygać, kto pracuje w burdelu, a kto na budowie"
"Ania, warzywa cię szukały!"

Wzrúsz Wirusa! Podarúj mú "ú" z kreską!

Awatar użytkownika
Dabliu
ZakuŻony Terminator
Posty: 3221
Rejestracja: wt, 22 sie 2006 20:22
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Dabliu » śr, 11 lip 2007 01:30

Haha... A to
O ile jeszcze lwy podbiegunowe można od biedy przełknąć, jeżeli autor dostatecznie przekonująco je przedstawi, o tyle nieuzasadnione wyczynianie cudów z podstawowymi prawidłami fizyki i biologii spotka się z potępieniem większości czytelników (nie wszystkich, bo istnieje frakcja, która uważa, że istotnie autor ma prawo pisać, co mu się żywnie podoba i na przykład wmawiać czytelnikowi, że najlepszą metodą znoszenia upału w trakcie podróży czołgiem po pustyni jest rozebranie się do naga i jechanie na pancerzu tegoż czołgu).
niezła zlewa z "Autobahn nach Poznań" :)))
Miałem to samo, jak to czytałem... :)

Xiri
Yilanè
Posty: 3949
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » śr, 11 lip 2007 09:14

Ha! Wiedziałam, że to Achika pisała :D
Dokładnie takie uwagi dawała mi kiedyś na NF, jak np.:
Zapewne chcą, żeby ich tekst brzmiał piękniej i mądrzej, ale w czym zdanie „Aragorn dokonał dynamicznego przemieszczenia swojego ciała na górną część organizmu zwierzęcia wierzchowego” jest lepsze od „Aragorn wskoczył na konia"?
A to chyba było zainspirowane nawet moim tekstem :>
Powierzchnia ekstragalaktycznej planety Irix była pokryta wąwozami powstałymi na skutek erozji oraz kraterami po uderzeniach meteorów o sile dochodzącej do 1000 megaton. Luke Skywalker szedł ostrożnie, omijając utwory piroklastyczne.
Normalnie cytat z mego opka. Ale obciach :D
pyskiem nafaszerowanym homodontycznymi zębami o kształcie stożka.
Te obrazki z pisarzem szperającym po książkach i szukającym nazw części zbroi krasnoluda, to jakbym siebie widziała :>

Niezły artykuł. Skopiuję sobie i poczytam w domu.

Awatar użytkownika
Karola
Mormor
Posty: 2245
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 23:07

Post autor: Karola » śr, 11 lip 2007 09:42

Dabliu pisze:
na przykład wmawiać czytelnikowi, że najlepszą metodą znoszenia upału w trakcie podróży czołgiem po pustyni jest rozebranie się do naga i jechanie na pancerzu tegoż czołgu).
niezła zlewa z "Autobahn nach Poznań" :)))
Miałem to samo, jak to czytałem... :)
Już nie pamiętam za dobrze opowiadania, ale osobiście jeśli miałabym wybierać jazdę przez pustynię w upale wewnątrz w sumie małego czołgu, w zaduchu spowodowanym wydychanym dwutlenkiem, smrodzie spoconych ciał lub na zewnątrz na pancerzu - zapewne wybrałabym to drugie. Może rozbieranie się do naga bym sobie odpuściła, chociaż kto wie... :):):)
Indiana Jones miał brata. Nieudacznika rodem z Hiszpanii. Imię brata nieudacznika brzmiało Misco. Misco Jones.

Awatar użytkownika
Millenium Falcon
Saperka
Posty: 6835
Rejestracja: pn, 13 lut 2006 18:27

Post autor: Millenium Falcon » śr, 11 lip 2007 09:55

Karola pisze:na zewnątrz na pancerzu - zapewne wybrałabym to drugie. Może rozbieranie się do naga bym sobie odpuściła, chociaż kto wie... :):):)
Na pancerzu? Na pustyni, w upale? Przecież to patelnia do kwadratu... Chciałabyś zostać jajkiem sadzonym (rozebranym czy nie, to już inna sprawa)?
ŻGC
Imoł Afroł Zgredai Padawan
Scissors, paper, rock, lizard, Spock. - Sheldon Cooper

Xiri
Yilanè
Posty: 3949
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » śr, 11 lip 2007 09:58

Jazda na pancerzu? Mięso smażone murowane :)
Oglądałam sporo filmów, gdzie były scenki z czołgami na pustyni, i załoganci wygrzewali się na nich, ale tylko w mundurach letnich i w czasie postoju.

