Esensja i jej blog

czyli wszystko o periodykach, które nie są Fahrenheitem

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
nosiwoda
Strategos
Posty: 5325
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » pn, 26 paź 2009 11:21

TEMAT, MÓJ POST spełnił swą rolę. Kontekst należy rozumieć, panie krytykant. I rozumnie korzystać z deklaracji "EOT".
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
Achika
Ośmioł
Posty: 669
Rejestracja: pt, 22 sie 2008 09:23

Post autor: Achika » wt, 03 lis 2009 08:26

A TUTAJ felieton-komentarz do rankingu, a szczególnie do reakcji nań.
Było pokolenie X, teraz jest pokolenie Ctrl + X.

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1494
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Post autor: Q » śr, 04 lis 2009 19:04

Zestawienie zbiorów opowiadań też już poznałem, przy czym prywatnie postawiłbym zbiory Żerdzińskiego i Grzędowicza najniżej (co nie znaczy, że złe), Zajdla pośrodku, a pozostałe ex-equo nad nim (Lema może ciut wyżej od A.S.a, Dukaja, Huberatha i Brzezińskiej).

(Przyznam, ze kierowałem się tu przede wszystkim swoim - b. subiektywnym - wyczuciem walorów literackich tekstu. I nie podejmuję się bronić tej opinii, jest subiektywna, i tyle.)
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Keiko
Klapaucjusz
Posty: 2200
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » czw, 05 lis 2009 10:39

Achika pisze:A TUTAJ felieton-komentarz do rankingu, a szczególnie do reakcji nań.
A na podstawie naszego forum pisałaś, czy na innych tez były tego typu dyskusje?

Awatar użytkownika
Achika
Ośmioł
Posty: 669
Rejestracja: pt, 22 sie 2008 09:23

Post autor: Achika » czw, 05 lis 2009 10:45

Były. Nie tylko na forach, także na newsach czy jak tam się fachowo listy dyskusyjne nazywają.
Było pokolenie X, teraz jest pokolenie Ctrl + X.

Awatar użytkownika
Keiko
Klapaucjusz
Posty: 2200
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » czw, 05 lis 2009 12:37

Dziękuję.
Ciekawa byłam - bo nie przypuszczałam, że jeden ranking potrafi wywołać tyle emocji.

Awatar użytkownika
Achika
Ośmioł
Posty: 669
Rejestracja: pt, 22 sie 2008 09:23

Post autor: Achika » pn, 21 cze 2010 07:34

W ramach autoreklamy zachęcam do przeczytania mojego felietonu "Diabeł tkwi w szczegółach."
Było pokolenie X, teraz jest pokolenie Ctrl + X.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » pn, 21 cze 2010 08:51

Achiko, w Nidzicy niedawno widziałem jegomościa, który miał miecz w pochwie na plecach. Zademonstrował mi wyciąganie takiego miecza. Da się to zrobić bez trudu przytrzymując pochwę drugą ręką. Sęk w tym, że pochwa nie jest pełna, a nad karkiem masz tylko otwarty z jednej strony uchwyt na klingę.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Achika
Ośmioł
Posty: 669
Rejestracja: pt, 22 sie 2008 09:23

Post autor: Achika » pn, 21 cze 2010 09:36

OK. No cóż, moim informatorom wierzyłam na słowo. Dowód empiryczny jest silniejszy. :-)
Było pokolenie X, teraz jest pokolenie Ctrl + X.

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3650
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » pn, 21 cze 2010 13:20

Zawsze mam ubaw, gdy czytam, słucham takich "jedynie słusznych" metod dotyczących techniki. Jak tymi mieczami? Pewnie to zależy od wielu rzeczy. Np nasłuchałem się o metodach wspinaczki. Można tak, a inaczej to śmierć na miejscu. No i potem bywało, polazłem kominem o kilka metrów dalej niż przewidywała norma przeżycia, diabli wiedzą jakim cudem. Opowieści o strasznych przżyciach podczas asekuracji. Czy można trzymać linę jedną rączką? Można, czasami opór na długości wyciągu jest tak wielki, że nawet przy masywnym locie wystraczy lekko przytrzymać.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Kratistos
Posty: 8408
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » pn, 21 cze 2010 13:25

Bo jak chory chce wyzdrowieć, to nawet medycyna jest bezsilna, baronie.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Navajero
Kameleon Super
Posty: 2696
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Post autor: Navajero » pn, 21 cze 2010 13:39