Ja bym wcale nie jechała czołgiem za dnia, lecz poczekała na noc (przed burzami piaskowymi chroniłby pancerz, a przed mrozem - temperatura na pustyni spada poniżej zera - podgrzewanie i energia pracujących urządzeń). Jeśli to musiałby być dzień, wyszłabym na zewnątrz i przespacerowała się z 30 minut obok maszyny. Jeśli ktoś już musi na niej siedzieć, niech chociaż położy pod siedzenie jakąś szmatę (materiał na głowę także obowiązkowy). Ewentualnie można wejść do koszyka, jaki jest np. u pattonów, jeśli nie byłoby w nim amunicji ;p

Awatar użytkownika
Ignatius Fireblade
Kameleon Super
Posty: 2710
Rejestracja: ndz, 09 kwie 2006 12:04

Post autor: Ignatius Fireblade » śr, 11 lip 2007 10:27

Przeczytałem z wielką radochą. O wiele większą było wyszukiwanie, że "Hej, jak też tak mam/miałem". Ogólnie, to wszystkie te zasady mam wbite do łba od jakiegoś czasu. Niestety, często-gęsto się o nich zapomina (znaczy, ja zapominam) i wtedy powstają potworki.

Ale felieton świetny :)
- Na koniec zadam ci tylko jedno pytanie. Co ci wyryć na nagrobku?
- Napisz: "Nie ma lekarstwa na brak rozumu".
"Black Lagoon" #10 Calm down, two men PT2

Awatar użytkownika
Millenium Falcon
Saperka
Posty: 6835
Rejestracja: pn, 13 lut 2006 18:27

Post autor: Millenium Falcon » śr, 11 lip 2007 10:48

Rysunki jeszcze lepsze;)
Xiri pisze:Oglądałam sporo filmów, gdzie były scenki z czołgami na pustyni, i załoganci wygrzewali się na nich, ale tylko w mundurach letnich i w czasie postoju.
Powiem tak - zdarzyło mi się w upał jechać samochodem. A na postoju niechcący dotknęłam karoserii. Jak sobie na miejsce upału polskiego podstawię pustynię postapo, a na miejsce karoserii samochodu pancerz, i jak pomyślę, że mam to dotknąć gołą skórą, czy nawet przez materiał... Brrr! (A raczej głośne, bolesne auć!)
ŻGC
Imoł Afroł Zgredai Padawan
Scissors, paper, rock, lizard, Spock. - Sheldon Cooper

Awatar użytkownika
Ignatius Fireblade
Kameleon Super
Posty: 2710
Rejestracja: ndz, 09 kwie 2006 12:04

Post autor: Ignatius Fireblade » śr, 11 lip 2007 10:57

Zgadzam się, rysunki rządza :D
FTSL
- Na koniec zadam ci tylko jedno pytanie. Co ci wyryć na nagrobku?
- Napisz: "Nie ma lekarstwa na brak rozumu".
"Black Lagoon" #10 Calm down, two men PT2

Matheous

Post autor: Matheous » śr, 11 lip 2007 11:10

Świetne =] A rysunki doskonale oddają to, co miała na myśli autorka. Aż żal, że ich tak mało -.^
Co zaś do wskazówek - wiedza, czego nie robić, a zauważanie, że się to robi i eliminowanie złych nawyków to niestety dwie różne rzeczy :) Zwłaszcza, że czasem się zdarza, że po przeczytaniu maksymalnie przejaskrawionego przykładu ałtorowi wydaje się, że przegina z przymiotnikami wtedy i tylko wtedy, gdy są one przed *każdym* rzeczownikiem - więc jeżeli szafa nie jest drewniana i duża, tylko jest po prostu szafą, to już jest dobrze...

Awatar użytkownika
Dabliu
ZakuŻony Terminator
Posty: 3221
Rejestracja: wt, 22 sie 2006 20:22
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Dabliu » śr, 11 lip 2007 12:01

Karola pisze:
Dabliu pisze:
na przykład wmawiać czytelnikowi, że najlepszą metodą znoszenia upału w trakcie podróży czołgiem po pustyni jest rozebranie się do naga i jechanie na pancerzu tegoż czołgu).
niezła zlewa z "Autobahn nach Poznań" :)))
Miałem to samo, jak to czytałem... :)
Już nie pamiętam za dobrze opowiadania, ale osobiście jeśli miałabym wybierać jazdę przez pustynię w upale wewnątrz w sumie małego czołgu, w zaduchu spowodowanym wydychanym dwutlenkiem, smrodzie spoconych ciał lub na zewnątrz na pancerzu - zapewne wybrałabym to drugie. Może rozbieranie się do naga bym sobie odpuściła, chociaż kto wie... :):):)
Nie chodzi o to, czy wewnątrz, czy na zewnątrz, ale o tę nagość. Blacha rozgrzewa się do takiego stopnia, że oparzenia gwarantowane. Spróbujcie dotknąć rozgrzanego czajnika...
W ogóle na pustyni powinno się nosić ciuchy zasłaniające całe ciało (spójrzcie na Arabów, Berberów, czy Beduinów).
Najzabawniejsze jest to, że w tekście rozbierają się tylko kobiety, do tego te najładniejsze :)
Zastanawiam się tylko, jak radziły sobie z rozżarzonym piaskiem wciskającym się w miejsca intymne i przylepiającym do tychże...
Bo poparzenia słoneczne i te bardziej oczywiste - od gorącej blachy - pomijam... :P

Xiri
Yilanè
Posty: 3949
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » śr, 11 lip 2007 12:05

Millenium Falcon pisze:Rysunki jeszcze lepsze;)
Xiri pisze:Oglądałam sporo filmów, gdzie były scenki z czołgami na pustyni, i załoganci wygrzewali się na nich, ale tylko w mundurach letnich i w czasie postoju.
Powiem tak - zdarzyło mi się w upał jechać samochodem. A na postoju niechcący dotknęłam karoserii. Jak sobie na miejsce upału polskiego podstawię pustynię postapo, a na miejsce karoserii samochodu pancerz, i jak pomyślę, że mam to dotknąć gołą skórą, czy nawet przez materiał... Brrr! (A raczej głośne, bolesne auć!)
Wiesz... na filmach to robią wszystko na niby. A teraz to w ogóle komputery zajmują się 70% filmu :)
Ja kiedyś oparzyłam się o piasek na plaży. A o parapet latem często to mi się to zdarza :/

Awatar użytkownika
Ignatius Fireblade
Kameleon Super
Posty: 2710
Rejestracja: ndz, 09 kwie 2006 12:04

Post autor: Ignatius Fireblade » śr, 11 lip 2007 12:10

Tak btw. piasku... Nie raz widziałem, jak ludzie podskakują na plaży (ba, sam tak robiłem), bo nagrzany piach w stopy parzył XD A jazda w nagrzanym samochodzie, kiedy nawet pospuszczane szyby nie pomagają... Ech...
- Na koniec zadam ci tylko jedno pytanie. Co ci wyryć na nagrobku?
- Napisz: "Nie ma lekarstwa na brak rozumu".
"Black Lagoon" #10 Calm down, two men PT2

Awatar użytkownika
zyto
Mamun
Posty: 176
Rejestracja: wt, 01 maja 2007 17:08

Post autor: zyto » śr, 11 lip 2007 16:23

Artykuł zacny, dzięki za linka. Lekki, łatwy, przyjemny i można dzięki niemu powtykać solidniej do głowy pewne rzeczy, które z niej wciąż starają się dać nogę. Przyklasnę również do chóru oklasków dla rysunków:)
Dawno już na esensję nie zaglądałem, więc nadrobię od razu zaległości:)

Awatar użytkownika
Hitokiri
Yilanè
Posty: 3642
Rejestracja: ndz, 16 kwie 2006 15:59
Płeć: Kobieta

Post autor: Hitokiri » śr, 11 lip 2007 22:50

Ignatius Fireblade pisze:Ogólnie, to wszystkie te zasady mam wbite do łba od jakiegoś czasu. Niestety, często-gęsto się o nich zapomina (znaczy, ja zapominam) i wtedy powstają potworki.
Hehe, ja też tak mam. Znam te wszystkie zasady, ale też o nich zapominam, niestety.

A ten cytat "Aragorn okonał dynamicznego przemieszczenia swojego ciała na górną część organizmu zwierzęcia wierzchowego" od razu mi się skojarzył z komentarzem do tekstu Xiri na FNF :D
"Ale my nie będziemy teraz rozstrzygać, kto pracuje w burdelu, a kto na budowie"
"Ania, warzywa cię szukały!"

Wzrúsz Wirusa! Podarúj mú "ú" z kreską!

ODPOWIEDZ