ElGeneral pisze:Bo jak chory chce wyzdrowieć, to nawet medycyna jest bezsilna, baronie.
Czasami, bo przeważnie daje radę ;)
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3650
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » pn, 21 cze 2010 15:42

Z medycyną nie ma żartów. Generał, ze Zbyszkiem widzieli mnie będzie już 10 lat temu po wizycie u kardiologa. Oj, stanowczo nie ma żartów! A z filmowych hitów technologiznych, to mi jeszcze przypomniał stały numer za zjeżdżaniem na linie. O ile mogę trochę zrozumieć wchodzenie na rękach po linie , to zjazd mnie rozwala. Co, ciekawe chyba w każdym kiosku mozna kupić podręcznik wspinaczkowy, gdzie jest namalowane jak wygląda zjazd w kluczu, to filmowcy upierają się przy swoim. A jak widziałem niedawno popis z udziałem kaskadera, jakiś film hamerykański, to zaś bohater który najpierw biegł w zwykłym ubraniu zjechał ewidentnie w uprzęży i na karabinku (płytce? w kazdym razie "na przyrządach"). No i tak, w kręceniu takich scen musiał brać udział jakiś "znawca". Poten ten sam ekspert się wypowiada o walkach i technice wyjmowania laserwego miecza z ekhem, pochwy. To cytata nawiązująca do Drzewińskiego, a co mamy mu darować choćby po 25 latach? No cóż, problem nazywa się "rozróżnienie świata przedstawionego i prawdziwego". Co prawdziwe nie jest poprawne kompozycyjnie ani scenograficznie. Tak, że z jednym się zgadzam, to owszem, prawda. Służba zdrowia na ogół daje radę. Choć wcale na to nie wygląda.

Awatar użytkownika
Navajero
Kameleon Super
Posty: 2696
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Post autor: Navajero » pn, 21 cze 2010 18:59

baron13 pisze: No cóż, problem nazywa się "rozróżnienie świata przedstawionego i prawdziwego". Co prawdziwe nie jest poprawne kompozycyjnie ani scenograficznie.
Z tym to różnie bywa. Każdy pewnie widział jak na amerykańskich filmach ludziska strzelają trzymając pistolet bokiem, na płask. Technikę tę wyśmiałby każdy instruktor strzelectwa, a jednak sprawa nie jest taka prosta. Jakiś czas temu natrafiłem na podręczniki i dokumenty dotyczące szkolenia strzeleckiego operatorów "Smiersza", gdzie owa technika strzelania "płaskim" pistoletem została opisana. Zaciekawiony - bo sam dawnymi czasy dość intensywnie strzelałem, a takich cudów nie widziały oczy moje - pogadałem ze znajomymi Rosjanami. Okazało się, że technika ta dość często używana jest przez ruski Specnaz, choć jedynie w określonych okolicznościach.
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3650
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » pn, 21 cze 2010 19:17

Hmm... Mam wrażenie, że w ten sposób sprawdzałem pewnego, jak się potem okazało, gładkolufego kałasza. Wiem, że mi mówiono, że tak właśnie, bo zacięcia i skupienie , czy raczej brak. Chyba chodzi o to, że "normalnie" to po trzech pociskach wszystko w niebo, a na płask, to w bok. Kiwak się powinien wypowiedzieć, bo się zna. A z wojennych ciekawostek, pisałem już, w lornecie widać spadające pociski z mośków. I jak się stanie za działem i patrzy po lufie, widać, jak wylatują.
Edit: A jeśli chodzi o scenografię, to coś mi się zdaje, że filmy kompletnie nie nadążają za laboratoriami. Wspólczesna b. droga aparatura pomiarowa AFM to niewielki aparat mieszczący się w obrysie cylindra fi 20 cm wysokość ok 50 cm i do tego sterownik w obudowie kompa, oraz "komp prosty". Żadnych paneli, kolorowych światełek, stoi to na biurku przykryte czarnym pokrowcem z pianki dla wytłumienia dźwięków. Nic nie widać prócz trochę dziwnego interface na ekranie kompa. Atrakcja Joystick z siłownikami, którym można szarpnąć za pojedynczy atom o poczuć siłę z jaką się odrywa. Jest ona odwzorowana z zadaną skalą. Straszy tylko dość toporne wykonanie. Sam sterownik, w penych fragmentach, koszmarny sen elektronika, montaż typu "pająk".

ODPOWIEDZ